Jeśli korzystasz ze zwykłej karty SD UHS-I, dobry czytnik USB 3.x w zupełności wystarczy. Przy karcie SD UHS-II wybierz czytnik, który wprost obsługuje UHS-II – samo złącze USB-C tego nie gwarantuje. Karty CFexpress wymagają natomiast czytnika dopasowanego do konkretnego typu: A lub B.
Najważniejsze jest jednak coś innego: szybkość zgrywania zdjęć nie zależy wyłącznie od czytnika. Liczy się cały łańcuch:
karta pamięci → czytnik → USB → komputer → dysk docelowy.
Jeśli jeden z tych elementów jest wolniejszy od pozostałych, staje się wąskim gardłem. Dlatego zamiast szukać po prostu „najszybszego czytnika kart”, lepiej dobrać go do karty, komputera i sposobu pracy.
Spis treści:
Jaki czytnik kart wybrać? Odpowiedź w 30 sekund
| Używasz | Jakiego czytnika szukać? | Kiedy ma to sens? |
|---|---|---|
| SD UHS-I | Czytnik SD USB 3.x | Większość amatorskich aparatów, starsze korpusy, spokojna fotografia |
| SD UHS-II | Czytnik z wyraźnym oznaczeniem UHS-II | Duże serie RAW, reportaż, fotografia sportowa, wideo |
| microSD | Czytnik microSD lub SD + microSD | Drony, kamery sportowe, rejestratory |
| CFexpress Type A | Czytnik CFexpress Type A | Aparaty korzystające z tego formatu, m.in. wybrane modele Sony |
| CFexpress Type B | Czytnik CFexpress Type B | Nowoczesne aparaty i kamery zapisujące duże ilości danych |
| CompactFlash | Czytnik z obsługą klasycznego CF | Starsze lustrzanki i aparaty profesjonalne |
| Kilka formatów kart | Czytnik wieloformatowy | Praca na kilku aparatach lub starszym i nowszym sprzęcie jednocześnie |
Jeśli nie wiesz, jaki standard ma twoja karta, zacznij właśnie od niej. Nie od rodzaju wtyczki czytnika i nie od liczby podanej na opakowaniu.
Najpierw sprawdź kartę pamięci, dopiero potem wybieraj czytnik
W fotografii ciągle funkcjonuje kilka generacji kart. I właśnie tutaj zaczyna się większość nieporozumień.
Karty SD UHS-I
To nadal jeden z najczęściej spotykanych formatów. Standardowa magistrala UHS-I pozwala na transfer do 104 MB/s. Wiele kart jest wystarczająco szybkich do codziennej fotografii, ale zakup bardzo drogiego czytnika UHS-II nie sprawi automatycznie, że karta UHS-I zacznie przesyłać dane jak UHS-II.
Niektóre karty UHS-I i kompatybilne czytniki producentów wykorzystują dodatkowe rozwiązania pozwalające przekroczyć typowe prędkości standardu. Jeśli zależy ci na takich wynikach, sprawdź kompatybilność konkretnej karty i czytnika, zamiast sugerować się samym napisem UHS-I.
Karty SD UHS-II
UHS-II podnosi maksymalną przepustowość magistrali do 312 MB/s. Kartę UHS-II można łatwo rozpoznać również po dodatkowym rzędzie styków znajdującym się z tyłu.
Jeśli regularnie wracasz z reportażu z dziesiątkami lub setkami gigabajtów zdjęć, różnica między UHS-I i UHS-II przestaje być detalem technicznym. Może oznaczać kilkanaście albo kilkadziesiąt minut mniej czekania na zakończenie importu.
Do kart SD i microSD UHS-II można wykorzystać na przykład Lexar Professional USB-C Dual-Slot Reader, który obsługuje oba formaty.
CFexpress Type A i Type B to nie to samo
W przypadku CFexpress trzeba uważać szczególnie. CFexpress Type A i CFexpress Type B są różnymi fizycznie formatami kart. Nie można kupić po prostu „czytnika CFexpress” i zakładać, że będzie pasował do każdej karty.
CompactFlash Association definiuje trzy formaty CFexpress: Type A, Type B oraz Type C. W sprzęcie fotograficznym najczęściej spotkasz obecnie typ A i B.
Jeżeli aparat korzysta z CFexpress Type A, przykładem czytnika łączącego obsługę tego standardu z klasycznym SD jest ExAscend CFexpress Type A / SD.
Jeżeli korzystasz z CFexpress Type B oraz SD UHS-II, zamiast wozić dwa urządzenia możesz rozważyć Lexar CFexpress Type B / SD UHS-II USB 3.2 Gen 2.
CompactFlash, CFast i CFexpress – podobne nazwy, różne standardy
W starszych aparatach nadal można spotkać klasyczne karty CompactFlash. Nie należy ich mylić ani z CFast, ani z CFexpress.
Jeśli pracujesz jednocześnie na starszym korpusie wykorzystującym CompactFlash i nowszym aparacie z kartami SD, praktyczniejszy może być czytnik wieloformatowy. Przykładem jest Lexar Professional 3-in-1 USB-C, obsługujący SD, microSD oraz CompactFlash.
To znacznie sensowniejsze zastosowanie czytnika „all in one” niż kupowanie wieloformatowego urządzenia tylko dlatego, że ma dużo slotów.
USB-C nie oznacza szybkiego czytnika
To jedna z najważniejszych rzeczy przy zakupie czytnika.
USB-C określa przede wszystkim rodzaj złącza. Nie mówi jeszcze, z jaką szybkością dane będą przesyłane.
Dwa czytniki mogą mieć identyczne gniazdo USB-C, a jednocześnie oferować zupełnie inną przepustowość. Dlatego przy zakupie trzeba sprawdzić nie tylko wtyczkę, ale również obsługiwany standard transmisji i możliwości samego czytnika.
W praktyce na szybkość zgrywania wpływają jednocześnie:
- maksymalna prędkość odczytu karty,
- standard obsługiwany przez slot czytnika,
- przepustowość elektroniki czytnika,
- standard USB lub Thunderbolt,
- przewód, jeśli czytnik korzysta z odłączanego kabla,
- port w komputerze,
- wydajność dysku, na który kopiujesz materiał.
Dlatego szybki czytnik nie przyspieszy wolnej karty. Szybka karta nie pokaże swoich możliwości w wolnym czytniku. A bardzo szybka karta i czytnik niewiele dadzą, jeśli pliki trafiają na wolny dysk.
Najwolniejszy element łańcucha ustala tempo całego transferu.
UHS-I czy UHS-II – kiedy szybszy czytnik naprawdę coś zmienia?
Jeśli korzystasz z karty UHS-I i zgrywasz po sesji kilka lub kilkanaście gigabajtów, wymiana działającego czytnika tylko dlatego, że istnieje UHS-II, najczęściej nie będzie priorytetem.
Sytuacja zmienia się, jeśli karta i aparat obsługują UHS-II, a ty regularnie pracujesz na dużej liczbie zdjęć RAW albo plikach wideo.
| Karta | Czytnik | Co się dzieje? |
|---|---|---|
| UHS-I | UHS-I | Normalna praca w granicach możliwości karty i czytnika |
| UHS-I | UHS-II | Czytnik działa, ale karta pozostaje ograniczeniem |
| UHS-II | UHS-I | Karta działa, ale nie wykorzystujesz pełnych możliwości UHS-II |
| UHS-II | UHS-II | Możesz wykorzystać wyższą przepustowość, jeśli pozostałe elementy systemu nadążają |
To dlatego przy zakupie karty za kilkaset złotych dobrze od razu sprawdzić, czy używany czytnik potrafi wykorzystać jej możliwości.
Ile trwa zgranie 64, 128 albo 256 GB zdjęć?
Producenci lubią podawać maksymalne prędkości, ale dla fotografa dużo bardziej praktyczne pytanie brzmi: ile będę czekać na zgranie całej karty?
Poniższa tabela pokazuje orientacyjny czas transferu przy założeniu utrzymania określonej rzeczywistej prędkości przez cały proces.
| Pojemność materiału | 40 MB/s | 90 MB/s | 180 MB/s | 300 MB/s | 800 MB/s |
|---|---|---|---|---|---|
| 64 GB | 26 min 40 s | 11 min 51 s | 5 min 56 s | 3 min 33 s | 1 min 20 s |
| 128 GB | 53 min 20 s | 23 min 42 s | 11 min 51 s | 7 min 7 s | 2 min 40 s |
| 256 GB | 1 godz. 46 min 40 s | 47 min 24 s | 23 min 42 s | 14 min 13 s | 5 min 20 s |
Obliczenie jest proste:
czas [s] ≈ pojemność [GB] × 1000 / rzeczywisty transfer [MB/s]
To wartości orientacyjne. W realnej pracy transfer może być wolniejszy ze względu na narzut systemu plików, wielkość i liczbę plików, temperaturę urządzenia, wydajność dysku docelowego oraz zachowanie samej karty.
Mimo tego tabela dobrze pokazuje skalę różnicy. Przy 128 GB materiału przejście z rzeczywistych 90 MB/s do około 300 MB/s skraca teoretyczny czas z około 24 minut do około 7 minut.
Jeżeli zgrywasz jedną kartę tygodniowo, może nie mieć to większego znaczenia. Jeżeli po każdym reportażu kopiujesz kilkaset gigabajtów, zaczyna mieć.
Czy wbudowany czytnik kart w laptopie wystarczy?
Tak – jeśli obsługuje standard używanej przez ciebie karty i oferuje wystarczającą wydajność.
Nie ma zasady mówiącej, że zewnętrzny czytnik jest automatycznie szybszy od wbudowanego. W starszych komputerach slot SD rzeczywiście często był wolnym dodatkiem. W nowszych konstrukcjach sytuacja wygląda inaczej.
Przykładowo Apple podaje, że gniazda SDXC w nowszych MacBookach Pro oraz Mac Studio mogą obsługiwać UHS-II. Jeśli pracujesz wyłącznie z kartami SD UHS-II, dodatkowy czytnik może więc wcale nie być potrzebny.
Przed zakupem sprawdź dokumentację swojego komputera i odpowiedz na trzy pytania:
- Czy wbudowany slot obsługuje mój format karty?
- Czy obsługuje mój standard prędkości, np. UHS-II?
- Czy w praktyce transfer jest dla mnie wystarczająco szybki?
Jeśli odpowiedź brzmi trzy razy „tak”, zakup zewnętrznego czytnika nie poprawi automatycznie workflow.
Jeżeli dopiero wybierasz komputer do pracy ze zdjęciami, zobacz również mój poradnik o laptopach do obróbki zdjęć.
Czy lepiej zgrywać zdjęcia przez kabel z aparatu czy przez czytnik?
Zdjęcia można zgrać bez wyjmowania karty – bezpośrednio z aparatu podłączonego do komputera. Nie oznacza to jednak, że jest to zawsze najlepszy sposób.
| Czytnik kart | Aparat podłączony przewodem | |
|---|---|---|
| Wygoda | Wkładasz kartę i możesz odłożyć aparat | Aparat pozostaje podłączony podczas transferu |
| Zasilanie | Czytnik jest zasilany z komputera | Aparat może korzystać z akumulatora lub zasilania USB |
| Szybkość | Zależy od karty, czytnika i USB | Zależy od karty i interfejsu USB w aparacie |
| Różne formaty kart | Można użyć czytnika wieloformatowego | Każdy aparat obsługuje własne karty |
| Praca podczas importu | Aparat pozostaje wolny | Aparat jest zajęty transferem |
Nie ma więc uniwersalnego zwycięzcy pod względem prędkości. Jeśli zgrywasz kilka zdjęć, kabel może być najprostszym rozwiązaniem. Przy dużej liczbie kart, reportażach albo pracy na kilku aparatach osobny czytnik jest zazwyczaj wygodniejszy.
Jaki czytnik kart wybrać do konkretnego zastosowania?
Zamiast układać ranking od „najlepszego” do „najgorszego”, sensowniej dobrać urządzenie do rodzaju kart. Poniższe modele traktuj jako przykłady aktualnie dostępnych rozwiązań, a nie jako ranking oparty na punktach.
Do zwykłych kart SD UHS-I
Jeżeli aparat korzysta z kart SD UHS-I i nie potrzebujesz innych formatów, nie ma powodu kupować dużego, wieloportowego czytnika.
Prostym rozwiązaniem jest SanDisk SD UHS-I USB 3.0. To mały czytnik przeznaczony właśnie do kart SD.
Do SD i microSD UHS-II
Jeżeli fotografujesz na SD, ale korzystasz również z drona lub kamery zapisującej materiał na microSD, wygodniejszy będzie czytnik obsługujący oba formaty.
Lexar Professional USB-C Dual-Slot Reader obsługuje SD i microSD UHS-II, więc nie trzeba korzystać z dodatkowego adaptera microSD → SD.
Do SD, microSD i starszych kart CompactFlash
To scenariusz szczególnie interesujący dla fotografów, którzy nadal korzystają ze starszej lustrzanki.
Lexar Professional 3-in-1 USB-C obsługuje SD, microSD i klasyczny CompactFlash. Zamiast wymieniać czytnik razem z aparatem można więc obsłużyć kilka generacji kart jednym urządzeniem.
Do CFexpress Type A i SD
Jeśli aparat wykorzystuje CFexpress Type A, zwróć uwagę, żeby czytnik wyraźnie deklarował właśnie ten format.
ExAscend CFexpress Type A / SD łączy gniazdo CFexpress Type A ze slotem SD, co może być praktyczne w aparatach wykorzystujących oba typy kart.
Do CFexpress Type B i SD UHS-II
Fotografowie pracujący na korpusach wykorzystujących zarówno CFexpress Type B, jak i SD mogą ograniczyć liczbę urządzeń w torbie.
Lexar CFexpress Type B / SD UHS-II USB 3.2 Gen 2 ma dwa gniazda i wykorzystuje jedno połączenie z komputerem.
Do szybkiego transferu z CFexpress Type B
Jeżeli pracujesz na dużych plikach wideo albo bardzo dużych seriach RAW, czytnik przeznaczony wyłącznie do CFexpress Type B może mieć więcej sensu niż konstrukcja uniwersalna.
Lexar CFexpress Type B USB 3.2 Gen 2×2 Reader jest przykładem rozwiązania projektowanego właśnie z myślą o wysokich transferach z kart CFexpress Type B.
Trzeba tylko pamiętać, że potencjał szybkiego czytnika wykorzystasz dopiero wtedy, kiedy odpowiednio szybkie są również karta, port komputera i dysk docelowy.
Do CFexpress Type B i starszych kart XQD
XQD nadal występuje w części starszych profesjonalnych aparatów. Nie każdy czytnik CFexpress Type B musi jednak obsługiwać XQD, dlatego zgodność trzeba sprawdzić wprost w specyfikacji urządzenia.
Przykładem modelu deklarującego obsługę obu formatów jest Sony MRW-G1 CFexpress Type B / XQD.
Jak bezpiecznie zgrywać zdjęcia z karty pamięci?
Dobry czytnik jest tylko jednym elementem bezpieczeństwa. Znacznie częściej niż przez sam czytnik zdjęcia giną przez zbyt wczesne skasowanie karty, pomyłkę podczas kopiowania albo brak drugiej kopii.
Najprostszy bezpieczny workflow wygląda tak:
- Kopiuj pliki zamiast je przenosić. Oryginały pozostają wtedy na karcie.
- Poczekaj na pełne zakończenie transferu. Nie wyciągaj karty, kiedy system nadal zapisuje lub odczytuje dane.
- Sprawdź skopiowany materiał. Porównaj liczbę plików, rozmiar folderu i otwórz kilka zdjęć z początku oraz końca sesji.
- Przy ważnym materiale użyj weryfikacji checksum. Program kopiujący może wtedy sprawdzić, czy plik zapisany na dysku jest identyczny z plikiem źródłowym.
- Utwórz drugą kopię. Jedna kopia na komputerze nie jest jeszcze pełnym zabezpieczeniem materiału.
- Bezpiecznie wysuń kartę lub czytnik z systemu.
- Dopiero po potwierdzeniu kopii przygotuj kartę do kolejnej sesji. Najczęściej najlepiej formatować ją w aparacie, w którym będzie używana, zgodnie z instrukcją producenta.
Jeśli korzystasz z wielu kart po jednej sesji, przydaje się również prosty system rozróżniania nośników pustych od już zapisanych. Więcej na ten temat znajdziesz w poradniku jak przechowywać i organizować karty pamięci.
Czy checksum naprawdę zwiększa bezpieczeństwo?
Tak, ale warto wiedzieć, co dokładnie robi.
Po zwykłym skopiowaniu plików możemy sprawdzić, czy folder wygląda poprawnie i czy otwierają się zdjęcia. Weryfikacja checksum idzie krok dalej: dla pliku źródłowego i kopii obliczana jest wartość kontrolna. Jeśli obie wartości są identyczne, otrzymujemy znacznie mocniejszy dowód, że dane zostały skopiowane bez zmian.
Przy prywatnych zdjęciach z weekendu może to być przesada. Przy materiale ze ślubu, komercyjnej sesji albo produkcji wideo jest to jednak sensowny element profesjonalnego workflow.
Ważne: checksum potwierdza poprawność konkretnej kopii. Nie zastępuje drugiej kopii bezpieczeństwa.
Czy tani czytnik może uszkodzić kartę?
Nie traktowałbym ceny jako prostego wskaźnika bezpieczeństwa. Droższy czytnik nie daje automatycznie gwarancji, że nigdy nic się nie wydarzy, a tani nie musi niszczyć kart.
Zwracałbym jednak uwagę na:
- pewne osadzenie karty w slocie,
- jakość gniazda i obudowy,
- brak luzów na przewodzie USB,
- stabilną pracę podczas długiego transferu,
- obsługę właściwego standardu karty,
- renomę producenta i gwarancję.
Szczególnie ostrożnie obchodzę się ze starszym CompactFlash, gdzie w czytniku znajdują się delikatne piny. Próba włożenia karty pod złym kątem może skończyć się ich mechanicznym uszkodzeniem.
W przypadku SD i CFexpress konstrukcja jest inna, ale nadal nie ma sensu wciskać karty na siłę. Jeśli karta nie wchodzi swobodnie, najpierw sprawdź jej orientację i zgodność formatu.
Czytnik jest wolny? Zanim kupisz nowy, sprawdź pięć rzeczy
Jeśli transfer jest dużo wolniejszy od oczekiwanego, sam czytnik wcale nie musi być winny.
- Sprawdź kartę. Maksymalny odczyt 90 MB/s oznacza, że czytnik 1000 MB/s nie zrobi z niej karty 1000 MB/s.
- Sprawdź slot czytnika. Karta UHS-II w slocie UHS-I będzie ograniczona możliwościami UHS-I.
- Sprawdź port komputera. To, że wtyczka pasuje do USB-C, nie oznacza jeszcze, że port pracuje w najszybszym dostępnym standardzie.
- Sprawdź kabel. W czytnikach z odłączanym przewodem jego parametry również mogą ograniczyć transfer.
- Sprawdź dysk docelowy. Kopiowanie na wolny dysk może być wąskim gardłem nawet przy bardzo szybkiej karcie.
Jeśli chcesz porównywać dwa czytniki, używaj tej samej karty, tego samego portu, tego samego zestawu plików i tego samego dysku. Dopiero wtedy wynik mówi coś o samym czytniku.
Czy większa prędkość czytnika zawsze ma sens?
Nie. To zależy od ilości materiału.
Fotografujący pojedyncze zdjęcia rodzinne może nigdy nie zauważyć praktycznej różnicy między transferem 90 i 300 MB/s. Fotograf ślubny wracający z reportażu z kilkuset gigabajtami materiału zauważy ją od razu.
Dlatego przed zakupem zamiast pytać „jaki jest najszybszy czytnik?”, zadałbym trzy pytania:
- jakich kart używam teraz?
- ile danych zazwyczaj zgrywam po jednej sesji?
- czy pozostałe elementy komputera wykorzystają szybszy czytnik?
Dopiero potem warto patrzeć na maksymalne MB/s podawane w specyfikacji.
Czytnik kart do podróży – jeden czy kilka?
W podróży logika może być odwrotna niż w studio. Maksymalna szybkość nie zawsze jest najważniejsza. Liczy się też rozmiar, liczba przewodów i liczba urządzeń, które trzeba spakować.
Jeśli aparat korzysta z SD, dron z microSD, a komputer ma USB-C, mały czytnik SD + microSD może być praktyczniejszy niż kilka osobnych urządzeń.
Z kolei przy CFexpress dobrze sprawdzić temperaturę czytnika podczas dłuższych transferów oraz to, czy konstrukcja nie obciąża bezpośrednio portu laptopa.
Jeżeli kompletujesz zestaw do pracy w terenie, może przydać się również mój poradnik o wyborze torby lub plecaka fotograficznego.
Najczęstsze pytania o czytniki kart pamięci
Czy czytnik UHS-II przyspieszy kartę UHS-I?
Nie ponad możliwości samej karty. Czytnik UHS-II może obsłużyć kartę UHS-I, ale karta pozostaje ograniczeniem transferu.
Czy karta UHS-II działa w czytniku UHS-I?
Zwykle tak, ponieważ standard zachowuje kompatybilność wsteczną, ale transfer odbywa się wtedy z wykorzystaniem wolniejszego interfejsu.
Czy USB-C oznacza szybszy transfer niż USB-A?
Nie. USB-C i USB-A określają fizyczny typ złącza. O rzeczywistej wydajności decyduje standard transmisji obsługiwany przez urządzenia, port i przewód.
Czy CFexpress Type A pasuje do czytnika Type B?
Nie. CFexpress Type A i Type B to różne formaty fizyczne. Czytnik musi obsługiwać dokładnie typ używanej karty.
Czy CFexpress i CompactFlash to ten sam format?
Nie. Mimo podobnej nazwy to inne generacje i inne standardy. Klasyczna karta CompactFlash nie pasuje do czytnika CFexpress.
Czy czytnik CFexpress Type B obsługuje XQD?
Nie można tego zakładać. Istnieją czytniki obsługujące oba formaty, ale producent musi wyraźnie deklarować zgodność z XQD.
Czy można zgrywać zdjęcia bez czytnika kart?
Tak. W większości współczesnych aparatów można podłączyć korpus do komputera przez USB. Przy dużej liczbie kart osobny czytnik jest jednak zazwyczaj wygodniejszy.
Czy czytnik kart w laptopie wystarczy?
Tak, jeżeli obsługuje rodzaj i standard używanej karty z odpowiednią prędkością. Nowoczesny wbudowany czytnik UHS-II może być równie praktyczny jak urządzenie zewnętrzne.
Czy trzeba bezpiecznie wysuwać kartę pamięci?
Tak. Najbezpieczniej poczekać na zakończenie wszystkich operacji i użyć funkcji wysuwania nośnika w systemie przed fizycznym wyjęciem karty lub odłączeniem czytnika.
Czytnik SD do telefonu – Lightning czy USB-C?
Zależy od urządzenia. Starszy iPhone lub iPad ze złączem Lightning wymaga kompatybilnego czytnika lub adaptera Lightning. W urządzeniach wyposażonych w USB-C można korzystać z kompatybilnego czytnika USB-C. Przed zakupem sprawdź również, czy system urządzenia obsługuje import plików z danego nośnika.
Jaki czytnik kart kupić? Podsumowanie
Najlepszy czytnik kart nie musi być najszybszym ani najdroższym urządzeniem na rynku. Powinien być dopasowany do kart, których rzeczywiście używasz.
Dla SD UHS-I wystarczy solidny czytnik USB 3.x. Dla SD UHS-II wybierz czytnik obsługujący UHS-II. Przy CFexpress koniecznie sprawdź, czy masz Type A czy Type B. Jeśli pracujesz na kilku generacjach aparatów, sens może mieć czytnik wieloformatowy.
Przed wymianą działającego czytnika sprawdź jednak również port USB, przewód i dysk docelowy. W fotografii szybkość całego procesu wyznacza najwolniejsze ogniwo.
A jeśli zdjęcia są ważne, sam szybki transfer nie wystarczy. Kopiuj zamiast przenosić, sprawdzaj materiał po imporcie, wykonuj drugą kopię i dopiero wtedy zwalniaj kartę na kolejną sesję.
To właśnie ten workflow – a nie liczba MB/s na pudełku – decyduje o tym, czy zgrywanie zdjęć jest naprawdę szybkie i bezpieczne.









Hama to zwykły Chinol, po miesiącu przestał czytać tak jak reszta za 5,- zł. Szybkość to nie wszystko, wrzuciłem masę czytników, które po krótkim czasie przestały działać. Poszukuję taniego ale takiego co by wytrzymał ze 2 lata, cena do 100,- zł
Używam Lexar Dual Slot. Prosty, pancerny i uniwersalny. Jeszcze nigdy mnie nie zawiódł.
Musze przyznać, że jako stara wyga rozglądałem się za nowym czytnikiem i tylko upewniłeś mnie w przekonaniu, że dobrze wybrałem.
No to dobrze słyszeć 🙂 Dzięki Pawle za wizytę na blogu. Dla mnie to zaszczyt 🙂
Ja mam Kingston MobileLite G4 – jedna karta SD i jedna MicroSD do USB3.0. Bardzo fajny w podróży jeśli ktoś korzysta ze zwykłego USB 3.0 a nie z USB-C. Ten Baseus na dole podsumowania to będzie świetny następca 😀
Mimo to brakowało mi caly czas czegoś z dłuższym kablem do stacjonarki ukrytej pod biurkiem – na razie zamówiłem Hamę!
Dzięki Jacku!
Producenci chyba świadomie ignorują stacjonarne komputery, chyba że chodzi o gimnastykę dla fotografów, schylanie się z każdą kartą można potraktować jako darmową okazję do treningu. 🙂