Przy tym odcinku podcastu legendarny wjazd Conrado na motorynce do studia TVP to pikuś. Gościem audycji jest dziś Marcin Rusinowski z duetu 5czwartych, który ma niesamowitą wiedzę nie tylko na temat fotografowania i samej fotografii, ale co ważniejsze – chętnie się nią dzieli. Właściwie to tylko pod jednym warunkiem. A mianowicie, że ktoś jest chętny tę wiedzę przyjąć. Mam nadzieję, że dziś jesteście gotowi na kolejną fotograficzną pigułę.

Partnerem podcastu Niezłe Aparaty jest Delicious Presets.

Podcast jest dostępny na iTunes
Grupa słuchaczy podcastu: Niezłe Aparaty Podcast
Więcej odcinków tutaj: Archiwum podcastu

Marcin Rusinowski w sieci:
fb: facebook.com/5czwartych
www: 5czwartych.com
insta: instagram.com/5czwartych

Kolejny odcinek Niezłych Aparatów już wkrótce. Jeśli macie specjalne życzenia dotyczące tematów, które powinny pojawić się w audycji, lub chcielibyście zaproponować fotografa, który powinien Waszym zdaniem wystąpić w jednym z odcinków podcastu to piszcie, znajdziecie mnie na:
instagram: instagram.com/jaceksiwko/
fb: facebook.com/jaceksiwko/

PS. Więcej informacji o fotografii ślubnej i pracy jako fotograf wysyłam przez darmowy newsletter Fleszem po oczachjaceksiwko.com/newsletter

Leave A

Comment

17 sierpnia 2017
Oooooo! <3 Jak miło. Zabieram się do słuchania :)
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Olga Malarz mam nadzieję, że pojawią się jakieś ciekawe przemyślenia po tym słuchaniu <3
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Mega autentyczny i świadomy podcast. Jeden z moich ulubionych. Uwielbiam jak ktoś opowiada prawdziwie o zawodzie i nie robi z siebie mega artysty :) Super się słuchało, tym bardziej, że widać mamy podobne podejście do ślubnego biznesu, klienta itd :)
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Dzięki Olga. Znaczy nie zagadałem tematu na śmierć :)
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
drugi ! Czołem Marcin !
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    hej!
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Wreszcie! :)
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Oooooooo
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Bosko !!!
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Czekałem, czekałem i jest. A planuje bieganie zaraz będzie jak znalazł
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
no to lecimy ;) Ps. Marcin strona 5 czwartych nie działa ! Sprawdź to :)
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    U mnie śmiga
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Marcin Sośnicki to chyba mam problemy :)
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    działa - przynajmniej u mnie :)
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Marcin Rusinowski
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017

    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    chyba zbyt dużo ciekawskich jest :) :) :) :)
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Daję serducho w ciemno, bo uwielbiam Marcina! Marcin Rusinowski, dziś wybieram Ciebie przed Jo Nesbo ;)
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    ❤️
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
dzień dobry :) idę sam odsłuchać :P
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Nareszcie Marcin ;)
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
duzy plus za nową 'muzyczkę' :)
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Film Frana Montoro (ze ślubu mojego przyjaciela Luisa - co prawda już po rozwodzie) o którym opowiadałem :) https://vimeo.com/60369479
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Znając zakończenie które przyniosło życie, końcówka filmu bardzo prorocza ...
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    wiesz co - ludzie w wieku ok. 40 lat, z bagażem doświadczeń, dziećmi z innych związków, intensywna praca (oboje fotografują śluby), przeprowadzka przez pół kraju - nowy start i generalnie - nie ma gwarancji jak się to potoczy. Czasem problemy przerastają ludzi.
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Marcin Rusinowski To prawda. Ale klip świetny.
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    to nie klip tylko cały film :)
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Ożesz... świetny!
    Odpowiedz
    21 sierpnia 2017
    piękny, wzruszyłam się
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Właśnie miałem się o ten film pytać
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    polecam obejrzeć też, inne - Fran to bardzo ciekawy człowiek, poznałem go na Bodaf 2013, miał wykład o dźwięku w filmie, wgniotło mnie to totalnie w fotel, a potem co gorsza musiałem sam wyjść na scenę i opowiadać - a w głowie cały czas miałem to co mówił Fran :P
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
a tu seria tekstów "edukacyjnych" dla Klientów, wkrótce nowe. http://www.5czwartych.com/weddings/dlaczego-goscie-przychodza-na-slub-z-aparatami/
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Na szczescie w Finlandii nie mialam ani razu problemow z goscmi z aparatami... Widzac na Waszych zdjeciach, co sie dzieje w Polsce jestem zdziwiona. Tutaj konczy sie to na ewentualnym selfie podczas wesela, ktore z punktu widzenia reportazu tez fajnie ujac.
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Ania usunąłem z artykułu... zdjęcia gości - pomimo, że nie byli rozpoznawalni (twarze) to rozpoznali siebie - może nie "kwas" ale było im głupio - mieliśmy teraz sygnał od naszych Par po ślubach, ze szkoda, że wcześniej nie pomyśleli o tym, żeby gościom "zakazać" aparatów i telefonów. Mistrzem była ostatnio ciotka z iPadem Pro - tym większym. Ceremonia, przemowy - masz nagle obok siebie 12" ekran i nie widzisz dzięki niemu sporego kawała sali jak się obracasz, żeby złapać jakieś reakcje rodziny etc.
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Fantastyczna rozmowam. Dużo reporterskiego "mięsa" i szczerej prawdy o branży. Gdy zaczynałem w 2010 byłeś dla mnie wielką inspiracją :)
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    fajnie Marcin, że coś tam znalazłeś dla siebie - odwieczny dylemat o czym opowiadać - jakbym miał opowiadać o rzeczach prywatnych to byśmy popłyneli w numetal i jazz albo w retrokomputery. O sprzęcie tak średnio mam co opowiadać, bo ja jestem permanentne M - manual. A śluby to taki kompromis - może 40% tego jak chciałbym to pokazać, bo - to nie są zdjęcia dla mnie. To taki temat rozmowy o tym co robimy fotograficznie dla siebie, ale bez parcia na to, że musimy to pokazać. Projekty w szufladzie.
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    To o jazzie pogadamy na priv :)
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Muszę przyznać że mój stopień zaangażowania w komentowanie miał się nijako do uwagi poświęconej na słuchanie podcastów. Wstyd mi też, że nie znałem Cię Marcin i twojej ślubnej twórczości. Niemniej jednak genialnie się Ciebie słuchało. Miło wiedzieć, że inni ludzie mają podobny do mojego pogląd na naszą pracę i naszych klientów :) Pozdrawiam serdecznie i idę zagłębić się w twoje fotografie. Tobie Jacek wielkie dzięki za to, że stworzyłeś ideę podcastów. Jedno z najlepszych narzędzi dla fotografów ślubnych jakie znam. Szacun ;)
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Bywały lepsze:) jak choćby FFŚ :) ale to były inne czasy ;) ale super, że Jacek ma ochotę w to się bawić. Faktem jest, że na tą chwilę wysłuchałem tylko kilka ale to zawsze super tło do pracy.
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Darek Szubiński na FFŚ niestety się nie wbiłem :) Chyba zbyt elitarne było wtedy jak zaczynałem :)
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Dawid Mazur może w sumie już się kończyło bo to był swego rodzaju unikalne miejsce do szczerych rozmów. Nie obyło się bez awantur, trzaskania drzwiami :) ale ogólnie było fajnie:) Obecnie trudno o takie miejsce.
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Darek Szubiński Dzisiaj trudno bo jest zbyt dużo alternatyw, które są łatwo dostępne.
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Myślę, że ciężko w bardzo szerokim gronie mówić o rzeczach, o których nie chcesz informować całej branży. Ale - co istotne, to tylko internet, zawsze rozmowy face2face będą szczersze i głębsze, przynajmniej mam taką nadzieję :P
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    FFŚ, PSFŚ - nigdy wyważenie tego co ma być z jakimś progiem selekcji nie będzie dobre i zawsze ktoś będzie pokrzywdzony. Tylko idąc dalej... nic się nie dzieje. LLFPoland dopiero przełamało dla mnie taką barierę, że nagle 200 osób jedzie na jeden zlot, warsztaty. Wow, myślałem, że tylko imprezy typu BodaF tak mają. Czyli można i u nas, tylko... no musi to mieć bardziej otwartą formę. Marketing, fotografia, film - 2-3 dni wykładów, wybierasz co chcesz, plus strefa otwarta (partytime). Dzisiaj jest to możliwe - taka moja obserwacja.
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Znakomity podcast, zresztą, Marcina w ogóle świetnie się słucha, więc nie miałam najmniejszych wątpliwości. Takie podejście biznesowe, czyli mniej za więcej - daje nie tylko więcej czasu dla poszczególnych klientów i dla własnej rodziny, ale też na przyglądanie się własnej pracy i całej branży z dystansu, co skutkuje wieloma ciekawymi wnioskami (a Marcin Rusinowski świetnie analizuje i świetnie o tym mówi) i może być kopalnią wiedzy dla innych. Za to brawo!
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Dzięki Iza! Niefotografowanie jest ważniejsze od samego fotografowania :) zawsze tak żartuję, ale coś w tym jest. Fotografujemy określone rzeczy w specyficzny sposób dlatego, że NAJPIERW jesteśmy jakąś osobą, z bagażem doświadczeń, wrażliwości etc. Nie odwrotnie. Tylko, że śluby to nie jest do końca nasze życie - tylko czyjeś. W pewnym zawodowym ujęciu jesteśmy tylko "strzelbami do wynajęcia". Nie można żyć czyimś życiem, bo gdzie jest wtedy własne? Buziaki.
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Otóż to! Myślę tak samo i działam podobnie! Buziaki! ;)
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Marcin Rusinowski w samo sedno :)
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Marcin Rusinowski polać :)
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Rewelacja ! :)
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Jacek to co robisz jesteś Wielki Szacun dla Ciebie co podcast to coś nie samowitego się dowiaduje i wyciągam nowe lekcje Dzięki za Podcasty
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Wysłuchana połowa, druga zostawiona na wieczór :) Bardzo miło się słucha. Właśnie był temat o gościach robiących zdjęcia "w prezencie" i przypomniał mi się ślub sprzed miesiąca gdzie jakiś gość na przysięgę wparował z lustrzanką na statywie i rozstawił się 2m od pary. Zrobiłem swoje, a po zejściu na bok koleś (na oko jakieś 20 lat) podchodzi i oburzony rzuca: "wszedłeś mi w kadr kilka razy". Ledwo powstrzymałem salwę śmiechu w jego kierunku Był tak niesamowicie zirytowany faktem, że śmiałem mu wejść w kadr obiektywu ustawionego w sposób, który właściwie wykluczał nie wchodzenie w niego. Niestety 3/4 z jego filmu to będą moje plecy. Nie jestem hejterem takich ludzi, ale widać, że nie miał pojęcia co robi, a gdyby podszedł przed ślubem, zagadał i zapytał, to podpowiedziałbym mu jak się ustawić żeby coś tam nagrać i nikt nikomu nie wszedłby w drogę. Kiedyś nawet jednej z dziewczyn, która też miała focić jako prezent zrobiłem kilka minut szkolenia skąd i jakim szkłem ma robić foty, bo PM pokazała mi jej zdjęcia i stwierdziłem, że daje radę, więc można ją pokierować tak żeby wypełniła materiał kadrami, których ja na pewno nie zrobię. No ale to raczej marginalny przykład.
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Ludziom zdecydowanie pomyliły się priorytety i szwankuje im kultura osobista. "ja" vs to, że to nie jest ich ślub. PM już zadecydowała kto fotografuje ich ślub. Już pomijając czy przeszkadzają - pytanie jest PO CO robią te zdjęcia. Komu są one potrzebne? Im - wracam do pierwszej tezy - ego zabija kulturę osobistą.
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Ja jakies dwa tygodnie temu mialam kuzyna, ktory z żoną robili prezent dla młodych. Nie będę opisywać całego dnia, ale kulminacyjny moment jest warty podkreslenia (a może właśnie nie?), bo do mnie w końcu podszedl ten kuzyn ze słowami "jeszcze raz mi kurwa wejdziesz w kadr to Ci przypierdole". :D skończyło się kłótnia jego z parą młodą. Strasznie przykry jest przede wszystkim brak szacunku, i to nawet nie do mnie (do nas fotografów), a do chwili i wspomnień pary młodej.
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
a tak w ogóle w temacie polecam przeczytanie: http://time.com/4839246/photographers-passion/
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
I jak tu na weselu posłuchać zostaje zapisać i posłuchać po weekendzie
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Słuchane...
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Joanna Zawiślan-Siuda daj znać jakie wrażenia po przesłuchaniu :D
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Przeciągnęło mi sie na kilka następnych ;) Ekstra!
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    tzn poprzednich :P
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Zgłaszam lekka reklamacje! Zabrakło jakichś 25 minut rozmowy do końca mojego treningu!
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    musieliśmy wyciąć trochę dygresji, bo nikt by nie zdzierżył ponad półtorej godziny :)
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Marcin Rusinowski widzisz, mówiłem Ci, że będą reklamacje jak będziemy ścinać. :D
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Jacek Marek Siwko musiałem jakiejś muzyki słuchać 😜
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
No to ja juz nie wiem czy wypada zwyklej FotoGrazynie komentowac taki podcasttakie mega gwiazdy ahh
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    wszyscy jesteśmy fotojanuszami (fotograżynami) 😉
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
dobrze się tego słuchało
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Hej, hej ale gdzie jest stary dżingiel na początku?
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    No wlasnie!
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    był skalpel i się dżinglowi dostało!
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    aaaaa takie buty.. no dobrze, to wsłuchuję się w "opowieść" :)
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    nie no żartowałem, Jacek po prostu odświeżył dżingla zdaje się 🙂
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Marcin Rusinowski to ja jestem za starym dżinglem, podobał się bardzo. Kto jeszcze jest za starym ?
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Marcin Rusinowski w sumie dość dziwna sytuacja, bo słucham Cię Marcin Rusinowski i piszę z Tobą... schizofrenia prawie, chyba muszę sobie wolne zrobić na kilka dni od zdjęć :)
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Tez jestem za starym dzinglem
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Moze pan meczeta sie zbyt zamochna I po starym dzinglu😂😂😂
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Za to szacun za jakość dźwięku, wreszcie wszystko słychać dokładnie i oba głosy są na jednakowym poziomie :)
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    z dżinglem to Jacek rządzi, z dźwiękiem się udało po mojej stronie, bo miałem na biurku parę rzeczy (zwykle Jacek nie ma wpływu na to, jak po stronie rozmówcy jest coś rejestrowane - do mikrofonu w komputerze, telefonie i przepuszczone przez skype) ale realia nagrywania przez skype są niestety takie a nie inne: pływa dźwięk, dwa razy nam się przycięło. Nie jest to prosty temat.
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Marcin Rusinowski Jacek Marek Siwko łatwą i fajną platformą pod kątem jakości dźwięku, nagrania etc jest TeamSpeak ;) https://www.teamspeak.com/en/
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Moim zdaniem nawet hangout ma lepszy transfer i kompresję dźwięku niż Skype a od przejęcia go przez m$ jest tylko gorzej niż było. Pięć lat temu spokojnie robiliśmy konferencję 3-5 osób na raz, często z wideo i nic nie zrywało, nie przycinało.
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Sprawdzę ten soft, wydaje mi się, że kiedyś z niego korzystałem przy okazji grania online. Dzięki Krzychu!
    Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Marcin Rusinowski tak to jest w zasadzie główny komunikator głosowy w grach online ale jakość jest bajeczna, jest też opcja nagrywania bezpośrednio w programie. Wystarczy zestaw słuchawkowy do telefonu i dźwięk jest super.
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Ja tez staram sie edukowac moich klientow i zauwazylam ze pomaga to bardzo maja praca jest latwiejsza atmosfera jest przyjemniejsza I wszyscy bardziej zadowoleni
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Jak to miło posłuchać kogoś mądrego. Dobrze spędzona godzina.
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
świetne! - ale dżingiel mi się nie podoba
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Święte słowa !
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Tutaj w sumie nie chodzi o pieniądze, bo to jest jakby inny aspekt. Less is more. Robimy mniej, bo chcemy dać od siebie więcej. Nie ilość. Z Panem Młodym na tą sobotę widzieliśmy się już 3 razy. Bo miał taką potrzebę, wpaść i pogadać, uspokoić się, zapytać o różne rzeczy (niekoniecznie związane z fotografią).
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Jacek dzięki za rozmowę - już teraz wiesz, że jestem gaduła :D
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Nie można było wyemitować z 3h ? :D
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
jak zsumujesz moje live'y na profilu to spokojnie masz 4-5h :)
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
mało fotograficznie ale warto przeczytać - o gloryfikacji zajętości :) mądrze dziewczyna pisze :) http://lifemanagerka.pl/2016/05/warto-miec-czas/
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    ❤ cudowny artykuł!!!! Bardzo bliski mojemu podejściu do świata zwłaszcza w tym roku 💪
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Fajnie napisany artykulik wart przeczytania. Tak przy okazji to samoorganizacja swojego czasu, dużo tego czasu, po pachy wręcz to zapewne jest powód który wielu z nas trzyma w tym zawodzie czy sposobie na życie.
Odpowiedz
17 sierpnia 2017
to są zupełnie dwie kwestie -typowo couchingowa, że powinniśmy mieć czas dla siebie - i tak druga - niestety wizerunkowa - ludzie zajęci to ludzie sukcesu, ponieważ podświadomie jako Klient szukamy pewnego wyboru to skrót myślowy jest dokładnie odwrotny - jeżeli ktoś nie będzie miał możliwości zweryfikowania dlaczego masz na coś czas i co jest przyczyną Twoich wyborów... to pamiętaj... rzadko wchodzisz do pustej restauracji, której nie znasz :)
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    Tutaj Marcin napisałeś cholernie prawdziwą myśl!!!!
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Miło Cię Marcin posłuchać, Twoje doświadczenie jest bezcenne, Jacka też, w końcu to nasz ulubiony prowadzący ;-)
Odpowiedz
    17 sierpnia 2017
    oj, nie trzeba było...😂 Pozdrawiam: Wasz ulubiony prowadzący. 🤔😅🤣
    Odpowiedz
17 sierpnia 2017
Świetny odcinek. Dobra robota Panowie :)
Odpowiedz
18 sierpnia 2017
Hej - a może jest jakaś szkoła kameruńska? bo ja też zauważam pewne prawidłowości wśród Januszy filmowania ;) metrówka w oczach ;) bieganie wokół pary na steadycamie, jak kot z pęcherzem ;) wszechobecne statywy, torby i sprzęt w kadrze....ech... swoją drogą, ciekawe co oni mówią o spotkanych fotografach ;)
Odpowiedz
    18 sierpnia 2017
    To samo, za wyjątkiem kota z pęcherzem :-D
    Odpowiedz
    18 sierpnia 2017
    czasem tęsknię za tymi pojedynczymi panami spokojnie stojącymi z jedną kamerą. Z roku na rok przybywa niestety zespołów wieloosobowych robiących dynamiczne filmy ze ślubu :(
    Odpowiedz
    18 sierpnia 2017
    Paweł Przeździak Ja jestem pewny, że da się to zrobić szanując siebie nawzajem,sam staram się nie wchodzić im w drogę. Z tego powodu wiele razy czuje się przyblokowany. Z ich strony często nie widzę woli współpracy. Choć nawet z nimi rozmawiam, że przecież gramy do jednej bramki, to i tak zwykle potem robią swoje.
    Odpowiedz
    18 sierpnia 2017
    No ale jak można w ogóle zauważyć fotografa jak cały czas patrzy się w ekran, mając zapięte 16mm i nie zdając sobie sprawy jak blisko PM się stoi ;)
    Odpowiedz
    18 sierpnia 2017
    Zapomniałeś dodać jeszcze to tego zestawu kranu kamerowego na pół sali. W tym roku byłem gościem na 4 weselach. Na 3 były krany :)
    Odpowiedz
    18 sierpnia 2017
    Łukasz Pęksyk Z ostatniej soboty z pierwszego tańca stęplowałem kran ;P
    Odpowiedz
    18 sierpnia 2017
    i na koniec tekst kamerzysty: myślę, że jakoś mocno nie przeszkadzaliśmy ;P
    Odpowiedz
    18 sierpnia 2017
    Gdzieś było spostrzeżenie Marcina, że na ślubach bez filmowców powstają zupełnie inne zdjęcia. Ze trzy tygodnie temu o tym samym rozmawiałem z kumplem. Ale trafiają się też zespoły filmowców, które są bardziej dyskretne niż średnia. Zdaję sobie sprawę, że też na pewno w niektórych sytuacjach przeszkadzam, ale jestem sam, często jestem ubrany tak żeby wtopić się w tłum i nie rozkładam statywów. I jeśli sytuacja mnie nie zmusza to trzymam spory dystans od młodych.
    Odpowiedz
    18 sierpnia 2017
    Michał Lis Ma poczucie humoru :D
    Odpowiedz
    18 sierpnia 2017
    Łukasz Pęksyk i to tylko pokazuje, że oni nawet nie mają pojęcia, że cholernie przeszkadzają... a jak mówię, że dwa kółka wokół pary na pierwszym tańcu wystarczą to mi powiedział, że mogłem go przecież zatrzymać ;)
    Odpowiedz
    18 sierpnia 2017
    Hehe, mowia to samo: wlazl mi w kadr, nie mam przez niego (przez fotografa) calego ujecia, a niech to ten forograf, ej przesun sie.
    Odpowiedz
    18 sierpnia 2017
    czasami latam ale to nie tylko dookoła młodych i nie trwa to więcej niż 10-15 minut w skali całego wesela, ja lubię 85mm samyanga na statywie i tak robię połowę wesela jak filmuję ale u nas 90% to pracujemy sami ze sobą w jednym składzie więc mamy dograne wsjo
    Odpowiedz
18 sierpnia 2017
Odcinek petarda :) Brawo chłopaki! Swoją drogą mogę się pochwalić pierwszym ślubem. Zdjęcia bardziej prasowe ogarniam, ale i tak słucham podcastu z ciekawości od pierwszych odcinków. Gdy para moich przyjaciół dowiedziała się, że interesuję się tematem, nie było przeproś. Musiałem robić im zdjęcia na ślubie :) Spodobało mi się :)
Odpowiedz
18 sierpnia 2017
Da sie
Odpowiedz
18 sierpnia 2017
Jacek Marek Siwko A już miałem Ci napisać (choć nadal się zastanawiam czy jednak tych przemyśleń dot. NAP nie zebrać) - Quo Vadis Niezłe Aparaty ... Właśnie takich rozmów jak Marcinem brakuje u Ciebie. Tu było mądrze, soczyście, słowa które skłaniają do refleksji. I nie słuchałem podcastu w tle jak zwykle - robiąc coś mega istotnego - tylko zamieniłem drugi plan z pierwszym.
Odpowiedz
    18 sierpnia 2017
    Kuba - dzięki. Wydaje mi się tylko, że do każdego inaczej trafia każdy podcast, bo każdy z nas czego innego w danym momencie potrzebuje - usłyszeć, upewnić się - generalnie przeważają zawsze komentarze, że ktoś powiedział coś i dzięki temu czemuś ktoś inny nie myśli już, że jest odosobniony z czymś tam. Pamiętaj też, że nie każdy tak samo dobrze wypada przez telefon czy skype, bo woli kontakt face2face w realu i wtedy się rozkręca. Plus każdy z nas jest na innym etapie myślenia o zdjęciach, życiu etc. Do jednego trafi ten podcast a inny mniej, do innej osoby odwrotnie - ten nie trafi w ogóle, a będzie się zachwycać inną rozmową. To suma wszystkiego - jeszcze raz dzięki, że akurat coś mojego trafiło do Ciebie.
    Odpowiedz
    18 sierpnia 2017
    Marcin Rusinowski Tak, to prawda Marcin, że każdy wypada inaczej przez tel czy skype. Ale mimo wszystko, tam gdzie nie ma treści/przekazu, dobry dźwięk czy prezentacja siebie nie pomoże. Jacek w trakcie tych już 35 podcastów popełnił kilka poważnych błędów jeśli chodzi o gości. Osobiście od kilku osób słyszałem, że przestały słuchać NAP bo odcinki nic nie wnoszą i szkoda czasu. I to jest też kwestia prowadzącego, aby postarał się zrobić właściwą atmosferę (tak jak my rozmawiając z PM i skracając dystans, mamy lepszy kontakt i później lepsze zdjęcia) i też nie bał się zadać nieszablonowych pytań, albo przerwał zaproszonej osobie zbyt długi monolog z którego totalnie nic nie wynika. Może wtedy też kilka innych osób zaproszonych do podcastu, o których wiem że są super i ma to przełożenie w fotografiach - przekazałoby więcej od siebie. A wypadły blado. Na razie stara szkoła rządzi czyli odcinek 17 z Grzegorzem Kowalewskim i 35 z Tobą. Czyli jeśli nic się nie zmieni, kolejny bardzo wartościowy podcast usłyszę w okolicy 52 odcinka. Pozdrowienia.
    Odpowiedz
    18 sierpnia 2017
    Kuba, to nie jest prosta sprawa poprowadzić wywiad bo po pierwsze wymaga to dobrej współpracy z obu stron, albo głębokiego przygotowania po stronie prowadzącego. Jest apetyt na więcej od słuchaczy - ok. Tylko na ten moment gdzieś jeszcze musi dość monetaryzacja tematu, bo uwierz - nawet pocięcie i poczyszczenie wywiadu to jest ogrom pracy. Prawda jest taka, że trzeba nagrywać dużo więcej niż godzinę, żeby mieć dobry efekt w godzinie. Wywaliliśmy fajną rozmowę o Capie (chyba 20 minut), ale suma sumarum - czy ona by coś wniosła do całości, która została? Wg mnie nie. Być może rezygnacja z niespodzianki kto będzie na rzecz zapowiedzi kto będzie i "o czym chcecie, żeby z nim/nią porozmawiać" jest ruchem w stronę innych pytań. Ale to podcast Jacka - on musi to czuć, bo on to ciągnie.
    Odpowiedz
    18 sierpnia 2017
    Ale ja nie mowie ze to jest prosta sprawa poprowadzic wywiad. Ale jedne podcasty (nieliczne) bardzo sie udaja inne nie. Prowadzacy z mega glosem jest caly czas taki sam. Moze tu jest trop? Dwa, narzucone tempo raz na tydzien. Kto powiedzial, ze to musi byc tak czesto. Czemu nie raz na 2 tyg. Wtedy mozna sie pewnie lepiej przygotowac. A i tez niedlugo wyczerpie sie Jackowi lista wartosciowych gosci z ktorymi mozna porozmawiac. I jestesmy w innym miejscu niz po 1 odcinku i ws do raczkujacego pomyslu mamy inne oczekiwania niz ws do dlugo dzialajacego projektu. Mysle, ze to dobry czas na zastanowienie czy nie zmienic pewnych rzeczy. Przeciez uczymy sie cale zycie.
    Odpowiedz
18 sierpnia 2017
Marcin Rusinowski mówi jak jest !
Odpowiedz
18 sierpnia 2017
Bardzo bardzo bardzo dobry odcinek! Miał byc długi a mam wrażenie że trwał 10 minut, tak dobrze się słuchało. Doświadczenie i tematy z życia, klasa gość!
Odpowiedz
19 sierpnia 2017
Wasze podcasty są jak dobry serial, wciągają! jJa w ciągu kilku dni przesłuchałam już ponad połowę. :)
Odpowiedz
    22 sierpnia 2017
    Joanna Zawiślan-Siuda takie komentarze to woda na mój młyn, dzięki serdecznie za tyle poświęconej uwagi <3 :D
    Odpowiedz
21 sierpnia 2017
Bardzo inspirująca rozmowa :) A z charakterystyki kamerzystów nie mogę :D Trafione w punkt!
Odpowiedz
24 sierpnia 2017
Jeden z lepszych podcastów!
Odpowiedz
    31 sierpnia 2017
    Dzięki Dorota!
    Odpowiedz
1 września 2017
zbijam 5! Marcin, super się Ciebie słucha! Wspaniały warsztat i góra doświadczeń. Czekam na część nr 2 oraz lece do Was na live'y:)
Odpowiedz

87 − = 78