Lumix S1IIE wybierz, jeśli zależy Ci przede wszystkim na ergonomii nowej serii S1, 24-megapikselowych zdjęciach, 6K Open Gate i profesjonalnym korpusie, ale większość materiału rejestrujesz do 30 kl./s. Do S1II warto dopłacić wtedy, gdy szybkość matrycy zmienia sposób pracy: fotografujesz ruch migawką elektroniczną, potrzebujesz pełnoklatkowego 4K 60p, 5.1K Open Gate 60p, wysokich klatkaży albo chcesz ograniczyć rolling shutter.
Najważniejsze jest jednak coś, czego nie widać w prostym porównaniu specyfikacji. S1II nie daje automatycznie „lepszego obrazu”, a S1IIE nie jest po prostu okrojonym S1II. Oba aparaty mogą zachowywać się bardzo podobnie podczas portretu, ślubu, krajobrazu czy wywiadu, a bardzo różnie podczas sportu albo filmowania 60 kl./s. O wyborze powinien więc zdecydować tryb, w którym faktycznie pracujesz, a nie maksymalna wartość z tabeli.
Spis treści:
Lumix S1IIE czy S1II? Najkrótsza odpowiedź
| Jeśli najczęściej robisz… | Bardziej logiczny wybór | Dlaczego |
|---|---|---|
| portret, ślub, reportaż spokojniejszy, studio | S1IIE | 24 MP, korpus S1 i 10 kl./s z migawką mechaniczną wystarczają w większości takich sytuacji |
| sport, ptaki, szybkie wydarzenia | S1II | szybszy odczyt oraz do 70 kl./s z migawką elektroniczną |
| 4K 25/30p, wywiady, kursy, YouTube | S1IIE | przewaga szybszej matrycy często pozostaje niewykorzystana |
| 4K 50/60p bez zmiany kąta widzenia | S1II | S1II potrafi wykorzystać pełną szerokość matrycy; S1IIE w typowym UHD 4K 60p przechodzi na crop 1,5× |
| Open Gate do pionowych i poziomych wersji materiału | zależy | oba nagrywają 6K Open Gate do 30p, ale S1II dodaje 5.1K Open Gate do 60p |
| dynamiczne ujęcia kamerą | S1II | szybszy odczyt ogranicza rolling shutter w odpowiednich trybach |
Ta tabela pokazuje sedno porównania: S1IIE zachowuje większość zalet profesjonalnego korpusu S1. S1II kupujesz głównie po to, żeby usunąć ograniczenia wynikające z wolniejszego odczytu matrycy.
Ta sama ergonomia, ale nie ten sam aparat
Patrząc na S1IIE i S1II z zewnątrz trudno znaleźć powód dopłaty. I właśnie dlatego porównywanie tych aparatów przez ergonomię prowadzi na manowce.
Oba oferują duży korpus serii S1, głęboki chwyt, wizjer OLED o rozdzielczości 5,76 mln punktów, ekran odchylany i obracany oraz dwa różne typy nośników: CFexpress typu B i SD. Różnica masy jest pomijalna. Jeżeli pracujesz z dużym 24–70 mm f/2.8, 70–200 mm albo aparatem w klatce filmowej, doświadczenie związane z samym trzymaniem i obsługą obu korpusów jest bardzo podobne.
Dlatego właściwe pytanie brzmi nie: „czy S1II jest lepszym aparatem?”, lecz:
Jak często podczas mojej pracy ograniczeniem aparatu będzie szybkość odczytu matrycy?
Jeżeli odpowiedź brzmi „rzadko”, spora część dopłaty do S1II będzie finansowała możliwości pozostające w menu. Jeśli odpowiedź brzmi „na każdym zleceniu”, różnica między aparatami staje się znacznie bardziej praktyczna.
30 kontra 70 kl./s to tylko połowa historii
S1IIE potrafi fotografować z szybkością do 30 kl./s, a S1II do 70 kl./s z migawką elektroniczną. Na papierze S1II jest więc ponad dwa razy szybszy.
70 / 30 = 2,33. Oznacza to około 133% więcej klatek w każdej sekundzie maksymalnej serii.
Ale z migawką mechaniczną oba korpusy osiągają około 10 kl./s. Jeśli fotografujesz właśnie w ten sposób, marketingowa różnica 30 kontra 70 kl./s praktycznie znika.
To zmienia sposób myślenia o dopłacie. Fotograf ślubny wykonujący większość reportażu na mechanicznej migawce nie otrzyma nagle siedmiokrotnie szybszego aparatu. Fotograf ptaków używający elektronicznej migawki może natomiast rzeczywiście wykorzystać przewagę S1II przy starcie ptaka, lądowaniu czy gwałtownej zmianie kierunku.
Pre-burst pokazuje tę różnicę jeszcze lepiej
Oba aparaty oferują możliwość zapisu obrazu jeszcze sprzed pełnego naciśnięcia spustu. Przy maksymalnym oknie 1,5 sekundy łatwo policzyć skalę różnicy:
- S1IIE: 30 × 1,5 = do 45 klatek,
- S1II: 70 × 1,5 = do 105 klatek.
Dla fotografii spokojnej 105 zdjęć sprzed momentu naciśnięcia spustu jest raczej dodatkowym materiałem do selekcji. Przy sporcie i przyrodzie może oznaczać kilka dodatkowych faz ruchu pomiędzy „jeszcze nic się nie dzieje” a najlepszym ujęciem.
I tu pojawia się koszt, którego nie ma w tabelach producenta: większa seria oznacza więcej plików do zapisania, skopiowania i przejrzenia. Szybkość aparatu ma wartość tylko wtedy, gdy późniejszy workflow jest przygotowany na tę szybkość.
Szybsza matryca jest ważniejsza od samej liczby klatek
Najistotniejszą różnicą nie jest więc sama seria 70 kl./s, lecz sposób odczytywania danych z matrycy.
S1II wykorzystuje 24,1-megapikselowy sensor częściowo warstwowy. S1IIE ma klasyczną matrycę BSI 24,2 MP o charakterystyce znanej z rodziny S5II. Liczba pikseli jest niemal identyczna, ale czas potrzebny do zebrania danych z sensora już nie.
Ma to znaczenie przede wszystkim przy migawce elektronicznej. Im dłużej aparat odczytuje kolejne linie obrazu, tym większe ryzyko, że szybko poruszający się przedmiot albo szybki ruch aparatu zostanie zapisany w lekko innym położeniu na górze i na dole kadru.
Efektem jest rolling shutter: pochylone pionowe linie, zdeformowane elementy albo nienaturalny kształt szybko poruszającego się obiektu.
Dlatego przy sporcie nie sprowadzałbym wyboru do stwierdzenia „S1II ma 70 kl./s”. Ważniejsze jest to, że szybsza matryca sprawia, że elektroniczna migawka staje się użyteczna w większej liczbie sytuacji.
S1II ma też ciekawy paradoks: DR Boost kontra szybkość
To jedna z najważniejszych rzeczy, którą łatwo przeoczyć podczas czytania specyfikacji S1II. Aparat oferuje Dynamic Range Boost i deklarowany zakres do 15 stopni w V-Log, ale po włączeniu tego trybu zmienia się sposób odczytu matrycy.
W niezależnych pomiarach dla UHD 24p czas odczytu wynosił około 12,4 ms bez DR Boost i około 30,4 ms z włączonym DR Boost. Inne pomiary laboratoryjne również pokazują ponad dwukrotne wydłużenie odczytu w części pełnoklatkowych trybów.
To prowadzi do pozornie sprzecznej sytuacji:
- DR Boost włączony – większy potencjał tonalny, ale większe ryzyko rolling shutter;
- DR Boost wyłączony – mniejszy deklarowany zakres, ale znacznie szybszy odczyt ruchu.
Nie istnieje więc jeden „najlepszy tryb S1II”. Do statycznego ujęcia wnętrza z jasnymi oknami możesz priorytetowo potraktować dynamikę tonalną. Przy szybkim panoramowaniu za zawodnikiem ważniejszy może być szybszy odczyt.
S1II daje więcej możliwości wyboru, ale wymaga również świadomego wyboru między nimi.
Wideo: różnica w 4K 60p może zmienić obiektyw
W porównaniach aparatów często zobaczysz krótkie zdanie: „S1IIE ma crop w 4K 60p, S1II nie”. W praktyce jest to znacznie ważniejsze, niż brzmi.
W standardowym UHD 4K do 25/30p S1IIE może korzystać z pełnej szerokości sensora. Po przejściu do 50/60p pojawia się jednak crop około 1,5×. S1II potrafi natomiast nagrywać pełnoklatkowe UHD 4K do 60p.
Jeżeli masz na S1IIE obiektyw 24 mm, po przejściu do trybu z cropem 1,5× otrzymujesz kąt widzenia zbliżony do:
24 mm × 1,5 = około 36 mm.
To nie jest kosmetyczna różnica. Szerokie ujęcie wnętrza, nieruchomości, gimbala albo osoby filmowanej w małym pomieszczeniu może po zmianie 25p na 50p przestać mieścić się w kadrze.
Wtedy przewaga S1II nie polega na tym, że „ma więcej klatek”. Polega na tym, że możesz przełączyć się na slow motion albo płynniejszy zapis bez reorganizowania kadru i bez zmiany obiektywu.
6K Open Gate nie rozstrzyga porównania
Jeśli kupujesz aparat głównie ze względu na Open Gate, samo hasło „6K” nie daje jeszcze przewagi S1II. Oba modele potrafią nagrywać pełnoklatkowe 6K Open Gate 3:2 do 30p.
S1II odjeżdża dopiero wtedy, gdy potrzebujesz większej częstotliwości klatek: oferuje również 5.1K Open Gate do 60p.
Dla twórcy nagrywającego jeden materiał z myślą o późniejszym przygotowaniu wersji 16:9, 9:16 i 1:1 może być to znacznie ważniejsze niż dodatkowa funkcja fotograficzna. Dostajesz jednocześnie dużą powierzchnię do rekadrowania i możliwość zapisu 50/60p.
Jeśli jednak cały materiał nagrywasz w 25p, przewaga ta pozostaje niewykorzystana i oba korpusy znów znajdują się znacznie bliżej siebie.
Autofokus: podobne funkcje nie oznaczają identycznej roli
Oba aparaty korzystają z fazowo-hybrydowego AF i rozbudowanego rozpoznawania obiektów, w tym ludzi oraz dynamicznych aktywności. Nie traktowałbym więc S1IIE jako korpusu z „gorszym systemem AF” tylko dlatego, że kosztuje mniej.
Różnica ponownie pojawia się przy szybkości całego toru obrazowania. Szybszy odczyt S1II lepiej pasuje do sytuacji, w których jednocześnie śledzisz ruch, fotografujesz długą serią i korzystasz z elektronicznej migawki.
Dlatego dla portretu, ślubu czy filmu S1IIE może dawać dokładnie taki poziom kontroli AF, jakiego potrzebujesz. Sportowiec albo fotograf przyrody ma więcej powodów, żeby wykorzystać szybszą architekturę S1II.
Fotografia ślubna: S1IIE może być bardziej racjonalny, niż sugeruje cena S1II
Ślub jest ciekawym przypadkiem, bo łączy portret, reportaż i krótkie momenty dynamiczne. Teoretycznie 70 kl./s brzmi więc idealnie. W praktyce fotograf nie potrzebuje takiej serii przez osiem czy dziesięć godzin.
Jeżeli większość zdjęć wykonujesz pojedynczo lub krótkimi seriami, ważniejsze będą ergonomia, autofocus, praca w słabym świetle, wizjer, czas pracy, szybka zmiana ustawień i niezawodne nośniki. Te elementy S1IIE w dużej części dzieli z droższym modelem.
S1II zaczyna mieć większy sens wtedy, gdy charakter Twojego reportażu rzeczywiście obejmuje dużo dynamicznych scen: taniec, sport, akcję, szybkie wejścia i pracę na migawce elektronicznej.
Sport i przyroda: nie kupowałbym S1II wyłącznie dla 70 kl./s
W sporcie S1II jest wyraźnie mocniejszym wyborem z tej dwójki, ale przed zakupem sprawdziłbym coś więcej niż maksymalną serię.
- Czy rzeczywiście fotografujesz elektroniczną migawką?
- Czy sztuczne oświetlenie hali nie powoduje problemów z migotaniem?
- Czy AF utrzymuje obiekt przy ruchu w Twoim kierunku i od aparatu?
- Czy bufor odpowiada długości sekwencji, które wykonujesz?
- Czy CFexpress i komputer są przygotowane na liczbę plików generowanych przez 70 kl./s?
To ważniejsze od samej wartości 70 kl./s. Aparat sportowy jest systemem: matryca, AF, obiektyw, bufor, karta i późniejsza selekcja muszą działać razem.
Filmowiec powinien zacząć porównanie od timeline’u, nie od aparatu
Przed dopłatą do S1II otwórz projekt, który najczęściej montujesz, i sprawdź, jakie materiały rzeczywiście trafiają na timeline.
- Jeśli niemal wszystko realizujesz w 4K 25p – argument za S1II wyraźnie słabnie.
- Jeśli regularnie potrzebujesz 4K 50/60p z pełnej klatki – argument za S1II jest mocny.
- Jeśli pracujesz z Open Gate 25/30p – oba aparaty spełniają to zadanie.
- Jeżeli chcesz Open Gate 50/60p – przewagę ma S1II dzięki 5.1K 60p.
- Jeśli często filmujesz dynamiczny ruch – szybszy odczyt S1II staje się istotny.
Takie podejście dobrze oddziela funkcję, która wygląda atrakcyjnie podczas czytania specyfikacji, od funkcji, za którą faktycznie warto zapłacić.
Kiedy wybrać Lumix S1IIE?
S1IIE ma najwięcej sensu, jeśli chcesz przede wszystkim profesjonalnego korpusu nowej serii S1, a szybkość sensora nie jest centralnym elementem Twojej pracy.
- fotografujesz portrety, śluby, wnętrza, krajobraz lub studio;
- 10 kl./s z migawką mechaniczną jest dla Ciebie wystarczające;
- 30 kl./s elektronicznie wykorzystujesz tylko sporadycznie;
- nagrywasz przede wszystkim w 24/25/30p;
- 6K Open Gate 30p spełnia wymagania Twojego workflow;
- zależy Ci na wizjerze, ekranie, chwycie i nośnikach serii S1;
- wolisz przeznaczyć różnicę w cenie na obiektyw, dźwięk, oświetlenie albo drugi korpus.
Aktualną cenę i dostępność możesz sprawdzić tutaj: Panasonic Lumix S1IIE w Fotoformie.
Kiedy dopłacić do Lumix S1II?
S1II warto wybrać nie dlatego, że jego specyfikacja jest dłuższa, lecz wtedy, gdy co najmniej jedna z przewag szybszej matrycy regularnie pojawia się w Twojej pracy.
- fotografujesz sport, ptaki lub inne gwałtowne wydarzenia;
- często korzystasz z elektronicznej migawki;
- 70 kl./s i większy pre-burst rzeczywiście zwiększają szansę uchwycenia momentu;
- nagrywasz 4K 50/60p i nie chcesz zmiany kąta widzenia wynikającej z cropa;
- potrzebujesz 5.1K Open Gate 50/60p;
- używasz 4K 100/120p;
- filmujesz ruch, przy którym rolling shutter ma znaczenie;
- potrafisz świadomie zdecydować, kiedy użyć DR Boost, a kiedy ważniejszy jest szybki odczyt.
Bieżącą ofertę znajdziesz tutaj: Panasonic Lumix S1II w Fotoformie.
S1IIE czy S1II? Zrób ten test przed zakupem
Zamiast porównywać kolejne pozycje specyfikacji, odpowiedz na pięć pytań:
- Czy regularnie potrzebuję więcej niż 30 kl./s?
- Czy fotografuję szybko poruszające się obiekty migawką elektroniczną?
- Czy 4K 60p z cropem 1,5× przeszkadza mi w pracy?
- Czy wykorzystam 5.1K Open Gate 60p albo 4K 120p?
- Czy moje zlecenia rzeczywiście wymagają szybszego odczytu matrycy?
Jeśli na większość odpowiadasz „nie”, S1IIE daje niemal tę samą klasę obsługi korpusu bez płacenia za szybkość, której nie wykorzystasz. Jeżeli kilka odpowiedzi brzmi „tak”, S1II przestaje być droższym wariantem tej samej konstrukcji i zaczyna rozwiązywać konkretne ograniczenia S1IIE.
Czy S1II robi lepsze zdjęcia niż S1IIE?
Nie należy zakładać, że w statycznej scenie S1II automatycznie da zauważalnie lepsze zdjęcie tylko dlatego, że jest droższy. Oba aparaty mają pełnoklatkowe matryce około 24 MP. Główna przewaga S1II dotyczy sposobu i szybkości odczytu danych, a nie dużego wzrostu rozdzielczości.
Portret przy ISO 100 i 1/200 s nie wykorzystuje 70 kl./s ani szybkiego odczytu w taki sposób jak sprint, ptak w locie czy panoramowanie kamerą.
Czy S1IIE jest po prostu S5II w większej obudowie?
Nie. Pokrewieństwo matrycy jest ważne, ale S1IIE należy oceniać jako cały aparat. Oferuje korpus drugiej generacji S1, lepszy wizjer, rozbudowaną ergonomię, CFexpress typu B oraz rozwiązania workflow, których nie da się sprowadzić do samego sensora.
Dlatego dla części użytkowników S1IIE jest interesujący właśnie jako sposób wejścia w ergonomię serii S1 bez konieczności płacenia za częściowo warstwową matrycę S1II.
Wniosek: nie porównuj aparatów, porównaj swoje ograniczenia
Lumix S1IIE i S1II są niemal identyczne tam, gdzie pracujesz spokojnie, i znacznie różniejsze tam, gdzie pracujesz szybko. To lepszy sposób interpretowania tej pary niż określenia „wersja podstawowa” i „wersja profesjonalna”.
S1IIE zachowuje ergonomię, wizjer, ekran, stabilizację, profesjonalne nośniki i dużą część możliwości filmowych nowej serii. S1II dokłada szybszy sensor, który rozszerza zakres sytuacji, w których można bez dużych kompromisów używać migawki elektronicznej, wysokich klatkaży i pełnoklatkowego zapisu wideo.
Jeśli szybkość nie rozwiązuje konkretnego problemu w Twojej pracy, S1IIE jest bardzo mocnym argumentem ekonomicznym. Jeśli każdego tygodnia walczysz z ruchem, cropem, rolling shutter albo ograniczeniami 50/60p, właśnie za usunięcie tych ograniczeń płacisz w S1II.
Jeśli chcesz przeanalizować każdy korpus osobno, przeczytaj także dla kogo jest Panasonic Lumix S1IIE oraz dla kogo jest Panasonic Lumix S1II. Szersze porównanie systemu znajdziesz w przewodniku jaki aparat Panasonic Lumix S wybrać.








