Jesienne warsztaty za nami i myślę, że na początku roku uda mi się znaleźć dłuższą chwilę by podzielić się z wami relacjami, ale pozwólcie że dziś jeszcze wrócimy do Poznania. Tym razem nie będzie ani jednego zdjęcia mojego (czy Kasi) autorstwa. Wszystkie fotografie jakie zobaczycie dostałem od  Uli i Huberta (@Szpyrki), którzy byli naszymi modelami podczas poznańskiej edycji Niezłych Aparatów. Spisali się w tej roli znakomicie (co możecie zobaczyć w innym poście na blogu). Nie wiem kiedy udało im się złapać tyle fajnych ujęć podczas „gadanej” części spotkania. Dobra robota kochani!

szpyrki zdjecia z warsztatow fotografii niezleparaty (0)

Wszystko zaczęło się groźnie… Zanim przyszli uczestnicy (których nazywamy niezmniennie Niezłymi Aparatami) udało mi się wysadzić korki, szczęśliwie nie jak kiedyś u mojej mamy w całym pionie, ale zlokalizowanie wkręcanych ceramicznych korków skutecznie podnosi ciśnienie. Na zdjęciu znajdziecie winowajcę (przedłużacz). Stare (jeżyckie) kamienice mają to do siebie, że nie tylko podłogi to old school (zwróćcie uwagę na gniazdka – nie widziałem nigdzie indziej takiego poziomu).

warsztaty fotografii slubnej warsztaty fotografii slubnejwarsztaty fotografii slubnej

Kiedyś moja Kasia zauważyła, że wolę rozmawiać z kobietami niż mężczyznami. Coś w tym jest, ale nie uważam tego za nic złego. Nie zdzwiło mnie zatem zdjęcie, w którym znajduję się w tak pięknym gronie. Bardziej zszokowało mnie to, że trzymam w ręku Nikona. Nieczęsto się to zdarza.

warsztaty fotografii slubnejwarsztaty fotografii slubnej

A, no właśnie. Zapomniałem napisać, że do Poznania wybraliśmy się całą rodziną. Zuza poszła się bawić z babcią a Hania uznała, że musi pomóc rodzicom w prowadzeniu warsztatów. Pomoc polegała na jedzeniu chrupków kukurydzianych (swoją drogą ja też je uwielbiam).

warsztaty fotografii slubnejwarsztaty fotografii slubnejwarsztaty fotografii slubnejwarsztaty obrobkiwarsztaty fotograficznewarsztaty fotografii slubnejwarsztaty fotografii slubnej szpyrki zdjecia z warsztatowszpyrki zdjecia z warsztatowszpyrki zdjecia z warsztatow

A za to zdjęcie powinno się Szpyrków ozłocić.

szpyrki zdjecia z warsztatowszpyrki zdjecia z warsztatowszpyrki zdjecia z warsztatowszpyrki zdjecia z warsztatowszpyrki zdjecia z warsztatowszpyrki zdjecia z warsztatowszpyrki zdjecia z warsztatowszpyrki zdjecia z warsztatowszpyrki zdjecia z warsztatowfotografia slubna kurs

Tutaj produkuję się na ulubiony temat: Seo dla fotografów. Moje podejście do tej sprawy jest nieco inne niż prezentuje większość „ekspertów”. Mniej technicznych zagadnień, więcej praktycznych porad na temat pisania i robienia użytku z reguł, którymi rządzi się Google. Nigdy nie pisałem skąd w ogóle wzięła się u mnie pasja do pozycjonowania. Kiedy w w 2014 włamał mi się hacker na stronę jaceksiwko.com i Google wycięło mnie ze swoich wyników to przysiągłem sobie, że muszę wrócić do rankingu. Nie na zasadzie „jakoś to będzie” tylko na najwyższe pozycje – oczywiście na hasła, które mnie interesują. Pozycjonowanie to dość długi proces, przynajmniej na początku na wyniki trzeba poczekać, ale kiedy robi się coś konsekwentnie i bez niepotrzebnego pośpiechu to rezultat widać przez długi okres. W mediach społecznościowych możesz się produkować, potem przestajesz angażować się tak mocno i od razu wyniki są gorsze. Przy SEO tak nie jest. To strategia długofalowa i dlatego warto się tym zainteresować. Już nie wspominam, że SEO to bardzo wartościowy (bo wzbudzający zaufanie klientów) kanał poleceń.

fotografia slubna kursfotografia slubna kursfotografia slubna kursfotografia slubna kurs

Fajne są te ręce na zdjęciach, ciekawe jak ludzie gestykulują podczas mówienia. To „załatwia” większą część komunikacji, bardzo mi tego w brakuje w podcaście.

fotografia slubna kursfotografia slubna kursfotografia slubna kurs

Leave A

Comment

19 grudnia 2017
Nie dość, że uwielbiam oglądać zdjęcia ślubne na tej stronie to jeszcze tak bardzo lubię czytać Wasze teksty. Jest w nich taka lekkość i swoboda, że człowiek czuje się spokojny i pewny siebie. Fotografia w Waszym wydaniu to czysty profesjonalizm na każdej płaszczyźnie. A Szpyrki to przekozaki!
Odpowiedz
    Jacek
    20 grudnia 2017
    Hej Piotrze, bardzo Ci dziękuję za te słowa. W pisaniu najlepiej kierować tym co się czuje. Wiem, że czasem można przesadzić i wyjdzie potworek zamiast emocjonującego opisu. Olać to, ważne żeby trafiać do ludzi, którzy czują podobnie :) Ps. Dziękuję za piękną recenzję podcastu na iTunes! :)
    Odpowiedz

− 3 = 1