Jeśli aparat ma przez cały wyjazd wisieć na ramieniu albo mieścić się w niewielkiej torbie, najbardziej praktycznym zestawem będzie Lumix S9 z 18–40 mm. Jeśli jedziesz przede wszystkim po krajobrazy, planujesz duże wydruki albo często mocno kadrujesz zdjęcia, więcej sensu ma S1R II. S5II jest rozwiązaniem pośrodku: większym od S9, ale bardziej uniwersalnym, gdy jeden korpus ma służyć zarówno w podróży, jak i po powrocie.
W podróży różnica między aparatami nie sprowadza się jednak do jakości obrazu. Znaczenie ma również to, czy aparat będziesz rzeczywiście nosić przez osiem godzin, jak często zmieniasz obiektywy, czy fotografujesz w pełnym słońcu i deszczu oraz co wieczorem robisz z materiałem. Zestaw dający technicznie najlepszy plik nie zawsze daje najwięcej dobrych zdjęć.
Jaki Lumix S najlepiej sprawdzi się w podróży?
Najpierw warto odpowiedzieć sobie na prostsze pytanie: czy fotografia jest głównym celem wyjazdu, czy aparat ma przede wszystkim towarzyszyć podróży?
Jeżeli zwiedzasz miasto, przemieszczasz się komunikacją, dużo chodzisz albo zabierasz aparat na trekking razem z ubraniem, jedzeniem i wodą, rozmiar zestawu szybko zaczyna mieć większe znaczenie niż różnice widoczne przy powiększeniu zdjęcia do 100%. W takim zastosowaniu S9 z niewielkim obiektywem ma bardzo konkretną przewagę: łatwiej mieć go przy sobie od rana do wieczora.
Inaczej wygląda wyjazd organizowany pod fotografowanie. Jeżeli jedziesz samochodem na konkretną lokalizację, czekasz na odpowiednie światło, pracujesz ze statywem i wracasz z materiałem przeznaczonym do dużych wydruków, dodatkowa masa S1R II staje się znacznie mniejszym problemem. Wtedy ważniejszy może być zapas rozdzielczości.
S5II znajduje się pomiędzy tymi scenariuszami. Nie jest tak mały jak S9 i nie daje rozdzielczości S1R II, ale właśnie dlatego może być najrozsądniejszym aparatem dla osoby, która nie chce budować zestawu wyłącznie pod jeden rodzaj wyjazdu.
Czy 44,3 MP ma znaczenie w fotografii podróżniczej?
Do większości zdjęć oglądanych na ekranie, publikowanych w internecie i drukowanych w typowych formatach wysoka rozdzielczość S1R II nie jest konieczna. Jej przewaga zaczyna być istotna wtedy, gdy rzeczywiście wykorzystujesz dodatkowy detal.
Dotyczy to przede wszystkim dużych wydruków, fotografii krajobrazowej i architektury, mocnego kadrowania oraz pracy komercyjnej, w której ten sam materiał może później trafić do różnych formatów. Większy plik pozostawia wtedy większy margines na korekcję perspektywy albo zmianę kompozycji już na etapie obróbki.
Nie oznacza to jednak, że 44,3 MP automatycznie da lepsze zdjęcie z podróży. Rozdzielczość matrycy jest tylko jednym z elementów. Potrzebujesz jeszcze odpowiednio dobrego obiektywu, poprawnego ustawienia ostrości i techniki, która nie zmarnuje dodatkowego detalu. Przy krajobrazie dochodzą wiatr, poruszające się liście, drgania aparatu i jakość światła.
Warto więc odwrócić pytanie. Zamiast zastanawiać się, czy „więcej megapikseli jest lepsze”, zapytaj: jak duże będą moje zdjęcia i jak często naprawdę potrzebuję mocno je kadrować? Jeśli odpowiedź brzmi „rzadko”, rozdzielczość nie powinna być głównym argumentem za cięższym korpusem.
Lumix S9 w podróży: mały aparat ma sens tylko z małym obiektywem
S9 najlepiej pokazuje swoją przewagę wtedy, gdy cały zestaw pozostaje niewielki. Założenie dużego profesjonalnego zoomu częściowo odbiera sens wyborowi kompaktowego korpusu.
Dlatego naturalnym partnerem dla S9 jest 18–40 mm. Taki zakres wystarcza do krajobrazów, architektury, wnętrz, zdjęć ulicznych i większości codziennych sytuacji podczas zwiedzania. Nie daje dużego zbliżenia, ale właśnie dzięki temu obiektyw może pozostać mały.
20–60 mm jest większy, ale daje bardziej uniwersalny zakres. Dodatkowe 20 mm na długim końcu przydaje się do detali architektonicznych, portretów środowiskowych czy wycinania fragmentów krajobrazu. Jeśli podczas podróży chcesz korzystać przede wszystkim z jednego obiektywu, ten kompromis może być praktyczniejszy.
S9 ma też sens dla osób, które część zdjęć publikują jeszcze podczas wyjazdu. Real Time LUT i aplikacja Lumix Lab pozwalają oprzeć taki sposób pracy na gotowym wyglądzie obrazu i szybkim przenoszeniu materiału do telefonu. Nie każdemu jest to potrzebne, ale dla osoby prowadzącej relację z podróży może być ważniejsze niż dodatkowe parametry korpusu.
Trzeba natomiast zaakceptować sposób kadrowania oparty na ekranie. Przy fotografowaniu w ostrym słońcu, z dłuższymi obiektywami albo wtedy, gdy aparat przez dłuższy czas trzymasz przy oku, większy korpus z wizjerem może być wygodniejszym narzędziem.
18–40 czy 20–60 mm na podróż?
18–40 mm wybierz wtedy, gdy najważniejsze są rozmiar i masa. 20–60 mm jest lepszym wyborem, jeśli jeden zoom ma obsłużyć możliwie dużo sytuacji.
Różnica między nimi nie sprowadza się tylko do czterech milimetrów na szerokim końcu. To dwa trochę inne sposoby fotografowania.
- 18–40 mm sprzyja lekkiemu zestawowi i pracy z szerokim kadrem. Pasuje do miasta, wnętrz, krajobrazu i podróży, w której aparat ma zajmować jak najmniej miejsca.
- 20–60 mm nadal zaczyna się szeroko, ale pozwala częściej izolować fragment sceny. Zakres 50–60 mm przydaje się przy ludziach, detalach, jedzeniu czy bardziej uporządkowanych kadrach ulicznych.
Jeżeli przed wyjazdem trudno Ci zdecydować między tymi obiektywami, przejrzyj zdjęcia z telefonu albo poprzedniego aparatu. Sprawdź, czy częściej fotografujesz całe miejsca i wnętrza, czy raczej wycinasz z nich detale. To zwykle mówi o potrzebnej ogniskowej więcej niż tabela parametrów.
Kiedy 14–28 mm ma większy sens niż standardowy zoom?
14–28 mm jest bardziej wyspecjalizowany. Warto zabrać go wtedy, gdy szeroki kąt jest częścią planu zdjęciowego, a nie tylko zabezpieczeniem na wypadek ciasnego wnętrza.
Przy 14 mm łatwo objąć monumentalne wnętrze, szeroki krajobraz albo budynek fotografowany z niewielkiej odległości. Taki kąt widzenia daje jednak dobre rezultaty dopiero wtedy, gdy świadomie budujesz pierwszy plan. Sam fakt, że w kadrze mieści się więcej, nie czyni zdjęcia ciekawszym.
W krajobrazie warto podejść bliżej do skały, rośliny, ścieżki albo innego elementu prowadzącego wzrok w głąb sceny. W architekturze trzeba szczególnie pilnować krawędzi kadru i perspektywy. Przy tak szerokich ogniskowych nawet niewielkie przesunięcie aparatu mocno zmienia proporcje pomiędzy pierwszym planem a tłem.
Dlatego 14–28 mm traktowałbym raczej jako obiektyw dla osoby, która wie, po co potrzebuje 14 mm, niż jako automatyczny wybór na każdy wyjazd.
Czy na podróż warto zabierać jasną stałkę?
Nie zawsze. Przy wyjeździe nastawionym przede wszystkim na zwiedzanie dodatkowy obiektyw oznacza kolejną rzecz do noszenia i kolejne zmiany szkła. Jeśli fotografujesz głównie za dnia, niewielki zoom może wystarczyć.
Jasna stałka zaczyna mieć więcej sensu wieczorem. Obiektyw 35 mm f/1.8 może służyć do zdjęć ulicznych, wnętrz, restauracji i fotografowania ludzi bez przechodzenia na duży zoom f/2.8. To również prosty sposób na zbudowanie zestawu składającego się z lekkiego zoomu używanego przez większość dnia i jednego jaśniejszego szkła wyjmowanego po zmroku.
Nie trzeba jednak pakować obiektywu „na wszelki wypadek”. Jeśli podczas poprzednich wyjazdów prawie nigdy nie zmieniałeś zoomu na stałkę, następna podróż prawdopodobnie nie będzie pod tym względem zupełnie inna.
S1R II w krajobrazie: kiedy dodatkowy detal jest wart cięższego zestawu?
S1R II ma najwięcej sensu wtedy, gdy podróż jest podporządkowana fotografowaniu. Matryca 44,3 MP daje większy zapas szczegółów do dużego wydruku, panoram, fotografii architektury i późniejszego kadrowania.
Nie warto jednak analizować masy samego korpusu w oderwaniu od reszty zestawu. Aparat wysokiej rozdzielczości często trafia do torby razem z większym zoomem, filtrami, statywem, dodatkowymi kartami i zapasem energii. Dopiero suma tych elementów pokazuje, czy dany zestaw nadal odpowiada charakterowi wyjazdu.
Na plener, do którego podjeżdżasz samochodem i fotografujesz przez dwie godziny o świcie, taki zestaw może być całkowicie racjonalny. Podczas całodziennej górskiej trasy dodatkowy kilogram ma już inne znaczenie.
Dlatego przed wyborem S1R II warto zadać sobie jeszcze jedno pytanie: czy rzeczywiście chcę maksymalizować jakość pojedynczego pliku, czy raczej prawdopodobieństwo, że aparat będę miał przy sobie w odpowiednim momencie?
S5II jako jeden aparat na podróże i fotografowanie na co dzień
Nie każdy potrzebuje skrajnie małego S9 albo wysokiej rozdzielczości S1R II. Dla wielu osób bardziej praktyczny będzie S5II.
To szczególnie sensowny kierunek, gdy ten sam korpus ma służyć podczas urlopu, weekendowych wyjazdów, fotografowania rodziny i bardziej zaplanowanych plenerów. Z 20–60 mm otrzymujesz szeroki początek zakresu bez konieczności noszenia osobnego obiektywu szerokokątnego, a w razie potrzeby możesz zbudować większy zestaw wokół tego samego aparatu.
S5II nie wygrywa więc jednej konkretnej konkurencji. Jego przewagą jest to, że nie wymaga podporządkowania całego sposobu fotografowania jednej cesze aparatu.
Czy do krajobrazu nadal potrzebny jest statyw?
Nie na każde zdjęcie. Stabilizacja pozwala dziś wykonać z ręki wiele fotografii, dla których wcześniej statyw był oczywistym elementem wyposażenia. Nadal są jednak sytuacje, w których trudno go zastąpić.
Statyw przydaje się przy długich ekspozycjach, zdjęciach wykonywanych przed wschodem i po zachodzie słońca, precyzyjnym składaniu kadru, panoramach oraz wtedy, gdy chcesz wykonać kilka identycznie skomponowanych ekspozycji.
W podróży warto jednak dobierać go do realnego zastosowania. Lekki statyw zabrany „na wszelki wypadek”, ale zbyt niestabilny dla używanego zestawu, niewiele daje. Z kolei duży statyw, którego nie chce Ci się zabrać z hotelu, jest jeszcze mniej użyteczny.
Jeżeli większość zdjęć wykonujesz podczas chodzenia po mieście, statyw może spokojnie zostać w domu. Jeżeli jedziesz na konkretny punkt widokowy przed świtem, sytuacja wygląda odwrotnie.
Jakie filtry zabrać do fotografii krajobrazowej?
Najbardziej uniwersalny pozostaje polaryzator. Może ograniczać odbicia na wodzie i mokrych powierzchniach oraz zmieniać wygląd nieba i roślinności. Przy bardzo szerokim kącie trzeba jednak uważać: polaryzacja nieba może być nierównomierna i zamiast poprawić zdjęcie stworzyć wyraźnie ciemniejszy fragment kadru.
Filtr ND ma bardziej konkretne zastosowanie. Zabierz go wtedy, gdy planujesz wydłużać ekspozycję w dzień — na przykład fotografując wodę albo ruch chmur. Jeżeli takich zdjęć nie robisz, nie ma powodu wozić całego zestawu filtrów tylko dlatego, że są kojarzone z fotografią krajobrazową.
Przed wyjazdem sprawdź również średnice filtrów używanych obiektywów. Jeden większy filtr wraz z pierścieniami redukcyjnymi może być prostszym rozwiązaniem niż osobny komplet dla każdego szkła.
Jak przygotować aparat na trekking?
W górach warto liczyć masę całego systemu, a nie korpusu. Aparat jest tylko jednym z elementów obok obiektywów, statywu, baterii, filtrów, ładowarki i ochrony przeciwdeszczowej.
Na długą trasę prosty zestaw zwykle sprawdza się lepiej niż rozbudowany. S9 z 18–40 mm pozwala obsłużyć większość szerokich krajobrazów bez częstego zmieniania obiektywu. Jeżeli zależy Ci bardziej na uniwersalności niż minimalnej masie, 20–60 mm daje większe możliwości kadrowania jednym szkłem.
Przed wyjściem dobrze też ustalić, gdzie aparat będzie przewożony. Sprzęt schowany głęboko w plecaku jest dobrze zabezpieczony, ale jego wyjęcie przy każdej scenie trwa na tyle długo, że część zdjęć po prostu nie powstanie. Mała torba, uchwyt przy szelce albo łatwo dostępna komora często zmieniają więcej niż kolejny element wyposażenia.
Ile baterii i pamięci zabrać w podróż?
Nie ma jednej liczby odpowiedniej dla każdego wyjazdu. Znaczenie ma długość dnia, temperatura, liczba wykonywanych zdjęć, korzystanie z łączności bezprzewodowej oraz możliwość ładowania po drodze.
Na jednodniowym zwiedzaniu łatwo uzupełnić energię po powrocie do hotelu. Kilkudniowy trekking bez dostępu do gniazdka wymaga już innego planu. Na zimnie warto przechowywać zapasowe akumulatory bliżej ciała i nie czekać z ładowaniem do momentu całkowitego rozładowania aparatu.
Podobnie jest z kartami pamięci. Im większe pliki produkuje aparat i im więcej fotografujesz, tym szybciej rośnie zarówno zapotrzebowanie na miejsce, jak i znaczenie kopii zapasowej. Przy S1R II workflow po zdjęciach staje się częścią planowania wyjazdu: trzeba przewidzieć nie tylko miejsce na karcie, ale również późniejsze przechowywanie i backup materiału.
Trzy zestawy Lumix S na różne rodzaje podróży
Na lekki city break i całodzienne chodzenie: Lumix S9 z 18–40 mm. Jeżeli często fotografujesz wieczorem, można dołożyć 35 mm f/1.8. To zestaw zbudowany przede wszystkim wokół mobilności.
Na uniwersalną podróż: Lumix S5II z 20–60 mm. Jeden zoom obejmuje szeroki kąt i krótsze ogniskowe standardowe, a większy korpus lepiej pasuje również do rozbudowy zestawu po powrocie.
Na wyjazd podporządkowany krajobrazowi: Lumix S1R II z obiektywem dobranym do planowanych kadrów — szerokim 14–28 mm albo bardziej uniwersalnym zoomem — oraz statywem, filtrami i odpowiednim zapasem pamięci. Tutaj dodatkową masę uzasadnia wykorzystanie możliwości wysokiej rozdzielczości.
S9, S5II czy S1R II — co ostatecznie wybrać?
Wybierz S9, jeśli najważniejsze jest to, żeby aparat rzeczywiście był cały czas przy Tobie. Wybierz S1R II, jeśli wyjazd organizujesz wokół fotografowania i wykorzystasz wysoką rozdzielczość. S5II wybierz wtedy, gdy potrzebujesz jednego korpusu do podróży i znacznie szerszego zakresu zastosowań.
Nie warto przy tym budować zestawu od samego korpusu. W fotografii podróżniczej obiektyw bardzo szybko staje się równie ważną częścią decyzji. S9 połączony z niewielkim 18–40 mm jest innym narzędziem niż ten sam aparat z dużym zoomem. Podobnie S1R II ma sens tylko wtedy, gdy pozostałe elementy zestawu pozwalają wykorzystać jego możliwości.
Jeżeli rozważasz najmniejszą konfigurację, więcej informacji znajdziesz w poradniku dla kogo jest Lumix S 18–40 mm. Sam korpus szerzej omawiamy w materiale dla kogo jest Lumix S9. Fotografowie zainteresowani przede wszystkim rozdzielczością mogą przejść do przewodnika dla kogo jest Lumix S1R II.
Jeżeli natomiast dopiero wybierasz miejsce tego aparatu w całym systemie, zacznij od porównania aparatów Panasonic Lumix S.








