Lumix S do YouTube i tworzenia treści – S9, S5II czy S5IIX?

Aparat do treści wybiera się przez sposób nagrywania solo, szeroki kąt, dźwięk i tempo publikacji. Porównaj S9, S5II oraz S5IIX.

Jeśli nagrywasz głównie rolki, vlogi z podróży i materiały publikowane szybko po nagraniu, najpraktyczniejszym wyborem będzie Lumix S9 z małym obiektywem 18–40 mm. Do regularnego YouTube, wywiadów i pracy na statywie lepiej pasuje Lumix S5II. S5IIX ma sens wtedy, gdy wiesz już, po co potrzebujesz nagrywania na SSD, ProRes, RAW albo funkcji streamingowych.

Te trzy aparaty są kierowane do twórców wideo, ale rozwiązują trochę inne problemy. Dlatego zamiast porównywać liczbę trybów nagrywania, warto zacząć od prostszego pytania: jak wygląda twój typowy dzień z aparatem?

Jeżeli aparat ma być cały dzień w torbie, pojawiać się na spacerze, wyjeździe i przy krótkim vlogu, liczy się przede wszystkim mały zestaw. Jeśli stoi przez większość czasu na statywie, pracuje z mikrofonem, monitorem i dodatkowym zasilaniem, ważniejsza staje się ergonomia. A jeśli materiał regularnie trafia do bardziej wymagającej postprodukcji, dopiero wtedy znaczenia nabierają dodatkowe możliwości S5IIX.

Lumix S9 czy S5II – który aparat lepiej nadaje się do nagrywania?

S9 wybrałbym wtedy, gdy aparat ma być przede wszystkim mobilny. S5II wtedy, gdy ma stać się podstawowym narzędziem do regularnego nagrywania.

Panasonic Lumix S9 jest wyraźnie zbudowany wokół pomysłu małego pełnoklatkowego aparatu, który łatwo zabrać ze sobą. Ma ruchomy ekran, stabilizację obrazu, autofokus z detekcją fazy i funkcje ułatwiające szybkie przygotowanie materiału do publikacji.

W praktyce największą zaletą S9 nie jest więc pojedynczy parametr. Jest nią to, że można zbudować z niego niewielki zestaw do nagrywania z ręki. Po połączeniu z małym zoomem 18–40 mm otrzymujemy aparat, który rzeczywiście można nosić przez większą część dnia, zamiast wyjmować go tylko wtedy, gdy zaplanowaliśmy konkretne nagranie.

Panasonic Lumix S5II jest większy, ale właśnie dlatego lepiej sprawdza się jako aparat roboczy. Ma większy uchwyt, wizjer, więcej miejsca na elementy sterujące i korpus, który wygodniej łączyć z mikrofonem, monitorem czy większym obiektywem.

Jeżeli więc większość materiałów nagrywasz w domu, studio albo jednym miejscu, niewielkie rozmiary S9 przestają być aż tak istotne. W takiej sytuacji ergonomia S5II może mieć większą wartość niż oszczędność kilkuset gramów.

Czy Lumix S9 nadaje się do YouTube?

Tak, szczególnie do vlogów, materiałów podróżniczych, rolek i kanałów prowadzonych przez jedną osobę. Trzeba tylko rozróżnić dwa rodzaje pracy.

Jeżeli nagrywasz siebie podczas spaceru, krótkie wejścia do kamery, materiały zza kulis albo odcinki, w których często zmieniasz miejsce, mały korpus S9 jest realną zaletą. Gdy jednak aparat większość czasu spędza na statywie z dodatkowymi akcesoriami, argument za małym korpusem staje się słabszy.

To szczególnie dobrze widać po rozbudowaniu zestawu. Po dodaniu większego zoomu, mikrofonu, uchwytu i kolejnych akcesoriów niewielki S9 zaczyna pełnić tę samą funkcję co większy aparat, ale bez części jego zalet ergonomicznych.

Dlatego S9 najlepiej zachowuje swój charakter wtedy, gdy cały zestaw pozostaje prosty.

Dlaczego S9 dobrze łączy się z obiektywem 18–40 mm?

Do nagrywania siebie z ręki wybrałbym przede wszystkim 18–40 mm, ponieważ szeroki początek zoomu jest w takim zastosowaniu ważniejszy niż duży zakres ogniskowych.

Lumix S 18–40 mm F4.5–6.3 zaczyna się od 18 mm i waży około 155 g. To istotne właśnie w połączeniu z S9: niewielki korpus nie traci swojej największej zalety po zamontowaniu obiektywu.

18 mm przydaje się przede wszystkim w trzech sytuacjach: kiedy trzymasz aparat przed sobą, nagrywasz w niewielkim pokoju albo chcesz pokazać oprócz twarzy również otoczenie.

Zakres do 40 mm wystarczy natomiast do zwykłego ujęcia rozmówcy, detalu czy spokojniejszych przebitek. Nie jest to zoom przeznaczony do wszystkiego, ale właśnie dlatego dobrze odpowiada idei S9: małego aparatu do codziennego nagrywania.

18–40 mm czy 20–60 mm do filmu?

18–40 mm lepiej pasuje do vlogowania i lekkiego zestawu. 20–60 mm jest bardziej uniwersalny, jeśli jednym obiektywem chcesz nagrywać również detale i dalsze kadry.

Różnica między 18 a 20 mm może wyglądać na niewielką, ale przy aparacie ustawionym blisko twarzy dodatkowe dwa milimetry szerokości potrafią być bardziej użyteczne niż dodatkowe 20 mm na długim końcu.

Z kolei 20–60 mm daje większą swobodę podczas nagrywania przebitek. Możesz zrobić szeroki plan, a chwilę później zawęzić kadr na produkt, ręce rozmówcy czy detal sceny bez zmiany obiektywu.

Dlatego przed zakupem dobrze wykonać bardzo prosty test: ustawić aparat w miejscu, w którym rzeczywiście będzie nagrywany film, i sprawdzić, jak szerokiego kadru potrzebujesz. W małym pokoju różnica może mieć większe znaczenie niż parametry, które znacznie częściej pojawiają się w tabelach specyfikacji.

Czy warto dopłacić do Lumix S5II zamiast S9?

Warto, jeśli aparat będzie regularnie pracował z dodatkowym sprzętem albo nagrywasz dłuższe, bardziej powtarzalne formaty.

S5II dobrze pasuje do kanału YouTube, na którym co tydzień powstaje podobny rodzaj materiału: prowadzący siedzi lub stoi przed kamerą, aparat jest na statywie, podłączony jest mikrofon, czasem monitor, a ustawienia zmienia się bezpośrednio na korpusie.

W takim zastosowaniu większy aparat nie jest przeszkodą. Przeciwnie – wygodniejszy chwyt i bardziej klasyczna obsługa zaczynają pracować na jego korzyść.

S5II oferuje również nagrywanie 6K Open Gate. Jest ono szczególnie interesujące wtedy, gdy jeden materiał ma później zostać wykorzystany w kilku proporcjach.

Po co Open Gate przy YouTube, Shorts i Instagramie?

Open Gate może pozwolić przygotować z jednego nagrania zarówno poziomy film na YouTube, jak i pionowy materiał do Shorts lub Reels.

Nie oznacza to jednak, że aparat automatycznie rozwiązuje problem kadrowania. Już podczas nagrywania trzeba zostawić odpowiednią przestrzeń wokół osoby lub produktu, aby późniejsze wycięcie pionowego kadru nadal wyglądało naturalnie.

Największy sens ma to przy materiałach, które od początku mają być dystrybuowane w kilku kanałach. Jeżeli każdy film publikujesz tylko w jednym formacie, Open Gate nadal może być przydatny, ale przestaje być argumentem, który sam powinien decydować o wyborze aparatu.

S5II czy S5IIX – kiedy dopłata do wersji X ma sens?

Jeżeli nie potrafisz wskazać konkretnej funkcji S5IIX, która rozwiąże problem w Twoim obecnym montażu, prawdopodobnie wystarczy Ci S5II.

Panasonic Lumix S5IIX nie jest po prostu „lepszym S5II”. Jego przewaga pojawia się przede wszystkim wtedy, gdy aparat staje się elementem bardziej rozbudowanego procesu produkcyjnego.

Dobrym przykładem jest nagrywanie bezpośrednio na zewnętrzny SSD. Przy większych produkcjach może uprościć pracę z dużą ilością materiału. Z drugiej strony dysk trzeba zamocować i połączyć z aparatem, więc cały zestaw staje się bardziej rozbudowany.

Podobnie wygląda sytuacja z ProRes. Na niektórych komputerach taki materiał może być wygodniejszy podczas montażu, ale jednocześnie zajmuje znacznie więcej miejsca. Sam fakt, że aparat oferuje dany kodek, nie oznacza jeszcze, że warto z niego korzystać.

Czy ProRes poprawia jakość filmu?

Nie należy traktować ProRes jako przycisku poprawiającego obraz. Jego przewaga może pojawić się w postprodukcji: sposobie montażu, obróbki i wymiany plików między kolejnymi etapami pracy.

Jeżeli montujesz krótkie filmy, zwykły materiał 10-bitowy działa płynnie na Twoim komputerze i nie wykonujesz rozbudowanej korekcji, większe pliki mogą przynieść więcej kosztu niż korzyści.

Najprościej sprawdzić to na własnych projektach. Otwórz trzy ostatnie filmy i zobacz, gdzie rzeczywiście traciłeś czas. Jeśli problemem było kopiowanie materiału, transkodowanie albo wydajność montażu, funkcje S5IIX mogą mieć dla Ciebie konkretne uzasadnienie.

Jeżeli problemem był pogłos w pokoju, słabe światło lub źle dobrany obiektyw, zmiana S5II na S5IIX nie rozwiąże żadnego z nich.

Jaki Lumix wybrać do nagrywania siebie?

Do chodzonego vloga i podróży: S9. Do regularnego kanału nagrywanego głównie na statywie: S5II. Do bardziej rozbudowanej produkcji z konkretnymi wymaganiami postprodukcyjnymi: S5IIX.

Przy nagrywaniu siebie równie ważny jak korpus jest jednak obiektyw. W niewielkim pomieszczeniu aparat często znajduje się bliżej prowadzącego, niż zakładaliśmy przed zakupem. Dlatego szeroki kąt bywa bardziej przydatny niż jasność czy długi koniec zoomu.

Do S9 naturalnym punktem startowym jest wspomniany Lumix S 18–40 mm. Przy S5II można pozwolić sobie na większy obiektyw, szczególnie jeśli aparat większość czasu stoi na statywie.

Przed zakupem nie zaczynałbym jednak od pytania „jaki jest najlepszy obiektyw do filmu?”. Lepiej zmierzyć odległość między miejscem aparatu i prowadzącym. To szybko pokaże, czy naprawdę możesz korzystać z 35 mm, czy w praktyce potrzebujesz 18 albo 20 mm.

Czy do YouTube potrzebujesz jasnego obiektywu?

Nie zawsze. W stałym miejscu często lepiej dołożyć nieduże światło niż budować cały zestaw wokół bardzo jasnego obiektywu.

Jasna stałka ma sens, jeżeli chcesz pracować przy słabszym świetle albo zależy Ci na małej głębi ostrości. Ma jednak jedną oczywistą wadę: nie możesz zmienić kadru bez przesunięcia aparatu.

Zoom jest mniej efektowny w specyfikacji, ale podczas samodzielnej produkcji bywa wygodniejszy. Ustawiasz statyw, siadasz przed aparatem i dopasowujesz kadr pierścieniem zamiast przestawiać cały zestaw.

Przy regularnym YouTube taka wygoda może mieć większe znaczenie niż dodatkowa działka światła.

Dobry dźwięk zmieni film bardziej niż przejście z 4K na 6K

Jeżeli widz bez problemu rozumie głos, przeciętny obraz nadal może być wystarczający. Jeżeli co drugie zdanie ginie w pogłosie, lepszy aparat niewiele pomoże.

Do spokojnego nagrywania przy biurku można ustawić mikrofon blisko prowadzącego. Podczas chodzenia wygodniejszy jest mikroport. Mikrofon kierunkowy umieszczony na aparacie sprawdzi się tylko wtedy, gdy aparat znajduje się odpowiednio blisko osoby mówiącej.

Najczęstszy problem nie wynika z samego mikrofonu, ale z jego odległości od ust. Mikrofon za kilkaset złotych ustawiony blisko może dać bardziej użyteczny efekt niż znacznie droższy model stojący po drugiej stronie pokoju.

Przed każdym ważniejszym nagraniem warto nagrać kilkanaście sekund normalnej wypowiedzi i odsłuchać ją na słuchawkach. To prostsze niż ratowanie godzinnego materiału później.

Jaki zestaw na początek do nagrywania YouTube?

Nie kupowałbym od razu klatki, monitora, rekordera, kilku obiektywów i dodatkowych uchwytów. Najpierw zbudowałbym zestaw, który pozwala bez problemu nagrać cały odcinek.

W praktyce oznacza to:

  • aparat z odpowiednim obiektywem,
  • statyw albo prosty uchwyt,
  • mikrofon dobrany do sposobu nagrywania,
  • jedno kontrolowane źródło światła, jeśli nagrywasz we wnętrzu,
  • kartę pamięci i zapas energii wystarczające na cały materiał.

Dopiero po kilku nagraniach wychodzą problemy, które rzeczywiście warto rozwiązać dodatkowym sprzętem.

To dobry moment na monitor, jeśli ciągle trudno ocenić kadr. Na dodatkowe zasilanie, jeśli kończy się bateria. Na SSD, jeśli ilość materiału zaczyna utrudniać pracę. Albo na jaśniejszy obiektyw, jeżeli faktycznie ogranicza Cię światło.

Prosty workflow dla jednej osoby

Przy samodzielnym nagrywaniu najwięcej problemów powodują zwykle drobiazgi. Dlatego przed dłuższym ujęciem warto przejść przez tę samą krótką procedurę:

  1. Ustaw kadr. Sprawdź również miejsce, w którym będziesz stać lub się poruszać.
  2. Zablokuj balans bieli. Dzięki temu kolor obrazu nie będzie zmieniał się w połowie wypowiedzi.
  3. Sprawdź ekspozycję. Szczególnie jeśli w kadrze znajduje się okno albo inne zmienne źródło światła.
  4. Sprawdź autofocus. Przejdź przez całą przestrzeń, w której planujesz się poruszać.
  5. Nagraj próbkę dźwięku. Posłuchaj nie tylko głosu, ale również pogłosu, szumu i urządzeń pracujących w tle.
  6. Sprawdź baterię i wolne miejsce. Przed rozpoczęciem właściwego nagrania, a nie po pierwszych dwudziestu minutach.
  7. Po nagraniu wykonaj kopię materiału. Kartę formatuj dopiero wtedy, gdy pliki są już bezpiecznie zapisane.

S9, S5II czy S5IIX – krótkie podsumowanie

Wybierz Lumix S9, jeśli najważniejsze są mały zestaw, nagrywanie w ruchu i szybka publikacja. Wybierz S5II, jeśli budujesz główny aparat do regularnego YouTube i pracy na statywie. S5IIX wybierz dopiero wtedy, gdy jego dodatkowe funkcje rozwiązują konkretny problem w Twoim workflow.

Dla większości osób zaczynających regularne nagrywanie większą różnicę niż wybór między S5II i S5IIX zrobi odpowiedni obiektyw, poprawiony dźwięk i dobrze ustawione światło.

Jeżeli natomiast cały zestaw ma zmieścić się w małej torbie i być gotowy do nagrania podczas wyjazdu czy spaceru, połączenie Lumix S9 z Lumix S 18–40 mm jest najbardziej spójnym zestawem z tej trójki.

Sprawdź aparaty i obiektywy

Jacek Siwko
Jacek Siwko

Jestem fotografem i autorem projektu Niezłe Aparaty. Od lat zajmuję się fotografią oraz edukacją fotograficzną, tworząc poradniki, materiały wideo i podcast dla fotografów. W Niezłych Aparatach piszę przede wszystkim o praktyce fotografowania, pracy z klientem, prowadzeniu działalności fotograficznej oraz rozwoju warsztatu.

Artykuły: 472