W jednym z formatów na kanale YouTube zajmuję się testowaniem aparatów i obiektów. Jest tego tak dużo, że postanowiłem założyć stronę, która będzie rodzajem notatnika. Mam nadzieję, że pomoże mi to uporządkować wrażenia jakie mam odnośnie poszczególnych sprzętów.

Robię to by zachować porządek w tym całym chaosie, a także by mieć miejsce do którego sam mogę się odnieść za jakiś czas.

Aparaty Canon:

Canon R – pierwszy z aparatów jaki przyszło mi testować. Pełną recenzję zamieściłem w tym miejscu. W skrócie: uważam go za dobry aparat, ale niestety niekompletny. To znaczy, jest czymś w rodzaju pomostu między lustrzankami a bezlusterkowcami. Dopiero modele R5 i R6 spełniają standardy wysokiej poprzeczki ustawionej przez Sony (Od modelu Sony A7III). Autofokus w R jest dość dobry, ale to nie jest jeszcze poziom, w którym czułbym się zawsze bezpieczny (jako fotograf). Raczej nie zainwestowałbym w niego jako pierwsze body, ewentualnie mógłby być zapasowym aparatem na wypadek awarii głównego sprzętu. Ogólnie uważam, że kosztuje o ok 20 % za dużo jak na swoje możliwości.

Canon RP – bezlusterkowa propozycja dla ambitnych pół-profesjonalistów, którzy koniecznie muszą mieć pełną klatkę. Aparat w cenie jednej z ostatnich lustrzanek (Canon 90D). Ma przewagę nad wspomnianą lustrzanką dzięki wielkości matrycy. 90D to aparat z półki APS-C. RP jest dość powolny, AF działa opornie, trzeba się nieźle nastarać by uzyskać wymarzony efekt. Minusem jest brak miejsca na dodatkową kartę pamięci oraz wideo w 4k, którą można uzyskać tylko przy cropie.

Canon R6 – pierwszy bezlusterkowiec Canona, który mnie zachwycił. Pełną recenzję zamieściłem na blogu. Podoba mi się w nim stosunek ceny do jakości (kiedyś takim aparatem był Sony A7III), w Canonie R6 autofokus działa bajkowo. Producent nareszcie stanął na wysokości zadania doganiając skuteczność AF znaną z modeli Sony. Jakość obrazka mimo stosunkowo małej rozdzielczości jest bardzo dobra, trzeba się trochę przyzwyczaić do kolorów (nieco trudniej uzyskać ten sam kolor – jak w starej wysłużonej serii Canon 5D). Jeśli jednak fotografuje się przy manualnym ustawieniu WB z expodisc to nie ma żadnych problemów z obróbką. Jakość Wideo 4k wyśmienita. Aparat idealny do vlogowania. Używam go z obiektywem RF 24-70 mm f/2.8. Od modeli R6 i R5 pojawiła się stabilizacja w body co w połączeniu ze stabilizowanymi obiektywami RF daje duże pole do popisu w przypadku zdjęć robionych w trudnych warunkach oświetleniowych. Dwa sloty na kartę pamięci (SD UHS II) czego brakowało w R i RP.

Canon R5 – genialny sprzęt dla fotografów z większym zasobem gotówki. Nokautujący AF i doskonała jakość obrazu przy zdjęciach i filmie. Dziwi mnie zastosowanie dwóch formatów kart pamięci SD i CF Express. Przez co nie ma możliwości robienia back-upu filmu nagrywanego w 8k (pierwszy aparat jaki spotkałem z tak wysoką rozdzielczością filmu). Rewelacyjny EVF i opcja fotografowania z prędkością do 20 klatek na sekundę. Pełna recenzja Canona R5.

Obiektywy Canon RF

Canon RF 24-70 mm f/2.8 IS – zdecydowanie mój ulubiony obiektyw, bardzo cicho pracuje, daje bokeh na zadowalającym poziomie, ostrzy bezbłędnie i szybko, idealny pod potrzeby filmowca, do fotografii nadaje się pod sesje rodzinne, plenery ślubne, reportaż. Testowałem go z aparatami Canon R5 i R6. Odpowiednik tego obiektywu w systemie Sony 24-70 f/2.8 GM daje niemalże idealne rezultaty. Oba oceniam bardzo podobnie, w meczu Canon Sony przy tej parze jest remis! Canon RF 24-70 ma stabilizację, więc uratuje niejedno zdjęcie gdy będziemy fotografować aparatami Canon R czy RP, które nie miały stabilizacji w body.

Canon RF 24-105 f/4 IS – niesamowity zakres ogniskowych, który zastępuje przynajmniej 5 obiektywów (24mm, 35mm, 50mm, 85mm, 100mm) przy relatywnie niewysokiej cenie. Niestety w przyrodzie nie występuje obiektyw, który za tę cenę dawałby porównywalną jakość obrazu więc 24-105 to też pewien kompromis. Obiektyw z gatunku tych ciemniejszych (f/4) choć może się pochwalić stabilizacją obrazu. Polecałbym go do body od R6 w górę (a raczej numerowo w dół bo mowa o R5, R3), które mają stabilizację korpusu. Używałem go z body Canon R i poza fotografowaniem na wolnym powietrzu przy dobrej pogodzie, fotografowanie nim nie należało do łatwych przez konieczność wydłużania czasu naświetlania. Możliwe wykorzystanie to fotografia krajobrazowa lub reportaże (bez ujęć z wnętrza). Optycznie bardzo dobry obiektyw zapewniający świetny obrazek.

Aparaty Nikon

Nikon Z6II – udoskonalona wersja aparatu Nikon Z6. Od tego modelu zaczęło się wykrywanie oka w Nikonie Z. Przynajmniej w mojej ocenie, aparat z AF ustawionym na strefę wykrywa oko nawet najciemniejszych warunkach i bezbłędnie ustawia ostrość. W przeciwieństwie do modelu Nikon Z6 druga wersja ma już opcję na dwie karty pamięci, szkoda tylko, że Nikon podobnie jak Canon zdecydował o użyciu dwóch formatów kart czyli SD i XQD. O ile przy R5 użycie szybkich kart pamięci CF Express da się uzasadnić potrzebami generowanymi przez zapis filmu w jakości 8k. tak niestety w przypadku Nikona Z6II nie uważam za konieczne stosowania szybkiego formatu XQD. Super wyświetlacz LCD – dotykowy (szkoda tylko, że odchylany tak jak w większości aparatów Sony, czyli bez przegubu). Oszczędny design (co się chwali), ekran pokazujący ustawienia znajdujący się u góry aparatu pozwala na szybką kontrolę używanych ustawień. Moim zdaniem odrobinę zbyt drogi jak na to co oferuje. Pierwszy Nikon z serii Z, do którego nie miałem uwag odnośnie kolorów jakie generuje matryca.

Obiektywy Nikon

Nikkor Z 24-70 f/4 S – dobrze spasowanym robi wrażenie solidnego. W ustawieniu na kropce wyświetla się komunikat o konieczności obrotu pierścienia (wszystkie zoomy Nikona Z). Jest to taki rodzaj zabezpieczenia, który w obiektywach Canon RF i Sony GM (chodzi o zoomy) załatwia “ksztyczek” czyli taki rodzaj przesuwanego guzika blokującego samoczynne rozwijanie się zoomu. Moim zdaniem w Canonie i Sony lepiej to działa bo można od razu fotografować, a zoomach Nikona trwa to o ułamek sekundy dłużej. Stałe światło f/4 trochę ogranicza, brakuje też stabilizacji obrazu. Używałem go z aparatem Nikon Z6II (dobrze razem wyglądają, jak jedna całość, stylistycznie dopasowany do tego body).