Pora na klasykę, zapraszam was do wysłuchania rozmowy z fotografem, który na rynku fotografii ślubnej ma imponujący staż – to jedno, ale przede wszystkim z fotografem, którego cechą jest uniwersalność. Działa w tak wielu dziedzinach tej sztuki, że aż zaprzecza teorii o ścisłej specjalizacji. Cóż, można śmiało zaryzykować tezę, że Marcin Łabędzki z B&W Photography to wyjątek od reguły 🙂

Podcast jest dostępny na iTunes
Grupa słuchaczy podcastu: Niezłe Aparaty Podcast
Więcej odcinków tutaj: Archiwum podcastu

Marcin Łabędzki w sieci:
fb: facebook.com/BW-Photography
www: bwphotography.pl
insta: instagram.com/bwphotographypl

Podcast jest dostępny na iTunes
Grupa słuchaczy podcastu: Niezłe Aparaty Podcast
Więcej odcinków tutaj: Archiwum podcastu

Kolejny odcinek Niezłych Aparatów już wkrótce. Jeśli macie specjalne życzenia dotyczące tematów, które powinny pojawić się w audycji, lub chcielibyście zaproponować fotografa, który powinien Waszym zdaniem wystąpić w jednym z odcinków podcastu to piszcie, znajdziecie mnie na:
instagram: instagram.com/jaceksiwko/
fb: facebook.com/jaceksiwko/

PS. Więcej informacji o fotografii ślubnej i pracy jako fotograf wysyłam przez darmowy newsletter Fleszem po oczachjaceksiwko.com/newsletter

Leave A

Comment

10 sierpnia 2017
no siema :)
Odpowiedz
10 sierpnia 2017
:)
Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Zabieram sie do sluchania
Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Startujemy
Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Siemano Mario ! Sluchamy !
Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Powiemy, że wspaniale! :)
Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Piotr Czechowski zaspał :D
Odpowiedz
    10 sierpnia 2017

    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    mizialem Lucyne 😉
    Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Zaraz będę słuchał, wraz z żoną, dla niej jesteście najlepsi :) Już się cieszę.
Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Tego pana to ja chętnie posłucham
Odpowiedz
10 sierpnia 2017
kto ma dzieciaki, to nie ma parcia na dalekie wyjazdy Zmieniają się priorytety
Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    egzakli :)
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    Nie w każdym przypadku, polecam podcast Maciej Suwalowski
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    Ja mam dwójkę dzieciaków i jakoś chce mi się na maxa jeździć ( parcie to za mocne słowo... ). Genialna sprawa. Jak chłopaki byli do 2 lat to unikałem wyjazdów, teraz mam zielone światło od Żonki i sumienia to fruwam ile się da ;) Właśnie wróciłem ze ślubu z portugalii i przegenialna sprawa ( mimo, że jakoś nie do końca mi się tam podobało to same rozmowy z lokalnymi filmowcami dużo doświadczenia dały ;) ).
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    Andrzeju, ale to chyba Ty wspomniałeś niedawno, że oddajesz materiały po paru dniach od ślubu. Jestem pełen podziwu. Serio. Zdradź proszę tajemnicę jak to robisz jak się spiąć przy rodzinie, przy zobowiązaniach, przy rozlataniu po świecie, że od razu po lądowaniu ;) bierzesz się za zdjęcia. No kurde jak to robić ? Wyłączyć FB , wystarczy ? ;)
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    hehe dokładnie tak ;) niedzielny ślub oddałem w poniedziałek wieczorem ( strasznie dużo jak na mnie zdjęć zrobiłem podczas ślubu ( ponad 4k ). Parka w szoku mega pozytywnym ;) wracam ze ślubu, ogarniam sprzęt i backupy - jak mogę to rano siadam do zdjęć jak nie to w nocy ;)
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    ja mam 3 miesięczna i 3 letnią córeczkę, byłem ostatnio w Rzymie na nagraniach, wg planu miałem zostać do niedzieli... wróciłem w czwartek po zdjęciach :P
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    Andrzej Stefańczyk Hmmm jeśli nie ma w tym co mówisz marketingu i nie chodzi mi o taki pod klienta, a o lans środowiskowy ;) to pozostaje tylko podziwiać i chapeau bas. Choć z drugiej strony raczej nie jest możliwe aby Twoja bliska przestrzeń, a w niej bliscy z tego powodu nie cierpieli ;) Może szkoda życia i zakręcenia się na max dla kogoś kto daje nam tylko pieniądze.
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    Robert w POR byłem z Żonka, która ze mna latała na sesjach i była na ślubie jako gość ( PM sama tego chciała ;) ). Obrabiam w domu... w dużym pokoju 46m mieszkania więc przebywam z moimi Chłopakami 24/7 no chyba, że sa w przedszkolu ( wtedy obrabiam ). Jedyny moment kiedy rodzinki mi mega brakuje to większość sierpnia każdego roku... od kilku lat istne szaleństwo ale tak to poprostu u nas działa, że te 2/3 tygodnie w roku mnie mniej a cała reszta jestem nonstop ;) Zaraz u mnie na blogu post się pojawi z POR. Już od poniedziałku jest tylko dla PM ;) Na priv podeślę jak jesteś ciekaw ;) Lans środowiskowy... potrzebne to nam ? :D
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    Myślę, że wielu osobom potrzebny ten lans, ale w sumie co ludziom żałować ;) No ale to taki poboczny temat. Zostając w nurcie to szczerze podziwiam. Też dziś wylądowałem, ale kurde do edycji zdjęć zasiadłem hmmm za jakiś tydzień i to tych z czerwca, bo najpierw pierdylion swoich życiowych spraw. Nie nie nie wylegiwanie się przed TV tylko takie normalne. Pomóc ojcu skosić trawę, mamę zawieść do lekarza. Pojechać z dzieciakami gdzieś nad wodę choć na parę godzin, pomóc kumplowi naprawić monitoring mieszkania, zawieść kosę do ostrzenia, odebrać kota od znajomych ...ect, ect. Chciał bym czasem na spróbowanie pożyć czyimś nie swoim życiem :)
    Odpowiedz
    11 sierpnia 2017

    Odpowiedz
    11 sierpnia 2017
    Andrzej, fajny materiał z Lizbony, tylko trochę nad angielskim popracuj:) Szacun za samozaparcie i ekspresową obróbkę :)
    Odpowiedz
    12 sierpnia 2017
    Jacek Marek Siwko myślę, że jak zwykle - wszystko zależy od punktu siedzenia 🙂 Dla mnie Szczecin czy Zamość czy Zakopane tak samo daleko jak Rzym czy Reykjavik. Można oczywiście się zamknąć i robić lokalnie (tylko w swoim mieście np), ale co kto lubi. Jak pracowałem w korpo to mnie więcej w domu nie było
    Odpowiedz
    12 sierpnia 2017
    Filip na kolanie było pisane. a co jest niehalo tak btw? ;) Maciej pozdro z Zamościa :D
    Odpowiedz
    12 sierpnia 2017
    Andrzej Stefańczyk uwielbiam to miasto! Pozdrów Zamość ode mnie! 🙂
    Odpowiedz
    12 sierpnia 2017
    Sie zrobi. Tylko dzisiaj tu jestem ale przynajmniej z dzieciakami ;) Ratusz pozdrawia ;) Co do zagranicznych ślubów to nie czaję podejścia także. A na pewno nie z finansowego punktu widzenia... Takie przeliczania na 3/4 dni nie do końca mają tu uzasadnienie..
    Odpowiedz
    12 sierpnia 2017
    Andrzej Stefańczyk myśle ze zależy ile kto bierze za zagraniczny ślub, gdzie to jest i na ile czasu tam jedzie. Ja najczęściej przyjeżdżam dzień przed i wyjeżdżam dzień po, a zarabiam ok 1,5-2x więcej niż zarobiłbym na miejscu. Czasem jestem dzień dłużej i zarabiam więcej, czasem mniej.
    Odpowiedz
    12 sierpnia 2017
    Maćku ale dokładnie o to mi chodzi. Jedziesz tam i nie pracujesz na naszych stawkach tylko na znacznie wyższych. Podobnie z sesjami. Dochodzi do tego fun podróżowania. Dla mnie to w tym wszystkich najważniejsze... Poznawanie ludzi, doświadczenia. Często to jest kulturowo całkiem inny świat.
    Odpowiedz
    12 sierpnia 2017
    Maciej Suwalowski tam zabrakło literki "z". Zakopane jak najbardziej Destination szczególnie jak się jedzie pkapem 😂
    Odpowiedz
    12 sierpnia 2017
    Jacek Marek Siwko myśle ze samochodem jeszcze gorzej 😉
    Odpowiedz
    12 sierpnia 2017
    Maciej Suwalowski nie no co Ty, podobno wybudowali autostrady na Euro2012 wiec się jeździ 😎
    Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Z tym dźwiękiem to chyba coraz gorzej?
Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    Niestety też mi to przeszkadza :/ Jacek da się coś z tym zrobić? :)
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    za chwilę trend podcastów minie jak i nagrania live :)
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    Darek Szubiński i Iwona Rzeczycka spoko, podcast wymaga trochę inwestycji, ale jak tylko znajdę czas to postaram się go dosprzętowić.
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    Nie słuchałem wszystkich ale chyba bywało lepiej sporo. Jacek - jego niemal nie było słychać☺ no ale może to i taki urok jest też pewną wartością dodaną.
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    Dźwięk jest stylizowany na nagranie z taśmy, tak jak fotografia cyfrowa na analogową za pomocą VSCO - taki styl ;)
    Odpowiedz
    11 sierpnia 2017
    Jacek Marek - może zrób jakąś zbiórkę na grupie? Jakby każdy po złotówce wpłacił to już mógłbyś całkiem niezłe mikrofony kupić ;)
    Odpowiedz
    11 sierpnia 2017
    Filip Maniuk spokojnie, dam radę bez zbiórki 😎
    Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Kurcze, jak te podcasty otwierają oczy laikom. Co człowiek, to inne podejście, poglądy. Ja na tych kilku ślubach, które miałam okazję fotografować, faktycznie nie przepadałam za momentem składania życzeń, a przecież moje ulubione zdjęcie z własnego ślubu to te, gdzie tata składa życzenia mojemu mężowi.
Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    daj sobie spokój z życzeniami. Nie zdążysz zrobić krzaków pod sala weselną.
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    Akurat problem mam w drugą stronę. Zapominam o detalach i później mam ich jak na lekarstwo
    Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Marcin Łabędzki czuje w Tobie pokrewna duszę! Może z uwagi na staż fotografowania, może z uwagi miłość do robienia sesji stylizowanych, może z uwagi na etap życia i pogląd na temat "destination" a może przez to że podzielam praktycznie wszystkie poglądy zawarte w wywiadzie z Tobą. W sumie tak sobie myślę że teraz to już Jacek Marek Siwko nie musi mnie zapraszać do podcastu bo wszystko powiedziałeś ;) Gratki!
Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Świetny podcast, generalnie z wszystkim się zgadzam, jednak jeśli chodzi o reportaż i ,,zdjęcia życzeń,, czy też bycie w dwóch miejscach, fotografowanie dwóch rzeczy naraz, tu goście, tam zabawa, a w innym miejcu 80-cio letnia para to trzeba sobie uczciwie powiedzieć, jeśli jest się ,,samotnym wilkiem,, pewnych rzeczy nie przeskoczysz. Co do plenerów, rozmawiam z parami godzinami o plenerze a i tak najczęściej kończy się zdaniem ,,zdajemy się na ciebie,, i wszystko pali na panewkach, wtedy zaczyna się tak zwany freestyle...
Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Podcast rewelacja! Ogromna dawka inspiracji, motywacji i pozytywnej energii :) Warto było wysłuchać przy porannej obróbce.
Odpowiedz
10 sierpnia 2017
A jak chodzi o spotkanie o którym Jacek Marek Siwko wspominał na końcu, to oczywiście świetny pomysł! Ciekawe czy uda się go zrealizować ;)
Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Zajebista rozmowa! <3
Odpowiedz
10 sierpnia 2017
tego wieśniaka też muszę posłuchać :D
Odpowiedz
10 sierpnia 2017
absolutny top dla mnie :) strobista ! :) W wielu aspektach mam podobne zdanie co Marcin, naturalne plenery trafione w punkt! Składanie życzeń przez gości.. Zdjęcia, które nabierają mocy ale dopiero po kilku latach, nie raz spotkałem się z pracą fotografów, którzy proszą młodych żeby rodzice pierwsi życzenia składali zaraz po celebracji ze względu na to że jadą na sale, albo ich "wizja fotografowania nie obejmuje tego aspektu reportażu " :) Świetny podcast !
Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    Owszem, zgoda w całej rozciągłości, sam też zostaję, ale nie zawsze, też uważam że zdjęcia grupowe, zdjęcia przy życzeniach, portrety osób starszych nabierają mocy po wielu latach, mówiłem o tym przy jednym z podcastów wcześniej, jednak nie zawsze jest to możliwe, czasem też trzeba myśleć o dalszym etapie, przyjazd do sali itd. czesto spotykam się z ludźmi dla których najważniejsze jest żeby focić ich piekną limuzynę którą przyjechali ,,sic,, - ale jak tego nie zrobię to mam mówione ale gdzie jest nasz przyjazd? Gdzie jest nasz odjazd? Na szczęście coraz więcej moich klientów jest świadomych, w sumie tylko dzięki temu że mówię im właśnie o tym że za parę lat ta limuzyna będzie totalną porażką a zdjęcie płaczącej babci która przyszła do kościoła ale nie ma już sily być na weselu będzie czymś najważniejszym.
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    Jest proste rozwiązanie na zrobienie zdjęć na sali, zawsze proszę młodych na zakończenie życzeń pod Kościołem, żeby poczekali 10 min zanim ruszą i żeby nie spieszyli się, 10 min absolutnie wystarczy na zrobienie winietki , wrzosu czy lawendy ... Nie czarujmy się :)
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    Krzysztof Krawczyk prawda, sam tak robię, niestety bardzo ale to bardzo często o tym zapominają :) Zdecydowanie wolę babcię, dziadka czy jakiegokolwiek człowieka od winietki :)
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    Zapominają bo mówisz im o tym wcześniej. Osobiście po ostatnich parach, które składają życzenia, sam podchodzę i to robię :) a na końcu mówię, czas na relaks i czas dla mnie , poczekajcie 10 min w samochodzie przy dobrej muzyce. Zawsze działa :)
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    Krzysztof Krawczyk gorzej jak para zna drogę do sali w lesie a moja nawigacja prowadzi mnie naokoło :)
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    Skrajne przypadki :) przed każdym weselem studiuje google maps, żeby czasu nie tracić z ustawianiem nawigacji czy szukaniem drogi :)
    Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    bywa rożnie, ale za to jest ciekawie :)
    Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Musze posluchać co ten dinozaur ma do powiedzenia! :)
Odpowiedz
    10 sierpnia 2017
    dokładnie; ;)
    Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Jak bym słuchał siebie. Trafione w punkt. Rewelacja.
Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Cześć! Pytanie co do wspólnych spotkań, od jakiegoś czasu myślę żeby o taki wątek podpytać na grupach :)) Chętnie bym wziął udział i zobaczył się z Wami, sądzę że jest już taka inicjatywa. Mieszkam w Warszawie, ktoś może się orientuje w tym temacie? :)
Odpowiedz
    12 sierpnia 2017
    Były umarły ....
    Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Super podcast Marcin i Jacek , dawno nie pisałem tutaj ale jestem na bieżąco z twoimi nagraniami i zawsze odsłuchuję na spacerze z młodszą córką Natalką jak już śpi :) a dookoła tylko łąki, kukurydza i A2 szumi :P Do następnego.
Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Posłuchane.
Odpowiedz
10 sierpnia 2017
nie wiem czy w historii podcastów był gorszy odcinek jeśli chodzi o dźwięk... masakra. Bardzo trudno było się wsłuchać w to co ma do przekazania Marcin.
Odpowiedz
    11 sierpnia 2017
    chyba nie było tak źle :)
    Odpowiedz
    11 sierpnia 2017
    Ania, było bardzo źle - ale mówię tylko o jakości dźwięku naturalnie :)) A szkoda, bo odbierało to całą przyjemność słuchania Marcina.
    Odpowiedz
10 sierpnia 2017
Kurczę... dobrze, że jesteście. Wczesnonocna dawka cudnej energii, motywacji i kopa do tego, by robić to co robimy ciągle lepiej i lepiej. Dzięki chłopaki! Co do spotkania - jestem za! Byłoby świetnie Was poznać! :)
Odpowiedz
11 sierpnia 2017
Dawno temu byłam na wernisażu Państwa Łabędzkich w SOHO w Sopocie, jeszcze wtedy nie wiedziałam, że będę fotografować śluby. Fotografie, które wisiały na ścianach wywołały na mnie ogromne wrażenie i często wracałam do nich odwiedzając stronę B&W Photography :) Dzięki za ten podcast! hej!
Odpowiedz
    11 sierpnia 2017
    ależ to było dawno temu :) fajne czasy :) to był chyba jedyny nasz wernisaż z samej fotografii ślubnej :)
    Odpowiedz
11 sierpnia 2017
No to wreszcie i ja posłucham mojego M., co tam ciekawego miał do powiedzenia, bo na razie nic a nic się nie dowiedziałam, o czym rozmawiali z Jackiem :)
Odpowiedz
11 sierpnia 2017
Cześć Marcinie, nigdy nie mieliśmy okazji się poznać - wielka szkoda - ale wszystko przed nami! Pozdrawiam też serdecznie Anię, Anna Łabędzka, i Waszą pociechę, którą słychać na nagraniu :). Bardzo się cieszę, że po raz kolejny powrócił temat reportażu i tego, że to ludzie są w tym wszystkim najważniejsi. Moda na dobry portret i na emocje na szczęście nie mija nigdy. A moda na dobry reporterski kadr powróci niebawem, tak czuję. To taka sinusoida. Raz widokówki, raz reporterskie mięcho. Za chwilę będzie mięcho i nie mam na myśli kotleta, którego wszyscy w ten weekend zjemy :D.
Odpowiedz
    11 sierpnia 2017
    pozdrawiamy również :)
    Odpowiedz
11 sierpnia 2017
Przepraszam za ten mój kolejny monolog, ale mega się wsłuchałam wczoraj w podcast wyłapując naprawdę kilka ciekawych elementów! :) 1. Podziwiam Was właśnie za tą różnorodność!!! Oczywiście, dla chcącego nic trudneog, aczkolwiek ja np. od dziecka siedzę w lesie (jakkolwiek dziwnie to zabrzmi ;) ) i kiedy połączyłam to z fotografią ślubną, jestem naprawdę w niebie, zwłaszcza, że lubię barwy ciemnej zieleni na zdjęciach. No, a że los chciał, że teraz jest na to taki rzut. hm.. myślę, że no taki przypadek, aczkolwiek ostatnio para namówiła mnie na sesję w różnych częściach miasta i sama siebie miło zaskoczyłam, mimo sceptycznego nastawienia :) 2. Fotografowanie życzeń to jeden z ważniejszych elementów jak dla mnie. Tak jak powiedzieliście, tam są wtedy wszyscy. I nie ma, że ktoś się schowa przed aparatem, a wiemy, że takie osoby są na ślubach, które usilnie ukrywają się przed obiektywem,. Tu chociaż jedno zdjęcie będzie tych osób dla pary młodej. 3. Tak jak już pisałam przy nagraniu z Izabella Górska, owszem detale są bardzo ważne, bo to są elementy, których para może nie zauwazyć, ale nie możemy brać ich ponad wszystko. Ja np. mam dalej z tym problem i za bardzo skupiam się na ludziach, często zapominając o pewnych detalach z sali, ale myślę, że każdy po jakimś czasie znajduje ten balans. 4. Tak jak mówisz, pstrykać w każdej możliwej chwili, można naprawdę świetne momenty wyłapać :) często właśnie słyszę od par, że nie zdawali sobie z tego sprawy ile ich ominęło podczas tego dnia. No i to fajnie ujednolica całą historię 5. Sesje ślubne to mega przyjemność! Ja je uwielbiam, mega się na nich relaksuję, a do tego naśmieję się za wszystkie czasy :) dziecięce to dopiero wysiłek! 6. A co do kontaktu z parą- szczery uśmiech przełamuje wszystko, wszyyyyyyystko! :) para znacznie lepiej się czuje na sesji czy ślubie kiedy widzi nasze pozytywne podejście. Ostatnio miałam okazję właśnie robić sesję na słynnym Orłowie. Pech chciał, że musiałam ją robić popołudniu, wśród innych 5 par i zauważyłam jedną rzecz. Oczywiście to nie przytyk, ale przecież mamy wyrażać tu swoje opinie, a personalnie nic nie kieruję. No, ale do meritum- widząc te młode pary, które były sztywno ustawiane, spięte, aż mi było ich trochę szkoda. Ja z moją młodą parą przebyłam świetny spacer w ulubionym miejscu! Nawet czasami mieliśmy kilku widzów, kiedy podczas zdjęć starałam się nawiązać jak najluźniejszy kontakt z nimi i uzyskać ten ich szczery uśmiech, i swobodę. Pamiętajmy, że zdjęcia ślubne muszą mieć jakąś estetykę, ale ta estettyka jest w pełni podparta oswojeniem pary, wręcz poczuciem "bezpieczeństwa" przed obiektywem, a nie sztuczną, wymuszoną pozą :) Dzięki wielkie! :)
Odpowiedz
    12 sierpnia 2017
    Aleksandra amen i dodam jeszcze jeden punkt od siebie, cos co sobie uzmyslowilem dopiero nie dawno. Jesli idziesz na plener (czy mini plener w ciagu slubu w moim przypadku) to dla mnie wazniejsze jest jak para sie czuje i jakie bedzie miala wspomnienia z tej sesji. Dlaczego? Jesli nie beda cieszyc sie z tej czesci dnia, niewazne jak swietne zdjecia zrobie, oni patrzac na te zdjecia beda wspominac emocje ktore towarzyszyly sesji. Mimo ze fajne zdjecia, to beda mieli mieszane uczucia bo np nie czuli sie komfortowo. Dlatego tworzenie nie zapomnianego 'experience' dla par jest tak wazne moim zdaniem. Jesli beda czuli sie komfortowo, beda wygladac komfortowo na zdjeciach i emocje zwiazane ze zdjeciami beda mega pozytywne.
    Odpowiedz
    12 sierpnia 2017
    Tomasz Kornas idealnie dokończyłeś moją myśl 🙂 to tez wpłynie na to jak nas zapamietają i jak będą wspominać, a wizerunek musi być zachowany na dobrym poziomie dla utrzymania klientów 🙂
    Odpowiedz
11 sierpnia 2017
Tu Janusz z wąsem nie wiem czy przegapiłem ale te stare szkiełka to do czego są zapinane? :)
Odpowiedz
    11 sierpnia 2017
    Fuji :)
    Odpowiedz
    11 sierpnia 2017
    Acha. A to śluby też na Fuji?
    Odpowiedz
    11 sierpnia 2017
    Mar Cin ano tak :)
    Odpowiedz
    11 sierpnia 2017
    Wow to stąd te piękne kolory 👏
    Odpowiedz
11 sierpnia 2017
Kolejny, inspirujący odcinek. Dziękuję! Dźwięk przynajmniej na początku okropny, ale wynikał pewnie z tego, że był nagrywany w jakimś większym odbijającym echo pomieszczeniu?
Odpowiedz
11 sierpnia 2017
Dzięki Jacku za ten podcast :).
Odpowiedz
11 sierpnia 2017
Faktycznie Jacek robi tyle dobrego, że możemy przecież zrobić zbiórkę, na luzie przejdzie przecież temat . Filip zostałeś wybrany na skarbnika.
Odpowiedz
    11 sierpnia 2017
    dajcie na luz, mam dobry byyyznes więc poczyniłem już zakupy :)
    Odpowiedz
11 sierpnia 2017
Marcin Łabędzki mówiłeś że błyskasz lampami w trybie manualnym. A jak to się ma w przypadku ustawień aparatu, czy też pełny manual czy np. preselekcja przesłony lub auto ISO ? Ostatnio zacząłem korzystać z tych ułatwień ale nie jestem z tego w pełni zadowolony, dużo jest przekłamań i kombinowania zwłaszcza gdy robi się zdjęcia pod światło lub własnie szuka się scen gdzie światło ciekawie gra w tle.
Odpowiedz
    11 sierpnia 2017
    Manual pewnie ;))
    Odpowiedz
    12 sierpnia 2017
    Krzysztof jeśli nie M wówczas wszytko pójdzie się piep.... więc tylko M iso i inne głupoty☺
    Odpowiedz
    12 sierpnia 2017
    M ;)
    Odpowiedz
    13 sierpnia 2017
    Krzysztof Wszystko manual,prosta sprawa i obróbka łatwiejsza bo wszystko masz tak samo naświetlone.
    Odpowiedz
    13 sierpnia 2017
    Ja tylko manual chociaż swego czasu słyszałem że co niektórzy wychwalali zalety autoiso i preslekcję przesłony... ;)
    Odpowiedz
    13 sierpnia 2017
    Z preselekcjami i AutoISO każdemu według potrzeb. Wspominasz Krzysztof o sytuacjach gdzie korekta jest konieczna - pod światło, duże kontrasty z tłem. Tutaj manual pomaga ogarnąć sytuację bez rosnącej irytacji. Natomiast jeśli używa się M w celu ustalenia ekspozycji według światłomierza i ustawienia wskazówki na 0...to wówczas robimy to samo co automatyka tylko wolniej ;)
    Odpowiedz
    13 sierpnia 2017
    Duuuuuzo wolniej ;))
    Odpowiedz
    13 sierpnia 2017
    Krzysztof Serafiński podczas reportażu kiedy masz 28mm f8 i zależy Ci na momencie oraz gdy świadomie pracujesz z pierwszym drugim trzecim planem auto ISO i A w Leica Q sprawdzają się idealnie. Ten aparat się nie myli - do tego bardzo sprawnie działa korekcja ekspozycji w połączeniu z EVF.
    Odpowiedz
    13 sierpnia 2017
    Michał patrz... tak samo jak Nikon 😀
    Odpowiedz
    13 sierpnia 2017
    Andrzej Stefańczyk tylko waży ciut mniej ;) Ale żeby nie było - kiedyś kupię sobie znowu D3-kę - najlepszy nikon
    Odpowiedz
    13 sierpnia 2017
    Michał do 5tki nie ma absolutnie nic startu moim zdaniem. AF, ISO, obrazek wygoda pracy kosmos. Tylko zmienili mi klawiszologie lekko i szlag mnie trafia pracując jednocześnie na 4 i 5 😕 Waga? Nie zwracam na to jakos uwagi 😉
    Odpowiedz
    13 sierpnia 2017
    Andrzej Stefańczyk ale Ty duży chłop jesteś - Dorota potrzebuje czegoś ciut mniejszego ;) 2 x D4 czy D5 ze szkłami.. OMG - pamiętam ten ból nadgarstka ;)
    Odpowiedz
    13 sierpnia 2017
    Duży chłop 😀 haha nie no dla Dorotki to średnia opcja. Ja w ten weekend test mam wytrzymałościowy... 5 ślubów pod rząd z 3 body na sobie 😀 jest szaleństwo lekkie 😉
    Odpowiedz
11 września 2017
Hej ja odsłuchuje z opóźnieniem i po raz kolejny słyszę że całkiem inny materiał idzie na bloga a inny do klienta. Kurde nie zgadzam się z tym. Tu akurat sprawa dot. ilości detali. Jak można kreować coś innego zależnie od przeznaczenia? Jeśli mamy pełną galerię np 300 zdjęć online obejrzy para i jej goście, spośród których możemy mieć polecenia to nie widzę konieczności wykreowania innego stylu fotografii z tego reportażu specjalnie na FB, bloga czy stronę www. Jeśli na FB dodam tylko odjechane zdjęcia obcięte głowy, same kolczyki czy usta to nie czarujmy się - mniej klientów to kupi, ale ok inni fotografowie mogą się jarać. Ostatnio podpisałem umowę z klientką, która powtórzyła to o czym wcześniej myślałem. Robimy często z siebie super artystów i najlepiej wyrózniać się tak odjechanymi zdjęciami, że pary młodej nie widać bo jest przedłużeniem konaru drzewa. Ale jak nie widać ludzi, to nie widać emocji...
Odpowiedz
    11 września 2017
    jezusmaria juz myslalem ze znowu czwartek
    Odpowiedz
    11 września 2017
    Boże drogi, czy ktoś gdzieś mówił, że na bloga wrzuca same zdjęcia kwiatów i pary młodej jako "przedłużenia konarów drzewa"? :) Przesłuchaj może jeszcze raz tego odcinka i może zrozumiesz lepiej o co chodzi:) I nie mówię tutaj o "robieniu z siebie artystów", bo w dobrze ułożonym reportażu znajdzie się zarówno miejsce na klasyczny portret pary młodej, zdjęcia tańczącej cioci z wujkiem jak i na super odjechane "artystyczne" (cokolwiek to może znaczyć) zdjęcia. Rozmawiajmy z klientami i mówmy im jak fotografujemy, co fotografujemy, na co zwracamy uwagę i z czego składa się reportaż. Wiadomo, że klient na pendrivie dostaje kilkadziesiąt/set zdjęć pt. "ciocia i wujek tańczą", których na bloga nie koniecznie chcemy wrzucać. Publikujmy zdjęcia takie jak chcemy robić i nam się podobają, nie wiesz ilu możesz tracić potencjalnych klientów, którzy by to obczaili i chcieli od razu bukować termin tylko u Ciebie, u nikogo innego.
    Odpowiedz
    11 września 2017
    Dosłownie przed chwilą odbyłem rozmowę z Młodą na temat m.in. tego zdjęcia i dlaczego chciałbym żeby znalazło się w albumie (Młodzi przesyłając poprawki poprosili, żebym je usunął). Jako jedno z kilku na stronie, najmniejsze z nich wszystkich, ale że ja je bardzo lubię i dlaczego. Oczywiście zaznaczyłem, że ich nie zmuszam i jak bardzo nie chcą to go w albumie nie będzie. Ale wystarczyło kilka zdań wytłumaczenia i młoda obczaiła, że w sumie rzeczywiście to fajne zdjęcie i dobrze robi obok pozostałych na stronie. Tu ewidentnie młodzi mnie nie słuchali jak spotykaliśmy się na rozmowie przed podpisaniem umowy, ale musimy rozmawiać i edukować trochę klientów;)
    Odpowiedz
    11 września 2017
    Ja odnoszę się do tego fragmentu https://soundcloud.com/niezleaparaty/34-niezle-aparaty-bw-photography-marcin-labedzki#t=24:58
    Odpowiedz
    11 września 2017
    Rafał Osiński w tych czasach, żeby być indywidualistą, też artystą to mus mieć silny charakter, bo trzeba robić dokładnie to co inni. Tak samo się ubierać, strzyc się tak samo i robić takie same zdjęcia jak inni :) ;) .
    Odpowiedz
    11 września 2017
    Filip co poza tym, że są tu dwa plany jest tu ciekawego? 😀 emocje.. coś opisującego dzień.. sytuacja ciekawa.. są dwa plany i co jeszcze? 😉
    Odpowiedz
    11 września 2017
    Andrzej najważniejsza osoba w kościele - koscielny
    Odpowiedz
    11 września 2017
    fota z ukrzyżowanym Chrystusem jest mocna, bardzo w kontekście małżeństwa i zobowiązań ;) a serio dobre zdjęcie
    Odpowiedz
    11 września 2017
    Andrzej, dla mnie jest np to, że na ślubie całe grono pospóźnianych gości było. Tutaj jedni z nich. Dla ciebie nic ciekawego, a ja to zdjęcie bardzo lubię, zwłaszcza znając kontekst. O tym pisałem wyżej...
    Odpowiedz
21 września 2017
Fantastycznie wysłuchać kogoś z tak wielkim bagażem doświadczeń. Chętnie tu wrócę ponownie za jakiś czas! Dzięki Marcin za podzielenie się tak cenną wiedzą! Pozdrawiam z drugiego końca Polski:)
Odpowiedz

− 2 = 2