Czy może być coś lepszego dla fotografa niż niezadowolony klient? Czyli jak zbudować sukces w fotografii na opiniach klientów…

Fleszem po oczach – audycja powstała jako odpowiedź na pytania odbiorców mojego newslettera dla fotografów https://niezleaparaty.pl/newsletter/

Niezadowolony klient: jak radzić sobie z reklamacjami, dlaczego niezadowolony klient pomaga fotografowi w rozwoju, czy warto pytać klientów o opinię. Ogólnie warto słuchać nabywców zdjęć (pary młode / rodziców dzieci) bo często powiedzą wam dlaczego wybrali akurat was a nie innego fotografa.

Link do artykułu na Fotopolis.pl

Temat z newslettera: przejście na zawodowstwo. Czyli jakie są plusy i minusy działania jako zawodowy fotograf kontra praca na etacie i fotografowanie po godzinach. Wyobrażenie tego jak wygląda praca fotografa (100% robienie zdjęć) a rzeczywistość. 10-20 % czasu na zdjęcia.

O fotografowaniu chrztu i komunii (dokładnie to samo podejście co na ślubie, zmienia się tylko kąt patrzenia, mniejsze napięcie rodzin) jeśli komunia to dla indywidualnego klienta, nie dla szkoły czy klasy, bo wtedy to jest jedynie rejestracja coś w rodzaju zdjęć na allegro (rejestrujemy, że coś miało miejsce, coś istniało – but czy walkman) jeśli już to właśnie dokumentowanie historii jednego dziecka i jego rodziny, tylko coś takiego ma wartość.

Jeśli już ktoś załapie się na zlecenie fotografowania komunii dla całej klasy to najlepiej prowadzić dialog z katechetką, ustalić po ile, co oferujesz, ustandaryzować, a nie że potem każdy rodzić osobno będzie zamawiał odbitki, albumy, pendrive etc. Pieniądze też najlepiej z góry wziąć bo potem ludzie nie mają do tego głowy.

Autorytety w fotografii: czy fotograf sponsorowany przez markę traci Waszym zdaniem autentyczność?

Podchodzenie do fotografów po występie, czy w trakcie dużych imprez, czy ikona to też człowiek? Nie bać się, to daje kopa. Przy okazji opowiedzieć jak piszę czasem do gwiazd fotografii i odpisują „nie dysponuję czasem” po co zajmować się fotografią / wolnym zawodem jeśli to ma powodować brak czasu. O moich marzeniach bycia super tatą, o tym, że nie pracując na etacie mam oczywiście nieco trudniej pod kątem samodyscypliny (perspektywa nicnierobienia jest kusząca), ale też o tym jak mogę iść na cały dzień lub większość dnia bawić się z dziećmi na placu zabaw, inni fotografowie mogą spacerować z pasami etc. (popatrzcie na to co się dzieje na Insta Stories fotografów – ciągle gdzieś są na świeżym powietrzu etc) – swoją drogą ja nie za często używam stories haha.

Pytania od fotografów:

Jak przełamać filtr klientów? Jak do nich dotrzeć? Masę pracy włożyłem w pozycjonowanie, dopieszczam instagrama, ale klientów nie widać. Nie tyle, żeby się utrzymać z fotografii. A to pochłania cała moja energię. Chce rzucić etat, ale dopiero jak będzie bezpiecznie. Masz jakąś radę?

Pytanie z konsultacji: reklama konsultacji / czy jest sens działać, z perspektywą, że za 10 lat klienci nie będą mas już kumać bo jesteśmy za starzy.

Hej Jacek, mam takie pytanko, a zarazem rozkminkę. Jak działać w kwestii, kiedy na przykład mamy ważne wydarzenie w naszym życiu (ktoś bliski bierze ślub itd), a my wtedy robimy na zdjęcia parze, która bardzo na nas liczy, lub np wiemy, że będzie to ślub, który koniecznie chcemy sfotografować. Miałeś taki przypadek, że musiałeś zrezygnować ze zlecenia lub szukać zastępstwa kosztem można trochę powiedzieć \”utraty zaufania\” u swoich klientów? Czy może olać bliskich i robić swoje? Zdaje sobie sprawę, że są rzeczy ważne i ważniejsze, ale pewnie są osoby, dla których trudniej jest odmówić zlecenia parze młodej, niż pójścia na wesele, na którym mamy się bawić.

Leave A

Comment