Kiedy zainteresowałem się tematem SEO zauważyłem, że w polskim internecie brak jest jakiejkolwiek wiedzy na ten temat, chodzi mi tu głownie o porady SEO dla fotografów.

Wszystko czego zdążyłem się dowiedzieć na tematy związane z ruchem generowanym przez wyszukiwarkę pochodziło z zagranicznych blogów.

Podcast Niezłe Aparaty na iTunes

Dzisiejszym gościem jest specjalista od SEO a zarazem fotograf ślubny – Tom Robak, którego możecie znaleźć w sieci tutaj:
www: www.tomrobak.com
Instagram: www.facebook.com/TomRobakPhotography
FB: www.instagram.com/tomrobak
Seo i web design: www.robak.co

To, że SEO warto się zająć nie trzeba chyba nikogo specjalnie przekonywać, Google to jedno z bardziej wartościowych źródeł ruchu dla biznesów w wielu różnych dziedzinach, więc w fotografii nie powinno być inaczej.

https://sklep.niezleaparaty.pl/produkt/fotografia-slubna-od-a-do-z/

Z tego właśnie powodu marzył mi się podcast z ekspertem od spraw SEO i powiem Wam szczerze, że wybór odpowiedniej osoby, którą chciałbym zaprosić do audycji nie zajął mi nawet 30 sekund. Tom Robak, którego posłuchacie dziś w Niezłych Aparatach, pasował wręcz idealnie, nie dość, że SEO ma opanowane do przesady to w dodatku sam jest fotografem ślubnym. Jakby tego było mało, Tom ciągle weryfikuje swoją wiedzę i umiejętności związane z Seo pomagając przy optymalizacji stron innym fotografom.

Mnie osobiście zabił fakt, że „błędem jest posiadanie strony „FAQ”, która dla mnie była do tej pory absolutnie konieczna…

Tradycyjnie namawiam by wybrać sobie choć jedną rzecz, o której jest mowa w podcaście i zastosować ją w swoim firmie. Kolejny mały krok, w długim marszu po sukces w biznesie.

Kolejny odcinek Niezłych Aparatów już wkrótce. Jeśli macie specjalne życzenia dotyczące tematów, które powinny pojawić się w audycji, lub chcielibyście zaproponować fotografa, który powinien Waszym zdaniem wystąpić w jednym z odcinków podcastu to piszcie. Znajdziecie mnie na Instagramie lub na FB.
Instagram: @niezleaparaty
FB: @niezleaparatypodcast

PS. Więcej informacji o fotografii ślubnej i pracy jako fotograf wysyłamy przez darmowy newsletter Fleszem po oczach: www.niezleaparaty.pl/newsletter

Zapis rozmowy:

#7 Niezłe Aparaty & Tom Robak SEO dla fotografów

[00:00:00]

J: Cześć, z tej strony Jacek Siwko. Witam Was w siódmym odcinku podcastu „Niezłe Aparaty”. Kiedy zainteresowałem się tematem SEO zauważyłem, że w polskim Internecie brak jest jakiejkolwiek wiedzy na ten temat. Chodzi mi tu głównie o jakieś porady, które byłyby przydatne takim osobom jak ja czyli fotografom. Wszystko czego zdążyłem się dowiedzieć na ten temat czyli na temat pozycjonowania w Internecie pochodziło z zagranicznych blogów. Myślę, że spora część z Was miała podobnie. To że SEO warto się zainteresować chyba nie trzeba specjalnie nikogo przekonywać. Wszak Google to jedno z bardziej wartościowych źródeł ruchu dla biznesu w wielu różnych dziedzinach więc w fotografii nie powinno być inaczej. Z tego właśnie powodu marzył mi się podcast z ekspertem od spraw SEO i powiem Wam szczerze, że wybór odpowiedniej osoby, którą chciałbym zaprosić do audycji nie zajął mi nawet 30 sekund. Tom Robak, którego posłuchacie dziś w „Niezłych Aparatach” pasował tutaj wręcz idealnie. Nie dość, że SEO ma opanowane do granic przesady to w dodatku sam jest fotografem ślubnym. Czyli widzicie – połączenie idealne. Jakby tego było mało Tom ciągle weryfikuje swoją wiedzę i umiejętności związane z SEO właśnie pomagając przy optymalizacji stron innym fotografom. Mam nadzieję, że z tej rozmowy wyciągnięcie wiele dla siebie. Mnie osobiście zabił fakt, że błędem jest posiadanie strony FAQ, która do tej pory wydawała mi się absolutnie konieczna. Co Tom Robak proponuje zamiast strony FAQ? Dowiecie się już podczas słuchania. Tradycyjnie namawiam, by wybrać sobie choć jedną małą rzecz o której jest mowa w podcaście i zastosować ją w swojej firmie. Niech będzie to taki mały kolejny krok, który zrobi różnicę w Waszym długim marszu po sukces w biznesie. Przypominam, że archiwalne odcinki podcastu znajdziecie na stronie niezleaparaty.pl. A teraz zapraszam Was do słuchania rozmowy z naszym gościem.

To słuchaj, wiesz co? Najlepiej byłoby gdybyśmy zaczęli w ogóle od przedstawienia Ciebie, bo mimo tego, że masz dosyć głośne nazwisko w pewnych kręgach to może tak się zdarzyć, że wśród słuchaczy mogą się trafić tacy, którzy wiesz, no nie byli może w Londynie, nie słyszeli nazwiska Tom Robak. To może opowiedz w ogóle jak Ty się tam znalazłeś i co tam porabiasz.

T: Wiesz co, z tym Londynem to jest śmieszna przygoda, bo tak jak przystało na mnie, na Polaka. Mieszkałem w Polsce normalnie, pracowałem tutaj i pewnego dnia autentycznie zmęczyłem się pracą. Na maksa się zmęczyłem no i po prostu odszedłem. Do końca nie wiedziałem, co mam robić. Pociągała mnie cały czas fotografia, ale nie wiedziałem jak się z tego utrzymać tutaj po prostu. Za odłożoną kasę postanowiłem trochę popodróżować. Zwiedziłem trochę Ameryki Południowej, przejechałem Europę. I między innymi zaprosił mnie kumpel do Londynu, żebym przyjechał do nich na kilka dni. I tak jak pojechałem tak mi się spodobało. Autentycznie mi się spodobało, bo trochę mentalność się zmieniła tam i tak coś mnie tam ciągnęło. Nie wiedziałem do końca co, bo mój angielski był słaby przed wyjazdem tam. Ale zaryzykowałem, zostawiłem wszystko w Polsce i pojechałem tam. I moja przygoda zaczęła się z Wielką Brytanią. Nie żałuję nic. Jakbym teraz…

J: Od początku Tom robiłeś zdjęcia czy miałeś jakieś inne zajęcia?

T: Co Ty! Nie, tak wiesz co, po pierwsze jak przyjechałem to mój zasób słownictwa był bardzo ograniczony. W szkole ja posiadałem język rosyjski, nie język angielski, a to co w liceum było to w ogóle…

J: Yhym.

T: I finał finałów zacząłem pracować dla B&Q. To jest takie jakby Castorama, taki odpowiednik. Właściwie B&Q chyba posiada tą Castoramę, bo do Polski wysyłali jakiś towar. Pracowałem tam na dystrybucji, siedziałem, wpisywałem jakieś dane do komputera. Nuda. Ale miałem czas na to, żeby się uczyć języka angielskiego i uczyłem się tak naprawdę języka z filmów z polskimi napisami, a później z angielskimi napisami. Zajęło mi to może z pół roku. A fotografia tam była na zasadzie doczepnym tak jak w Polsce. Nie zarabiałem z tego praktycznie żadnych pieniędzy. Robiłem jakieś sesje family dla rodzin, jakieś portrety, znajomym w  większości wypadków. Do momentu kiedy jedna para nie poprosiła mnie, znajomi znajomych Brytyjczycy, poprosili, żebym zrobił u nich zdjęcia na ślubie. O to, przeprawa ciężka. Ostatnio właśnie z Wojtkiem Chrapkiem się śmialiśmy, bo przeglądałem ten ślub akurat. Boże, tragedia! Ile się…

J: A słuchaj, ten znajomy do którego pojechałeś to właśnie Wojtek?

T: Nie, nie, nie. Wojtka, Wojtka poznałem dużo później. I poznaliśmy się przez Facebook. Napisał do mnie, że potrzebuje stronę.

J: Acha, czyli Ty już wtedy się zajmowałeś się tez stronami?

T: Jak Wojtka poznałem, tak. Ja Wojtka późno poznałem, bo znamy się chyba trzy lata, około trzech lat. Natomiast ja do Anglii wyjechałem w 2010 roku czyli siedem lat temu, dokładnie w Walentynki.

J: Acha, bo to łatwo zapamiętać tę datę. A słuchaj, to w takim razie

[00:05:00]

może powiedz jeszcze o tych stronach, czy w Polsce właśnie robiłeś te strony, czy to też właśnie tak jak fotografia pojawiło się dopiero w Anglii?

T: Nie. Wiesz co? Informatyka i całe to IT było zawsze moją pasją od dzieciaka, od czasów I komunii świętej, gdzie dostałem komputer, który się nazywał IBM. Wyobraź sobie, szał na podwórku, wszyscy na Commodore, na Amigach, a ja dostaję IBM’a z DOS – em i u mnie nic nie działa, żadne gry. Dla mnie osobiście porażka, co mi takiego klocka kupili na komunię?!

J: To jakiś szmelc dostałeś!

T: Dokładnie! 286 procesor, karta graficzna EGA czyli mogłem obsługiwać edytor tekstu, tak. Tak to się nazywało. Ale że tak powiem, przez to kumpli nie miałem, bo wszyscy grali, a ja nie grałem. Ale odkryłem coś innego tam, między innymi programowanie. Podstawy języka C i tak się zaczęła moja przygoda. Później po liceum poszedłem na studia informatyczne do Warszawy. Tam dostałem się na staż do Coca – Coli do działu IT i tam, że tak powiem, złapałem podłoże pracy w intranecie i tworzenia stron. Jeszcze wtedy było przez aplikację Lotus czyli cała od razu poczta tam była, baza danych. Ale powiem Ci szczerze, nudziło mnie to. I tak jak na tym stażu byłem, później przeszedłem na etat, popracowałem, studia rzuciłem, znudziła mnie informatyka, znudziły mnie książki z lat 70 i że tak powiem, program nauczania, który całkowicie nie odpowiadał normom światowym. To co miałem w Coca – Coli w pracy odbiegało bardzo od tego co miałem na studiach. Nic nie mogłem wykorzystać z tej wiedzy ze studiów w obecnej pracy. Natomiast sama praca później też zaczęła mnie nudzić, potrzebowałem kontaktu z ludźmi więc zająłem się tak naprawdę robieniem kariery, robieniem pieniędzy. Myślałem o swojej przyszłości i…

J: Czyli wtedy pojawiły Ci się w głowie, że będziesz strony robił po prostu?

T: Nie, nie.

J: Nie?

T: Pracowałem w handlu.

J: Acha.

T: Do stron… Strony zawsze robiłem kiepskie, tak to nazwijmy na początku, ok? Kiepskie strony robiłem na własne potrzeby. Natomiast finał finałów wziąłem się za strony około trzech lat temu, gdy potrzebowałem swoją stronę. Potrzebowałem swoją stronę i to mocną stronę. Natomiast jak to w Wielkiej Brytanii jest polegamy na usługach innych, dajemy innym pracę. Napędzamy gospodarkę więc zacząłem się pytać firm różnych czy by zrobili mi taką stronę. No i oferty, które otrzymałem przekraczały mój budżet i to tak grubo, bo no tam wszystko się kręciło w graniach 5, 6 tysięcy funtów za stronę taką jaką chciałem. No i z racji, że nie mogłem sobie na to pozwolić stwierdziłem, że muszę sam tą stronę zrobić. Wiedzę, którą posiadałem nie wiedziałem do końca jak ją przełożyć w dzisiejszych realiach. Bo to że umiesz kodować, to że umiesz grzebać w kodzie to jest niewidoczne dla ludzi. Ale liczy się design czyli ta strona wizualna. Zapisałem się na kilka szkoleń, odbyłem kilka szkoleń. Nawet miałem pomysł, żeby iść do college, ale tam po dwóch zajęciach zrezygnowałem z tego college, bo to też było za słabe. Najbardziej tak naprawdę mi pomagały workshop’y czy to z kaligrafii, czy to z rysunku. I do dziś dnia nie potrafię rysować, ale to jest inna sprawa. Natomiast wyrobiłem sobie taki jakiś gust i połączyłem to z tym, że potrafię kodować i potrafię dobrze kodować. Stąd zacząłem to robić i zrobiłem swoją stronę, zacząłem pomagać znajomym, bo czemu nie. To jest taki mój z zasady Arnolda o których pewnie Wojtek wspomni: give something back czyli nie traktuję tego jako w pełni działający biznes mimo że jestem zawalony w kalendarzu na ilość stron do zrobienia, poważnie. Natomiast nie traktuję tego jako taki mój codzienny biznes. Robię to, ale to nie jest mój biznes. Moim biznesem jest fotografia.

J: Ok, czyli priorytetem dla Ciebie jest fotografia?

T: Tak, i będę to firmował tak.

J: Dobra, to opowiedz w takim razie o swojej fotografii, bo robisz całkiem niezłe zdjęcia – to trzeba przyznać. To może opowiedz, wiesz gdzie fotografujesz najczęściej, jakie to są eventy tak mówiąc po Waszemu.

T: Wszystko zaczęło się tak naprawdę od ślubu znajomych znajomych tak jak wspomniałem. No i później długo, długo nic. Nadal robiłem portrety, wziąłem się za fashion, commercial. Finał finałów wróciłem do ślubów, bo coś mnie tam ciągnęło. Nie do końca byłem w stanie wtedy sprecyzować co. I nadal jestem

[00:10:00]

osobą, która szuka swego miejsca w tej branży. Natomiast dużo w ostatnich miesiącach zmienia się w mojej głowie między innymi po tym spotkaniu Looks Like Film Cracow.

J: W Krakowie, yhym.

T: Zostało nazwane ładnie.

J: Looks like Kraków, chyba czy tam.

T: I to dużo się zmienia po tym jak poznałem Rafała Bojar, bo gościu zaczepił w mojej głowie coś takiego, żebym odnalazł siebie bardziej. I tak jak teraz odnajduję siebie i pracuję nad samym sobą, nad moim warsztatem, nad tym, co oferuję ludziom i z jakimi ludźmi pracuję i z jakimi chcę pracować, strasznie dużo się zmienia więc najchętniej to bym odciął taką grubą kreską wszystko co dotychczas robiłem jeżeli chodzi o moją fotografię. Bo były rzeczy, które robiłem dobrze, były rzeczy, które robiłem źle. Stylu nie znalazłem swojego. Umówmy się, że to że stworzyłem sobie w ciągu dwóch lat i doszlifowałem jakieś presety to nie jest mój styl nadal. To jest cały czas droga poszukiwań, a chcę robić coś co zostanie zapamiętane na dłużej i nie chcę być fotografem danego trendu. Bo ja nie mam zamiaru robić nowego rebranding’u za dwa, trzy lata tak jak wszyscy inni to będą robić. Chcę po prostu zostawić coś większego po sobie. I mam nadzieję, że już mi w tym roku się to uda, bo tak jak zmieniłem całą politykę działania mojej firmy tak też ograniczyłem liczbę wesel, które przyjmuję i liczbę osób, które przyjmuję. Dla mnie na chwilę obecną najbardziej istotne jak dostaję zapytanie o ślub, jak najszybciej spotkać się z parą. Często jest to niemożliwe, bo mam pary z całej Europy, ale Skype, Skype jest zawsze możliwy.

J: No Skype to jest potęga, nie? Szczerze mówiąc, ja też osobiście nie wyobrażam sobie wiesz, podpisać umowę z kimś z kim w ogóle nawet się nie zobaczysz, nie, bo to nie wiesz… Po emailu co prawda da się wyczuć charakter czy tam kto kim jest. Natomiast takie spotkanie rzeczywiście jest no nie do zastąpienia, nie?

T: Ale widzisz, właśnie to jest coś co odciąłem grubą kreską. A potrafiłem przyjąć śluby nie spotykając się z parą, bo oni byli daleko. Oni byli zabiegani, ja byłem zabiegany. Jak najbardziej, przyjmowałem takie śluby. Wychodziło jak wychodziło. Ja dawałem z siebie wszystko. Natomiast często nie trafiałem w te pary, nie było między nami takiego fajnego dopasowania.

J: Nie było tego porozumienia na tym poziomie charakterów, nie, pewnie.

T: Dokładnie, dokładnie.

J: No czyli mówisz, że pewnie w 100 %, ale od czasu do czasu się zdarzają właśnie takie sytuacje, jeżeli sobie nie sprawdzisz z kim podpisujesz umowę, nie.

T: No dokładnie. Teraz już nie ma takiej możliwości, żebym podpisał umowę z kimkolwiek, teraz albo się znamy albo się nie znamy.

J: Dobra, a jeżeli chodzi o… Powiedziałeś, że ograniczacsz liczbę zleceń ślubnych to w jakich kategoriach liczbowych tutaj operujesz. Ile to będzie?

T: 20 ślubów na rok.

J: 20 ślubów. No czyli taka optymalna ilość. Ok, to rzeczywiście widzę…

T: Wiesz co, optymalna ponieważ skupiam się na ślubach, które są destination i to nieważne czy to są destination dla mnie czy dla pary, bo ja nie mam problemu z tym, żeby na Karaibach fotografować Dominikańczyków albo Jamajczyków albo Puertorykańców, gdzie oni będą tak naprawdę brali ślub u siebie. A dla mnie istotne jest to jakie oni będą mieli tam tradycje, ich uczucia, cały ten dzień, cała atmosfera – to się dla mnie liczy. Więc ja to nazywam destination wedding. Inni mogą to nazywać po prostu wedding, cokolwiek. Natomiast ciężko jest zrobić, ciężko jest zrobić dużo destination wedding, gdzie musisz latać i zmieniają Ci się strefy czasowe i spędzasz na lotniskach czasami sporo czasu. Czasami Ci samolot ucieknie, czasami samolot nie poleci. Uwierz mi, to jest męczące. I 20 ślubów, myślę, że jest spoko liczba. Mógłbym zrobić mniej, ale jeszcze nie jestem na tym etapie, żeby zrobić mniej.

J: Mniej za więcej.

T: Mniej za więcej.

J: Taka filozofia. No tak, słuchaj z tymi destination zleceniami no to tak naprawdę na dobrą sprawę, jak ja mieszkam na Mazurach to wiesz, zlecenie w Zakopnem to jest dla mnie destination wedding, nie?

T: [śmiech]

J: Ja muszę poświęcić dwa, trzy dni na wyjazd.

T: No wiesz czego brakuje w Polsce – autostrad.

J: Noo… No dobra, nie będzie to program polityczny więc nie będziemy tutaj mówić o drogach. Napisałeś mi w naszej korespondencji, to może tutaj uchylę tutaj rąbka tajemnicy, taki zbitek dwóch słów – SEO – sreo. Więc może byś, może byś się teraz wyspowiadał, dlaczego tak brzydko.

T: Wiesz co, to nie jest tak do końca SEO – sreo. Aczkolwiek czasami tak jak przeglądam grupy Facebookowe i słucham, co inni fotografowie.. bo wiesz co, ja robię tylko, ja praktycznie

[00:15:00]

99 % stron, które robię pracuję z fotografami i to jeszcze precyzując bardziej, ślubnymi.

J: Czyli to jest Twoja nisza?

T: Dokładnie. Robię im to co robię sobie więc jest to najlepszy układ jaki może być, bo rozwiązania, które działają u mnie, te rozwiązania działają też u innych. A to co chciałem Ci powiedzieć SEO – sreo często gęsto fotografowie mi tak mówili wiesz, SEO – sreo, cokolwiek to jest, nie.

J: Olewka.

T: Ok, dokładnie. Oni po prostu często gęsto nie wiedzą nawet co to jest. Nie mają bladego pojęcia na czym polega SEO na ich stronie. Wiesz co, nawet SEO to już nie do końca jest strona, nie. To już nie do końca jest strona. To jest tak naprawdę dużo, dużo więcej rzeczy z tym związanych. Natomiast ja też ograniczam moją ofertę na SEO do optymalizacji, do pokazania ludziom drogi, a dalej to niestety oni robią sami.

[wypowiedź niezrozumiała 00:15:59]

J: Bo to jest praca jak w ogródku, nie, że sam musisz te chwasty wyrywać, pielęgnować cały czas.

T: No niestety tak, bo później dochodzimy do takich rzeczy, że dużo ludzi też nie ma zaufania do SEO, bo nacięli się na kilka firm, bo odbierają jakieś głupie emaile z Indii albo skądkolwiek, gdzie ktoś im oferuje wiesz, jakieś pierwsze miejsce w Google bez pokrycia, bez niczego, bez wiedzy, bez przygotowania. Po prostu ludzie płacą i nie otrzymują efektów po czym wszystkich skazują, że wiesz, że SEO jest gówno warte, bo to nie działa. Próbowali, nic nie wyszło z tego.

J: Słuchaj, o black hat SEO też będziemy jeszcze mówić, to później, ale tutaj tak mi powiedziałeś a propos emaili takich z Indii czy coś to przypomniała mi się taka historia jednego fotografa z Gdańska, który wynajmował firmę, która mu pozycjonowała tam powiedzmy jakieś tam…

T: A nie możemy mówić nazwiskami?

J: Nie możemy. Mogę Ci później powiedzieć który.

T: Dobra.

J: Ale on miał tam powiedzmy domenę na pl., nie?

T: Yhym.

J: I jemu tak sknocili, że tak powiem, nie wiem co tam mu zrobili, czy jakieś wiesz, linki po prostu z jakichś śmieciowych, z jakiegoś tam śmieciowego zaplecza mu puścili czy jakiś malware tam się wkradł czy coś w tym stylu. W każdym razie Google wycięło jego stronę z wyników. No i musiał przejść na inną domenę, chyba eu. I teraz działa mimo tego, że wiesz, firma się.. w nazwie firmy czy tam nazwie marki miał .pl, nie? Także takie…

T: Nieźle.

J: Takie są przygody z jakimiś głupimi firmami, które nie mają pojęcia o SEO.

T: Wiesz co, tak Ci wtrącę jedną rzecz. Wszyscy zapomnieli o jednej podstawowej rzeczy, nawet na podstawie tego przykładu Twojego kumpla z Gdańska. Google jest firmą prywatną i tak naprawdę to od nich zależy czy Ty tam będziesz czy nie. Ty wcale nie musisz być w Google. Natomiast są też metody, że tak powiem ratunku w momencie, kiedy Ciebie z Google ktoś usunie. Możesz się uratować, możesz się odwołać od tej decyzji, natomiast podkreślę, to jest prywatna firma i oni mogą robić co tylko chcą. Oni nie są zależni od nikogo, to nie jest nic publicznego. To nie jest coś co Ci się należy, pamiętaj! I żeby to wszyscy w ogóle zapamiętali.

J: Ok, a powiedziałeś, że SEO to jest wiele rzeczy. Jakbyś to mógł jakby rozwinąć bardziej, co to za rzeczy są, że to… nie wiem większość pewnie osób kojarzy, że SEO to jest tam jakiś powiedzmy pisanie tekstów pod wyszukiwarkę czy pozyskiwanie jakichś fajnych linków. Co jeszcze?

T: Wiesz co, jeżeli mówimy o tym SEO, SEO, SEO, cokolwiek.

J: Yhym.

T: Wygodnie mi chyba SEO.

J: Niech będzie SEO.

T: To niech będzie SEO. No bo ten skrót, bo to jest skrót w ogóle. On się tłumaczy z angolskiego. To jest Search Engine Optimization i każde z tych słów tak naprawdę oznacza to co Ty tak naprawdę musisz zrobić, aby tam być zoptymalizowanym, tak? Tak to nazwiemy finalnie. I nie wiem czy kiedykolwiek ktokolwiek ze słuchaczy rozbił sobie ten skrót, na czym on polega.

J: Nie wiem czy ze słuchaczy, ale ja już sobie też rozbijałem kiedyś.

T: Opowiadaj Jacek, co to jest to SEO.

J: Słuchaj, nie po to Ciebie zaprosiłem i wydałem milion dolarów, żeby wiesz, Cię przekupić tutaj, żebyś wystąpił, żeby…

T: Milion monet mówmy, nie używajmy dolarów.

J: No dobra, to te kilka sztabek metali szlachetnych.

T: Dobra, wiesz co, powiem Ci tak pokrótce. SEO czyli pierwsze słowo: search czyli szukanie, tak, to jest coś

[00:20:00]

co my tak naprawdę robimy na co dzień. Co to jest szukanie? Szukanie to jest dążenie do rozwiązania. Zgodzisz się z tym ze mną? Wiesz co, ja tak może nie będę tak tłumaczył tak jak mówią wszystkie wiesz, Wikipedia albo definicja albo cokolwiek. Bardziej staram się to swoimi słowami. Czyli wiesz, wchodzisz na wyszukiwarkę. Dzisiaj się skupimy tylko na Google, bo nic innego mnie nie interesuje na chwilę obecną. Więc ten search to jest szukanie rozwiązania, tak? Czyli idąc na Google szukasz sposobu na rozwiązanie jakiegoś problemu. Może to być różny problem. Wrócimy do przykładów później, ok? Następnie masz E czyli engine. A engine proste, to jest tak naprawdę maszyna, tak? Czyli Google jest to maszyna. I każda maszyna, którą znamy ma jakiś algorytm. Ten algorytm to jest taki, jak to nazwać, żeby to zabrzmiało tak w miarę dobrze. Każdy algorytm ma wzór czyli to jest ten taki kod napisany, tak.

J: No który jest w przypadku Google’a stały, nie?

T: Ten wzór jest stały, jeżeli mówimy o tym long termie to jest to stałe, bo to że się zmieniają jakieś linki, inne rzeczy, ok. Ale..

J: Ale te wszystkie update’y, te Penguin i tak dalej.

T: Spoko.

J: To nie są zmiany w algorytmie?

T: To są zmiany w algorytmie, ale algorytm ma tak jak powiedziałem, takie jakby jądro czyli wzór, tak. O, wzór – to jest świetne słowo. Bo tak naprawdę algorytm się bierze ze wzoru, a tych wzorów tam może być mnóstwo, tak. Natomiast jest ten jeden podstawowy wzór, który się nigdy nie zmienia w Google. Od czasu, kiedy znamy Google wzór się tak naprawdę nie zmienił i wtedy możemy mówić o long term SEO. A wzór to tak naprawdę, do wzoru to się musisz dopasować. Jeżeli dopasujesz swoją stronę do wzoru wtedy możesz w 100 % powiedzieć, że robisz SEO. A myślę, że znajdziemy chwilę czasu, żeby to podać na kilku przykładach. Natomiast O czyli optimization, optymalizacja to jest coś czego nie da się zrobić jednorazowo. To jest proces, który robisz tak naprawdę cały czas, codziennie, bo właśnie algorytm Google się zmienia i za każdym razem po każdym updacie Google pcha Twoją stronę w ten algorytm, żeby sprawdzić czy Ty dalej tam pasujesz, co nie? I w pewnym momencie zobaczysz, że wiesz, byłeś na jakieś słowo kluczowe numer jeden, a po updacie minęło dwa tygodnie, a Ty jesteś 98 albo 5 albo 91 albo 3015.

J: Ok, to będzie tak szybko? Gdzieś tam wyczytałem, że przeczytanie całego Internetu zajmuje botom Google’owskim gdzieś około 3 tygodni czyli my wpisując coś powiedzmy w wyszukiwarkę dzisiaj mamy wyniki sprzed 3 tygodni w zasadzie.

T: Nie. Już teraz nie, bo już teraz tak naprawdę jest ten algorytm na żywo, na żywo też nazwijmy..

J: Ale to mówisz na żywo wobec jakichś tam pewnie dużych stron, nie? No bo…

T: Nie.

J: Bo to jak często bot odwiedza Twoją stronę..

T: [wypowiedź niezrozumiała 00:23:28] zoptymalizowanej strony.

J: Ok.

T: Wobec zoptymalizowanej strony. W dniu dzisiejszym jeżeli teraz tak jak rozmawiamy wrzucę Blog Post.

J: Yhym.

T: Na moją stronę, on za około cztery godziny już jest widoczny w wyszukiwarce.

J: Ok.

T: Więc jest to live tyle że…

J: Ale to mówisz o Twojej stronie, która jest taka wiesz, aktywna, nie?

T: Zoptymalizowana.

J: No ale też jest aktywna. Często robisz jakieś zmiany na stronie.

T: No tak nie do końca. To nie jest wiesz, ja nie pracuję nad zmianą, żeby bardziej pasować w ten wzór, bo ja już pasuję w ten wzór w Google. Natomiast to jakie update’y dostarczam do strony czyli blog posty, bo to jest jedyna forma update’u, którym możesz dostarczać na bazie codzienności albo co tydzień, to jest inna sprawa. O czym mówiłem? Że w pierwszej kolejności Google łyka strony, które są zoptymalizowane, które są szybkie. Jest poprawny kod, nie ma bubli w kodzie. Nawet w stopce dzisiaj widziałem stronę, że ktoś, fotograf z Polski, bez nazwisk, świetna sprawa, ma że copyrights 2013.

J: Yhym.

T: No słuchajcie, jest już 2017. Widzę, że oni update’ują blog post’y o footer. Czyli ten stopka, to jest jedno z najważniejszych miejsc na stronie internetowej. Trzeba myśleć, co się tam w ogóle wpisuje. Więc jeżeli ktoś tam pisze 2013 to uwierzcie mi, te roboty w Google’u są na tyle inteligentne, że one kumają, że

[00:25:00]

Ty po prostu olewasz swoją stronę.

J: No tak.

T: Skoro dla Ciebie Twoja strona nie jest ważna to dlaczego dla nich ma być ważna.

J: Czyli to wiesz, ogródek zarastający chwastami, nie? Tak mówiąc obrazowo.

T: No, obrazowo tak. No i wracając do tej optymalizacji, to jest coś co cały czas robimy, pilnujemy tego, co tam wrzucamy na tę stronę, jak to wrzucamy. Nie popuszczamy sobie pasa. Jeżeli mamy wrzucać zdjęcia tysiąc pikseli to wrzucamy tysiąc pikseli, a nie pięć tysięcy pikseli, bo nam się nie chciało czegoś tam zrobić, z Lightrooma inaczej, czy cokolwiek. No powiem Ci szczerze, SEO na tym polega, że szukamy w wyszukiwarce optymalizowane strony i te są na początku.

J: No tak, i Google też patrzy na zachowanie użytkowników, bo ono też przecież walczy o użytkowników, nie? Nie tylko nasze strony walczą w tym wyścigu, ale sama Google’owska strona.

T: No pewnie, no ale na to się składa tak naprawdę kontent czyli zawartość Twojej strony, co tam oferuje…

J: Bo tam masz time on page też jest jednym z tych czynników, nie, na które Google patrzy.

T: A wiesz co, myślę, że tak głęboko nie powinniśmy wchodzić, bo to nam może zająć już dużo czasu.

J: Dobra, ok. To muszę się uspokoić.

T: Mówiąc, nie, mówiąc tak ludzku: to co Ty masz na stronie dla ludzi, informacje, które tam masz. Bo w naszym przypadku, u fotografów ślubnych, jest ciężko mieć informacje. My mamy zdjęcia, no ale zdjęcia to jest wiesz, kawałek informacji, chodzi o słowa.

J: No ale weźmy na przykład stronę FAQ, no to każdy może mieć wiesz, informacje akurat na tej podstronie, nie? To jakby ktoś…

T: No ale to idąc dalej, idąc dalej błędem jest posiadanie strony FAQ.

J: Mówisz?

T: No. Zaskoczyłem Cię? Masz stronę FAQ?

J: Słuchaj, sprawdzę czy jeszcze nie spadłem z krzesła. Bo mnie teraz zszokowałeś. Dlaczego FAQ? Dobra, przekonaj mnie.

T: Przekonam Cię. Jest to strona bezużyteczna.

J: No ale generuje jakiś ruch, ściąga.

T: Dobra. Jakiś.

J: A poza tym wiesz, jest użyteczna dla panien młodych. Ja słyszę sporo takich opinii, że…

T: Ja nie mówię..

J: Ktoś czytał i wiesz, wie, o dobra…

T: Jacek, muszę Ci wejść w słowo. Czym jest strona FAQ?

J: Z angielska, tak?

T: Informacyjna.

J: No to..

T: Nie no, informacyjna, prawda?

J: No tak. Najczęściej zadawane pytania.

T: A masz stronę: o mnie?

J: No stronę: o mnie, mam też.

T: A czemu to nie będzie tam?

J: Ale co?

T: No jak już masz te swoje: o mnie…

J: Ale nie, no to ja: o mnie, to dałem sobie…

T: [wypowiedź niezrozumiała 00:27:35]

J: Słuchaj, no to: o mnie, co to kogo obchodzi, co ja tam wiesz, robię. To bardziej ja staram się, żeby to było tak o mnie, że tak powiem z perspektywy prywatnej, nie. Jak ktoś wchodzi, a: o mnie, no to patrzy: o dobra, koleś ma fajną żonę, dwie córki, no nie.

T: Dobra. Ja Ci, już Ci podam następny przykład w takim układzie skoro tak wychodzisz z tego założenia. Masz stronę informacji o ślubie?

J: Informacje o ślubie?

T: No na przykład o pakietach, cokolwiek.

J: Wiesz co, bym musiał poszukać teraz dokładnie co ja mam, bo ja mam bardzo dużo tych stron takich różnych wiesz, jak wygląda na przykład wygląda dzień ślubu, znaczy moja praca w dniu ślubu i tak dalej. Także może nie mam dokładnie tak jak Ty to opisujesz.

T: Właśnie tam.. Nie, chodzi mi o to, że strony, które posiadasz czyli te: about me czyli ta Twoja strona o Tobie, strona o Twoich usługach czyli to jakie Ty masz pakiety, ile kasujesz, jakie albumy masz.

J: Acha, to mówisz o ofercie?

T: Wszystko… Dokładnie. O oferta! Sorry! I to, im mniej stron tym lepiej dla Ciebie, bo rób strony pojedyncze, ale potężne w kontent czyli w zawartość, w informacje. Czyli jeżeli robisz stronę: oferta, to wyszczególniasz tam swoje ceny, ile godzin będziesz pracował, jakie jedzenie potrzebujesz, jak wyglądają zdjęcia, jaki sprzęt używasz, jakie albumy używasz. Oczywiście zrób tam od razu sekcję: najczęściej zadawane pytania. Żebyście już nie musieli nigdzie krążyć, wszystko jest tutaj. Wszystko jest w jednym miejscu. Uspokójcie się, nie musicie szperać na stronie, nie musicie szukać. Ja Wam wszystko daję na srebrnej tacy w jednym miejscu. Jeżeli…

J: Czyli Twoja pierwsza taka rada SEO, żeby tworzyć strony bogate w treść, ale na takiej zasadzie, że mniej stron, ale żeby to było jakby bardziej skondensowane.

T: Wartościowe. Nie tyle co skondensowane, ale wartościowe, żeby to było przemyślane, żebym nie musiał.. Często posiadam takie strony, że fotografowie mają tak: wedding prices, wedding approach, wedding albums, FAQ.

J: Osobno wszystko?

T: Engagement shoots i takie, wszystko to muszę iść na inną stronę, na inną stronę, inną stronę, stronę.

J: Ale ctr wtedy rośnie, nie?

T: To nie o to chodzi.

[00:30:00]

To jest męczące dla ludzi już w tym momencie, bo pamiętaj, SEO to jest SEO, ale to jak Ty się zachowujesz dla ludzi, bo Ty robisz stronę dla ludzi, nie dla robotów więc musisz znaleźć w tym wszystkim balans i ja jak będę szukał fotografa ślubnego wejdę na stronę i chcę mieć podane te informacje tak, żebym ja się nie musiał męczyć, szukać, klikać. Bo często gęsto będę to robił w telefonu, gdzie będzie jakiś słaby zasięg i będę się tylko wkurzał, że mi się to nie chce otworzyć. Ok? A jeżeli mi się już ta jedna strona załaduje to ja ją po prostu przewinę, bo ona już jest załadowana i wszystko sobie wyczytam. I wtedy będę wiedział, o, jest to fotograf z którym bym chciał porozmawiać albo idę dalej. Ok? Natomiast jeżeli on mnie będzie zmuszał, żebym ja na tym małym telefonie jeszcze klikał w 15 innych stron no to wiesz, no zmęczę się. A przy okazji dla Google dostarcz kontent w jak najmniejszej ilości stron.

J: Ok. Chciałbym Ciebie zapytać o takie rozgraniczenie między takimi technikami SEO o których mi pisałeś, black hat SEO i white hats. Jeżeli byś mógł tak rozbić jakoś te terminy dla takich początkujących.

T: Dobra, powiem Ci tak. Black hat – bo ja mam stanowcze zdanie w tym wszystkim. Black hat tak naprawdę jest próbą oszustwa Google, tak?

J: Czyli efekt w szybkim czasie i potem wylatujesz z rankingu.

T: Dokładnie. Nie tyle, nie zawsze wylecisz z tego rankingu.

J: No ale możesz.

T: Ale prędzej czy później może coś się wydarzyć. Bierzemy sobie mnie, na przykład jakiegoś gościa, który waży 100 kilogramów, a przy 180cm, mówię: dobra, muszę schudnąć 20. Mogę to zrobić na dwa sposoby. Dieta, siłownia, solidnie, dzień w dzień. A mogę sięgnąć do jakiejś apteczki, zażyć preparaty i uzyskam to samo, bez wysiłku.

J: I w tydzień.

T: Mogę tak zrobić. Dokładnie. Tylko jak dalej moja wątroba, nerki, serce pociągną? Może być różnie. Może się udać, może się nie udać. Natomiast jak się nie uda no to jest wiesz, koniec, tak. I wtedy możemy mówić o tym, że dostaniesz bana w Google i co Ty zrobisz? Nową domenę założyć? Zmienisz rozszerzenie? To się wiąże z rebrandingiem. To jest słabe, powiem Ci szczerze. Tak samo słabe jest tworzenie miliarda stron w swoim WordPress’ie z nazwami venue jako słowa kluczowe i opisywanie wszędzie to samo, kopiuj – wklej, zmieniamy tylko nazwę, żeby pasował tytuł. To jest bzdura! Było to świetnie tolerowane przez Google do kilku miesięcy wstecz. Teraz wszystko się czyści w Google i przestaje już rankować na takie rzeczy. I to się kończy, to się kończy, bo Google też nie głupi, nie?

J: A słuchaj, a co byś powiedział o czymś takim co ja widzę u wielu fotografów, że zamiast takiego wiesz, tytułu na przykład posta typu, że nie wiem, Patrycja i Marek, to oni używają czegoś takiego jak: fotograf ślubny, Warszawa na przykład, wiesz. Czy to ma…

T: Wiesz co, powiem Ci tak.

J: Taki wpływ na wyszukiwarkę?

T: Pewnie, pewnie! Dla Ciebie Ola i Marek to nie jest żadne słowo kluczowe.

J: No nikt tak mnie nie będzie szukał.

T: [wypowiedź niezrozumiała 00:33:18] prowadzisz biznes. No nie, nikt nie będzie szukał Oli i Marka w Warszawie, nie? Kto to w ogóle jest?! Natomiast będą szukali fotografa w Warszawie, tyle że tutaj znowu jest cienka granica, trzeba trochę mieć pojęcia i trochę oleju w głowie, żeby to zrobić dobrze. Bo możesz sobie świetne słowo kluczowe zablokować w tym URL czyli w adresie, zablokujesz sobie świetne słowo kluczowe jakimś głupim blog postem, który nie będzie taki wartościowy, co nie? Więc takie słowa to ja bym chętnie sobie robił jako tytuły blog postów, natomiast dodałbym coś jeszcze tak zwane venue czyli miejscówa w której był ten ślub, bo sam fotograf to zaraz zacznie się duplikować i zacznie się mętlik. Ja osobiście też robię tak że dodaję sobie tę końcówkę wedding photographer i mam na początku venue czyli tam gdzie robiłem ślub i miasto, bo ja się pozycjonuję pod miasto.

J: Czyli teraz błysnę. Używasz tego długiego ogona?

T: Jakiego długiego ogona?

J: No jeżeli chodzi o słowa kluczowe. Bo powiedziałeś, że venue i jeszcze tam miasto i tak dalej i tak dalej.

T: No tak, ale to też robię wszystko zgodnie z jakimiś zasadami Google, tak? Jeżeli to już zaczyna być takie głupie, długie to to ścinam, to bez problemu. To wtedy sobie odpuszczam, już odpuszczam sobie pewne frazy typu miasto, cokolwiek, bo jeżeli mam zrobić tytuł, który będzie tak długi, że on się nigdzie tam mi nie zmieści to nie, nie. To tego nie robię, nie.

J: Dobra. A jeszcze tak wiesz co, bo ja Ci tutaj przerwałem. Ty mówiłeś o tym odchudzaniu czyli tym black hat SEO.

T: Tak. Black hat, skróty. Skróty

[00:35:00]

nie popłacają. Natomiast white hat. White hat to jest coś co tak naprawdę robisz zgodnie z zasadami czyli coś dobrego. Grasz tak jak powinieneś grać, robisz solidnie swoją robotę i tu Ci zaplusuje. To zostanie docenione, bo po pierwsze nie będziesz miał się czego obawiać, że za trzy lata może Google gdzieś Cię zobaczy, że Ty coś namotałeś w przeszłości i oni Cię po prostu wywalą. Natomiast przy white hat’cie nic się takiego nie wydarzy, zabezpieczasz swój biznes w Google. Jest to long term, to trwa, trwa, trwa, ale to się opłaca.

J: Ok, a jakieś przykłady obu?

T: Na black hat’cie? Tak! Wiesz co, jak chodziłem do liceum, nie wiem czy pewne rzeczy mogę powiedzieć, bo jeszcze zaraz do mnie jakiś dyrektor z liceum zadzwoni.

J: No to bez nazwisk.

T: No, tu nie chodzi o nazwiska, tu chodzi o moje nazwisko.

J: [śmiech] Ok.

T: Dobra, dobra. Jak chodziłem do liceum miałem taką prostą stronę, w sumie dla kumpli, gdzie sprzedawałem im jakieś mp3, jakieś inne rzeczy. Tak po prostu, bardzo prosta strona. No i oni mnie wyszukiwali przez wyszukiwarki. To jeszcze wtedy bardziej to, bo mieliśmy Netscape’a i mieliśmy Yahoo. To tak mnie znajdowali. Ale też już było Google tylko że to było takie jakieś dziwne. Do rzeczy. No i jak ci moi kolesie tam wchodzili na tę stronę, oni polecali innym, to z innych liceów ludzie kupowali ode mnie mp3 na dyskietkach, jakieś inne rzeczy, płyty zacząłem tam nagrywać. No i coraz bardziej mnie zaczęto wyszukiwać w moim rodzinnym mieście przez wyszukiwarki. Przychodzili do mnie po prostu obcy ludzie nie zrzeszeni w niczym. No to ja wpadłem na pomysł, że mogę na tym jeszcze bardziej zarabiać, prawda? No i zacząłem robić jakieś ściemy, żeby ludzie mnie znajdowali jeszcze bardziej, tak? Kroił mi się taki biznes, że myślałem, że jakąś wytwórnię muzyczną chyba otworzę pewnie. No natomiast nie wiedziałem do końca jak mam to robić więc używałem różnych stron black hat SEONet no i tam były różnego typu rozwiązania, różnego typu programy jak tu pobić tę stronę, żeby tu wszystko wow było.

J: Ok, czyli…

T: No i tak było wow.

J: Dodawanie tysiąca linków dziennie?

T: Uu, a jak nie lepiej.

J: [śmiech]

T: Ukrywanie tekstu, na biało malowanie tekstu na białej stronie, później ktoś przewijał, w ogóle nie wiadomo o co chodzi, a jeszcze tym bardziej gdzieś kliknij, gdzie nie trzeba. Tam jakąś reklama się pojawi. Kolejne jakieś pieniążki dla mnie. Ty wiesz co, trwało to może z półtora miesiąca. I po półtora miesiąca nie było mnie nigdzie, w żadnej wyszukiwarce mnie nie było, wyobraź sobie. Tak działało black hat. No i wróciłem do korzeni, sprzedawałem już tylko w moim liceum + stali klienci z innych liceów. Ale nikt mnie nigdy nie znalazł. To było black hat.

J: Ok.

T: ja jeszcze wtedy nie wiedziałem, bo byłem za młody na to wszystko, ale to jest przykład black hat’a. Natomiast white hat jest całkowicie coś innego. Gra jest zgodna z zasadami. To jest to o czym rozmawialiśmy wcześniej jak się pytałeś odnośnie strony robak.co. To jest strona, gdzie tam oferuję jakieś usługi, natomiast prowadzę też tam bloga. No i tam robię wszystko porządnie tak jak powinno być zrobione, tak samo jak dla moich klientów tak samo dla siebie, bo tak naprawdę klienci dostają to co sprawdziłem sam na sobie już. I tam są efekty pozytywne. Pytałeś się mnie, ile odwiedzin. W przeciągu miesiąca 47 tysięcy. Wszystko ruszyło po pewnych blog post’ach oczywiście, ale te blog post’y one są po prostu na czas napisane. Ja się dobrze wbiłem w czas i page authority, to o czym pewnie będziesz chciał się zapytać później, zyskałem, uzyskałem autorytatywność dzięki innym osobom, dzięki osobom, które to udostępniały, polubiły, cokolwiek. I to jest white hat SEO, graj zgodnie z zasadami. WWW, wiesz co to jest, World Wide Web, tak? Linkuj się z innymi, tak powiem: kochajmy się wszyscy, tak? Natomiast jeżeli walisz na skróty, może Cię dopadną, może Cię nie dopadną, no ale to jest balansowanie, tak? Natomiast posiadając biznes fotograficzny nie pozwólmy sobie na to, żeby ryzykować takie rzeczy.

J: Czyli podsumowując, lepiej, żeby linkowała do Ciebie strona królowej angielskiej niż tam jakiś powiedzmy, dziwni sprzedawcy Bóg wie czego, z Indii.

T: No, no, dokładnie.

J: Albo strony rządowe.

T: Nie odpowiadajcie na emaile.

J: To ile masz… Ok, to dobra, tak prywatnie zapytam. Ile masz linków ze stron rządowych?

T: Rządowych?

J: „.gov”

T: Ty, „.gov”.

[00:40:00]

Nie, wiesz co, bardziej mnie interesują edukacyjne.

J: Acha. edu. No, no, no. To też mocne, nie.

T: No to są, to.. Wiesz co, bo ciężko jest kupić domenę edu. Tam się trzeba wykazać. Po pierwsze nie kupisz jej tak sobie ot tu w Polsce, bo nie kupisz. Musisz przejść weryfikację w Stanach Zjednoczonych. To są komplikacje, to jest dużo zachodu, sprawdzają Cię, sprawdzają Twoją firmę. Finał finałów jak już to dostaniesz, a tak naprawdę musiałbyś być jeszcze z polecenia, żeby tą dostać domenę, to każda domena edu, czyste edu., .edu – tak ma się kończyć, w Google automatycznie jest wow! Bo oni wiedzą jaką drogą przeszedłeś.

J: Zaufanie. Ok.

T: Dokładnie. I jesteś zaufany. Tak samo te certyfikaty, te s-ki na końcu, https to też, są darmowe certyfikaty, są jakieś za 40 funtów certyfikaty, ale one nie dają takiego Powera jaki za 200, gdzie Ty musiałeś przejść weryfikację, jesteś ubezpieczony na nie wiem, 100 tysięcy funtów na przykład. To jest.. Bo one są rozgraniczone, tak. Ładnie ta s-ka wygląda, wszystko fajnie. Natomiast każdy to może mieć. Natomiast jeżeli weźmiesz taki gdzie Ty chcesz zabezpieczyć swój biznes to pamiętaj, że od razu masz inne kodowanie. Jak, Google rozpoznaje te kodowanie więc od razu mówi: to jest zweryfikowany biznes, bo ta firma ręczy za ten biznes. Natomiast zwykła s-ka no po prostu daje Ci to, że strona jest zabezpieczona, ale nie jest zweryfikowana.

J: Ok, ale na przykład jak wykupisz sobie domenę na powiedzmy więcej niż rok, bo standardowo ludzie przedłużają o rok, a jak przedłużysz sobie na kilka lat to ma na to jakiś też wpływ na zaufanie Google’a?

T: Nie.

J: Nie. Ok. W takim razie, dobra, słuchaj, automatycznie chciałbym przejść do kwestii AdWords’a, tych reklam, które ludzie gdzieś tam sobie wykupują, żeby wbić się wiesz, w wyszukiwarkę szybko i tak dalej. Z tego co pamiętam to masz do tego negatywny stosunek.

T: Wiesz co, ja nie mam negatywnego stosunku. Natomiast nie jest to coś co robię i coś co chcę robić, bo Google AdWords czyli reklamy polega na tym, że potrzebujemy uzyskać efekt tu i teraz. To nie jest żaden long term, to nie jest SEO. Google AdWords jest to reklama, płacisz za swoje odwiedziny, płacisz za kliknięcia na Twoją stronę, czyli prowadzisz jakąś kampanię. Kampanie nie trwają miesiącami, bo nie ma na to tyle pieniędzy. Chyba że naprawdę jest zwrot świetny, wtedy im możesz płacić wiesz, 100 tysięcy miesięcznie, jeżeli zarabiasz półtorej bańki, tak? Czemu nie?! Natomiast Google AdWords jest zarezerwowany wiesz, tak mówiąc marketingowo już, do tego jeżeli chcę coś osiągnąć teraz czyli dzisiaj zabookowałem ślub w Portugalii w marcu i stwierdzam, że ok, zostanę w tej Portugalii przez tydzień czasu. Od razu sobie zrobię urlop, odpocznę, mam na to komfort, w kalendarzu pusto, świetnie, tak? No ale w tej Portugalii bym może jeszcze zrobił jakieś dwie sesje, a może jakiś ślub, a może coś się trafi, tak? Więc w tym momencie z pomocą przychodzi Google AdWords, bo ja potrzebuję tych rezultatów już teraz, mam priorytet wiesz, zostało mi półtora miesiąca do wyjazdu. A chciałbym zabookować, tam z dwa projekty, dwie pary, tak? Więc tworzę landing page, czyli stronę taką, gdzie ludzie trafią, gdzie będzie moja oferta, gdzie będą informacje, kiedy będę, co będę, w jakich miastach, co mogę dla Was zrobić. I jadę od razu z tym do Google AdWords, płacę pieniądze, wiadomo, jeżeli za te dwie sesje skasuję od par 800 funtów to nie położę przecież 200 czy tam 300 funtów na reklamę, bo to jest bzdura. To nie jest rentowne dla mnie, tak? Ale robię budżet na przykład 50 funtów i to puszczam na Portugalię, żeby portugalskie pary, które są na miejscu, albo inny filtr, właśnie ludzi, którzy podróżują w danym momencie tam, żeby widzieli tę reklamę, żeby o zobaczyli i żeby stworzyć im na przykład zapotrzebowanie na sesję, tak? To wszystko na Twojej stronie się dalej wyjaśni. Od tego jest Google AdWords.

J: Ok, czyli taka strategia krótkoterminowa.

T: To jest krótkoterminowa, bo jak ta reklama się skończy wiesz, kilak dni później no to strona też spadnie, no.

J: Ok, czyli bardziej opłaca się jeżeli tu mówiąc w takiej perspektywie długoterminowej jednak inwestować w SEO. A jak byś miał porównać wiesz, taki klasyczny przykład, wiesz social media czyli te media społeczniościowe, a SEO to który według Twoich takich doświadczeń kanał jest mocniejszy? Czy to po prostu jest… i też…

T: To są dwa różne kanały.

J: Indywidualna kwestia.

T: To są różne kanały. Już Ci podaję prosty przykład. Jacek, co to są social media, co to jest wyszukiwarka?

[00:45:00]

Social media to Ty nawiązujesz kontakty, gadasz sobie z ludźmi, czatujesz, udostępniasz jakieś pierdoły swoje, tak? Natomiast w wyszukiwarce szukasz odpowiedzi. To jest to o czym na początku powiedziałem, czyli jeżeli ja chcę kupić sobie telewizor Samsunga 55 cali wygięty to ja idę do Google. I wiesz co tam pisze? Telewizor Samsung 55 cali zakrzywiony, najniższa cena. Od tego jest Google. Google ma mi dać rozwiązania. I ja później przechodzę sobie przez te pierwsze 10 stron i patrzę, gdzie ten telewizor jest najtaniej i go sobie kupuję. Natomiast nie wpiszę na Facebooku w wyszukiwarce, że chcę kupić telewizor Samsung tanio, bo ja nic wtedy nie dostanę.

J: No to słabo działa.

T: Jest różnica?

J: Wyszukiwarka Facebookowa.

T: Jest różnica? Nie, bo ona nie szuka takich rzeczy. Ona szuka tego, co się dzieje na Facebooku, a na Facebooku się nie dzieją takie rzeczy. Social media to jest nawiązywanie kontaktu z ludźmi, to jest, że tak powiem, promowanie siebie. Natomiast nie ma tam rozwiązań, nie ma tam wyszukiwarki rozwiązań. Czyli jeżeli chcę fotografa w Warszawie to ja idę do Google, nie idę na Facebook. Na Facebook wiesz kiedy pójdę? Jak znajdę sobie pięciu fotografów, wybiorę sobie, i mogę na Facebooku, na moim timelinie się zapytać: słuchajcie, mieliście okazję współpracować z fotografem 1, 2, 3, 4, 5? Dajcie znać. To jest Facebook dla mnie. Mogę się zapytać o opinię i nic więcej.

J: No ok.

T: Nie znajdę tam rozwiązania.

J: Na Facebooku też widziałem, czasami ludzie pytają wiesz, czy macie jakichś fotografów do polecenia, nie? I tam znajomi wtedy 10 linków…

T: No to jest też coś takiego tyle że wiesz, dotrzyj do tych ludzi najpierw, nie? To Cię będzie sporo kosztowało. Natomiast jeżeli robisz swoje SEO, robisz je dobrze to ta panna młoda, która tam zadając pytanie tym swoim znajomym, jeżeli ona później wpisze: fotograf Kraków, fotograf Białystok, fotograf cokolwiek no to ona znajdzie Ciebie. I szanse, że ona zostanie Twoją klientką rosną jeżeli Ty będziesz w tych Google, a druga sprawa, jeżeli ona się zapyta znajomych swoich. Wiesz, mogą Cię w ogóle nawet jej znajomi nie znać, bo niby czemu, ale masz stronę na Facebooku i to jest tylko element filtru i jakiejś weryfikacji dla mnie. Ja nie otrzymuję żadnych queries. Kiedyś może jeszcze jak wiesz, jak bardziej po znajomych strzelałem to jak najbardziej przez Facebooka się mnie pytali. Natomiast jeżeli chcesz zarabiać pieniądze i chcesz prowadzić biznes to Ty nie będziesz tego biznesu, tych pieniędzy nie będziesz zarabiał na Facebooku.

J: Ja Ci powiem, że ogólnie zdania są na ten temat..

T: A ja Ci powiem..

J: Podzielone. To czekaj, tylko coś powiem. Akurat w kwestii SEO ja się z Tobą zgadzam, bo jeżeli chodzi o jakieś takie najmocniejsze moje kanały, tak osobiście to Ci powiem, że mi najlepiej konwertuje Google, nie, jeżeli chodzi o klientów, tych którzy mnie znaleźli w Google. I ja mam tak samo opinię dobrą o firmach, które przez Google gdzieś mi tam wyskakują, no nie? Ale znam firmy, zresztą jedna z nich była tutaj w podcaście, „Bajkowe Śluby”, które mówiły, że większość mają zapytań jednak z Facebooka, nie? Oni tam są potężną marką i tam głównie działają.

T: No wiesz co, powiem Ci tak, pewnie gdyby „Bajkowe” zrobiły więcej na swojej stronie to może by zmieniły zdanie, tak? Wszystko…

J: Ale wiesz, to zależy.. Kwestia tego, co się Tobie sprawdza, nie.

T: Dokładnie. To jest tak naprawdę wiesz, Twój biznes, Ty planujesz jak Ty to będziesz robić. Możesz jechać po Facebooku i po referlach, bo to są  referale, to są polecenia. A możesz jechać z czystym klientem, którego sobie wycelujesz. Natomiast z Facebooka nie dostaniesz takiej kasy jaką możesz dostać przez Google, bo prosta rzecz, z racji, że możesz kontrolować jakich klientów możesz sobie szukać, bo Google działa na zasadzie filtrów i tego co robisz. Czyli jeżeli ja zrobię sobie za zadanie pozyskać pary, które mają zamiar się pobrać w jakimś pięknym venue w południowej Francji, gdzie wiem, że te venue za ślub kasuje minimum 100 tysięcy funtów to ja wiem, że ta para nie ma tysiaka na fotografa tylko co najmniej czwórkę. Ok? Natomiast na Facebooku będą polecenia czyli w większości przypadków: a bo wiesz, Ty robiłaś ślub, albo Ty robiłeś ślub u moich znajomych dwa lata temu, świetne zdjęcia, w ogóle chcemy Ciebie. No i wiesz, tamta para, czyli Ania i Marek nam powiedzieli, że Ty to zrobiłeś za dwa i pół tysiąca złotych. I Ty wiesz, wstajesz, pierwsze co na dzień dobry: o kurczę, jak mam przeforsować to, że teraz biorę piątkę.

[00:50:00]

J: No to przerabialiśmy ten temat też parę lat temu.

T: No, no i wiesz, no i to są klienci, owszem, to są klienci, ale to nie są moi klienci, bo ciężko polegać na takich referencjach.

K: Ale wiesz Tom, jak dobijesz do pewnego powiedzmy poziomu, który gdzieś tam Cię już satysfakcjonuje to nawet mogę z własnego przykładu trochę powiedzieć. Bo jak robiliśmy taki rajd cenowy, że w sezonie podwyższaliśmy ceny, tak mega wiesz, tak o 50 % no i gdzieś tam dobiliśmy do pewnego poziomu no to nie było tych poleceń znajomych, nie. I dopiero w pewnym momencie, kiedy zaczęliśmy już robić śluby na zbliżonym poziomie jeżeli chodzi o wynagrodzenie do tego, co mamy teraz no to dopiero znajomi tych znajomych już jakby decydowali się na współpracę z nami, nie?

T: Yhym.

J: Także zależy no. Też nie jest tak, że nigdy nie będziesz miał tych poleceń wiesz, wartościowych, nie. To mówisz o takim procesie, gdzie firma gdzieś tam tworzy się czy rozwija no to wtedy wiadomo, że jest ta zwyżka ceny no i ciężko przekonać znajomych Kasi i Roberta, którzy zapłacili półtora tysiąca, że teraz trzeba za ślub w pipidówie dolnej zapłacić tam szóstkę.

T: No i żebyście wiedzieli jedną rzecz. Ja nie jestem ślepo zapatrzony w SEO, nie. Ja jestem nadal człowiekiem, jestem nadal fotografem, robię co robię tylko po prostu ja widzę plusy jakie są z SEO, widzę po prostu jakie są z Facebooka. I jak biorę kartkę papieru, dzielę na pół i wypisuję co mam dzięki Facebookowi, co mogę mieć dzięki Facebookowi. A z drugiej strony piszę co mam dzięki Google i co mogę mieć dzięki SEO no to wiesz, ja wybieram tą pracę przez SEO, bo to daje mi nieskończone możliwości już. Poza tym jeżeli ja będę w tym Google to w Facebooku też będę.

J: Spoko. A słuchaj.. Acha, no tak, bo wejdą na Twoją stronę, znajdą Cię w Google’u i potem Cię..

T: Tak.

J: Znajdą na Facebooku czy tam przekierujesz Ty ich po prostu na to, żeby Cię polubili.

T: No, dokładnie. No wiesz, druga sprawa, jeżeli chcesz być widoczny na Facebooku płacisz.

J: Dokładnie. Ale możesz też nie płacić, nie, zależy. Są różne podejścia.

T: No możesz nie płacić.

J: Zasięg organiczny.

T: [śmiech]

J: A słuchaj, dobra. To mnie przekonałeś, chociaż ja nie musiałem być przekonany. Zresztą to cały czas podkreślam wiesz, że lubię SEO i czasami się w to sam bawię. Możecie sprawdzić tam słowo kluczowe: sesja narzeczeńska. Sprawdzałeś?

T: Nie, ja tylko sprawdzam podcasty Twoje.

J: Acha, no dobra. Ale tak chciałem wiesz, dla sportu chciałem wiesz, przećwiczyć moje umiejętności SEO i tam powiedzmy zrobiłem tam jeden artykuł. W każdym razie ok, to może byśmy…

T: Ale wiesz co teraz powinni zrobić?

J: Co? Black hat SEO wobec mojej strony, tak? Czy co?

T: Nie, nie, wiesz co, to nie wiem czy tak będzie działało, jakiś black hat Ci zrobią, cokolwiek. Nie, no teraz to pozostawiamy wszystko w woli użytkowników lub by sobie wpisali w Google: „Niezłe Aparaty” – podcast.

J: Acha, no tak. To ale oni już chyba to zrobili, bo słuchają. W każdym razie słuchaj, jakby ktoś..

T: Niech zrobią jeszcze raz.

J: Jakby ktoś chciał… Acha bo tak, bo to jest, to jest ten brand recognition czy jak to tam się nazywa, że tak często jest coś wpisywane?

T: No wiesz, jak zrobią to jeszcze raz, nie wiem ile będzie słuchało, 5 tysięcy osób, to jak te 5 tysięcy osób to zrobi to następnym razem może 7 tysięcy już będzie słuchało.

J: No właśnie, no może. No to dobra, to róbcie tak jak Tom tam każe. A ja Wam tutaj załatwię teraz przepis na sukces i Tom powie jak zacząć, jeżeli chodzi o takie pierwsze kroki; SEO dla dummies, nie, jak to tam mówią.

T: Acha, dla dummies. Wiesz co, dzisiaj Karolina się pytała, „Bajkowe Śluby”: tell all, tell all, a powiem wszystko. Więc wiesz co?

J: Tam wiesz co, nawet na grupie podcastu na Facebooku, tam było takie coś, ktoś pisał: 10 przykazań SEO.

T: Nie mam 10 przykazań SEO. Sorry, ale mam coś innego.

J: Ok. To dawaj co masz.

T: No więc, aby zacząć po pierwsze nie potrzebujesz żadnej kasy, ok? Już sobie zrobiłem reklamę. Po drugie, jest pełno możliwości dookoła nas i Ty robisz podcasty, ale jesteś też fotografem. Rozpoznawalność Twoja rośnie. Polecam innym, żeby zaczęli robić na przykład video blogi. Fotografowie ślubni, czy ktokolwiek z Was spróbował zrobić video bloga?

J: No oprócz mnie to tam kilku.

T: No widzisz, i Ty jesteś człowiekiem sukcesu, a inni są gdzieś. Wiesz co?

J: Ale wiesz, ja mieszkam w przysłowiowej dziurze więc jakoś tam muszę się pokazać, żeby..

T: No to jesteś burmistrzem czy tam sołtysem.

[00:55:00]

Nie wiem jak to się nazywa.

J: No chyba sołtysem. Czy wójtem nawet.

T: No to Ty jesteś sołtysem. Wójtem! No ja się nie znam na takich rzeczach. Więc tak, nie potrzebujesz żadnych dodatkowych pieniędzy, potrzebujesz tak naprawdę korzystać z wszystkich możliwości i okazji, które są dookoła Ciebie. Możesz robić, możesz wchodzić w interakcję na podstawie video, możesz wchodzić w interakcję na podstawie głosu, na podstawie zwykłych blog post’ów, to każdy to robi. Aczkolwiek jak ostatnio gdzieś na Boring Workshop się pojawiło pytanie, mało kto w ogóle bloguje, co jest dla mnie dziwne, bo to jest jedyna rzecz, którą tak naprawdę możesz robić od początku do końca sam i uwolnić całą kreatywność i podbić Google, tak, za pomocą Twojego własnego bloga na stronie. Nie wiem czemu tego ludzie nie robią. Natomiast YouTube na dzień dzisiejszy daje mega, mega możliwości. Jest to część Google więc YouTube jest świetnie wyszukiwalny. Często widzimy gdzieś szukając jakiejkolwiek głupoty, cokolwiek, pojawiają się filmy.

J: Ale słuchaj, powiedziałeś, że Google teraz w tej chwili nie ma jakiejś tam konkurencji czy jak to ująłeś, że Google Cię najbardziej jakby interesuje tutaj. Ale też warto przy okazji YouTube wspomnieć, że jest to tak naprawdę jeżeli chodzi o wielość wyszukiwani druga wyszukiwarka na świecie, nie?

T: YouTube.

J: Tak.

T: Wiesz co, kurdę, nie znam statystyk, natomiast w Rosji nie ma… Czekaj, w Chinach nie ma Google, to już wiemy, tak.

J: No w Rosji jest Yandex chyba, nie?

T: W Rosji 90 % rynku stanowi Yandex, nie żadne Google. Zobacz ile tam ludzi mieszka. W ogóle w tych Chinach ile tam ludzi mieszka, to są miliardy stary.

J: Ty słuchaj, a w Rosji nawet nie ma Facebooka. Jest „W kontakcie”.

T: VKontakte, no. A powiem Ci szczerze, nie wiem czy tak totalnie na świecie Google jest numer jeden. Nie mam bladego pojęcia. Nie interesowały mnie nigdy statystyki takie. Mnie interesują wiesz, gotowe rozwiązania, co jak zrobić, a nie, że tak powiem, gdybanie o liczbach i mówienie: o, bo wiesz, bo Google to 100 % rynku. Nie, to nie moja bajka, nie. Ja potrzebuję, ze tak powiem konkrety, a nie teorię.

J: Spoko, to dawaj konkrety, te wiesz, te pierwsze kroki jak to tam było.

T: Pierwsze co, zachęcam, aby każdy prowadził bloga, rozsądnie przemyślanego bloga czyli ładny tytuł. Tak jak kierujemy naszą politykę biznesu, tytuł, świetny opis tego wszystkiego, co tam się zostało czyli jaki ślub robiliśmy albo sesję narzeczeńską. Wymieniajcie miejsca, linkujcie DJ-a, linkujcie miejscówkę w której byliście, bo to tak naprawdę polega na tym, żeby być przyjaznym temu całemu środowisku stron internetowych. To nie jest wcale tak, że wiesz, że nie zlinkuję jakiejś restauracji, bo wiesz, bo ludzie z mojej strony uciekną, bo będą klikać tego linka. Kurdę, no to nie tak działa, nie. Poza tym jeżeli ludzie uciekają, bo klikają jakąś restaurację to nie są Twoi klienci i tak i tak. Więc w czym problem?

J: No tak, ale warto też, słuchaj, też warto sprawdzić co to za strona tej restauracji, bo jak podlinkujesz do jakiejś kiepskiej no to też jakby na Twój, na opinię o Twoje stronie..

T: No tak, no ale wiesz, to zakładam, że Ty tam robiłeś ślub. Jeżeli robiłeś jakiś słaby ślub, słaba restauracja, wszystko słabe no to przecież tego i tak nie blogujesz, nie?

J: No nie.

T: Więc wiesz, blogujemy najlepsze nasze rzeczy, uaktualniamy tego bloga na bieżąco. Nie dopuszczamy do sytuacji, że wiesz, ostatni wpis na blogu był jakieś 8 miesięcy temu. No nie no. Jeżeli nie mamy o czym blogować, ruszamy głową, szukamy kreatywności. Nie myślimy skarpetkami, tylko głową, tak? Czyli jeżeli jest zima, nie mam co zablogować, bo już z wszystkiego się wyplułem tak naprawdę. Cały sezon blogowałem. Dobra, stwórz sobie jakiś projekt fotograficzny. Jeżeli jesteś w stanie stworzyć bardziej połączony ze ślubami taka jaka Twoja dziedzina, natura biznesu, no to świetnie, ok. Może coś dla par, bowiem jak się przygotować na sesję, może jakie ubrania przynieść ze sobą, bo często mamy z tym problem, że para przychodzi z jakimiś podkoszulkami w paski zielonymi, a tak naprawdę robimy to w lesie i oni się zlewają z tym lasem. Może warto, że tak powiem, edukować te pary. Jeżeli chcesz robić sobie dalej SEO i jakieś wiesz, level 99, no dobra, no to może weź ten aparat, pojedź do 5 venue, które uważasz, że są najlepsze w Twoim regionie, porób zdjęcia tych venue, porób opisy, porozmawiaj z ludźmi. Może nakręć jakieś video, może nakręć jakiś wywiad z ty venue, ułatwij parom podejmowanie decyzji jeżeli chodzi o venu też. Czyli miejscówkę w której będą mieli potencjalnie ślub. Może wejdź w kontakty, może zacznij się bratać z tymi venue, żeby Cię polecali. Jest mnóstwo możliwości, ale wszystko możesz spisać na blogu, wszystko! Jeżeli ja nie mam co blogować, bloguję porady dla par.

[01:00:00]

Bloguję projekty, które robię typu jadę do top 10 venue według mnie w Londynie, robię im zdjęcia, żeby mieć swoje zdjęcia i mam artykuł. Polecam parom venue. Jeżeli nawet już nie mam co robić, a muszę zablogować, bo chcę się utrzymać to nie wiem, wybieram top 30 najpopularniejszych piosenek według mnie do pierwszego tańca. Kurczę, no jest możliwość.

J: No albo ulubione zdjęcia z danego sezonu, nie? Na przykład.

T: Dokładnie. No jest co robić. Blog. Druga sprawa. Z racji, że przez stronę możemy rozmawiać z naszymi klientami zacznijcie robić sobie video. Masz trochę czasu, zależy Ci na tym, żeby sprzedawać więcej albumów? Super! Twój aparat na 99 % kręci filmy. Jeżeli nie masz stabilnej ręki zrób to z tripoda, ze statywu, tak. Nakręć sobie film o albumach. Opowiedz coś o tym. Boże, mnóstwo możliwości! Jeżeli wchodzi para i widzi stronę z albumami, cztery zdjęcia na krzyż. Świetne zdjęcia, bo zakładam, że tylko takie robimy. No ale jeżeli oni zobaczą video to po pierwsze, dłużej zostaną na stronie, tak? Bounce rate spade, Twoje SEO rośnie. A szansa, że znajdą ten film nie na Twojej stronie, a na YouTube przez Google jest kolejna, bo ten film możesz zatytułować. Możesz tam zrobić opis, możesz stamtąd puścić linki do swojej strony. Mnóstwo możliwości. Dlatego mówię, że zacząć tak naprawdę jest prosto, ale musimy zacząć od samych siebie. Musimy się zmusić do działania. Bo jeżeli my nic nie włożymy to nic nie przyjdzie. Chyba skończyłem w tym temacie.

J: Acha, wiesz co, bo tak patrzę na ten nasz plan. Z tego względu, że już przekroczyliśmy chyba planową godzinę.

T: Tak?

J: No. Ale jeszcze jeżeli pozwolisz to bym chciał się Ciebie..

T: To wytnij coś.

J: Ciebie zapytać. Nie no co Ty, wszystko fajne. Twoja zasada 5 sekund. W ogóle co to jest?

T: Aaa wiesz co? no to tak, nie pamiętam tego planu dokładnie o czym mieliśmy rozmawiać, ale powiem Ci tak. 5 sekund to jest dla mnie maksymalny czas i w tym czasie jestem w stanie powiedzieć wszystko o stronie.

J: Ok.

T: Często włączam stronę i w 5 sekund ona się nawet nie załaduje więc wychodzę z niej, bo ja już wiem, że to jest jakaś lipa, nie, nawet jeżeli tam ktoś będzie mi chciał ten przysłowiowy telewizor Samsunga sprzedać za złotówkę. No sorry, ja nie mam czasu, że tak powiem, w dzisiejszych czasach nie mam tyle czasu, żeby siedzieć i czekać, aż strona mi się odpali przez 35 sekund jedna strona, tak. A później jeszcze muszę kliknąć kontakt, później kliknąć kup, cokolwiek. To ja tam zmarnuję tyle czasu. Trudno, wolę nie wiedzieć, że tam za złotówkę był ten telewizor. Natomiast jeżeli strona się załaduje i ja ją zobaczę to w 5 sekund jestem w stanie ocenić czy ta strona sprawia, że czuję się na niej jakoś bezpiecznie i czy jestem w stanie zaufać właścicielowi strony. Jestem w stanie powiedzieć czy ta strona jest interesująca. I co ważniejsze, jestem w stanie powiedzieć czy znajdę tam to co szukam. To jest moja zasada 5 sekund. Więc jeżeli myślicie o zrobieniu strony, zoptymalizowaniu jej, w 5 sekund pokażcie klientowi na tej stronie, jeżeli on zrobi 3 albo 4 przesunięcia, że może Wam zaufać, że dostarczycie coś interesującego i że odpowiecie na jego pytania.

J: Czyli te pierwsze sekundy, które człowiek spędza na Twojej stronie to są krytyczne, nie, albo Ci zaufa albo nie.

T: No bo jeżeli wchodzisz na stronę i widzisz jakiś smutny slideshow i menu, to powiem Ci szczerze, no to nie jest takie zachęcające. Fajnie, no strona może tam szybko działać, ale to nie jest zachęcające. Ja bym chciał już pierwsze takie informacje uzyskać na początku, bo z racji tego SEO dużo bubli może być. Szuka fotografa w Warszawie więc nie potrzebuję fotografa, który będzie aktualnie na Dolnym Śląsku, ale się dobrze wypozycjonował na Warszawę, nie, czy na Kraków. Skoro szukam fotografa w Krakowie chciałbym mieć, mam ku temu jakiś cel, tak. Chcę, żeby on był z Krakowa, albo nie chcę, żeby fotograf ze Szczecina mi przyjechał.

J: Acha. No to bez nazwisk miało być.

T: No jest bez nazwisk [śmiech]. Szczecin jest po prostu daleko. On jest daleko do wszystkiego, tam jest daleko do wszystkiego.

J: Słuchaj, a dobra. To jak już tak sobie rozmawiamy to Ci powiem, że na przykład a propos tych 5 sekund no nie, to kiedyś wszedłem na stronę takiego fotografa, który napisał książkę o fotografii ślubnej, nie będę podawał nazwiska.

T: O kurdę! Ty, ale teraz mnie zaciekawiłeś!

J: Będziesz.. Tak, dobra, jak tam przestaniemy nagrywać to Ci prześlę. Nie wiem jak jego strona wygląda teraz, bo ufam, że coś zmienił. Natomiast to było dwa lata temu i było właśnie taki tekst: jestem fotograf ślubny, Warszawa.

[01:05:00]

Jestem fotograf ślubny Gdańsk, nie?

T: Świetnie.

J: I wiesz, być może wtedy Google jakby nie łapał się w tym, chociaż z tego co mi jest wiadomo, no to boty są coraz bardziej inteligentne, jakkolwiek by to dziwnie brzmiało, nie, że maszyny stają się inteligentne. Natomiast chodzi mi o to, że do pewnego stopnia, no, możemy myśleć pod kątem tych botów, ale jakby w pewnym zakresie zaczynają się ludzie, nie? Pojawiać się na Twoim, na Twoim podwórku, na Twojej stronie i jak ten tekst jest właśnie taki automatyczny, brzmi jakby to pisała maszyna, no to automatycznie, no co, ja chcę wyjść z tej strony, no nie? Bo czytam i albo to jakiś „retard” pisał, nie, albo ktoś tu, wiesz, jakieś tricki tutaj próbuje stosować, te black hat SEO.

T: Wiesz co, powiem Ci tak, to nie jest, to nie jest black hat SEO.

J: Znaczy nie, dobra, nie, no, właśnie, rozpędziłem się.

T: Chodzi, chodzi mi o to, chodzi mi o to tak, powiem Ci tak: jeżeli przychodzi mi start-up, czyli klient, który tak…

J: User experience tutaj miałem na myśli.

T: No, powiem Ci tak, jeżeli przychodzi mi start-up i on nie ma nic jeszcze, nie ma żadnego portfolio i w ogóle, to ja mu takie tytuły jak najbardziej zrobię, bo jeżeli on już zaistnieje w Google, zacznie być wyszukiwalny, zmienimy po prostu tą treść i ustawimy już tak jak powinno być, czyli tak jak powinno być dla człowieka. Bo te strony które robimy, robimy je dla ludzi, balans między SEO, a treścią, owszem musi być, musimy go sobie znaleźć, ale z tymi tytułami, no nie  przeginajmy tak pały, bo, bo to jest…

J: A to nie same nawet tytuły miałem na myśli, tylko chodzi o, o, o treść, wiesz?

T: No, treść, treść, pamiętajmy: piszemy dla ludzi. Bo tak naprawdę, może… W sumie pominęliśmy coś ważnego, bo autorytatywność strony, czyli, czyli ten authorship cały. Chodzi o to, że nasza strona musi być unikalna i lubiana przez ludzi, bo to ludzie sprawiają na dzień dzisiejszy to, jak my będziemy w tym Google’u.

J: No tak, bo Google śledzi, nie, nas – użytkowników?

T: Tak. I jeżeli piszemy głupie teksty i ludzie wchodzą na tą stronę, dobra, zobaczą i powiedzą: „ok, czy się spodobało, czy się nie spodobało, dobra – olewam to”, tak? To nie ma to dla nas żadnego znaczenia, nic nie zyskaliśmy, nic nie wygraliśmy. Natomiast jeżeli zrobimy coś interesującego i już ktoś wejdzie i powie, że tam: „kurdę, Ty, wiesz co, ja to udostępnię na swoim Facebooku, bo tak naprawdę to się przyda ludziom”. Albo: „moim znajomym, albo wiesz, polecę kogoś do tej strony, staguję szybko, wyślę linka mailem, cokolwiek, do kumpla bo wiem, że on to musi przeczytać, albo wydaje mi się, według mojego zdania on to powinien przeczytać” – w tym momencie zyskujesz autorytatywność. I mam jeden przykład z własnego życia jak, jak zrobiłem blog post na zasadzie, odnośnie second shootingu, czyli drugiego fotografa na ślubie, miałem okazję pracować razem z Wojtkiem. Za pierwszym razem to zrobiłem, bo pracowaliśmy mnóstwo razy, Wojtek Chrapek dla jasności. I napisałem blog posta: jak być second shooterem, czyli jak być tym drugim fotografem, co robić, czego unikać: nie biegaj ze swoimi wizytówkami, pracujesz dla niego, bądź pomocny, noś wodę, cokolwiek, zmieniaj lensy, czyść mu, cokolwiek, bądź pomocny, tak?

J: Zmieniaj obiektywy, jakby ktoś nie rozumiał tej nowomowy, angielskiej.

T: No, jeżeli, jeżeli wiesz, jeżeli Twój główny fotograf zostawi obiektyw w trawniku, no weź, idź go podnieś, kurna, no, wiesz. Ja rozumiem, że Ty też chcesz zdjęcia robić, ale Ty robisz dla niego, tak? I, że tak powiem, tak to wygląda. No ale, ale artykuł jest dostępny na mojej stronie tomrobak.com, proszę poczytać. Chodzi o to, że wiesz, napisałem ten artykuł i tak mówię: „no dobra, muszę, muszę go wypromować, muszę go pocisnąć”, nie? Bo wiesz, świetna treść, pomagała mi tam pisać jeszcze Aga Tomaszek z Cardiff. Mówię: „no jest materiał zajebisty”, nie? No, ale wiesz, puściłem, trzy dni później – zero. Jacyś stali bywalcy na mojej stronie coś tam przeczytali, udostępnili na swoim Facebooku, przeczytali. Ja mówię: „no nie, no tak nie mogę”. Wiesz co zrobiłem? Zadałem otwarte pytanie na facebookowej grupie, jednej tam z fotograficznych, mówię: „słuchajcie, byłem fotografem ślubnym, byłem tym second shooterem, paragrafów parę napisałem, co o tym sądzicie”? No i wiesz, ludzie sprawdzili, przeczytali, wow, komentarze się posypały, 4 tysiące udostępnień na Facebooku, polubiane, Twitter zawalony, wow, serwer mi się wywalił wtedy, pamiętam.

J: No to..

T: Kolejna rzecz.

J: No to nieźle. Nie, to jest taki przykład na to, że niezależnie ile czasu poświęcisz na pisanie tej treści, to tak naprawdę „x” razy więcej musisz poświęcić na promowanie jej, nie, też na samym początku.

T: Yhym. Wiesz co, ja Ci powiem tak, tak jak Ci powiedziałem ja nie jestem jakiś SEO zboczeńcem, ja po prostu widzę parę rzeczy, które działają, które strasznie mi się podobają, testuję wszystko na sobie zanim zaoferuję jakiemukolwiek klientowi, nie oferuję nieznanych mi rzeczy,

[01:10:00]

po prostu się nie podejmę najwyżej czegoś. Mogę gadać, mogę gadać o tym długo, świetnie się o tym gada w ojczystym języku bo, wiesz, workshopy które robię prowadzone są po angielsku, natomiast będzie taki event w Polsce, gdzie będzie można mnie posłuchać.

J: Ok.

T: W lutym.

J: Jakoś szerzej możesz powiedzieć, czy jeszcze, jeszcze to jest tajemnica?

T: Mogę powiedzieć Tobie, ale nie wiem czy Ty mi pozwolisz.

J: Dobra, jasne, no kurdę.

T: Słyszałeś o czymś takim jak kącik SEO?

J: Kącik SEO? Nie.

T: A widzisz, to musisz przyjść na Boring Workshop.

J: Aha, Ok, to tam będzie? Bo szczerze mówiąc śledzę Boring Workshop, ale, ale niespecjalnie trafiłem na ogłoszenie „kącik SEO”.

T: Ja właśnie ogłosiłem.

J: Aha, no Ok, dobra, to, widzę…

T: Mam nadzieję, że… Mam nadzieję, że nie mam żadnego NDA na to.

J: Widać, że nie byłem dzisiaj na Facebooku ogólnie.

T: Ja też jeszcze nie.

J: A słuchaj Tom…

T: Latałem dronem.

J: Słuchaj Tom, ostatnie pytanie takie do Ciebie, ja wiem, że my tutaj polecieliśmy po łepkach i tak dalej, SEO to jest taki temat…

T: Pewnie.

J: Który byśmy mogli pewnie jakiś kurs tu nagrać, wiesz, 10 godzin. Natomiast jeszcze jakbyśmy…

T: Zrobimy! Zrobimy.

J: Pod maskę zajrzeli strony internetowej, na co tam warto zwrócić uwagę, jak ktoś chce, wiesz, coś tam robić. Ja wiem, że tam wtyczki i tak dalej, bla, bla, bla.

T: Wiesz, no, cztery rzeczy, cztery podstawowe rzeczy. Czyli hosting – serwer na którym jesteś, sprawdź czy to jest na pewno dobry serwer, czy jest zoptymalizowany, czy nie ma na tym adresie IP 3 milionów stron innych. Druga to jest Twój template, którego używasz, czyli theme, sprawdźmy jaki on ma kod, jaki support jest wszystkiego, jak on się prezentuje jeżeli chodzi o że tak powiem SEO, czyli goła strona jak wygląda. Następnie oczywiście te wtyczki – im mniej, tym lepiej. Bożesz Ty mój, im mniej tym lepiej, proste, tak? Zadbajmy o to, żeby, wiesz, coś nam zminifikowało wszystkie pliki, coś tam je scache’owało i coś do SEO. Nic więcej nie potrzebujemy. Każdy template na dzień dzisiejszy posiada udostępnienia na Facebooku, Twitterach, Google+, więc nie instalujmy do tego dodatkowych pluginów. Jeżeli wybieramy contact form, weźmy jakiś lekki contact form, a nie jakiś, który będzie i zapisywał do bazy i do emaila i coś tam i coś tam i 15 tysięcy weryfikacji. Bzdury to są! Walczmy ze spamem rzeczami, które są wbudowane w WordPressa typu Alt Key Smart, a nie wyszukujmy dodatkowych pluginów, bo wiesz jeden mail albo pięć maili przeszło. No zdarza się, bo wiesz, hakerzy pracują nad tym dzień i noc, żeby przejść z tego. Natomiast WordPress też nad tym pracuje, żeby się zabezpieczyć. A no i podstawa, moje ulubione zdjęcia. Jesteśmy fotografami ślubnymi, robimy świetne zdjęcia, nie wrzucamy high resolution czyli takie wiesz, typu 20 megapikseli zdjęcia, bo nikt tego nie wyświetli. Zadbajmy o to, żeby zdjęcia się poprawnie nazywały i miały odpowiednią optymalizację. Czyli użytkownicy Nikonów jak wypuszczacie z Lightroom’a zdjęcia, to Wy nawet możecie tak 48 do 60 % quality wypuścić. Ludzie na Canonie średnio 55 do 70 %. Wszystko na ten temat. Małe pliki, fajne zoptymalizowane zdjęcia, szybko strona działająca – to są podstawy do tego, żeby wpasować się w cały algorytm Google, a reszta co będziecie robić to zależy od Was, bo to jest Wasza treść. Koniec.

J: Ok, to tym może podsumujmy. Jak będziecie potrzebowali więcej pomocy to wiecie do kogo się zgłosić. Naszym ekspertem był tutaj Tom Robak i myślę, że jak ktoś ładnie poprosi to Tom mimo napiętego kalendarza gdzieś znajdzie czas, żeby gdzieś Was wepchnąć.

T: Pewnie!

J: A jak nie to powołajcie się na mnie.

T: Cały kwiecień. Cały kwiecień wolny prawie [śmiech]. Urlop mi nie wypalił więc będę bookował kwiecień teraz.

J: Spoko.

T: Ale co chciałem powiedzieć. Jak ktoś ma jakieś fajne, proste pytania albo ciekawostki to tam wiesz, na dole w komentarzu pod podcastem na Facebooku.

J: Myślę, że na Facebooku na grupie podcastowej najwięcej komentarzy się pojawi, bo tam są nasi…

T: Dokładnie.

J: Najwierniejsi słuchacze. Także jak podobał Wam się ten podcast to zapraszamy też, dołączcie do grupy i…

T: Wiesz co?

J: I komentujcie.

T: Wiesz co, teraz tam widziałem, że takie modne jest, sorry, że tak wtrąciłem.

J: Jasne.

T: Takie modne, że typu nie wiem, tysiąc like’ów to coś damy, nie?

J: A coś słyszałem wiesz. Słyszałem coś.

T: Ty ja też coś widziałem takiego, nie do końca to skumałem, ale chyba chodzi o to, że na przykład jeżeli tysiąc osób polubi ten podcast to ja dam coś od siebie. Więc jeżeli tysiąc osób polubi ten podcast i na przykład..

J: Ale to.. poczekaj, sprecyzujmy, dobra. Ale to na Facebooku ma polubić czy na SoundCloud czy na iTunes. Gdzie?

T: Dobra, Ty jesteś właścicielem, wybieraj, gdzie mają polubić.

J: Słuchaj, nie wiem, może na przykład poprosimy słuchaczy o komentarze na iTunes. Tego jeszcze…

T: Na iTunes.

J: No.

[01:15:00]

T: Ty, kto tu używa iTunes?

J: Nikt nie używa.

T: Co Ty z tym Applem. No…

J: Nie, żartuję. Wiem. Oglądałem ostatnio statystyki.

T: Rafał Bojar ma teraz nowego MacBook’a to on to pewnie odsłuchuje.

J: No ja słucham.

T: A reszta?

J: Na iTunesie.

T: Nie dobra, dobra. Wiesz co, zostawmy to na social media, bo social media będą fajne więc zróbmy to na tym Facebooku. Ile chcesz tam like’ów?

J: No dobra, niech będzie z 500.

T: Dobra. 500 like’ów, 500 like’ów i 100 udostępnień, żeby to ludzie udostępnili u siebie. A ja pośród tych osób wybiorę 4 osoby albo 5 jak już tak jedziemy w piątkach, wybiorę 5 osób i zrobię im całkowicie za darmo optymalizację strony.

J: Także dzięki Tom i za tą całą rozmowę i tak samo za tą wspaniałą ofertę. Mam nadzieję, że…

T: Nie ma sprawy.

J: Mam nadzieję, że dojdzie ona do skutku to znaczy pojawią się te like na fejsie. To dzięki!

T: Czekam na następne podcasty. Uwielbiam słuchać!

J: Już niedługo, podcasty co czwartek. Do usłyszenia!

J: Jak widać nie taki SEO straszne jak je malują. Liczę, że część z Was pójdzie za namową Toma i zainteresuje się tym tematem. To że słychać zewsząd takie zdania, że SEO nie jest dla mnie, że to jest czasochłonne, to jest drogie i wiele innych argumentów, które potrafią Was zniechęcić do tej metody promowania własnej firmy nie oznacza wcale, że warto przytakiwać takim radom. Posłużę się tutaj cytatem z Ewangelii świętego Mateusza w której Pan Jezus mówi: „To są ślepi przewodnicy ślepych, lecz jeśli ślepy prowadzi ślepego, obaj w dół wpadną”. Ten cytat jest co prawda trochę ostry, nie mam tutaj na myśli obrażania nikogo i nazywania ślepcem. Natomiast chodzi mi ogólnie o taką zasadę, że jeżeli rady pochodzą od kogoś kto nie stosuje w ogóle żadnych technik SEO ani nie zajmuje się tym tematem i po prostu mówi Wam, że to nie dla mnie i Ty też nie powinieneś, no to po prostu głupio, aż słuchać takich ludzi. Więc najlepiej słuchać praktyków i mam nadzieję, że jeżeli ta rozmowa gdzieś tam Wam się spodobała to możecie sobie przecież odtworzyć ją jeszcze raz czy po prostu wrócić do tych interesujących Was fragmentów i zgłębić się w to, co mówi Tom Robak. I tym pozytywnym akcentem chciałbym zakończyć siódmy odcinek podcastu „Niezłe Aparaty”. Czekam na Wasze opinie na grupie na Facebooku i do usłyszenia za tydzień.

J: Dziękuję za słuchanie tego odcinka podcastu, czekam na Wasze komentarze na grupie „Niezłe Aparaty” podcast na Facebooku. Jeśli znacie fotografów, którzy z niewiadomych względów nie słuchają jeszcze „Niezłych Aparatów”, to proszę o podesłanie im linka do tej audycji. Dzięki Wam właśnie podcast rośnie, buduje swoją popularność, a dzięki popularności mogę zapraszać kolejnych gości do audycji. Także dzięki, do usłyszenia za tydzień.

Leave A

Comment

19 stycznia 2017
czy jego inicjaly to MP lub TR? ;)
    19 stycznia 2017
    Piotr Czechowski TRoooochę nie mogę powiedzieć
    19 stycznia 2017
    🐛
19 stycznia 2017
znam jednego speca :)
    19 stycznia 2017
    ja też! :D
    19 stycznia 2017
    Wojtek Chrapek no co Ty powiesz... Masz znajomości, każdy wie :)
    19 stycznia 2017
    no mogles zapytac to bym Ci polecil tego speca ale juz sam znalazles
    19 stycznia 2017
    chyba się domyślam :D
    19 stycznia 2017
    haha, mogłeś nie pisać o tym SEO Jacek :P
    19 stycznia 2017
    Karolina Miądowicz czemu? :) liczyłem na pytania. nie jest wcale powiedziane kiedy ten pocast poleci wiec efekt zaskoczenia na pewno bedzie. poza tym członkowie grupy wiedzą więcej 😍
19 stycznia 2017
Ja mam. 10 przykazań dobrego SEO. Punkt po punkcie. Większość z nas to robi, ale mało kto jest w stanie odpowiedzieć które działania są skuteczniejsze, a które mniej. Musi przecież być jakaś sensowana kolejność powtarzalnych czynności, które gwarantują iż google spojrzy na nas przychylnym okiem. Pomińmy w tym oczywiście hosting - bo to rzecz jasna.
19 stycznia 2017
Piotr Pasiak dobrze mowi!
19 stycznia 2017
Jest tylko jeden spec od SEO i każdy wie o kogo chodzi :D
19 stycznia 2017
Super, czekam z niecierpliwością :)
2 lutego 2017
rzeźba jest !
    2 lutego 2017
    masa na stronie znika właśnie :D
    2 lutego 2017
    Łukasz Popielarz update "Robak" 2.0
2 lutego 2017
Łukasz Popielarz to teraz czas na masę :D
2 lutego 2017
Łukasz Popielarz spoko, tylko nie skasuj czasem tego co Ci generuje dobry ruch
2 lutego 2017
ten robak to właśnie jest nieszkodliwy... dobrze mi prawił :D teraz działam powoli :)
2 lutego 2017
tak jest !
2 lutego 2017
Słucham i...wiem że nic nie wiem :(
    2 lutego 2017
    Agata Grządzielska jak nic nie wiesz to myślę, że dużo się dowiesz :)
2 lutego 2017
;)
2 lutego 2017
trzeba sluchac o seo :)
    2 lutego 2017
    Wojtek, no przecież mówię że słucham właśnie ;)
    2 lutego 2017
    no dlatego ja tez slcham :D
    2 lutego 2017
    Wojtek Chrapek SEO to ciekawy temat, wydaje Ci się, że coś wiesz, a potem spotykasz kogoś kto wie coś więcej i już Ci się w głowie inaczej to wszystko przedstawia
    2 lutego 2017
    ja mam dobrego speca co wszystko wie 😜
2 lutego 2017
dobra, to ktory link bazowy udostepniac? :D
    2 lutego 2017
    z Jacek Siwko
2 lutego 2017
Dokładnie :)
    2 lutego 2017
    Jakub Świętochowski link z Jacek Siwko
2 lutego 2017
napiszę tylko: DZIĘKUJĘ! Tom i Kasia Jacek teraz tylko zacząć pracę nad www, blogiem, może jakieś video!
    2 lutego 2017
    Karol Nycz proszę bardzo, cieszę się, że podcast motywuje do działania, o to chodzi!
2 lutego 2017
Kasia Jacek Siwko - hihi - wszystkie wskazówki co robić - Wy już robicie ;)
    2 lutego 2017
    Edward Trzeciakiewicz no co Ty, u nas jeszcze sporo do zrobienia :D
    2 lutego 2017
    pewnie u każdego sporo do zrobienia - ale Wy juz od dawna w dobrym kierunku podążacie - tego gratuluję ;)
mózg rozwalony :P muszę chyba posłuchać jeszcze z kilka razy żeby zrozumieć
    2 lutego 2017
    Justyna Matczak Kubasiewicz można słuchać tyle razy ile się chce :) niech się serwer przegrzeje
2 lutego 2017
uwielbiam wszystkie podcasty, idealnie siadają pod obróbkę <3
    2 lutego 2017
    Juana Gałuszka to się cieszę, taki był zamysł, a potem się okazało, że ludzie słuchają też na myjni, w samolocie, przy śniadaniu i innych ciekawych czynnościach
    2 lutego 2017
    a właśnie przydałoby się mycie auta, wiec poproszę kolejny podcast... ;-)
    2 lutego 2017
    Juana Gałuszka to zaplanuj sobie mycie na następny czwartek :D
2 lutego 2017
na pewno odtworzę jeszcze, chyba długopis mi się wypisze od tych informacji
    2 lutego 2017
    Mariusz Kolenda hehe, to rób notatki na komputerze :D
2 lutego 2017
Ale grupa jest zamknięta - jak udostępnić ??? - chyba, że z oficjalnego konta Jacek Siwko ????
    2 lutego 2017
    Można z konta Jacek Siwko
2 lutego 2017
Nie zgadzam sie z opinia o Facebook ;). Mamy profilowanie, nie mamy problemów z podwyzszaniem cen, nie przychodza sami znajomi znajomych :D. Ale o SEO chetnie posluchalam i wdroze na ile zrozumiałam ;).
    2 lutego 2017
    chyba każdy ma swój sposób - ważne, że jest dobrze :)
    2 lutego 2017
    Poczulam sie wywolana :D
    2 lutego 2017
    :D no co zrobisz :P
    2 lutego 2017
    Karolina Miądowicz racja plotkowaliśmy o Was, ale wiesz broniłem Bajkowych, tylko ciężko jest w konfrontacji z czołgiem-cyborgiem od SEO :D
2 lutego 2017
Kolejny fajny podcast! Wiedziałem że SEO jest ważne ale w sumie nigdy w to się nie zagłębiałem. Trochę mnie to przerażało ale teraz jestem zmotywowany ;) U mnie jak u Karoliny główną robotę robi FB (na zupełnie inną skale oczywiście:) ) ps. Tom w stopce na stronie ma 2016 ;)
    2 lutego 2017
    2016 - haha :)
    2 lutego 2017
    za duzo pomagam ludziom... wiecie jak to jest... szewc bez butow chodzi czy jakos tak :P
    2 lutego 2017
    tak też pomyślałem ;)
    2 lutego 2017
    Tom Robak heheheh boso bez butów chodzi :) dobro zawsze wraca nie zawsze trzeba wszystko na pieniądz przerabiac nawet Dziekuje cieszy tak wiec głowa do góry ;) a Podcast super bardzo przydatny
    2 lutego 2017
    Krzysiek Skóra jak masz jeden mocny kanał to może czas na drugi, tak dla zasady. U mnie kiedyś SEO bardzo spadło po włamaniu hackera i powiem Ci, że sporo się napociłem żeby mi to wróciło, a muszę wspomnieć, że z Googla miałem przed s-hackowaniem strony najwięcej zleceń. Gdyby inne kanały nie działały to nie wiem czy nie nagrywałbym teraz podcastów o prowadzeniu warzywniaka. Zawsze ktoś może Ci skasować profil na FB (były takie przypadki), także lepiej się zabezpieczyć. / j.
    2 lutego 2017
    Jak najbardziej masz rację Kasia Jacek Siwko i na pewno postaram się podziałać coś w tym temacie. Średnio widziałem szanse na wypozycjonowanie swojej strony przy takiej ilości firm. Na ten moment zmieniłem datę w stopce ;) hehe
    2 lutego 2017
    Krzysiek Skóra dobry początek, z tym SEO nie jest tak źle, bo dużo firm zlewa ten temat.
    2 lutego 2017
    Kasia Jacek Siwko to już lepiej nic o tym nie mówcie ;) ;)
    2 lutego 2017
    Krzysiek nie powiem... dawac na priv zatem :P
    2 lutego 2017
    Tom Robak hehe ❤️👊
    26 lutego 2017
    Kasia Jacek Siwko Jacek i co zrobiłeś po s'hakowaniu strony? Chodzi mi o kwestie techniczną..
    26 lutego 2017
    Maciej naprawil :)
    26 lutego 2017
    Maciej Grodzinski Przeczytałem wszystko co Google publikuje na ten temat (to co dostałem w wiadomości od WebMasters Tool jak to się wtedy nazywało) i zrobiłem sobie stronę od nowa na innym serwerze.
    26 lutego 2017
    Kasia Jacek Siwko Ok, czyli strona od nowa, nie ma lekko:) Czyli nie można lekceważyć hakerów.. Zastanawiam się jak zabezpieczyć się zanim dojdzie do takiego zdarzenia. Może ktoś wie i coś skrobnie, innym też się przyda..:)
    2 marca 2017
    Też kiedyś na stronie pojawiła mi się baza torrentów, której de facto nie było :P Trzeba było wszystko od nowa zrobić. Powodem mógł być już nie wspierany Template z WP. Ewentualnie oszczędność w stworzeniu poprzedniej strony.
2 lutego 2017
Tak mówiąc jeszcze bo o tym Tom zapomniałem... NIE MAM DALEKO WSZĘDZIE :P to inni wolą na 4 literach siedzieć i im wszedzie daleko :D
2 lutego 2017
Kasia Jacek Siwko - a nie myślałeś o warsztatach/korepetycjach z SEO ? ale tak w normalnym języku ;)
    3 lutego 2017
    O SEO normalnym językiem? :) No jest to jakaś opcja, wydaje mi się, że rozmowa z Tomem była w przystępnej wersji haha, bez jakiś skomplikowanych terminów :D
2 lutego 2017
Co do kondensowania informacji i likwidowania podstron, myślę, że trochę też trzeba wziąć pod uwagę nasz target, ktorym czesto są wnikliwe Panny Mlode, z odpalonym trybem sherlock do wybrania tego najwłaściwszego fotografa, ja sama czesto sie dziwie jak bardzo wszystko, co zamieszczam na stronie jest przeczytane "od deski do deski" Przynam szczerze, ze sama się często gubię w tych nowo designerskich scroolowanych w nieskonczonosc stronach, gdzie niby jeden klik prowadzi nas do odpowiedzi, ale przebrniecie przez wszystkie tresci zajmie wiecej czasu niz przejscie do danej kategorii. Oczywiście mysle o tym z perspektywy odbiorcy strony, a nie automatów google. :P
    2 lutego 2017
    Panny młode, które wszystko przeczytają od początku do końca są najlepsze! :D Nic im już nie trzeba tłumaczyć, wszystko wiedzą.
2 lutego 2017
jak ktos czuje angielski to zapraszam na https://www.facebook.com/groups/webandseo.co/ - grupa pierwszej pomocy :)
2 lutego 2017
Jak zwykle na 120% :)
2 lutego 2017
Tom Robak , dzięki świetny podcast.
    2 lutego 2017
    Cala przyjemnosc po mojej stronie. Dziekuje Kasia Jacek Siwko za zaproszenie
    2 lutego 2017
    Tom Robak to ja dziękuję, myślę, że sporo osób pociągnie temat SEO dzięki Twoim poradom! :D
2 lutego 2017
Dzięki za kolejny fajny podcast! Tom parę razy dał mi dziś po głowie ;)
    2 lutego 2017
    haha ale emocje juz opadly tak?
    2 lutego 2017
    Gdzie tam :) Kotłuje się w głowie ;)
2 lutego 2017
przesłuchałam 1 raz całe jak leciało i 2 raz używając suwaka cofnij i do przodu; good job! dziękuję :) i tak się w trakcie zaczęłam zastanawiać czy to będzie przypadkowa kolejność czy będzie jakoś celowo ustalone, kiedy będą podcasty stricte o fotografii ślubnej, a kiedy o tematach powiązanych z fś?
    2 lutego 2017
    co to jest fs?
    2 lutego 2017
    aa juz wiem :P
    2 lutego 2017
    Aleksandra Zofia Wyżga będziemy miksować treści, żeby nie było ciągle to samo :)
    3 lutego 2017
    great ;) to tak po prostu ciekawość była; a tak jako, że nocą mój mózg jakoś wchodzi w inne stany percepcji to tak czysto subiektywnie podsumowując wszystkie dotychczasowe podcasty: każdy ma swoją wizję, swój warsztat, swoje sposoby i na zdjęcia i na kontakt z klientami i na pozyskiwanie klientów i na branding, marketing, social media itd., i to jest fajne i ciekawe, że niby wszyscy robimy to samo, a wiadomo - ilu ludzi tyle punktów widzenia; i z tych wszystkich podcastów (nawet z dzisiejszego, bo o fotografii też przecież trochę tam było) zawsze coś mi zostaje i jest wspólny mianownik - róbmy swoje, tak jak czujemy, szukajmy w tym siebie, dawajmy siebie; doświadczenia mam podobne, za każdym razem słuchając podcastu kilkukrotnie się uśmiecham myśląc "ha też tak miałam", a już to co dzisiaj powiedział Tom Robak - o poszukiwaniu, odcinaniu; naprawdę good job! naprawdę wartościowa! Kasia Jacek Siwko ogromne dziękuję!
    3 lutego 2017
    Aleksandra Zofia Wyżga bardzo się cieszymy, że się pdobało. I można podsumować to faktycznie tak jak pisześz: "ilu ludzi tyle punktów widzenia" i cieszymy się też, że "z tych wszystkich podcastów zawsze coś mi zostaje i jest wspólny mianownik". Chyba najważniejsze to z każdego podcastu wyciągnąć choć 1 rzecz dla siebie i wprowadzić ją w życie :)
2 lutego 2017
Sporo tego wszystkiego było, dla laika to nie taki prosty temat
    2 lutego 2017
    to polecam zacząć od końca tak 6 ostatnich minut - na początek ;)
    2 lutego 2017
    wiadomo.... ale cos zaswiecilo, padly tematy pewne, troche hasel... moze teraz google it... jakos musisz ruszyc...
2 lutego 2017
slucham aktualnie Mistrzu :)
    2 lutego 2017
    Mistrzyni... syn sie urodzil... zdjecia zrobisz? kiedy sie odezwac :P piekna zmiana tematu
    2 lutego 2017

    2 lutego 2017
    hhahaha dobre dobre
    2 lutego 2017
    Gratulacje!!!!!!!!!!!!!
    2 lutego 2017
    no dobra... dzieki dzieki... a co ze zdjeciami ;P ?
    3 lutego 2017
    Tom chcesz zebym aparat na syna upuscila ze stresu? :P
2 lutego 2017
jeden wątek trafił do mnie w 100%, o totalnie czystych klientach z google, którzy nie mają absolutnie żadnego powiązania z dotychczasowymi
    2 lutego 2017
    cały podcast naprawdę wartościowy, mnóstwo cennych info, notatki są, tbc :)
2 lutego 2017
hustle all day and night!
3 lutego 2017
też zaraz odpalam ;)
    3 lutego 2017
    Hey Oskar, kto Ci takie super profilowe zdjecie strzelil? Pozdro
3 lutego 2017
Wczoraj jak patrzyłem na hasło wedding photographer london to z Wojtkiem zamykaliście drugą 10-tkę ;) Przynajmniej u mnie.
    3 lutego 2017
    sprawdz private window, powinna byc pierwsza 10ka :)
    3 lutego 2017
    Wojtek jestem jeszcze przed słuchaniem, więc nie wiem co to private window ;). BTW Tom odpowiada za twoje SEO ? :) Czy pozycjonujesz się sam / jakaś firma ?
    3 lutego 2017
    Mr Robak the SEO wizard
3 lutego 2017
Ja zbieram kasę na nową stronę właśnie u Tom Robak:)
3 lutego 2017
Czacha dymi, do dzieła :D
3 lutego 2017
Słuchane bylo, dobrze wiedziec ze od dawna idziemy w dobrym kierunku
3 lutego 2017
Dobra, się wyrwę. Dla mnie to była rozmowa dla osób, które w ogóle nie mają zielonego pojęcia o SEO, pozycjonowaniu, budowaniu strony itd. I to raczej rozmowa - bardzo luźne pogaduchy. Chyba włączając podcast miałam po prostu apetyt na dużo więcej konkretnej wiedzy :)
    3 lutego 2017
    Joanna zaspokoic apetyt mozesz na szkoleniach a nie podcastach.
    3 lutego 2017
    Pewnie tak ;)
3 lutego 2017
Jest taka fajna strona https://www.similarweb.com można sobie podejrzeć jakie wyniki ma konkurencja. Kasia Jacek Siwko wyglądana to, że większość fotografów i specjalistów od SEO może się od Was uczyć.
    3 lutego 2017
    super zaklamane wyniki :) Japonia? co za bzdura...
    3 lutego 2017
    Andrzej tu prawdziwe wyniki - niby jak ta strona ma monitorowac wszystkie strony swiata? nie daje wiary w to
    3 lutego 2017
    z tego dnia 3 maile przyszly... wiec tak to u mnie wyglada...
    3 lutego 2017
    dziwna analiza, u mnie ewalenabrzozowska.pl w sierpniu jakies 15 000 odwiedzin, wąpię
    3 lutego 2017
    Ewa na godzine ? hahahaha
    3 lutego 2017
    zmasowany atak bootów ;)
    3 lutego 2017
    Andrzej Paradowski strona Similar Web trochę przekłamuje, pokazuje u nas 28 tys wizyt (pewnie chodzi o odsłony) prawda jest taka, że odsłon było w styczniu tylko 22 tys.
    3 lutego 2017
    generalnie im mniej sie uzywa takich niby super cool stron tym lepiej... zaraz zaczna mnie czesciej sprawdzac i bedzie falszywy traffic... no thank you
    3 lutego 2017
    Proszę to traktować jako ciekawostkę . Strona nie pokazuje faktycznych wyników. Tu http://www.serwisantka.pl/2016/03/jak-sprawdzic-statystyki-innej-strony-konkurencji-analytics-monitorowanie-pozycji-google.html dziewczyna pokusiła się o porównanie z google analytics.
    3 lutego 2017
    Andrzej taka serwisantka z tej pani ze jej strona jest rozjechana i non responsive Dzieki Endru za te porownanie... jak ktos chce przeryc konkurencje polecam seoprofiler lub moz
    3 lutego 2017
    Tom Robak :D
    3 lutego 2017
    Tom Robak to może zrobisz porównanie gogle analytics z similarweb na podstawie odsłon własnej strony ;)
    3 lutego 2017
    Andrzej nie
3 lutego 2017
Dzięki Jacek za taki fajny i pomocny podcast, jako że nieco słabiej było słychać Toma, głośniki podkręciłem na full i takim to sposobem godzine i 17 minut moi sąsiedzi mieli BoringWorkshop za darmochę :) Czyli prócz mnie słuchało jakieś 20 osób łącząc się tym samym w bólu ze mną januszem fotografii :)
    3 lutego 2017
    Grzegorz Botkiewicz udostępniłeś post sposobem domowym :) Fajnie, dzięki za słuchanie. Technikalia trzeba ogarnąć, to dla mnie jeszcze czarna magia /j.
    3 lutego 2017
    Kasia Jacek Siwko jak jak można inaczej bo nie ogarniam FB ?
    3 lutego 2017
    Grzegorz Botkiewicz nie, nie śmiałem się, że robiłeś udostępnianie za pomocą głośnika a nie tylko klikając na FB :D
    3 lutego 2017
    Kasia Jacek Siwko głośnik to ekstra premia dla mieszkańców - to tak poza FB :) Niech mają coś z życia, ludzi trzeba uświadamiać :)
3 lutego 2017
Mr Robot :-):-)
4 lutego 2017
Ja wlasnie rezerwuje termin u Toma puki jeszcze Sa Na ten rok. PS podcast super
5 lutego 2017
Pozycja obowiązkowa do zapoznania sie dla każdego fotografa a ja dopiero dzis jestem w stanie do tego usiąść , przy okazji edycja lvl niedziela czyli zielona herbata i do boju
7 lutego 2017
Kasia Jacek Siwko czy są już wyniki ?
    7 lutego 2017
    Tom Robak są?
    7 lutego 2017
    Kasia Jacek Siwko wyniki beda w srode wieczorem
    7 lutego 2017
    Grzegorz Botkiewicz jak wyżej 😊
    12 lutego 2017
    Którą? :>
8 lutego 2017
Taka mala rada dla Was. Mnostwo maili od Was lub do Was laduje w spamie. Nie wiemy czemu, pelno opcji. Co gorsze, te z Waszych stron www, z formularzy kontaktowych czasami wcale nie dochodza do Was... to moze byc zla konfiguracja lub hostingowa poczta bez weryfikacji i zabezpieczen. Bardzo Wam polecam na dzisiaj artykul na moim blogu http://bit.ly/2lpPP7V - Mam nadzieje ze polepszycie sobie jakosc Waszej pracy dzieki G Suite Like it? Share it!
    8 lutego 2017
    41 euro rocznie za funkcjonalność i rosnący prestiż! :)
    8 lutego 2017
    Karol duzo/malo? tu bardziej w kwestii dostaniesz 30GB gdrive, business hangout na wiecej ludzi + twoja poczta pomija twoj hosting tylko bezposrednio na serwery gmail... wygoda, mega wygoda
    8 lutego 2017
    Cena jak za domenę. Wydaje się OK. Zacząłem konfiguracje...
    8 lutego 2017
    Karol extra! daj znac jak poszlo. nie zapomnij zrobic kopii biezacej poczty (jezeli adres bedzie ten sam)
    8 lutego 2017
    Tom Robak próbowałem to jakiś czas temu skonfigurować, ale poległem haha, wyczułeś sprawę, dzięki za artykuł brother :D
    8 lutego 2017
    Kasia Jacek Siwko sam jestem na czacie z konsultantem od mojej domeny ;)
    8 lutego 2017
    Karol masz hosting z cpanel?
    8 lutego 2017
    nazwa.pl
    8 lutego 2017
    Karol https://www.shoper.pl/help/artykul/konfiguracja-rekordu-mx-nazwa-pl/ i w te mx wklejasz te z google :P
    8 lutego 2017
    nie marnuj czasu konsultantow... google it :P
    8 lutego 2017
    teraz możesz mi Tom Robak wysłać maila na hello@karolnycz.com <3 zobaczymy czy działa!
    8 lutego 2017
    Karol Nycz
    8 lutego 2017
    piję szampana!
9 lutego 2017
Hej Aparaty, dopiero się dokopałem do tego podcasta i przerywam w połowie, by powiedzieć, że "długi ogon", nie odnosi się do długiego tytułu, a ma na celu skierowanie użytkowników na naszą stronę z wielu bardzo precyzyjnych zapytań, na które odpowiedzi znajdą się na naszej podstronie. Dlatego ten "content" jest tak ważny :) Ech, kiedy ja tą swoją wiedzę teoretyczną wprowadzę u siebie... :-/
26 lutego 2017
Tom Robak W podcaście wspomniałeś o sprawdzeniu kodu Templatki przed wyborem, jak to zrobić amatorsko? Poza tym wybierać Templatki darmowe czy premium? Możesz polecić jakiś dostawców Templatek, sporo tego na rynku.. :)
    26 lutego 2017
    ja sobie sprawdzam na themeforest - masz tam demo, wiec mozesz pozagladac w kod i optymalizacje :) Nie polecam, jetem wolny jak ptak i bez sponsoringu :) Lubie template ktory uzywam u siebie i nie rozgladam sie chwilowo za niczym innym
1 marca 2017
Tom Robak 34 / 100 na robak.co - można lepiej :) Pozdrawiam
    1 marca 2017
    Ryj google testy i powiedz wszystkim czemu one sa nieadekwatne?
    1 marca 2017
    Tomasz teraz sie reklamujesz czy jak? wszyscy ida sprawdzac strone Twoja? nie bardzo rozumiem o czym my dyskutujemy.
    1 marca 2017
    Dobra usuwam to.
    1 marca 2017
    Chciałem tylko zwrócić Twoją uwagę, że masz tam jeszcze miejsca, które warto poprawić. To wszystko.
    1 marca 2017
    aaa... zwrociles moja uwage. sprawdz swoje wiadomosci prywatne - napisalem. tylko radze siedziec na stolku
    1 marca 2017
    mr master seo 99foto - strona pusta, jakies foto slider na caly ekran i nic wiecej...
    1 marca 2017
    Czyli mówisz, że słabo i strona z 2009, no nic muszę z tym żyć. Miłego wieczoru.
    1 marca 2017
    Tomasz nie musisz. ale badz fair i nie tworz zametu porownaniem strony ktora jest "gola" do strony ktora ma content. bo twoja powinna byc A/A
    1 marca 2017
    I dokładnie jest A/A
    1 marca 2017
    Tomasz i elegancko! tak trzymaj. skonczylismy juz te porownania, statystyki itd? robota czeka :P
2 marca 2017
Fajnie mówisz Tom. Ale można złapać doła, bo zagadnienie tak obszerne, że nie wiadomo w co ręce włożyć ;)
    2 marca 2017
    Ja to w ogóle nie wiem czy w przypadku mojej strony która sam sobie zrobiłem, tak "na oko", jest sens jakiegoś działania.. Może jednak warto to komuś zlecić aby się tym profesjonalnie zajął :-/
4 maja 2017
Dzis przesłuchałem Podcast o Seo :) mam takie pytanie ? co myslicie o Fachowcy.pl , czyli Firmie która kompleksowo zajmuje sie widocznościa Firm w internecie ? Macie jakies zdanie ? czy raczej nie ?
    5 maja 2017
    nie mam zdania. ale dajmy czas temu serwisowi. wlasnie czytam ze ich biznes plan zaklada ze za 5 lat beda korporacja... miela klientow widze na potege...
16 czerwca 2017
Interesujący, teraz czas na wdrożenie SEO... :)
    17 czerwca 2017
    Jak cos to dawaj znaka
29 czerwca 2017
No to kij w moje mrowisko. Dzieki chlopaki. Ale cos zdaje sie ze widokow na darmowa optymalizacje ani widu? ;P
17 sierpnia 2017
Tom a ja jestem zainteresowany jak prawidłowo wyeksponować plik do bloga. NIKON Lr. Ustawiam bok 2048 JPG. Kompresję 50% ustawiam na ekran/ wystrzenie małe.
    21 sierpnia 2017
    Polecam zainwestować w http://www.jpegmini.com/pro jest wtyczka do LR jest spora różnica w wielkości plików. Druga sprawa to musisz sprawdzić czy 2048 to nie za duża wielkość na bloga. Bo może niepotrzebnie do wyświetlenia na blogu plik jest pomniejszany, a ładuje się oryginalny.Polecam też do analizy https://gtmetrix.com/ tam zobaczysz co można poprawić.
21 sierpnia 2017
Pytanie czy kolega jest w TOP w SEO.

Możliwość komentowania jest wyłączona.