Partnerem podcastu Niezłe Aparaty jest Delicious Presets

Czy zastanawialiście się kiedyś nad sposobem wymyślania najlepszej nazwy dla waszej marki fotograficznej? Co powinno znaleźć się w umowie fotografa z parą a także jak pogodzić pracę zawodową i plany związane z założeniem rodziny? Jeśli tak to koniecznie posłuchajcie rozmowy z Magdaleną Błaszczyk – autorką marki fotografii ślubnej Cuda Niewidy!

Podcast jest dostępny na iTunes
Grupa słuchaczy podcastu: Niezłe Aparaty Podcast
Więcej odcinków tutaj: Archiwum podcastu

Magdalena w sieci:
www: cudaniewidy.pl
fb: facebook.com/cudaniewidypl
insta: instagram.com/cudaniewidypl

Kolejny odcinek Niezłych Aparatów już wkrótce. Jeśli macie specjalne życzenia dotyczące tematów, które powinny pojawić się w audycji, lub chcielibyście zaproponować fotografa, który powinien Waszym zdaniem wystąpić w jednym z odcinków podcastu to piszcie, znajdziecie mnie na:
instagram: instagram.com/jaceksiwko/
fb: facebook.com/jaceksiwko/

PS. Więcej informacji o fotografii ślubnej i pracy jako fotograf wysyłam przez darmowy newsletter Fleszem po oczachjaceksiwko.com/newsletter

Leave A

Comment

24 sierpnia 2017
no w końcu:) <3
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Maria De :*
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Aaaaaa to już czwartek? ;)
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Też się zdziwiłam :D
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Kasia też była w szoku :D
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Extraaaaa
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Lubię to - taka pozytywna energia :D
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Jacek w czwartek zawsze jest dużo pozytywnej energii 😇
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Magdzia - cudownie opowiadasz :)
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Marek Błachnio, dziękuję! :)
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Ooooo ;D
Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Siemanko ! ❤
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Hello!
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Za krótki ! nie wiem kiedy minęła godzina
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Monika Gruchalska cieszę się, że dobrze się słuchało :)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Chcemy więcej! 😁 fajna kobitka to super się słuchało 😇
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Magda ach jak pięknie robisz zdjęcia! Zostaje fanką Cuda niewidy!!!
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    😊😊😊!
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Jestem fanem nie od dziś!
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Krzysztof Krzemiński dzięki! kiedy w końcu jakieś wspólne wesele? :)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Przeceniasz moją moc sprawczą:) ale napiszę o tym w liście do św.mikolaja:)
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Magdalena jaki plecak polecasz? :)
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Grzegorz nie jestem Magdalena Błaszczyk, ale mogę polecić http://www.onabags.eu/store/backpacks/the-camps-bay-133.html
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    hej, Grzegorz Michalski! Na ślubach przetestowałam dwa plecaki. Jeden - droższy, bajerancki Manfortto Revolver z obrotowym wnętrzem. Dla mnie za dużo udziwnień, troczków, itd. Potem kupiłam na szybko najprostszy plecak jaki był w sklepie Benro Beyond 200, który po prostu "dobrze leżał". Sprawdził się dużo lepiej :) Nie sądzę aby to był jakiś najwybitniejszy model wszech czasów, ale subiektywnie stawiałabym na proste rozwiązania :)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Magdalena Dzięki bardzo, widzę, że ten model zbiera super recenzje w stosunku cena/jakość ;)
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
hopsia hopsia <3
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Joanna Raczkiewicz śmieszkowanie mile widziane :D
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    urocze :)
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Magdalena super Cię było usłyszeć kochana! Umiliłaś mi kawusię poranną przy moim niewygodnym biurku hehehhe :D
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    biurko biurkiem, ale krzesło do wymiany 😊 !
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Magdalena Błaszczyk poproszę link do krzesła ;)
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    ja osobiście polecam ergohuman
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Kacper Białobłocki, proszę bardzo http://www.profim.pl/produkty/kolekcja/xenon/model-obrotowy :)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Magdalena Błaszczyk Dziękuję ślicznie!!
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Ide sluchac
Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Rewelacja. W środę podcast, w czwartek podcast :)
Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Uwielbiam Wasze podcasty do porannej kawy!
Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Pękam z dumy! Super wywiad :)
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    :*
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Magdalena Błaszczyk uratuj mój kręgosłup! Jakie krzesło masz? :-)
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Cześć Monika Witoń :) to model, na który się zdecydowałam :) http://www.profim.pl/produkty/kolekcja/xenon/model-obrotowy
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Ach żółte skradła mi serce! Madziu dziękuję Ci bardzo 😍😘
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Proszę bardzo i... na zdrowie ;)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Dziękuję :-)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    ile to krzesło kosztuje w najtańszej opcji ?
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    ja zapłaciłam ok. 1600 zł zamawiając przez internet, ale to nie była najtańsza opcja, bo możesz kupić taniej bez regulowanych podłokietników (nie polecam), bez zagłówka i bez pasa lędźwiowego.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Tu jest taki program, gdzie można wszystko dobrać i sprawdzić cenę: https://modnewnetrze.pl/pl/p/Profim-Xenon-11-Tapicerka-na-Oparciu-Zaglowek/1418
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    ale tego dostawcy niestety nie mogę polecić, bo krzesło przyszło połamane i było sporo problemów po drodze z reklamacją... Lepiej zamówić w sklepie stacjonarnym, gdzie mają krzesła firmy Profim, usiąść, spróbować, obejrzeć wzornik, tam wszytko doradzą :)
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Hej, Kochani, dziękuję za miłe słowa i poświęcenie chwilki czasu na słuchanie moich wypocin :) Kilka osób zapytało, więc podsyłam model krzesła do pracy, który wybrałam: http://www.profim.pl/produkty/kolekcja/xenon/model-obrotowy Uważam, ze to była bardzo dobra opcja za rozsądną cenę. Zwłaszcza nam, fotografom, przysłuży się zagłówek i regulacja podłokietników :) Wygląd i obicie do dowolnej modyfikacji. Ale uwaga, to prawdziwy fotel prezesa, jest na czym usiąść i zajmuje sporo miejsca ;)
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    ja polecam też Ergohuman jak ktoś ma trochę wyższy budżet
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    wygląda wygodnie 😍
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Też polecam profim. W końcu mamy tylko 1 kręgosłup :)
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Jaaaacooo wreszcie jakość poszła w górę :)
Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Nie kumam bazy z tym photoshopem... dlaczego to niby coś złego ? acr to tryb develop z lr tylko szybszy ;) Magdalena a nosiłaś te aparaty na szyjce czy na paskach ? ( rebele np ).
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    chyba nie w tym sensie, że złego, ale dla większości bardziej czasochłonnego. Myślę, że to kwestia indywidualna i tego jak bardzo się pozna dany program :)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    dokładnie ;) PS jest po prostu szybszy tylko trzeba wiedzieć jak używać ;)
    Odpowiedz
    Andrzej Stefańczyk w jaki sposób ps jest szybszy? jak w acr możesz narzucić jeden preset na wszystkie zdjęcia?
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    te nazwy presetów sa moje ;) akurat obrabiam i tak ze zdjęciem poszło
    Odpowiedz
    ale ja wiem gdzie są presety w acr. pytam jak je nałożyć na wszystkie zdjęcia na raz ?
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    zaznaczasz wszystkie i robisz synchronize.
    Odpowiedz
    dobrze wiedziec. mimo wszystko ja po 10 latach przeszłam na lr i uważam że jest szybszy - po prostu bardziej intuicyjny i pewnych opcji w acr nie ma.
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    ja uważam całkiem inaczej ;) jest tylko to co jest potrzebne. a jakich nie ma opcji ?
    Odpowiedz
    no np ze pędzlem sobie rozjasniasz i sciemniasz. ze wszystko jest na jednej palecie rozsuwanj a nie osobnych zakładkach
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    hej Zuzia, ja takie rozjaśnianie i ściemnianie punktowe robię w psie przy użyciu narzędzi, które znajdują się po lewej stronie obszaru roboczego :) Tam gdzie jest łatka czy stempel :)
    Odpowiedz
    Magdalena Błaszczyk hej :) nie no, jasne. to wiem. Tylko, że nie ma tej opcji w ACR, trzeba przejsc do PS prawda? No a w LR mam to od razu w trakcie obrabiania RAWa.
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Madziu ale Ty mówisz o PS nie ACR ;) i penwie o dodgowaniu prawda ? Zuzanna pędzel i gradient to tak sama paleta, w której możesz sobie dowolne ustawienia zdefiniować. dwa kliknięcia myszka. szybciej się nie da ;) do tego możesz taka maskę pędzla selektywnie usuwać czy dodawać a tego już z tego co pamiętam w LR nie ma ;)
    Odpowiedz
    Andrzej Stefańczyk wiem gdzie mozna pedzel sobie ustawiac, ale juz niekoniecznie on służy do przyciemniania, sciemniania. w acr jest pedzel do usuwania plam, chyba, ze cos mnie jeszcze ominelo?
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    On służy do czegokolwiek chcesz. Dowolnie jak sobie ustawisz... Oczywiście, że jest usuwanie plam.
    Odpowiedz
    Andrzej Stefańczyk no wlasnie mi pokazales ten pedzel do usuwania plam, az sama zajrzalam i znalazlam ten drugi XD Powiem Ci, ze obsluge LR opanowalam w kilka dni a tych opcji w ACR nie znalam do dzis XD takze jak widzisz po moim przykladzie jest bardziej intuicyjny i latwy w obsludze.
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Kurcze no nie wiem w jaki sposób... nie kliknęłaś z ciekawości w te kilka ikonek nad zdjęciem, żeby po prostu je sprawdzić? :D
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    działam głównie na ACR, wszystko co potrzeba, baaa w acr robię selekcje :D
    Odpowiedz
    Krzysztof Krawczyk kiedyś też robiłam ale to strata czasu. tylko Photo mechanic :) Andrzej Stefańczyk no nie wiem 😂 widocznie były mało eksponowane
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Dokładnie... tylko PM! :) mnie w LR denerwuje cała otoczka... tyyyyyle niepotrzebnych rzeczy. z ACR wszystko z klawy leci. tu jest minimalizm i wszystko co potrzebuje praktycznie na wiechu ;)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    ogarnę po sezonie PM :)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    nie ma co ogarniac... mykmyk i po selekcji poz i neg :D
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    W lr trzeba mega dużo rzeczy od razu wyłączyć i będzie acr z nazwą LR :p
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    kilka pierdołek acr ma lepszych np. selektywna edycja gradientów i pędzli - tego chyba w LR nie ma? Poza tym niby reszta algorytmów jest niby taka sama ale miałem wrażenie, że wyciaganie z cieni w acr daje mniej artfeaktów przy mocniejszych wartościach jak porównywałem jaaaakiś czas temu...
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Andrzej misiu w LR tez masz skróty pod palucha ;)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Bartłomiej wiem wiem nie mowię przecież ze nie ma 😉
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Mistrz Acr to Ty jak dla mnie produkt dla masochisty ;)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Zuzanna Marczyńska-Maliszewska obawiam się, że te "rozjaśniania", o których piszesz daje się zrobić również w ACR (wiem o czym piszę :) ) LR oczywiście jest wygodny i ma bardzo wiele przydatnych funkcji (znam raczej na wylot- używam od pierwszych wersji) jednak "prędkość" działania choćby podglądu danego działania w LR i ACR jest ja korzyść tego 2 na tym samym kompie z tym samym materiałem. Odpowiednie poznanie narzędzi jak i opracowanie własnego, wygodnego stylu pracy daje tak w jednym jak i drugim bardzo duże możliwości. U mnie jeszcze wygodniejszy jest C1, prędkość działania, możliwość rozłożenia narzędzi po swojemu na 2 ekrany, maskowanie, warstwy, krzywe jasności. Każdy dopasowuje do siebie, pod swoje zdjęcia, jak mu wygodnie :)
    Odpowiedz
    tak już doszliśmy ze da się :D dla mnie szybszy i łatwiejszy okazal się lr a dopiero od kilku miechów używam
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Zuzanna byłby szybszy jakby poklikała ciut więcej 😀 10 lat bez synchronizacji to konkret czas 😉 ja bym zwariował...
    Odpowiedz
    10 lat pracowalam w ps, ale na acr to kilka lat :D
    Odpowiedz
    skoro taki komputerowy analfabeta zalapal lr w mig to znaczy ze jest mega intuicyjny ;)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Nie wiem jak może być bardziej intuicyjny skoro jest w nim 10x mniej opcji 😉 ale nie ważne... szanuje zdanie. Pracowałem tu i tu... dla mnie nie ma porównania 😉
    Odpowiedz
    Andrzej Stefańczyk coz, wiekszosc osob z ktorymi rozmawialam ma zdecydowanie takie zdanie jak ja :) raczej nie sądzę ze ma 10x mniej opcji.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Pewnie też nie poznali ACR jak 90% osób z którymi rozmawiam 😉 ma tylko develop mode... bez zbędnych bibliotek i innych pierdol 😉
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Magdalena Błaszczyk W umowie mam "ZAMAWIAJĄCY zobowiązuje się wpłacić ........zł z wyżej ustalonej kwoty na poczet rezerwacji terminu."i proszę aby para w tytule przelewu wpisywała ""wpłata na poczet rezerwacji terminu ...-....-....... (data)" dobre to wyjście?:)
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    ja na Twoim miejscu dodałabym "wpłacić zadatek w wysokości ....... zł" żeby uniknąć domniemań, że to zwrotna zaliczka :) Podobnie, w tytule przelewu "wpłata zadatku na poczet rezerwacji terminu ...-....-....... (data)"
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Magdalena Błaszczyk kurcze... a byłem przekonany, że jak nie pada słowo zaliczka to jest to dobre wyjście ale dzięki za rade :) fajnie się Ciebie słucha. Przy okazji dodam, że ostatnio zainwestowałem w klęcznik/klękosiad http://www.medimas.pl/krzesla-do-masazu/47-klekosiad-klecznik-krzeslo-rehabilitacyjne-kolor-niebieski.html mam go od prawie 2 tygodni i jest poprawa w tym, że nabiera sie nawyku bycia wyprostowanym
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    zadatek też bywa zwrotny 🙂 ustawowo 🙂 co jeżeli ktoś nie wpłaci zaliczki/zadatku a podpisze umowę?
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    tak zgadza się, zadatek bywa zwrotny, zgodnie z Art. 394 KC § 3. W razie rozwiązania umowy zadatek powinien być zwrócony, a obowiązek zapłaty sumy dwukrotnie wyższej odpada. To samo dotyczy wypadku, gdy niewykonanie umowy nastąpiło wskutek okoliczności, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności albo za które ponoszą odpowiedzialność obie strony.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Marcin Rusinowski szukałam odpowiedzi na Twoje pytanie, ale jako, że niestety nie mam już dostępu do zbiorów orzeczeń prawniczych, żeby o tym doczytać, głowy za odpowiedź nie dam. Nie mniej jednak, cyt.: Zadatek jest tzw. czynnością prawną realną. Co to oznacza? Aby uruchomić funkcję zadatku, konieczne jest jego danie. Nie wystarczy samo uzgodnienie, zobowiązanie się drugiej strony, do dania zadatku. Innymi słowy, jeśli druga strona nie dała zadatku, to tak, jakby tego zastrzeżenia w ogóle nie było. W moim odczuciu, oznacza to, że nie możesz dochodzić sądowo wpłacenia zadatku przez Klienta, możesz ją wypowiedzieć, gdyż Klient nie wywiązał się terminowo ze swoich zobowiązań.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Jerzy Ledziński była kiedyś moda na te klęczniki dla grafików - tak z 15-20 lat temu. Znam parę osób, które mają załatwione przez to stawy kolanowe w szczególności plus problemy z odcinkiem lędźwiowym. Tutaj kluczowe jest ile siedzimy, czy robimy przerwy, czy się gimnastykujemy, rozciągamy etc.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Marcin Rusinowski warto by zapytać ile te osoby spędzały czasu na klęczniku bo to jest kluczowe
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Magdalena Błaszczyk nie mylny świadczeń finansowych (Klient) i świadczenia usługi (my). co do pierwszych - niestety tylko odsetki ustawowe i ich dochodzenie sądowne. Jeżeli nie określimy terminu wpłacenia zadatku/zaliczki - nie możemy rozwiązać umowy, bo nie ma podstaw do tego, co gorsza musimy świadczyć usługę, bo umowa nas de facto do tego zobowiązuje.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Marcin Rusinowski nie wyobrażam sobie nie wpisać daty do wpłaty zadatku/zaliczki. Wtedy strona przeciwna ma Cię w szachu. Także, jeśli ktoś to czyta prócz nas, data do wpłaty zadatku w umowie!
    Odpowiedz
    30 sierpnia 2017
    Magdalena Błaszczyk spotkałam się z takim zapisem w umowie, czy to nie rozwiązuje tego problemu? "Zamawiający oświadcza, że zapłacił zadatek na rzecz Wykonawcy w kwocie XXX zł. Zapłata zadatku jest warunkiem ważności niniejszej umowy."
    Odpowiedz
    30 sierpnia 2017
    Anna Pimenta w moim odczuciu jak najbardziej taki zapis jest w porządku. Dodałabym jeszcze dzień wpłaty.
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
dziękuje ! super podcast wiele cennych informacji :) zapewne pojawią się pytania to pomęczę jeszcze:)
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    śmiało proszę męczyć ;)
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
oj te zadatki: https://www.facebook.com/warsztaty.dla.fotografow.slubnych/posts/857111747692488
Odpowiedz
24 sierpnia 2017
prawa autorskie (ojcostwo utworu) vs prawa autorskie majątkowe
Odpowiedz
    28 sierpnia 2017
    dokładne.. tylko majątkowe możemy przenieść
    Odpowiedz
    28 sierpnia 2017
    tak jak pisałem w innym komentarzu - prawa autorskie możemy zawiesić w pewnych zakresach z wykonywaniem - np. oznaczanie utworu - zwykle robi się to przy komercyjnych rzeczach (dlatego np. nie podpisuje się autorów zdjęć używanych w reklamie etc.)
    Odpowiedz
    30 sierpnia 2017
    tak, potwierdzam, w wypowiedzi jest nieścisłość. Więcej: https://prawo.money.pl/porady-prawne/porady/wlasnosc-przemyslowa-i-prawa-autorskie/artykul/prawa;autorskie;-;co;oznacza;w;praktyce;ich;zrzeczenie;sie,252,0,1513468.html?fref=gc&dti=1633800780248095
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Super! jak tylko dotrę do miejsca z netem to zaraz słucham :)
Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Ja jakoś tak wybiórczo słucham podcastów, ale Magdy musiałam :D I nawet mnie tymi krzesłami zainteresowaliście ;)
Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Zdjęcia fajne,ale nazwa Cuda coś tam zawsze mi się kojarzyła z tortami weselnymi i kwiaciarniami itp :)
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Bu Bogusław, może od dziś to się zmieni! :)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Magdalena Błaszczyk No raczej ;) W Suwałkach mamy kwiaciarnię Cuda Wianki ;)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    a my we Wrocławiu papetrię Cudowianki, więc skojarzenie miałeś słuszne :)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    :D
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Izabela!! :D
Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Magdalena Błaszczyk Dobrze zrozumiałem? zrzeczenie się praw autorskich? :)
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Wyróżniamy prawa autorskie osobiste i prawa autoskie majątkowe, które mają inną specyfikę :) Przesyłam artykuł na ten temat, gdyż kwestia jest skomplikowana i warto ją zgłębić :) https://prawo.money.pl/porady-prawne/porady/wlasnosc-przemyslowa-i-prawa-autorskie/artykul/prawa;autorskie;-;co;oznacza;w;praktyce;ich;zrzeczenie;sie,252,0,1513468.html
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Dziekuję za link,ale odróżniam prawa autorskie od majątkowych :) Wydawało mi się że mówisz o zbyciu osobistych,nie chce mi się już cofać do rozmowy.
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    no nie było powiedziane których praw zbycie - było ogólne hasło, że "autorskich" :)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Marcin Rusinowski Była mowa o jednym i drugim,ale mniejsza o to,fajny podkaścik.
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    wybaczcie, jeśli wprowadziłam kogoś w błąd... :)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Nikogo nie wprowadziłaś,to wina Jacka :D
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    w sumie można zbyć wykonywanie oznaczania autorstwa :)
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Dzięki za kolejny świetny podcast, Magdalena baaaaaardzo miło było posłuchać! Ja właśnie jestem przed wyborem plecaka fotograficznego, czuję, że moje plecy tego potrzebują, więc chętnie popatrzę na wspomniane wyżej modele ;)
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    2 aparaty na paski 35&85 i bez plecaka ;)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    plecak na dwa aparaty i w sumie trzy obiektywy to trochę... mały plecak :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    dla dziewczyny w sam raz, Marcin Rusinowski :) Ida Krzyżyk, dziękuję! Plecak polecam, torby już nawet nie tykam! Wszystko kwestia przyzwyczajenia się :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Andrzej Stefańczyk niestety właśnie szelki przez stałe obciążenie mięśnia powodują u mnie akurat ból, ale to kwestia tej konkretnej kontuzji. Może jak ją doleczę między sezonami zrobię do nich kolejne podejście. a z ciekawości, gdzie wtedy trzymasz resztę sprzętu? w torbie?
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    W torbie w samochodzie 😉 tylko na wesele ja biorę na sale i na koniec do samochodu. Tak cały dzień tylko z szelkami. Ostatnio od miesiąca jest działam na 3 body i te jedno najlżejsze wisi na szyjce to je odczuwam - muszę tu cos pokombinować 😉
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Ja chyba też dojrzewam do opcji plecaka, ramię mi wysiada.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Nie noszę torby/plecaka - tylko aparaty na szelkach od wielu wielu lat. Całe szczęście nie narzekam na "kontuzje" z tego tytułu.
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Kary wg prawa są nic nie warte jeśli nie są równomierne dla obu stron więc.nie opłaca się nam raczej zawieszać bata również nad sobą
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Pozostaje także pytanie czy kary umowne nie odstarszają klientów?
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Pewnie tak choć dobra umowa zabezpiecza obie strony
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Jacek nie sądzę - nigdy nie mieliśmy pytań o ten zapis i nigdy nikt przez niego nie zrezygnował.
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
kary umowne dla obu stron.
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    A po co dla siebie dajesz karę? Jak masz zadatek to już samo to określa, że jak nie wykonasz dzieła to płacisz dwukrotność zadatku... Chyba że to właśnie miałeś na myśli (to wtedy wybacz moją napaść słowną) :)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Tez mam kare umowna dla obu stron. Stanowi 50% wartosci umowy i na niej bazujemy okreslajac w umowie ewentualne "kto, co, komu, w razie czego". Poza kara umowna klient podpisuje, ze rezygnuje z dodatkowych roszczen
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Jacek przy wysokim zadatku też nakładasz na siebie karę i to jeszcze podwójną.
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    I jeśli podwójna wartość zadatku jest niższa niż kara umowna dla pary to cała umowa nie jest wiele warta.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Jacek kara dla siebie musi być inaczej zapis o karach jest klauzulą niedozwoloną i cała umowa jest nieważna. Też mamy od 7 lat zapisy o karach umownych ( po sezonie gdy pary odmawiały na ostatnią chwilę) i nigdy nie było pytania że strony pary o ten zapis. U nas kary za zerwanie poniżej 90 dni - 50%, poniżej 30 dni - 100%
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    odpisałem poniżej - zaliczka jest zwrotna, zadatek - w szczególnych przypadkach regulowanych przez KC też. Pozostają kary umowne, symetryczne.
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
ja osobiście nie nakładam. Ani na siebie ani na Klientów. Postanowiłam pobierać stosunkowo spory procent całej kwoty jako zadatek, który może zrazić kogoś przed pochopną rezygnacją. Z kolei ich chroni wizja zapłaty przeze mnie podwójnej kwoty zadatku w przypadku rezygnacji.
Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Magdalena Błaszczyk ja jeżeli mogę to mam pytanie o to fachowe krzesło o którym mówiłaś. Ja też mam kłopoty z kręgosłupem i szukam takiego rozwiązania które będzie działać. Sporo jest w necie kosmicznych krzeseł, ale ja nie wierzę obrazkom;-) i jak mi polecisz to zaufam bo wiem, że jak boli kręgosłup to jest kiepsko. Mój kręgosłup będzie wdzięczny;-)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Hej, Bożena Bochenek :) ja zdecydowałam się na ten model z zagłowikiem i regulowanymi podłokietnikami. Dobry stosunek jakości do ceny :) http://www.profim.pl/produkty/kolekcja/xenon/model-obrotowy
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Magdalena Błaszczyk bardzo dziękuję. Jestem zaskoczona. Oprócz kosmicznego wyglądu spodziewałam się kosmicznej ceny, ale widzę że jest rozsądna. Baaardzo dziękuję i być może do zobaczenia bo również jestem z Wrocławia i od dawna podziwiam Twoje prace;-)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Bożena Bochenek, dziękuję! Może trzeba zorganizować jakieś spotkanie? :) prawda, Agata Majasow? A jeśli jesteś z Wrocławia to polecam Ci z całego serca iść i przetestować te fotele tutaj: http://www.mikomaxsmartoffice.pl/
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    fachowo, kompetentnie, miło, na miejscu pomogą złożyć zamówienie pod Twoje potrzeby fizyczne i estetyczne :) nie warto popełniać mojego błędu i zamawiać przez internet...
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Na pewno skorzystam, lubię czynnik ludzki w zakupach, a nie tylko internetowy;-) A co do spotkania to ja bardzo chętnie. Od kilku miesięcy mam studio w centrum miasta, fajne miejsce które przyciąga szalonych ludzi;-)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Magdalena Błaszczyk oczywiście potwierdzam obecność 🙂 w końcu Wrocław to miasto spotkań!
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
przy czwartym slubie odwolanym w zeszlym sezonie poinformowalem pare ze musimy sie niestety rozliczyc, bo odezwali sie na dwa tygodnie przed ... przestalem miec skrupuly bo stracilem mnostwo kasy w zeszlym roku. podpisujac umowe wiedza z czym to sie je, znaja obostrzenia jakie dotycza obu stron i nie maja z tym problemow zreszta za sale i zespol beda musieli zaplacic, dlaczego nie za fotografa?
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Piotr Czechowski, ale nałożyłeś na nich karę umowną prócz straty zadatku? zapłacili bez problemów? Czy po prostu nie zwróciłeś zadatku? :)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Magdalena, musieli doplacic do kary zapisanej w umowie - gdybym ja zawalil tez musialbym im zaplacic .. no i przy okazji oddac dwukrotnosc zadatku 😉
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    a problemow z zaplata nie bylo, ale powiedzialem ze jesli cos sie zmieni i zdecyduja sie na slub w przyszlosci to chetnie udziele im spora znizke
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Piotr Czechowski no a co jakby nie chcieli się zgodzić na zapłacenie tej kary umownej? Poszedłbyś do śadu? Nie szkoda byloby Ci czasu i nerwów na szarpanie się z ludźmi? Pytam z ciekawości :D
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Jacek, odbije pytanie - a jesli para nie zaplaci Ci za zrobione zdjecia, poszedlbys do sądu? 😉
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    czasem wystarczy wysłanie przedsądowego wezwania do zapłaty. Wystarczająco przeraża i mobilizuje i często kończy się polubownie :)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Ale to nie jest tak, że płacą Ci za dzieło, a jeśli tego dzieła nie wykonałeś, to za co mają zapłacić?
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Umowa okresla za co placa. Mozesz sie tez umowic ze zaplaca Ci za to, ze przyjdziesz w czerwonym garniturze i zrobisz jaskolke.. albo ze nie zrobisz ... umowa to umowa ;)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Piotr Czechowski pinpong uprawiasz? Ok, to odpowiem. Jeśli para nie zapłaciłaby za zdjęcia to by ich nie mogła ode mnie odebrać. Umowa, umową, ale pary młode płacą za moją usługę całość kwoty przed ślubem więc nie miałem nigdy takiego problemu. Chodzi o to, że tu masz argument bo masz zrobione zdjęcia, a jakaś kara umowna dotyczy czegoś, czego nawet nie zrobiłeś – stąd moje pytanie do Ciebie.
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Podraze dalej :D Zalozmy ze para nie zaplacila z gory, bo nie.. co wiecej, nie zrobily tego cztery pary ... jak sie z tym czujesz? ;)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    BTW w dzisiejszych czasach brak zysku to strata. Przez rezygnacje pary straciles mozliwosc zarobienia pieniedzy, a jesli dodatkowo masz zawarte w umowie ze godza sie na zadouscuczynienie z tego tytulu to kazdy sąd przyzna Ci racje. Zreszta jestem przekonany na 189% ze i bez tego zapisu w sądzie bys wygral. No ale ja do sądu nie poszedlem i nie wiem czy bym poszedl. Wszystko zapewne zalezy od okolicznosci.
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    W tym roku mieliśmy parę która nie zmieściła się w czasie 3 miesięcy z wypowiedzeniem umowy i zapłaciła karę. Jeżeli uchylałaby się od zapłaty, to wtedy sprawę przejmuje nasz prawnik. Hipotetycznie zakładając - wypowiedzenie umowy na krócej niż miesiąc przed ślubem niesie za sobą konsekwencje zapłaty 100% kwoty (taki przypadek mieliśmy 2 lata temu i wtedy dopiero zadziałało pismo od prawnika). W drugą stronę jeżeli ja wystawiłbym parę na miesiąc przed realizacją usługi, to nikt nie rozczulałby się nade mną i musiałbym ponieść konsekwencje.
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Ernest Dec domyślam się, że ta para która zapłaciła 100 % mimo, że ślub się nie odbył nie będzie Cię raczej polecać :D
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Jeżeli ktoś prowadzi firmę na poważnie, to nie wyobrażam sobie aby miał jakiekolwiek dylematy w tej kwestii
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Jacek Marek Siwko to czym dla Ciebie jest umowa jeżeli jej nie egzekwujesz, no chyba, że nie masz kar umownych.
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Ernest Dec no właśnie nie mam, więc dlatego pytam. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, w której każdej parze muszę tłumaczyć po co jest "ten zapis o karze umownej". Nie uwierzę, że pary o to nie pytają. :)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Nikt nigdy nie zapytał nas o tą kwestię, jest to bardzo oczywiste. Być może dlatego, że punkt o karach jest bardzo symetryczny i każdemu wydaje się to być fair play. Gdyby tych zapisów nie było, to wtedy mogłyby się pojawić pytania dotyczące zabezpieczenia na wypadek jeżeli fotograf wystawi klienta. Oczywiście nie myślę tutaj o sytuacjach losowych (śmierć osoby bliskiej), bo wtedy dogadujemy się i przenosimy usługę na inny termin, tak aby wszystkim pasowało :)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    my również jako usługodawcy jesteśmy chronieni od sytuacji losowych.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    a co gdy ktoś rezygnuje na długi okes przed ślubem tak, że macie pewność, że termin jeszcze się zajmie?
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Magdalena, u mnie zapis jest o 90 dniach przed slubem. Jesli rozwiaza umowe przed tym okresem nie placa zadnej kary.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Piotr Czechowski a zwracasz zadatek jak tak pięknie poproszą, a to sierpniowa, sobotnia data na za półtora roku...? :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    chodzi mi o to, czy macie czasem litość w takich przypadkach, bo mnie prawie zawsze, czasem wręcz bezczelnie, proszą o zwrot zadatku ;)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Rok temu pierwszy raz sciagnalem kase, zwykle mialem dobre serce i olewalem. Teraz juz nie olewam, chyba ze powodem do rezygnacji sa jakies wyjatkowe zdarzenia, smierc kogos bliskiego itd.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Zadatków nie zwracam, chyba ze umowa bylaby podpisana "wczoraj" ;)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Magdalena Błaszczyk nie mieliśmy nigdy takiej sytuacji żeby z dużym wyprzedzeniem ktoś zrezygnował. jeżeli to nie jest sytuacja losowa, tragedia w rodzinie, itp. to zadatek zachowujemy dla siebie. podaj mi proszę przykład w którym usługodawca jakiejkolwiek branży poświęcając Tobie czas, spotykając się z Tobą i w konsekwencji podpisując umowę oddałby Ci zadatek, jeżeli Ty z jakiegokolwiek powodu byś zrezygnowała. Podpisując umowę zakładasz jakie będą tego konsekwencje. Nigdy nie masz pewności, że konkretny termin się zajmie, choć nie ma to dla nas znaczenia w tym przypadku. Nam zależy aby ludzie traktowali nas poważnie, tak jak i my ich traktujemy.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Jesteśmy tylko ludźmi i to bardzo słabymi. Nie nakładam kar chociażby z tego względu że mi również może podwinąć się noga, mogę zginąć w wypadku itp. Mam zrzucić odpowiedzialność na swoją żonę i dziecko? Wystarczy że nie oddam zadatku który jest 20-30% wartości umowy.
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Wielokrotnie klienci odwoływali ślub miesiąc, tydzień czy nawet dzień wcześniej - nigdy nie było problemu z zapłaceniem kary zapisanej w umowie. Zapis w umowie jest symetryczny.
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Michał Warda czyli mam rozumieć, że stosujecie jakieś widełki odnośnie do daty odwołania, np. odwołanie na 2 miesiące przed ma mniejszy wymiar "kary" niż np. 2 tygodnie przed ceremonią?
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    dokładnie
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Michał Warda ok, tylko ciekawi mnie teraz co na taką praktykę powiedziałby rzecznik praw konsumenta, bo zdaje się, że jest taka instytucja i wkracza jakby klient miał jakieś "ale" w sytuacji kryzysowej. Domyślam się, że konsultowaliście to z prawnikiem
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    nie ma takiej opcji skonsultować to z prawnikiem - podejrzewam, że inaczej to wygląda w Irlandii, inaczej w Hiszpanii a jeszcze inaczej we Włoszech. Odwołują jak na razie pary "destination" bez polskich korzeni.
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Dodam, że naszą polską umowę poprawiał polski prawnik dobry w prawie handlowym - nie widział przeszkód w takich a nie innych zapisach. Prawnicy mówią - papier przyjmie wszystko-to sądy rozstrzygają.
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Jacek, kup bilet Ryanair a 10 sekund pozniej powiedz ze chcesz anulowac transkacje .... ;) Podpowiem, ze nie da sie... nawet na pol roku do przodu. Zabukowalem 7 biletow na nie ten termin co trzeba .. i nic sie nie dalo zrobic ;) Tzn dalo sie przepisac bilety, ale przepisanie bylo drozsze niz same bilety... :P
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Michał Warda aha, sorry, myślałem, że mówimy o Polsce. :D
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Jacek Marek Siwko nie ma sprawy ;)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    art. 644 K.c. :)
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
A czy w takim razie nikt nie stosuje praktyki, że całość jest płatna przed ślubem? Zadatek przy podpisaniu umowy, a reszta na przykład na tydzień przed ślubem?
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Karolina Szlachciuk ja akurat stosuję i bardzo to sobie chwalę, bo nigdy nie ma żadnego problemu z wyjazdami moich par na urlop po ślubie i "brakiem dostępu do konta bo nie ma Internetu" :D
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Tak samo my.
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Jacek, a myslisz ze w porzadku jest pobieranie zaplaty za niewykonana jeszcze usluge? Rozumiem zadatek na pokrycie kosztow dojazdu/noclegu itd .. ale usluga nie jest jeszcze wykonana, wiec za co maja placic? :)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Piotr Czechowski ale poczekaj. Podaj mi inny przykład usługodawcy, (poza kamerunami z 1998 roku) który rozlicza końcową kwotę po ślubie. Zauważ, że sala, zespół/dj, catering, organista, ksiądz, dorożkarz/kierowca – wszyscy mają hajs w dniu ślubu.
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    My również polecamy taką praktykę, rozliczamy się najpóźniej w dniu ślubu ale sporo klientów robi nam przelew kilka dni a nawet tygodni przed ślubem - polecamy gorąco. Efekt końcowy bardziej cieszy klienta, bo dawno zapomniał o cenie ;)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Jacek, zespol i sala w dniu slubu sa w sumie juz po usludze - wesele skonczone, goscie przyjeci i wytanczeni... ;) A Ty bierzesz kase tydzien przed slubem, nawet nie w dniu slubu :)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    My bierzemy resztę do 7 dni po ślubie i nigdy nie ma problemu z płatnością.
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Piotr Czechowski Jeśli ktoś wycofuje się tuż przed ślubem, to dla ciebie jest to realna strata, nie sprzedasz już tego terminu.
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Karolina, jesli cofniesz sie w dyskusji pare komentarzy wyzej do mojego o czterech slubach bedziesz wiedziala ze nie musisz mi tlumaczyc oczywistosci :D
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Piotr Czechowski przegapiłam, sorry ;)
    Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    To nic :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Wprowadziłem niedawno zapis o rozliczeniu w dniu ślubu gotówką lub przelewem maksymalnie dzień przed ślubem i nie było z żadnym klientem problemu. Oczywiście rozumiem też trochę podejście klienta, ktory miałby obiekcje, bo przecież gotowy materiał i albumy dostaje dużo później.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Ja coraz częściej spotykam sytuację że sala daje termin 3-5 dni po ślubie na przelew.
    Odpowiedz
    26 sierpnia 2017
    Od tego sezonu rozliczam się przed ślubem. Przyznam,że miałem jakieś opory moralne przed takim rozliczeniem,ale jak kupuję wycieczkę to też chcą kasę przed wyjazdem :D Polecam taki układ i nikogo to nie dziwi... tylko kolegów z branży.
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Magda, ja tez obrabiam zdjęcia w Photoshopie mega fajny podcast, czułam się momentami jakbyś siedziała w mojej glowie
Odpowiedz
    24 sierpnia 2017
    Magda Mizera, super, bardzo się cieszę 😊
    Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Kary umowne dla obu stron. 4 miesiace przed połowa wartosci umowy a 2 miesiace przed 100% do zapłaty. W momencie kiedy tracisz kilka slubow w roku nie ma litości
Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Każdy jakieś tam w sezonie traci. Jedno, dwa, takie życie.Tego nie da się uniknąć i niestety potem te terminy jak zaczarowane nie chcą się zająć. Co rozumieć przez kilka ? Jeśli 5-6- to trzeba coś zmieniać, bo albo cena za niska, albo za wysoka, albo nasze zdjęcia nie są tak zajebiste jak nam się wydaje, albo to nie byli nasi klienci, więc może dobrze, że sobie poszli.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    5 ślubów poszło w.... z 2 otrzymałen połowę a z dwóch całość. Z jednego się nie doproszę bo 0 kontaktu a w USA mieszkaja. Generalnie kazda z par sie rozstała wiec co mnie to? A termiby wolne. Gdyby to była sytuacja losowa typu choroba/śmierć w rodzinie i potwierdzone to ok nie wezme kasy. Ja mam ceny wysokie jak na region i Polskę a pary podpisujące umowę wiedzą wszystko co i jak. Umowa nie ma 1 strony tylko 8 i jest symetryczna dla 2 stron
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Przykra sytuacja 5 np z 25 to już jakby duża strata :(, ale dawno temu czytałem w mądrej książce, że nie uzyskanie zysku nie jest stratą. Chyba trzeba tak do tego podchodzić aby zdrowiej żyć i mieć energię na następne realizacje.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Nie przejmuje się tym. Od tego jest umowa :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Robert to nie była mądra książka skoro takie tezy głosi. Nie uzyskanie zysku jest stratą bo zaangażowanie czasu i wiedzy jest inwestycją tak samo jak wydanie pieniędzy.
    Odpowiedz
25 sierpnia 2017
Hej Magdalena, fajna rozmowa! Wróciłem z wesela i dzięki podcastowi jestem już w połowie selekcji :P Łączę się w bólu pleców, też mnie nieźle poskładało w zeszłym roku, chodziłem o lasce i nastawiali mi kręgi :| Jeśli ktoś ma sporo sprzętu polecam walizeczkę na kółkach z funkcją plecaka ;) Ale chciałem nadmienić też temat z innej beczki - urzekło mnie to, że lecicie na jednym korpusie. Ja śmigam na trzech i czuję, że brakuje mi czwartego lol :D P.S. Ja też wolę PS i ACR niż LR ale bardziej niż ACR polubiłem C1 :D P.S.2 - Jacek - dzięki za zmianę muzyczki :) :) :)
Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    nocna obróbka po ślubie? :O szacun!
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Na poprawinach jest galeria = goście szaleją :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Też często oddaję w nidedzielę, mega sprawa też polecam ;) Kurczę ale do C1 nie mogłem się jakoś przestawić... kilka podejść było i nie potrafiłem tej magii z kolorami zrobić do tego jakoś wolniej mi to wszystko szło niż w ACRze...
    Odpowiedz
25 sierpnia 2017
Z jednej strony wiadomo, że byzneś jest byzneś :), ale czy nie wydaje się Wam, że trochę traktuje się klientów jak przestępców, cwaniaczków którzy w założeniu bankowo zechcą nas wyrolować i uciec w krzaki Tajlandii bez zapłaty ? W mocnym kontraście to stoi do tego co czytywałem, że najważniejsze są relacje, że ta profesja i jej powodzenie oparta jest o świetne relacje z młodymi i inne słodziaczkowe dyrdymały ;). Brać zapłatę nawet przed przystąpieniem do realizacji usługi ? To gdzie te zaufanie i te świetne relacje, buziaczki z Młodymi po wsze czasy. Może lepiej wybierać klientów intuicją którzy na pewno zapłacą, omijać kłopotliwych. Z mojej perspektyw nie zdarzyły się takie problemy. Uciążliwych klientów omijam. Jakby mi fotograf na ślubie mojego dziecka chciał zapłatę przed zleceniem to na serio gonił bym kijem przez swoją wielką prowincjonalną wieś.
Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    mam dokładnie tak samo. przed 8 lat ani jednego problemu z płatnościa. zawsze mocno pozytywny klimat i mega często chęć zapłaty na weselu czego nie chcę nigdy. lepiej się czuję jak wiedzą za co płacą. ..
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Ja się spotykam z sytuacjami, że na poślubnej sesji plenerowej z kopertą przyjeżdżają i chcą uregulować, odmawiam.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Andrzej co racja to racja. Sam nie lubię dostawac w dniu ślubu tylko przelew na konto kilka dni póżniej. Co do intuicji raz jest raz jej nie ma. Nie przy 30 ślubach.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Łukasz przy 45/50 nawet gorzej ale mimo to bez problemowo. Pewnie dlatego, że oddaję b. szybko. Widzą są happy i kasa frunie :) Później na sesję umawiam się kieeedy im pasuje, bez spiny żadnej. Wszyscy happy ;)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Si senior !
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Nie jest to jak dla mnie kwestia traktowania klientów jak potencjalnych cwaniaczków. Jako firma, wypracowujesz sobie model biznesowy, zasady i umowy takie, jakie tobie pasują. To od ciebie zależy, czy dajesz rabaty, kiedy chcesz mieć płatność na koncie. Klient ma możliwość wyboru: biorę - nie biorę - a może uda się wynegocjować jakieś specjalne warunki. Patrząc na to z drugiej strony, dlaczego to my mamy być traktowani jako cwaniaczki, które mogą się nie pojawić w dniu ślubu?
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    W drugą stronę również to działa tak jak Karola to pisze
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Ważne jest takie zbudowanie relacji, żeby para się nie martwiła o nic po twojej stronie - jak jest 100% zaufania, to co za różnica, czy zapłacą tydzień przed ślubem, czy tydzień po?
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Karolina w jaki sposób budujesz relacje z klientami przed ślubem, żeby Ci w 100% ufali?
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Andrzej chyba na pierwszym spotkaniu kiedy umowe podpisujemy to mamy zbudować i w pożniejszych relacjach telefon fejs mail
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Dokładnie tak - jak pisze Łukasz :) Na spotkaniu trzeba wzbudzić zaufanie. A potem jestem z nimi w ciągłym kontakcie, odpowiadam na maile i telefony. Składam pewne deklaracje i dotrzymuję terminów. Nie martwią się, że zapadłam się pod ziemię ;)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Z perspektywy mocno dorosłego człowieka nie odważył bym się brać kasy za coś co jeszcze nie wykonałem i co jest sporo w przyszłości zawieszone :) ale wiadomo, że młodzi bogowie mogą więcej ;)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Robert Borecki Nikt nie mówi o braniu całej kasy przy podpisaniu umowy - moim zdaniem przelew na pozostałą część kwoty na tydzień przed ślubem jest rozsądnym rozwiązaniem.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Robert to jest biznes a nie zabawka. Ja nigdy nie zakładam że nas ktoś wydyma ale to jak my chcemy prowadzić zależy od nas. Albo to akceptują młodzi albo nie. Tak samo jest z kredytem. Za 25 lat przeciez nie wplacisz calosci tylko co miesiac placisz i też musisz zaufać. Jezeli płacą mi 7 dni po ślubie to znaczy że to akceptują a jak spóźnią się nawet kilka dni nie ma bólu bo jest zaufanid
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Łukasz biznes to jest wtedy jak 10-100-1000 osób pracuje na Ciebie, a Ty jesteś na Majorce w tym czasie :) to co robimy to jest najzwyklejsze samozatrudnienie za może trochę wyższą niż średnia płaca krajowa. Ot mi byyznes :( ;) ;) ;) Poruszyłem wyżej te zagadnienie w kontekście tych wspaniały relacji które wyskakują z każdego fotograficznego foruma internetowego, a tu proszę za relacje trzeba płacić i to przed :) ;) No dobra już się nie czepiam tylko napomknę, że te wspaniałe relacje to po prostu często zwykła naiwność nieopierzonych młodych z chęcią podpisania czegoś bez czytania.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Ja tego nie czuje co piszesz bo z wiekszoscia utrzymuje kontakt chodze na kawke a z niektorymi sie mocniej przyjaznimy ze nawet wspolne wakacje bywaja
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Ja podobnie, nawet mam kilka zaproszeń na rocznicę ślubu czy na chrzest jako gość :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Szczerze się przyznam Robert, że nie do końca czaję o co ci chodzi... o.O
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    I ja również :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Po prostu inna perspektywa, jak w fotografii :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    ja aktualnie pobieram resztę opłaty do tygodnia od dnia ślubu. Młodzi płacą jak w zegarku, nigdy mi się do tej pory nie zdarzyło, że migano się od zapłaty, opóźnienia zdarzają się bardzo rzadko. Przez moment miałam zapis o płatności w dniu ślubu, ale to było kłopotliwe, pytano mnie "czy mogą zrobić przelew jutro, bo maja dziś tyle na głowie" i coś w tym jest... Na początku działalności miałam zapis o płatności przy oddaniu zdjęć - wyjście najgorsze z uwagi na przeciągnie plenerów. Raz na ruski rok zdarzy się ktoś niepewny i prosi o zmianę zapisu o płatności po oddaniu zdjęć.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Nie robię zmian pod tym względem. 7 dni po ślubie a plener jest tylko ważny do bierzącego roku
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    u mnie na przykład plener 14 dni, a potem już nie ma pleneru
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Tylko u mnie plener nie jest w cenie. A jak mlodzi sie rozchoruja to tez 14 dni masz i przepada? Watpie :) wez poprawke na to
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Młodzi bogowie nie chorują, a jak się zdarzy to dojdziemy do konsensusu. Człowiekiem trzeba być :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Troche bezsensowne tlumaczeni e ale okej :) Twój biznes :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    14 dni to jest bardzo dyscyplinujące obie strony, działa, sprawdza się, ułatwia życie, bo przecież fotograf też ma swoje.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Dziwne podejście bo nigdy nie słyszałem aby za usługę płacić przed jej wykonaniem. Nie mógłbym spać spokojnie martwiąc się czy fotograf mając kasę w kieszeni zjawi się na ślubie. Pieniądze w dniu ślubu albo kilka dni po... jak najbardziej są uzasadnione
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Krzysztof Serafiński czyli nie stosujesz zapisu o karach, jeśli rezygnują z twoich usług tuż przed terminem?
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Karolina Szlachciuk nie, tracą tylko zadatek. Średnio jedna para na rok rezygnuje
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Karola ale jak korzystasz z usług szewca, dentysty czy budowlańca to mu z góry płacisz? Rozumiem podejście ale na pewno nigdy nie zrozumiem twierdzenia, że Młodzi mają do kogoś 100% zaufania po jednym spotkaniu czy pogadance na Skypie ;)))) Tak pewnie nam się wydaje ;))))
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Jak idziesz do hotelu, to płacisz często z góry ;) Nie wiem jakie przeprowadzasz rozmowy ze swoimi parami, ale w naszym przypadku nikt nie boi się, że znikniemy z kasą albo zrezygnujemy bez powodu zostawiając parę na lodzie ;)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Karolina akurat się nie zgodzę - hotel płacisz przy wymeldowaniu a nie z góry. Nie mówię o serwisach typu booking.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    To teraz ja się nie zgodzę ;) Pracowałam kiedyś na recepcji. A robiąc rezerwację przez Booking - to hotel pobiera kasę z góry, nie serwis pośredniczący. Więc de facto płacisz w hotelu z góry ;)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    W większości hoteli z których korzystamy płacimy na koniec pobytu. W zasadzie nigdy nie rezerwuje tych z płatnością z góry
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Karola w życiu za booking ni zapłaciłem z góry. A korzystałem wieeeeele razy. Airbnb od razu Ci ściąga kasę ale dopiero po tym jak napiszesz na koniec pobytu ze wszystko było git to serwis przesyła kasę do właściciela 😉 Poza tym umówmy sie... nie jest żadnym standardem. "Wymysł" usługodawcy. Płaci sie po otrzymaniu produktu. Ja mam mega relacje z parami... kwestia porostu podejścia. Ja sam bym NIGDY nie zapłacił za nic z góry. Chyba, że osobie bliskiej a nie takiej którą widzę przez godzinę na kawce mimo super klimatu z nimi. 8 lat na rynku i ilość zleceń przy danej cenie to po prostu weryfikuje. Rozumiem i szanuje Twoje zasady ale umówmy się, że na rynku nie jest to normą 😉
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Zeby nie było to moje stanowisko jest po środku - płatność do 7 dni po ślubie :) Przed to jednak nie bardzo a przy odbiorze to za długi czas bujania się bez kasy i brak płynności finansowej jak się ociągają
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Zgadzam się, że wśród fotografów to nie jest norma. Jeszcze ;) Jak ze wszystkim, masz pełen wybór :) Dużo zależy od branży - w przypadku hoteli, jak płacisz z góry płacisz mniej niż osoby które płacą przy wymeldowaniu. W przypadku prenumeraty prasy też masz taką opcję - płacisz np za cały rok albo nawet dwa lata z góry. A osobie którą widzisz godzinę na kawce i tak płacisz z góry - całkiem spory zadatek ;) Piotr Dziwak no właśnie ja nie widzę dużej różnicy - 7 dni przed, czy 7 dni po.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Karolina no ja widzę - stawiliśmy się , kochają nas jeszcze bardziej to i problemu z przelewem nie ma ;)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Piotr Dziwak my mieliśmy płatność do 14 dni po ślubie, poważnych problemów nie było, ale zdarzały się miesięczne obsuwy albo i dłuższe. Bo wyjazd, choroba, okradzione po weselu mieszkanie czy inne ciekawe wydarzenia w życiu. A ja nie cierpię się przypominać i prosić o przelew.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Karolina Szlachciuk nie pobierają na bukingu z góry
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Robert Borecki ale dlaczego mi to tłumaczysz? :P
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Booking. com to tylko pośrednik, więc nie pobiera niczego. Kasę z karty może pobrać hotel, w przypadku dokonania rezerwacji bez możliwości zwrotu.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Dokładnie, jak mówisz. Korzystam, w tym roku 3 razy i zawsze płaciłem przy wyjeździe. Zawsze też mnie pytano czy wole zapłacic prz meldunku w hotelu, czy przy wymeldowaniu.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Też korzystam regularnie i wszystko zależy od tego gdzie i jakiej rezerwacji dokonam. Pracowałam kiedyś z "drugiej" strony i to ja obsługiwałam rezerwacje i z doświadczenia - ludzie się gubią bo nie czytają, wydaje im się, że jak zrobili rezerwację przez Booking to wszędzie i zawsze obowiązują te same zasady ;) Ta praca uczyła cierpliwości ;)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Dlatego wole Airbnb 😉 jakos tam jest to wszystko prostsze... jak w uberze 😉 chyba mocno zjechaliśmy z tematu! Karola Zamosc sie podobał? 😀 gdzie biba była?
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Bardzo :D Gdzie mogła być biba, oczywiście że na rynku i o świcie ;)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    haha ale to turystycznie?
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Nope, plener z parą młodą :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    A kumam 😉 widziałem na końcu świata jakas klatkę i na mostku 😀 zamojskie klasyki... ale za brak zdjęciach na schodach ratusza grozi kryminał! Łocz Jor Bek 😉
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Andrzej Stefańczyk przezorny zawsze ubezpieczony, zdjęcia na schodach też były :D :D :D
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Ufffffffff 😀 możesz spać spokojnie! ;)))))
    Odpowiedz
    26 sierpnia 2017
    Krzysztof Serafiński Krzyś, jeździsz na wakacje? daj namiary do biura w którym zapłacisz po powrocie ;)
    Odpowiedz
    26 sierpnia 2017
    Bu Bogusław tego nie można porównać. Wycieczka fizycznie już jest w sensie że nie tworzą miasta czy hotelu na Twoje zamówienie. Fotografując pobierasz zadatek który jest dla Ciebie zapłatą że będziesz. Zapłata w dniu sesji ok ale całość przed ślubem... Hmm
    Odpowiedz
    26 sierpnia 2017
    Krzysztof Serafiński Wolę mieć kasę na koncie a nie czekać z materiałem na rozliczenie się z pm bo np. siedzą w Angli itp. itd. Wygodny układ.
    Odpowiedz
    26 sierpnia 2017
    Każdy by wolał :) Grubo ponad z połowa moich par młodych jest UK lub w inny kraju, czy w nawet Warszawie i nie było z tym problemów. Dobór klientów to rzecz kluczowa chyba. Przypomniałem sobie, że jeden raz miałem zapytanie czy mogą uregulować na raty. Po uświadomieniu, że zdjęcia też będą podzielone "na raty" problem znikł.
    Odpowiedz
    26 sierpnia 2017
    Krzysztof Serafiński można porównać w pewien sposób, bo wycieczka to usługa więc dopóki na nią nie pojedziesz to nie "jest", tylko miasto do którego chcesz pojechać "jest". Podobnie jest z fotografem, też fizycznie "jest", zanim pojedzie na zdjęcia ;) 🤣🙃
    Odpowiedz
25 sierpnia 2017
My tu rozmawiamy o karach a są jeszcze tacy co domagają się zwrotu zadatku "bo do ślubu jeszcze rok i na pewno kogoś Pan sobie znajdzie" Ostatnio miałam akcję z gościem który wykupił zaproszenie na sesję dla swojej dziewczyny i po pół roku dziewczyna się rozmyslila i zażądał zwrotu pieniędzy. Sytuacja dziwna była bo w sumie usługa nie wykonana i przez długi czas nie wiedziałem co zrobić
Odpowiedz
25 sierpnia 2017
taki cytat odnośnie kar, rozwiązywania umowy etc. Zanim dojdzie do ukończenia dzieła (lub obiektu) zamawiający może przestać być zainteresowany jego odbiorem. Przepis art. 644 K.c. gwarantuje takiemu zamawiającemu możliwość odstąpienia od umowy, mimo że wykonawcy nie sposób cokolwiek zarzucić. Odstępując od umowy musi jednak zapłacić wykonawcy umówione wynagrodzenie. Obowiązek ten wydaje się oczywisty, skoro odstąpienie od umowy następuje faktycznie bez powodu. Zamawiający może jednak odliczyć to, co przyjmujący zamówienie oszczędził z powodu niewykonania dzieła (np. koszt materiału potrzebnego do wykończenia dzieła, o ile może być jeszcze wykorzystany przy innej okazji). Odstąpienie od umowy o dzieło na podstawie art. 644 K.c. wywiera skutek od chwili dokonania. Jednoczesna zapłata wynagrodzenia nie jest przesłanką skuteczności odstąpienia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2001 r., sygn. akt II CKN 365/2000). Oznacza to, że takie odstąpienie od umowy mimo wszystko doprowadzi do jej wygaśnięcia. Wykonawca będzie mógł jednak żądać zapłaty wynagrodzenia.
Odpowiedz
25 sierpnia 2017
Kary umowne w umowie, symetryczne. One nie robią nikomu krzywdy. My rezerwujemy dla kogoś swój dzień, osobę, sprzęt. Nie robimy tego pro bono, hobbystycznie, z pasji tylko docelowo za pieniądze, czyli spodziewamy się wynagrodzenia. 1/25 naszego rocznego wpływu to taki jeden ślub. Pięć takich ślubów to bagatela - minus zaliczki 30-40k do tyłu - więc proste pytanie - czy stać kogokolwiek z Was na taki minus przychodu w skali roku. Oczywiście - można brać zaliczki (są zwrotne), zadatki (jak doczytacie to co zalinkowałem to się okazuje że w szczególnych przypadkach też są zwrotne i zadajcie sobie pytanie czy przypadkiem to, o czym rozmawiamy nie jest tym przypadkiem). Pozostają kary umowne. Przecież one nie są wpisane, że będą - przypadek ich zastosowania to rozwiązywanie umowy - i mają działać w obie strony. Jeżeli Klient przenosi termin - idziemy mu na rękę - aczkolwiek coraz bardziej jestem skłonny do polityki straty zadatku przez Klienta w takiej sytuacji. Wystarczy trafić na serię 4-5 taki rozwiązań umowy pod rząd i przy polityce mniejszej ilości ślubów nagle widzicie, że planowane wakacje to wokół bloku na spacer. Etatowcy nigdy tego nie zrozumieją, pracujący na 40-50 ślubach też nie (jak mieliśmy tyle zleceń to modliłem się o odwoływanie ślubu od września). Wystarczy przeliczyć ile tracimy na 5 odwołanych ślubach. Druga kwestia to ściągalność takich kar. Wobec Par mieszkających za granicą - no cóż, kwestia wyłącznie ich uczciwości, bo wynajmowanie prawnika etc. za granicą to zje nam większość tych pieniędzy.
Odpowiedz
25 sierpnia 2017
Magdalena tak czułam, że ten podcast poruszy bardzo mocno temat, który większość moich znajomych fotografów nawiązuje w związku z moją rozmową - a ten temat dotyczący pauzy na czas dla rodzinny. Bo ja na przykład nie wyobrażam sobie przerwy w swojej pracy na dzieci (może to dziwnie zabrzmi, ale naprawdę jakoś teraz ich nie potrzebuję do szczęścia, bo cieszą mnie inne rzeczy - to, że za rok biorę ślub, że planuję podróż życia, że rozwijam swoją firmę/markę, że planujemy budowę domu - i może to dla innych zły pomysł, ale raczej przed 30-stką ich nie planuję, więc jeszcze min. 4 lata mam by sobie robić to, co chcę, a nie to, czego oczekują ode mnie inni). Podziwiam wszystkie kobiety, które są w stanie zrezygnować dla dzieci z tego, co daje im radość i szczęście. Pewnie ktoś mi podrzuci tutaj tekst, że zrozumiem gdy zostanę matką, ale wiem, że w moim przypadku naprawdę kwestia posiadania dzieci, a realizowania siebie to dwie różne sprawy. I nigdy nie powiem złego słowa, na osoby, które podejmują taką decyzję jak Ty - bardzo odważną, ale sama bym nie umiała, bo po prostu nie chcę. :) Trochę się uzewnętrzniłam, ale bardzo przyjemnie mi się słuchało Ciebie dziś rano! A, że mam od kilku dni gorączkę, to pewnie gadam bzdury. Uściski <3
Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Kasiu, jak najbardziej szanuję to co mówisz i rozumiem Cię. Nie masz teraz potrzeby posiadania dziecka i wiele osób nie ma jej nigdy :) Decydujac się na dziecko nie rezygnowałam z tego co daje mi szczęście i radość, a wręcz przeciwnie. Uwielbiam swoją pracę i nie zamieniła bym jej na nic innego ale mój syn jest dla mnie priorytetem, on uszczęśliwia mnie najbardziej. Praca daje mi poczucie spełnienia, pieniądze i mnóstwo satysfakcji. Zresztą dzięki mojemu dziecku zaczęłam fotografować, więc bez niego nie była bym tym kim jestem teraz :) Buzka :*
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    hej Kasiu, każdy człowiek jest inny, nie widzę nic złego czy dziwnego w Twoim podejściu, przecież są różne drogi :) Ale kurcze... "są w stanie zrezygnować dla dzieci z tego, co daje im radość i szczęście" to bardzo duże słowa, Agnieszka Joanna miesiąc po porodzie machnęła repo, right Aga? ;) jak chwilkę się zatęskni, to po tych kilku miesiącach dopiero będzie smakować ta ślubna adrenalinka :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Jagoda Gola-Owczarek wiem, i doceniam Twoje poświęcenie tego roku w dzień mamy, gdy ratowałaś mi tyłek, gdy ja leżałam w szpitalu <3 Ps. I też inaczej jest kiedy najpierw jest dziecko, a później zaczyna się fotografować...
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Katarzyna Pyrchała ha ha, no czasem trzeba , dzień mamy może być cały rok :*
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Magdalena poznałam w ostatnich miesiącach kilka kobiet, które dzięki jednemu dziecku miały przerwę od 1-3 lat, ciężko im wrócić na rynek, szczególnie, gdy tylko one fotografują. I sporo z nimi rozmawiałam, niby mówią, że nie żałują, ale jakbyś widziała ich smutek w oczach, gdy opowiadały o tym ile straciły - to nie wiem, czy chciałabym być w tej samej sytuacji co one teraz, gdy naprawdę mają problem z powrotem na rynek i nie dlatego, że nie robią dobrych zdjęć, a dlatego, że po prostu wypadły z kręgu poleceń, które są najlepszym napędem do podpisywania kolejnych umów. Nie uważam, że nie można zrobić reportażu miesiąc po ślubie, bo można i w zaawansowanej ciąży z dużym brzuszkiem, ale pytanie - jak bardzo trzeba być wtedy zdetermimowanym by narażać się zdrowotnie w takim stanie? (Żeby nie było, ciąża to nie choroba, ale dobrze wiemy, że po prostu z brzuszkiem może być mniej komfortowo czy wygodnie). Po prostu w tej kwestii kobiety mają się gorzej. Nie wiem czy umiałabym poświęcić się na tyle, by zrezygnować z tego, co budowałam jako firmę przez ostatnie 5 lat, a co zrobiłam dla siebie przez ostatnie 10 by być w tym miejscu, gdzie teraz jestem. Zupełnie inaczej jest, gdy coś się zdobyło przed zajściem w ciążę, a zupełnie inaczej, gdy to dzieci powodują, że zaczyna się myśleć o fotografii zarobkowo. :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Ja jak na złość przedłużę offtop, bo też moją uwagę przykuło zdanie - "Podziwiam wszystkie kobiety, które są w stanie zrezygnować dla dzieci z tego, co daje im radość i szczęście.". Sama myślę o dzieciach podobnie do Ciebie, choć "kiedyś" je planuję. Ale... nie uważam, że rozpatrywanie tego w kategoriach rezygnacji i poświęcania jest dobre (ogólnie, nie dla Ciebie). Mnie ostatnio uderzyło to jak ogromnym źródłem tej radości i tego szczęścia są dzieci, jak wielkim marzeniem mogą być i jak straszne jest to, że czasem to marzenia ciężkie do spełnienia. Spotykałam często ludzi, którzy bardzo czegoś chcieli (często zawodowo czy w ramach pasji), ale to co widzę u chcących dziecka nie da się z niczym porównać. Wiec załóżmy, że one nie rezygnują, one są na innym etapie, dostają coś za coś, a czasem spełniają marzenia :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Katarzyna Pyrchała mimo wszystko jestem dobrej myśli :) wierzę, że będę mogła liczyć na polecenia od innych fotografów, do których teraz kieruję moje pary, że jednak znajomi par, którym rozbiłam zdjęcia czy też dziewczyny ze społeczności zgromadzonej na Fb będą się pobierać na przestrzeni lat. Że te wszystkie relacje miały charakter długofalowy. Poza tym są jeszcze targi i inne źródła reklamy, a przecież zgromadzone portfolio ze mną pozostanie. Na pewno działalność przystygnie, ale ufam, że będzie do czego wrócić, to tylko kilka miesięcy :) na ten moment dla mnie jest to bardziej "pogodzenie i złoty środek" niż "rezygnacja" :) PS. Trzymać kciuki, że wszystko się poukładało! :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Wydaje mi się, że ludzie mają mega tendencję do przeceniania czasu jako zasobu, który wpływa na relacje międzyludzkie.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    jak już się ma dziecko to by się go nie zamieniło na żadne zlecenie, ślub, podróż życia itp...
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Jakub Wójtowicz nie rozumiesz 🙂
    Odpowiedz
25 sierpnia 2017
Uwielbiam ❤️ nie mogę doczekać się już kolejnego czwartku!
Odpowiedz
25 sierpnia 2017
Co do ostatnich paru zdań z wypowiedzi Marcina to nie znam żadnego fotografa, reportera okolicznościowego który ściągnął mowną karę, baaaa upomniał się o nią czymś więcej niż wezwaniem do zapłaty. Fotografów znam bardzo wielu :) Może tu Kogoś takiego skutecznego da się poznać ? 3 tysiące ludzi, jest szansa :)
Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Kilka razy skutecznie ściągnąłem należną karę. 50% należnego wg umowy wynagrodzenia.
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Wyżej w komentarzach chłopaki pisali, ze ściągali kary i nie było problemu :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Windykowalem skutecznie. Raz co prawda w ratach splacali ze 2 lata, ale splacili
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    W ogole to dosc glupie pytanie - nie ma platnosci to nie przekazuje plikow/albumu. Jesli ktos juz zaplacil minimum 60% ceny pakietu, a w takim wypadku widzimy sie na weselu, to pozniej raczej miniaturki go nie zadowalaja 😉
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Jacek Taran podziwiam i gratuluje
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    dziękuję, ale nie ma czego. Masz zapis w umowie. Po zerwaniu umowy przez klienta przypominasz mu o tym zapisie. Klient wplaca kasę na konto. I tyle :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Zapisu o karach umownych nie mam. Nie zdarzyło się aby był potrzebny, ale zawsze może być ten pierwszy raz :)
    Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    W końcu sie zdarzy. 2 Pary mi w zeszłym roku też płaciły. Jedna wróciła i ich nie liczę w tym roku 😉
    Odpowiedz
25 sierpnia 2017
ja
Odpowiedz
25 sierpnia 2017
4h w pociągu i mogę nadrabiać podcasty Aaaa Magda ! Zostając przy temacie powiedzonek "spadłaś mi z nieba" od kilku tygodni mam straszny rozstrzał wewnętrzny pod kątem obróbki zdjęć. Nagle zaczęło mi się coś zmieniać, zaczęłam mocno kombinować. Tyle szukałam złotego środka i udało się sama komponuję takie zbiory/tablice zdjęć inspirujących mnie, tych, które mi się podobają, ale nigdy nie wpadłam na to, żeby przeanalizować je pod takim kątem (a podobno taki ze mnie analityk;) ) naprawdę bardzo, ale to bardzo Ci dziękuję ! Mam nadzieję, że uspokoi mi się ten cały huragan wewnętrzny Co do robienia zdjęć, a "ratowania życia" czy tez spełniania misji życiowej- fotograf ślubny bez jakiejś chęci działania w społeczeństwie chyba zbyt długo nie pociągnie w zawodzie. Wiem po sobie- ja za to jako programistka się nie spełniłam. Choć dzielnie próbowałam ale to nie dla mnie, ja muszę mieć kontakt z ludźmi! (Oczywiście w zwiększonej ilości, nie żebym segregowała kogoś jako "aliena" )Zwłaszcza, ze kilka lat spędziłam na organizacji rożnych eventow, większych, mniejszych, ale zawsze... No zawsze! Argumentem było to, że chciałam robić po prostu coś dla ludzi, bo ich uśmiech na twarzy był największym wynagrodzeniem. I teraz zdałam sobie sprawę, że opowiadając o fotografii ślubnej mówię to samo jeszcze raz dziękuję, super się słuchało
Odpowiedz
    25 sierpnia 2017
    Ola, bardzo się cieszę, że podcast w jakiś sposób był dla Ciebie pomocny! A skoro czujesz, że ciągnie Cię do zmiany to coś jest na rzeczy i nie ma co tego ignorować :) może te zmiany uda się płynnie wpasować w Twój idywidualny styl? Zawsze między sezonami zmieniam się w takiego "analityka" i sobie kombinuję, żeby w gorącym okresie ślubnym już nie tracić czasu na miotanie się pomiędzy prestami :)
    Odpowiedz
25 sierpnia 2017
Ja moze jeszcze za mało widziałam, ale my nigdy nie mieliśmy problemów z parami. Była nawet jedna taka para, która nie zapłaciła kamerzyście, a zapłaciła nam :D Uwazam, ze do wszystkiego trzeba podchodzić z głowa. Stawiamy na relacje i przejrzystość i ludzie wiedza, co biorą i ogólnie sie bardzo ze wszystkimi lubimy i nie ma problemów. Ale dupochron jest, dla obu stron. Powinien być. Ja sama miałam w tym roku sytuacje, ze na ślubie być nie mogłam. Ale ogarnięte - kasa oddana, było odpowiednio wcześniej, zastępstwo znalezione, wszyscy zadowoleni, rozstanie z uśmiechem, a para dalej lajkuje nasze posty :P
Odpowiedz
26 sierpnia 2017
Magdalena a tak z ciekawości jaką 50 fotografujesz ? sigmy czy nikona ? 1.8 czy 1.4 ? Pytam bo i ja bardzo lubię 50 mm choć od kiedy mam 35 art to ta 50 leży i się kurzy. Zastanawiam się czy nie sprawić sobie 50 mm ale właśnie art :)
Odpowiedz
    26 sierpnia 2017
    Magdalena Ko, fotografuję Nikkorem 1.4 50mm. Miałam go 7 lat i miesiąc temu wymieniłam na nowy model. Bardzo, baaardzo rozważałam Sigme, ale wybrałam Nikkora ze względu na gabaryty i wagę (znowu to nieszczęsne ramię). Prócz tego w moim odczuciu był ostrzejszy na bardzo niskich przysłonach, których często używam. Poza tym Karolina Miądowicz dała mi cynk, że zdjęcia z Sigmy są bardzo kontrastowe, a to nie jest moja domena :) Warto jednak zaznaczyć, że mój ulubiony Pan sprzedawca mówił, że Nikkor się do Sigmy nie umywa, więc najlepiej chyba się po prostu podpiąć i przetestować oba ;)
    Odpowiedz
    27 sierpnia 2017
    Magdalena tak zrobię, że sobie przetestuję oba 🙂 dzięki za odpowiedź 🙂
    Odpowiedz
    28 sierpnia 2017
    Magdalena Błaszczyk Coś czuję, że mamy w No1 tego samego ulubionego sprzedawcę ;)
    Odpowiedz
    29 sierpnia 2017
    Magdalena a jeszcze się dopytam o tego nowego nikkora. Czy to jest wersja G? I czy nie zauważyłaś żeby AF się "ślimaczył"
    Odpowiedz
    29 sierpnia 2017
    Magdalena Ko tak to wersja G. to fakt Sigma art 35 jest szybsza, ale mniej celna. Jak dla mnie da się przeżyć, zwłaszcza że bardziej Nikkorowi ufam pod własnie kątem trafienia :)
    Odpowiedz
    29 sierpnia 2017
    Magdalena dzięki za poświęcony czas 🙂 Ps bardzo fajny podcast 🙂
    Odpowiedz
    29 sierpnia 2017
    Magdalena Ko cieszę się, że się przydał :)
    Odpowiedz
29 sierpnia 2017
Tradycyjnie jak podcast to ja sesja albo wesele. Zgrywam je sobie do auta na pena i potem słucham po kilka razy. Mam już swoje ulubione i za każdym razm znajduję coś nowego, co staram się zaaplikować u siebie :)
Odpowiedz
    30 sierpnia 2017
    Ja też słuchałam po kilka razy :P. Dobrze się tego słucha :)
    Odpowiedz
    6 września 2017
    Witam jak zgrac podkast do formatu mp3?
    Odpowiedz
    6 września 2017
    Podcasty są na stronie soundcloud-a, więc .. trzeba skopiować linka do konkretnego podcasta, następnie w googlu wpisujemy soundcloud to mp3 i pojawia się kilka stron, na których można wkleić naszego linka i zgrać sobie jako mp3. Na stronie soundclouda też jest opcja "download" ale ściąga się jako wav albo inny format, którego moje magnetofon nie czyta :)
    Odpowiedz
    6 września 2017
    Dzieki wielki pozdrawiam
    Odpowiedz
31 sierpnia 2017
Słodki glos, Magdalena Błaszczyk :)
Odpowiedz
    31 sierpnia 2017
    dzięki, Elena Matiash :)
    Odpowiedz

+ 52 = 58