Nadeszła pora na rozmowę o reportażu. Nie jedyną oczywiście w podcaście Niezłe Aparaty, ale zdecydowanie jedną z tych których warto wysłuchać. Gościem dzisiejszej audycji jest bardzo sympatyczna Iza Górska – na co dzień 1/2 duetu znanego pod marką Górscy Fotografia.

Podcast jest dostępny na iTunes
Grupa słuchaczy podcastu: Niezłe Aparaty Podcast
Więcej odcinków tutaj: Archiwum podcastu

Iza Górska w sieci:
fb: facebook.com/gorscy.fotografia/
www: gorscy-fotografia.pl/
insta: instagram.com/gorscy_fotografia/

Kolejny odcinek Niezłych Aparatów już wkrótce. Jeśli macie specjalne życzenia dotyczące tematów, które powinny pojawić się w audycji, lub chcielibyście zaproponować fotografa, który powinien Waszym zdaniem wystąpić w jednym z odcinków podcastu to piszcie, znajdziecie mnie na:
instagram: instagram.com/jaceksiwko/
fb: facebook.com/jaceksiwko/

PS. Więcej informacji o fotografii ślubnej i pracy jako fotograf wysyłam przez darmowy newsletter Fleszem po oczachjaceksiwko.com/newsletter

Leave A

Comment

27 lipca 2017
Pierwszy :)
Odpowiedz
27 lipca 2017
Pierwszy
Odpowiedz
27 lipca 2017
xoxo
Odpowiedz
27 lipca 2017
pasja reporterska! Brzmi znajomo :)
Odpowiedz
27 lipca 2017
boom
Odpowiedz
27 lipca 2017
#zycieodczwartkudoczwartku
Odpowiedz
27 lipca 2017
kolejny :D
Odpowiedz
27 lipca 2017
Mistrzowie koloru w obecnych "wypranych"czasach. Zamieniam się w słuch
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Bardzo mądre słowa!!....
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Cześć ! Słuchamy
Odpowiedz
27 lipca 2017
Ten podcast słucham z wielkim zainteresowaniem ☺️
Odpowiedz
27 lipca 2017
Pani Izo, jaka miła niespodziewanka :>! Zabieram sie za słuchanie ❤️
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Cześć Moniko! Przypomniało mi się, że miałam wysłać audiobooki! Przez urlop zapomniałam, ale wyślę!
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Izabella Górska ślij ślij :> ja juz zaczęłam słuchać on-line, więc odrobinkę sobie poradziłam, ale tych Twoich nie ściągnęłam jeszcze!
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    o jakie adiobooki, szukam nowych tropów do obróbki :)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Kryminały ;)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Podzielcie się dziewczyny :) mogę się wymienić tym co mam :))
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Ewa Brzozowska jak kryminały, to proszę mnie dopisać ;)
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Jedni z ulubionych, kadry i piekne kolory, wciagajaca tresc. Mistrzowsko! Zabieram sie do sluchania :)
Odpowiedz
27 lipca 2017
Zgadzam się jedni z moich ulubionych, kadry są mega reporterskie a kolory czad, nie są wyprane i żółte.
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Zgadzam sie i podpisuje
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Ho, ho, dziękuję! Bardzo mi miło! Mam lekki stres przed słuchaniem samej siebie, większy chyba, niż przed rozmową . Jakby głos mi drżal, wybaczcie .
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Izo napewno będzie wszytko ok nie ma się co martwić jestem pewny że podcast będzie bardzo interesujący.
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Od razu mi lepiej ;)
    Odpowiedz
27 lipca 2017
o ten odcinek koniecznie trzaba posluchac :)
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Zgadzam się!
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Dzięki ;)
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Iza.! Jeszcze nie słuchałam ale wiem że będzie super :)
Odpowiedz
27 lipca 2017
Oooooo w końcu w zalewie identycznych zdjęć ktoś konkretny
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Tak samo uważam wreszcie moje klimaty! Naturalność - nieśmiertelność!
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Bym nie przesadzala...
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Każdy ma prawo głosu, mój głos idzie w tym kierunku ☺️
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Jak prawie sąsiadka to trzeba :D Ale Izy trzeba słuchać koniecznie z pyszną kawą :D
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Potwierdzam ;D
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Biorę się do słuchania :-)
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Cześć, Aldona!
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Głos Ci zadrżał raz, na początku, potem poszło gładko ;-)
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Jacek Marek Siwko polecam stopery do uszu na wesele możliwe że "kac" weselny minie :D
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Używam 😎 wydaje mi się, że to nie jest jedynie kwestia hałasu 😊
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Przestymulowanie mózgu (obraz, miganie świateł) niestety stoperami nie wyłączymy tego :(
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Marcin Rusinowski przeczytałam 'stoperanem' 😂😂
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    tez sie z tym borykam, juz nawet staralem sie nie lapac ciezko strawnych rzeczy :p
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    to supełnie inna kwestia, nawadnianie organizmu, rzeczy ciężkostrawne vs godziny w których je jemy etc.
    Odpowiedz
27 lipca 2017
o tak! :) za namowa Karolina i Michal kupilismy stopery Alpine i .. o kurcze!!! nagle nie ma "kaca", bolu glowy i piszczenia w uszach! :)
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Też muszę spróbować.
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Koszt 100 zł a komfort pracy nie do opisania
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    w wersji Pro ktora kosztuje wlasnie okolo stowki sa trzy rodzaje filtrow, mozesz dopasowac do tego co chcesz wygluszyc ;)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Od 2 lat używam.. słuch nadal idealny :)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Ktory model alpine polecacie ? Bo na allegro jest ich cale mnostwo ;)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    ja mam musicsafe
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Piotr Król Music Safe Pro
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    taaak, stopery od dwóch lat stosuję, jak ich zapomnę to jest masakra
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    aaa i tanie z rossmana tez dają radę ;)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Ewa Brzozowska do tego stopnia, ze ostatnio rodzinka specjalnie mi przywoziła :D
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Izabella alpine uvex zildjian :) ewentualnie na zamówienie pod ucho ok 1500 zł 😅
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    https://sklepkaliber.pl/ochrona-sluchu/2057--polaktywne-zatyczki-do-uszu-3m-combat-arms-41-cae-41-rozm-m.html Te są podobno fajne :) Znajomy używa i mocno chwali :)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Izabella, my mamy takie - http://allegro.pl/zatyczki-do-uszu-alpine-musicsafe-pro-black-w-wa-i6321682232.html
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Dzięki, wypróbuje na pewno!
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    My mamy partyplug i też są super
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Ja mam worksafe, żeby nie słyszeć jak ciotki wołają za mną "a odchudzi mnie pan w fotoszopie?"
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Trzyma się to w uszach? ;) wiadomo, uszy każdy ma inne, ale mnie zawsze wnerwiało w dousznych słuchawkach ich wypadanie ;P
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Michał Lis mam ten sam problem z słuchawkami ale stopery o dziwo dobrze siedzą :D
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    wciskasz tak gleboko jak trzeba! 🙄
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    to jutro przed repo sobie kupię ;P
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Jeśli mówisz tak samo dobrze jak piszesz to będzie miód :D kawa i słucham !
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Podejrzewam, że w pisaniu jestem jednak lepsza, ale mam nadzieję, że się zanadto nie rozczarujesz 😆.
    Odpowiedz
27 lipca 2017
za oknem szarówa, na dysku masa zdjęć do obróbki, jak dobrze, że jest podcast! :D od razu lepiej się pracuję :D
Odpowiedz
27 lipca 2017
O! Posłuchamy z Dorota wieczorem ;)
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Jesteście tam, a jakże! :-D
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Haha ;) to teraz się boję włączyć ;)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Jeśli ktoś bał się włączyć, to byłam to ja 😁
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Skąd ja to znam ;) Muszę wrócić do wywiadów live ;)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    A ja do wykładów dla 300 osób 😂😂😂. To była prawdziwa lekcja odwagi scenicznej 😃.
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Zabieram się za słuchanie :))
Odpowiedz
27 lipca 2017
Miło się słuchało Waszej rozmowy. Pozdrawiam
Odpowiedz
27 lipca 2017
Jak to nie ma palenia na czas i jajka? Takie rzeczy jeszcze się zdarzają :)
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Dawno nie widziałam!
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    ostatnio miałem jajko pierwszy raz w życiu. co prawda w formie pomarańczy ale zawsze ;)
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Oglądanie Waszych zdjęć, to czysta przyjemność. I jak się dzisiaj okazało, słuchanie o Waszej fotografii to także przyjemne i inspirujące doświadczenie. Pozdrawiam : )
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Bardzo dziękuję, cudowny komentarz!! <3
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Słucham Podcasty co tydzień (swoją drogą Jacek robi świetną pracę) i ogólnie zawsze mają one pozytywne działanie. Było jednak kilka rozmów, po których czułem energie do zmian, do nowych wyzwań, chęć do działań i nową fotograficzną motywacje. Dzisiejszy odcinek właśnie taki był : ) Dziękuję : )
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    To ja dziękuję bardzo!
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Świetna rozmowa, żenujące zabawy się jeszcze zdarzają ale najgorszy moment to koniec oczepin i taniec za piniądze...tak blisko domu a tak daleko.., i zespół, ,,jeszcze dziesięć sekund,, a za chwilę ,,ostatnia minuta,, :) Pozdrówki.
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Taniec za pieniądze to już gwóźdź do trumny 😂😂😂. Też masz czasem wrażenie, że kapele celowo przyciągają tego seta w nieskończoność? Albo ja mam już wtedy inną percepcję czasu, bo mentalnie już jestem w łóżku 😂
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    też mnie to dobija ale z drugiej strony wtedy da się porobić zdjęcia z tańca pary z ludźmi którzy wczesniej się nie garneli. Widzę po selekcjach zalamo że takie ujęcia mają wzięcie.
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Nie wiem, ja nie sprzedaję zdjęć w necie, oddaję materiał tylko zleceniobiorcom, także nie mogę nic w tym temacie powiedzieć, wiem tylko że zazwyczaj ledwo stoję w tym momencie :)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Ale fakt, że ruszają często w tany wujowie, ojcowie chrzestni, itp., którzy wcześniej grzali krzesła lub podpierali ściany (najczęściej te zewnętrzne, przy paleniu papierosów). Na te osoby poluje, bo są ważne i oddaję te zdjęcia w zestawieniu :).
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    to fakt, dlatego też nie zawijam się nawet jeśli jest to grubo po oczepinach, kiedyś te foty nabiorą mocy
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    Taniec za pieniądze, nie lubię i nie fotografuje chyba, że zdarzy się coś wyjątkowego.
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Robię kawę, szykuję albumy i nadrabiam! Aż trzy podcasty muszę nadrobić!
Odpowiedz
27 lipca 2017
pomysł na podcast z księgową/ksiegowym mega ;)
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    podpisuję się pod tym :)
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    ale i tematami dotyczącymi spraw związanych ze spółkami, działalnością gospodarczą itp, również.
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    Tak, dokładnie
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Czekałam ❤
Odpowiedz
27 lipca 2017
Dzięki Iza :) A propos tego o czym była mowa na samym końcu to też jakiś czas temu zauważyłem, że na te świetne miejscówki często Pary mają bardzo określony budżet na fotografa i piszą, że mają na niego ok. 20-40%% mniej pieniążków niż oferta wysłana przez fotografa do takiego klienta. Co ciekawe bardzo często znajdują osobę, która w takich stawkach, gdzie normalnie fotograf nie zszedłby do danej ceny jednak podpisuje z nimi umowę.. Czemu? Myślę, że klienci są przekonani, że mają tak świetną miejscówkę, że nawet tego super gościa dostaną za połowę normalnej jego stawki, bo będzie miał może materiał pod bloga ;) Nie wiem, czy macie podobne wrażenie, ale już parę razy zdarzało się, że PM z załóżmy OSP Mała Wieś były w stanie wyłożyć pieniążki takie, gdzie Para z załóżmy Jakiejś fajnej oranżerii nie była w stanie wyłożyć nawet 80% tej samej stawki.. Wnioski moje są takie: Jeśli klient bardzo nas chce (za nasze portfolio, podejśce do ludzi) to dla niego np. 1000 zł różnicy nie będzie czymś nie do przeskoczenia :) A jeśli klient od początku się targuje to może nie jest to akurat nasz klient?
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Anna Pietras!!!!!!!!!!
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Bardzo mądra i trafna sugestia!
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Ja się z tym zgadzam w stu procentach.
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Pytanie czy nie jest tak, że foto zaniżają cenę, żeby tylko to zrobić. Smutne to czasy...
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Karolina Miądowicz dokładnie Karolina :) Nie ruszałbym tego gdyby brali za te znacznie niższe stawki fotografa Januszka, ale parę razy obiło się o uszy, że to były osoby z górnej półki cenowej i jakościowej w Polscee ;) A gdyby tak każdy z nas trzymał się sztywno najniższej swojej stawki nie zależnie od tego, czy to OSP, czy oranżeria, plenerowy to Para wtedy moim zdaniem już musiałaby przebierać w jakości, a nie szukać o te 500 zł taniej.. Tylko, że często żeby "łyknąć" sztos miejsce to niestety ktoś potrafi zejść ze swojej normalnej stawki za samo repo o kilkadziesiąt % .. "Ja zrobie za 2k, bo wiem, że robie spoko foty, a miejsce jest tak super, że za te 2 k na 100% mnie wezmą, bo przecież nikt mądry z tej półki jakościowej nie zjedzie do tak mizernej stawki".. Myślę, że tak to może wyglądać, ale to oczywiście tylko moje zdanie :)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    gorzej jak 40% to kilka tysięcy :)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Marcin Rusinowski o to mi właśnie chodzi. Przyjmijmy, że moja rozmowa rozbija się o normalną stawkę za reportaż w granicach 5k za samo repo (z dojazdami, noclegami w cenie) ;)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Wow, trochę szok. W każdym razie tu się pojawia jeszcze cały duży temat strategii marketingowych. Mam tu na myśli, że ktoś albo od początku wchodzi w jakiś określony styl i szuka tylko określonych zleceń, albo chce się "przebranzowic" ze ślubów wszelakich na śluby konkretne, np. tylko plenerowe, tylko cywilne, tylko humanistyczne, rustykalne, itp. - kategorie mnożą się jak grzyby po deszczu. A ponieważ ludzie kupują oczami, więc wiadomo, że to, co jest na www przyciągnie określonego klienta. Mało tego. Ludzie niby chcą unikatowego materiału (wychodzenia poza schemat), a wybierają fotografa, który pasuje do schematu :-D. Świadome działania marketingowe rozumiem i szanuję, natomiast tak radykalne zanizanie stawek mnie dziwi. Głównie ze względu na to, że przecież wszyscy, jako grupa zawodowa, chcemy być traktowani poważnie, jak mówiłam w rozmowie.
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Mam chyba odpowiedź na to, czemu coraz trudniej przekonać klienta do wyższych cen :)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    zawsze jest ktoś tańszy, problem w braku edukacji Klienta, wszyscy zabrali się za opowiadanie wow o sobie i jedyne co nagle wyróżnia to cena :)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Marcin Rusinowski o to to :)
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Izabella Górska kliknąłem serducho w ciemno, ale po przesłuchaniu kliknąłbym drugie ;) miód na uszy! Ktoś ma patyczki do uszu? Żebym słyszał co Krzysztof Krzemiński dziś będzie zapodawal! :D
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Szymon Nykiel <3
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Będę specjalnie dla ciebie szeptał. I mruczał:)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    A tak moim skromnym zdaniem najlepszy odcinek do tej pory :) Jacek Marek Siwko im mniej technicznych tematów a "grubych" /prawdziwych /problematycznych wątków tym lepiej dla audycji moim zdaniem :)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Dziękuję! Ale sporo było bardzo ciekawych audycji. Nie zawsze mogę słuchać w czwartek, zdarzają się obsuwy, ale podcasty stanowią mocną konkurencję dla moich audiobooków, a niełatwo z nimi rywalizować 😊
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Szymon Nykiel Dzięki, masz rację, trzeba rotować tematy, Iza fajnie opowiada o tych swoich przygodach, rama okienna przjedzie do historii :)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Ha! Dlatego ta rama (w fotografii) chodzi za mną do tej pory! :D Framing, framing - drodzy państwo!
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Poziom podcastu jak ze "Światłołapem". Fajnie się Iza Ciebie słuchało. Fajne słowa z poznawaniem siebie... po 10 latach. Znam to skądś.. 'Śmieszka' mam z bólem pleców bo ganiam z d4 i d5 + d750 na szyji i jakoś czuje się ok a wszystkie dzięki... sadełku! Ono mnie ratuje! :D Lowe leci! ;)
Odpowiedz
27 lipca 2017
Serce w ciemno bo lubię oglądać, czytać i rozmawiać z Wami :) przesłucham wieczorem przy obróbce.
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    też daję serducho, bo to wzajemna miłość jest ;)
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Iza, Jacek, świetny podcast !! To była czysta przyjemność móc Was dzisiaj posłuchać. Wielki dzięki. :-)
Odpowiedz
27 lipca 2017
Dobrze prawiłaś Izabella ! A że Michał nakazał Ci robić czarnobiałe to gdzieś już słyszałem
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Na szczęście nie nakazywał :D. Mnie nie można niczego nakazać, bo wtedy na bank tego nie zrobię - silny jest we mnie duch przekory. Michał Warda i Dorota Kaszuba zrobili znacznie więcej, niż to, że zasugerowali, że mam czarno-białą (czyli de facto graficzną) wyobraźnię. Pomogli też zrewidować myślenie o kolorze i to nawet nie na przykładzie moich własnych zdjęć (choć to też), tylko sama wyciągnęłam wnioski przy analizie portfolio innych uczestników. To spore wyzwanie zrobić całą galerię w kolorze, zachowując jednocześnie spójność i jednocześnie czułość na naturalny kolor światła (bo to światło robi nam kolor, wiadomo). No więc challenge accepted! ;) I w ramach drugiej strony tego wyzwania - galerie BW, gdzie czuję się u siebie i gdzie wszystko mi wolno ;). Przy okazji: skończyły się prośby typu: "a czy możesz te zdjęcia z domu zrobić też w kolorze, bo mamie zależy" :D.
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    W punkt :) dalej nie trza tego rozwijać !
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Widzę pewną prawidłowość wśród fotografów ślubnych - sam jestem po filologii angielskiej i już któryś raz słyszę podobne historie ;) czyżby ludzie po tym kierunku dochodzili do wniosku, że praca nauczyciela, to jednak nie? ;P
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Mój mąż pracuje w zawodzie :). On trafił w swój czas, brakowało anglistów, szybko przeskoczył wszystkie stopnie awansu zawodowego (teraz ta ścieżka jest o wiele dłuższa). Ze mną (po polonistyce i religioznawstwie) było gorzej - nawet na uczelni - przyjmowano już wtedy więcej osób na dr, a nie było dla nas godzin dydaktycznych :).
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Wiem, słuchałem ;) Ale ogólnie znam kilka osób po filologii, które teraz fotografują. Ja zaczynałem od prywatnej szkoły językowej i się zniechęciłem ;) dużo czasu trzeba poświęcić, a kasa mała...
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    To prawda - ja znam sporo polonistów, bibliotekoznawców i ogólnie bibliofilów, jak sądzę, którzy zajmują się fotografią i to z sukcesami - Adam Trzcionka, Jacek Taran i pewnie jeszcze kilku by się znalazło, nawet w taj grupie ;).
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Też jestem po filologii angielskiej ;)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Kto jeszcze po filologii angielskiej? :) Zróbmy może sondaż ;P
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Magdalena Kisio chyba też do Waszego grona moze dołączyć :)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Gdybym nie skończył Inżynierii oprogramowania i algorytmów genetycznych tez bym był po filologii 😘❤️
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Ewa Brzozowska Haha dobrze pamiętasz 😘
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Ja też po anglistyce! Piąteczka! ;)
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Milo bylo posluchac. Nie wiem czemu ale nie znajac Ciebie obstawialem ze jestes polonistka :) Podobnie kiedys mialem z Adamem Trzcionka :)
Odpowiedz
27 lipca 2017
Iza, umiliłaś mi bardzo dzisiejszy dzień ☺ fajnie było Cię w końcu usłyszeć, teraz jeszcze czekam na wspólną kawę :)
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Dziękuję, bardzo się cieszę! A wspólna kawa, na żywo, koniecznie!
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Iza <3
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Joanna <3
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Łączę się z Zygmuntem i podcascik łykam na biegowo
Odpowiedz
27 lipca 2017
Izabella wspanialy odcinek. Tak milo bylo Cie posluchac. Poczulam wewnetrzne polaczenie z Twoim patrzeniem na swiat i przygodami ze wschodnia czescia naszego globu. Absolutnie uroczy czas "z Toba" w podrozy dzisiaj. Pozdrowienia z calego serducha
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Dziękuję! <3
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Wreszcie ktoś z moich okolic <3 Temat wypadnięcia dysku znam, przez ostatnie 6 tygodni wypadł mi już 2 razy....ciekawy podcast, fajnie się słuchało przy sprzątaniu :)
Odpowiedz
27 lipca 2017
Raz na jakiś czas realizuje za free sesje, czy to w formie konkursu czy jakiegoś mojego widzi mi się. Profity zawsze są, a biznes swoja drogą :)
Odpowiedz
27 lipca 2017
Z perspektywy osoby początkującej mogę powiedzieć, że sesje za darmo pozwalają otworzyć się na nowe środowiska. Kilka tygodni temu na grupę FB mojej gminy wstawiłam zapytanie czy są osoby chętne na darmową sesję. Zgłosiły się cztery diametralnie różne pary. Teraz od trzech z nich zgłosiły się kolejne chętny osoby, tym razem już na płatne sesje. :) Normalnie w życiu nie miałabym możliwości na kontakt z tymi osobami ;) A kto wie, może od nich przyjdą kolejne?
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    no tak to trochę działa na pewno (mimo, że do tej pory nie sprawdzałem), ale bardziej jestem ciekaw dlaczego osoby, które są na rynku bardzo cenione i robią świetną robotę - potrafią zjechać z ceny kilkadziesiąt % z dużych stawek żeby pozyskać zlecenie.. Dzieje się tak w przypadku naprawdę super miejsc.. Czasami pewnie warto zrobić coś za darmo (nic nie jest za darmo, bo w zamian czegoś też oczekujemy, np. bardzo fajnej pary na taką sesję darmową, która pozwoli nam zbudować ładny materiał do portfolio), zwłaszcza jeśli jest się na początku drogi.. W innym wypadku trochę tego nie rozumiem jeśli ktoś na rynku jest długo i ludzie taką osobę znają i cenią :) O tym się jednak wypowiedziałem bardziej obficie rano pod podcastem..
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Historia prawdziwa: sesja noworodkowa za darmo, 5 darmowych ujęć do wyboru plus opcja z wykupem innych, rodzice zostawiają 650zł. Profit? Lepiej być powściągliwym w obśmiewaniu ogłoszeń darmowym sesji ;)
Odpowiedz
Ja obecnie robię darmowe sesje w dwóch przypadkach: po 1. dla grona najbliższych przyjaciół. Po 2. gdy sama mam z tego korzyść dla siebie. Kocham fotografować baletnice i raz na jakiś czas robię taką sesję, właśnie szykuję się do kolejnej. Ostatnio wymyśliłam sobie sesję miejską, początkowo rozmowa z salonem sukien ślubnych krążyła wokół modeli sukienek z wyprzedaży, skończyło się na modelach za 12k/sukienka. :) jeśli tylko mam czas i czuję potencjał w sesji to jestem w stanie to zrealizować. :) Ale wkurzają mnie pytania od ludzi, z którymi od dawna nie miałam kontaktu i "może wpadłabyś z aparatem?" ... nie lubię tej interesowności :) aktualnie natomiast uważam też, że ogłoszenie się za darmo jest ryzykowne, ponieważ można się naciąć w zakresie pary, tj. może wystąpić problem z publikacją itd. Jest to niewątpliwie jednak szkoła życia na "żywym organizmie" :)
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Niektórzy mają zapis o rabacie za wizerunek przy zdjęciach ślubnych. Przy sesjach "darmowych" to chyba obowiązek ;)
    Odpowiedz
    Paweł Postaleniec wiele osób nie spisuje umów w tym temacie i to jest duży błąd. Powiem szczerze, że ja na poczatku drogi również nie spisywałam takich umów, ale na szczęście problemy mnie ominęły. :)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Małgorzata Margo Mordzińska Gdybym zrobił coś dla kogoś za free wiedząc, że chcę to potem opublikować też nie zastanawiałbym się nad tym, czy spisać umowę na wykorzystanie tego materiału do publikacji.. To co pisał niżej Mark Pacura - ktoś zrobił komuś foty za free i dostał karmę, bo osoba nie pozwoliła na publikację.. GOL! :)
    Odpowiedz
27 lipca 2017
To jest najlepszy pomysł w sytuacji, kiedy chce się zrobić coś zupełnie innego niż to, z czego jesteśmy znani - chcemy odświeżyć lub zmienić swój wizerunek/estetykę - wtedy traktujemy to jako rodzaj eksperymentu i nie chcemy oglądać się na to, czy komuś ten nasz pomysł przypadnie do gustu czy nie. Wtedy to można nawet nie tylko zrobić coś za darmo, ale inwestować w projekt - wyjechać gdzieś, opłacić ekipę, z którą się pracuje, modeli (zwłaszcza tych pro), stylistów, wizażystów. Chyba że projekt ich również pochłonie i dla wspólnego dobra wszyscy będą pracować za darmo - to jest jak najbardziej ok.
Odpowiedz
27 lipca 2017
W przeszłości "praca za darmo" była dość mocno piętnowana, zwłaszcza jeśli chodziło o fotografię ślubną, reklamową/komercyjną, korporacyjną, ale osobiste projekty zawsze były jak najbardziej w porządku.
Odpowiedz
    ale teraz też jest piętnowana i ja uważam, że powinna być. Niestety ale pisanie wprost - robię wam za darmo, bo do portfolio przyzwyczaja klienta, że zawsze może mieć coś za darmo. Kosztem jakości nierzadko, ale to nieważne dla niektórego klienta ;) można to natomiast ładnie ubrać w słowa i otoczkę marketingową i sprawić, że para z darmowej sesji będzie piała peany na naszą cześć :P
    Odpowiedz
27 lipca 2017
No i jak najbardziej uczciwe jest to w momencie, gdy się dopiero uczymy - to bez dwóch zdań. Mówiła o tym też zdaje się Ewelina Zięba - mówiła wprost, że dopiero się uczy, choć tu i tak nie było kwestii, że za darmo, bo klienci płacili i obdarzali zaufaniem :).
Odpowiedz
27 lipca 2017
BARDZO cieszę się, że dzielicie się swoimi doświadczeniami! To jest zawsze cenne - każdy ma swoją ścieżkę i własny pomysł na siebie.
Odpowiedz
27 lipca 2017
Problemem nie jest to ze ktos robi za darmo zdjecia do wlasnych projektow, znajomych, jest nowy czy np chce pomoc parze, ktora ma ciezka sytuacje. Inaczej kiedy duze nazwiska dla fejmu jezdza po swiecie za grosze, a tak dzieje sie coraz czesciej, szczegolnie na tzw rynku destination. Ostatnio kolega z Portugalii stracil slub, podebral mu pare oficjalny fotograf Fuji, czyli nie ktos nowy, ktory zgodzil sie to zrobic za darmo. Niestety okazalo sie juz po slubie ze para nie godzi sie na publikacje zdjec. Karma.
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Z tych dokładnie pobudek powstała grupa, o której mowa w podcascie... We wcześniejszej rozmowie też Marcin Kęsek pisał o ogromnym zanizaniu stawek...
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    #smiechlem :D
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Takie łapanie zlecenia na siłę trochę moim zdaniem.. byleby kolega z branży na podobnym poziomie jakościowym nie wziął tego tylko "ja".. Czasami tak to może wyglądać właśnie..
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Chcialem tylko sprostowac ze wspomniany wyzej fotograf Fuji, ktory pynkal slub za darmo, to jakis zagraniczny Janusz a nie dobrze nam znana ekipa z PL.
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Bardzo miło było Cię Iza usłyszeć i posłuchać choć wywodzimy się z podobnej epoki fotografii ślubnej to jakoś nigdy nie udało nam się spotkać , ale nie widzę przeszkód jak ślepy koń zwłaszcza zaintrygował mnie moment, w którym opowiadasz o spotkaniach u Kryjaków musimy poruszyć temat na priv Uściski
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Też ściskam! Braterstwo dusz od lat!
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    dokładnie ! Pięknie powiedziane😘
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Sami niestety doprowadzamy do tego ze jesli klienci choc troche orientuja sie na rynku to wiedza, ze jesli organizuja fajny, ciekawy slub to znajda kogos dobrego, kto zgodzi sie to zrobic duzo ponizej normalnej ceny lub za darmo. Wg mnie w dzisiejszych czasach wazniejsze jest zdrowe podejscie biznesowe niz wieczna pogon za budowaniem portfolio, szczegolnie destination. Slub zagraniczny na stronie nie jest juz dzisiaj niczym wyjatkowym.
Odpowiedz
    Mark, gdzieś to się zaczęło, a fotografowie, którzy nie mają podejścia biznesowego, sami sobie skręcają bicz na siebie, schodząc ze swoich normalnych cen. Jasne, 100-200 zł może nie boli, ale naginanie się do przesady też nie jest dobre. :)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    No właśnie - w tym też problem, że zamiast edukować klienta, że warto ponieść większy wysiłek finansowy, zwłaszcza w sytuacji ślubu, który wymaga większego nakładu sił i czasu, to nauczyliśmy go, że może mieć to za pół darmo - dlatego Michał Warda na warsztatach mówił o tym, że klienci oferując 1000E za realizację reportażu na fiordach powiedzieli mu, że to przecież jest dla niego przygoda :). Pewnie niejeden z nas też to usłyszał.
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Czesto Ci sami klienci na fiordach placa 500E albo i wiecej za dobe za sam nocleg.
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Moim zdaniem zrobienie rabatu z ceny 4k o parę stów mniej nie jest niczym złym jeżeli np. fajnie nam się z parką gadało od pierwszego maila gadało, poczuliśmy, że mają gust, wybrali ładną salę i z rozmowy jesteśmy w stanie wywnioskować, że zdjęcia są dla nich mega ważne i są w stanie posłuchać naszych wskazówek żeby sobie to super zorganizować wszystko pod katem polepszenia jakości zdjeć (np. miejsce dobre pod fotografowanie makijażu lub duże jasne pomieszczenie pod ubieranie).. Jeżeli jednak dla tych samych powodów z ceny zjeżdżamy o załóżmy 1k lub więcej to tutaj już jest jakiś problem, i nie wiem, czy tak bardzo wtedy zależy fotografowi na zleceniu, ze boi się, że i tak znajdą kogoś innego taniej, czy nie doceniają Ci fotografowie samych siebie.. Odpowiedzi na taki temat może być multum.. Jestem zdania, że jeżeli ktoś robi wesele na bogato to jeżeli ma do wydania w granicach 4k to ma też na pewno jeszcze 500 zł więcej do wydania skoro bardzo mu zależy. Nie sądzę, żeby przy cenie za reportaż np. na poziomie 5k za samo repo te parę stów mniej robiło dla takiego klienta różnicę, więc targowanie się z takim klientem jest dla mnie znakiem, że chyba jednak mu tak bardzo nie zależy. Ja sam nie lubię, kiedy klient po wysłaniu mu oferty zaczyna mi pisać o rabacie.. Jakoś tracę ochotę do podpisania z taką osobą umowy.. Różni są ludzie, różne priorytety dla Par, różne budżety i uważam, że każdy trafi na swojego klienta ,a każda Para znajdzie swojego fotografa, wg. ich wymogów, ceny.. Niektóre PM mają budżet taki, że nie przekroczą więcej niż 2k za całość, a są takie, które nie zapłacą mniej niż 3 lub 4k, bo wszystko co poniżej nie kojarzy im się z jakością. Ile jesteśmy warci? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, a chyba tyle ile jest w stanie zapłacić za nasze zdjęcia klient..
    Odpowiedz
27 lipca 2017
oby nigdy nie nadszedł czarny czwartek, kiedy Jacek napiszę, że zaprasza za tydzień lub już wcale... trudno pozbyć się nawyków... posłuchajmy teraz :D
Odpowiedz
27 lipca 2017
no i teraz kurde tylko się zastanawiam, jak się wbić na wieczory kryjakowo-górskie z przyległościami, bo musi być przednio :D fakt, że lepiej piszesz niż mówisz, ale jeśli po mówieniu człowiek chce z Tobą/Wami spędzić wieczór raz na miesiąc, to książki by były na liście bestsellerów przez 20 tygodni z rzędu ;D zresztą sama wiesz, co myślę o Twoim pisaniu ;P
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Zapomniałam wspomnieć o pisaniu 😂. Dzieci inspirują nie tylko do tego, by robić im zdjęcia. Hehehe.
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Izabella Górska marketing level = 0 ;D
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Anna Wilk-Siedlik niech tylko zamkniemy sezon 🙂
    Odpowiedz
    30 lipca 2017
    Ja tez się chętnie zapisze 😍
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Ja od zawsze miałam ogromny problem z tym, jak rozliczać sesje dla znajomych. Zwyczajnie nie potrafiłam przeskoczyć tego, ze kasuje ich za sesje (szczególnie, ze w 99% sama sie swietnie bawiłam) Zdaazaja sie tez sytuacje, w których niezręcznie jest kasować z mojej strony i niezręcznie niepłacic ze drugiej (sesja rodzinna dyrektora szkoły, do której chodzi moja córka, pierwszy przykład z brzegu). Wpadłam wiec na genialny, przynajmniej dla mnie pomysł. Sesje wyceniam z 10% zniżka i zamiast swojego konta podaje kilka numerów kont fundacji charytatywnych i wspólnie ustalamy gdzie wysyłamy kasę. Dopóki mnie na to stać, planuje tak rozwiązywać tematy wsród bliskich. W inńycb przypadkach nie mam już takich skrupułów :)
Odpowiedz
    27 lipca 2017
    mnie rozwala jak np. dzwoni "ktoś" i się przedstawia tymi słowami.. Hej Marcin, to ja - Jasiek Nowak (eeee yyyy, ktoś Ty człowieku jest). Co tam słychać? Robisz jeszcze fotki ślubne? Mamy wesele w 2019 roku i klepnąłbyś nam ten termin od razu.. Mówię chłopowi, że jeszcze na 2019 zleceń nie przyjmujemy.. J: No ale chociaż rezerwację byś nam zrobił.. M: Na 2019 nie robimy rezerwacji.. Parę dni temu taki telefon otrzymałem i dodam, że gościa nie znam kompletnie.. Jakoś tak wyszło, że w większości przypadków wolę znajomym polecić kogoś innego, a powiedzieć, że termin mam zajęty, bo swoi klienci (rodzina, znajomi, znajomi rodziny), to dziwni klienci i jeszcze jak się im powie ile jest warta usługa to popatrzą na Ciebie jak na debila i za plecami chętnie Cię obgadają jaki to Ty jesteś zły/zła że tak wysoką cenę śmiałeś im powiedzieć.. P.S Wiem na własnej skórze, bo lata temu na ślubie pewnej osoby z rodziny byłem świadkiem, fotografem i jeszcze dałem do koperty (o tym, że będę fotografem dowiedziałem się w dzień ślubu, bo wypatrzono, że mam ze sobą aparat). Powiedziałem, nigdy więcej nie dam się tak wkręcić.. ;)
    Odpowiedz
    27 lipca 2017
    Marcin Kęsek ślub dla znajomych robiłam dwa razy w zyciu i nigdy więcej tego błędu nie powtórzę. ;) Tyle, ze ja bardziej działam w sesjach rodzinnych i biznesowych (w tym drugim przypadku, poza indywidualnymi, liczymy sie normalnie)
    Odpowiedz
27 lipca 2017
Jak jest mega fajna para, fotogeniczna i ma ochotę zrealizować w 100% moją wizję bez marudzenia to czemu nie ;) raz na jakiś czas taka odskocznia na własny projekt się przydaje :)
Odpowiedz
27 lipca 2017
ja jak mam fajnych znajomych to mówię że przyjdę jako gość i pofocę "coś" dla zabawy, ale nie podejmuję się zlecenia. Ja dla funu coś pstryknę i takie foty na luzie zawsze są super i dają dużo radości, ale nie mam ciśnień ani żadnych must have ;-) , terminów czy wymagań
Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Ja dla funu pstrykam palcami :) A na poważnie - jak idę jako gość to nie biorę aparatu.
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Marcin Rusinowski ja nie umiem bez aparatu i to nie tylko na ślubach 😉
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Paweł Pulak główny fotograf zapewne Cię uwielbia :)
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Marcin nigdy nie przeszkadzam, zawsze idę pogadać z człowiekiem wiem na czym polega ta robota i co drażni, dzięki temu jest sympatycznie, mam nawet kilka namiarów na bardzo wartościowych fotografów i fajnych ludzi, utrzymujemy kontakt do dziś, poza tym fantastyczna sprawa być z innym fotografem na jednej imprezie i na wzajem zobaczyć nasze różne spojrzenia, spotkałem kiedyś gościa który focil analogiem, były to zupełnie inne zdjęcia niż moje, ale kopara mi opadła co chłopak zrobił na kilku filmach SZACUN to bywają bardzo wartościowe doświadczenia
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Pawle, o ile Para Młoda nie prosi Cię jako gościa, żebyś wziął aparat to nie widzę rozsądnego wyjaśnienia dla faktu, że go bierzesz i robisz zdjęcia wiedząc, że Para zatrudniła innego fotografa czy fotografów. To w sumie zabawne - pisząc parę dni temu artykuł dlaczego goście fotografują na ślubach - jeden typ jaki opisałem to ewidentnie Ty :) Czy jak idziesz do restauracji to bierzesz swoje garnki i też gotujesz? :P
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Marcin cos w tym jest 😉
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Paweł Pulak luz :)
    Odpowiedz
28 lipca 2017
wysluchalem i Izunia: cos chyba z mikrofonem bo w realu glos masz o wiele milszy :) nie mowie, ze nie mily, ale cos skrzeczalo-moze to moj telefon ;) ; poza tym myslalem, że Was znam, ale o tych podróżach trans-syberyjskich toś mnie zaskoczyla :) bardzo fajnie sie słuchało i jakby krotszy ten odcinek od innych. Co do darmowych sesji to jesli mam ochote to robie, bo to tylko moja sprawa i gajowego ;). Sam lubie choc nie mam czasu i od 2 lat jeden fajny projekt lezy w mózgu :P Co do Waszych to znam dobrze i smialo moge Was polecać, nie tylko ludziom z zewnatrz, ale i wlasnie fotografom, ktorzy oprócz pamiatki chca mieć dla siebie to coś ;).
Odpowiedz
28 lipca 2017
trzeba posłuchać. zaraz się biorę.
Odpowiedz
28 lipca 2017
Każda moja para młoda ma darmową sesję narzeczenska. Zdjęcia z takiej sesji pojawiają się w dniu ślubu itp. Profit - kolejne umowy ślubne
Odpowiedz
    28 lipca 2017
    moje płacą a profit ten sam :)
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    u mnie też płacą :) po co przyzwyczajać pary, że dostają coś za darmo?
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    u mnie nawet nie o to chodzi... tylko nie rozumiem czemu mam wykonywać prace za darmo :). Poświęcam czas, wiedzę, sprzęt. Po powrocie muszę kupić jedzenie dzieciakom, zapłacić za ich zajęcia, zapłacić za zusy i kolejne karty co to właśnie przyszły, bo padły mi juz trzy stare, rata za kompa za leica 😂😂😂. Wiecie, łazimy do dentysty cała rodzina a jest nas piątka. Nie przypominam sobie, by wsród tych tysięcy jakie płacimy ktoś machnął ręką na choćby 20zita. W sieciówkach ciuchów nikt nie szanuje, na wyprzedażach za grosze, bo Azjaci za jeszcze większe grosze w wyzysku zasuwają nadgodziny. Nie chce być "Azjatą". Chcę pracować uczciwie, najlepiej jak potrafię a w zamian otrzymać godną zapłatę. Oczywiście, ze kocham moich ślubniakow, szanuję i dlatego nigdy na ich ślub nie idziemy bez prezentu. Zawsze jest to coś wyjątkowego coś z myślą o nich. Prace pozostawiam pracą i czasem zdarza mi się dorzucić ujęcia już na sam koniec.
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Ewa Miketa rata za Lejce...a za QNIA ?😂
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    łi :)
    Odpowiedz
28 lipca 2017
Bardzo fajny podcast! Pouczająca rozmowa:) przy okazji - ja tez słucham z iTunes:)
Odpowiedz
28 lipca 2017
Robmy wiecej "bucket list" . Para widzac to nie omieszka spytac o jakis "good deal"
Odpowiedz
28 lipca 2017
Prawda jest taka że to co nazywa się za darmo w rzeczywistości nie jest za Free, za darmo zawsze przynosi zysk czy to w postaci finansowej , moralnej, edukacyjnej itp.
Odpowiedz
    28 lipca 2017
    I odwrotnie. Kiedyś czytałam znakomity artykuł o niedostosowaniu stawek we własnym biznesie w stosunku do rozmaitych kosztów. Może ktoś też to zna i podlinkuje. Wynikało z niego, że nawet jak się nam wydaje, że robimy coś za pieniądze, to patrząc z szerszej perspektywy nie zarabiamy na tym, bo bieżące koszty życia (i biznesu) nie pozwalają nam nic odłożyć (np. na tak zwaną emeryturę).
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Marcin Rusinowski - czy aby nie Ty udostępniales ten artykuł u siebie? Bardzo był dobry i dający do myślenia.
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    tia, wisi gdzieś u mnie na profilu.
    Odpowiedz
28 lipca 2017
Ja za darmo robię tylko sesje stylizowane gdy sama potrzebuje pary do swojego projektu. W tym roku zrobiłam jedną, rok temu dwie. Zależało mi na publikacji w gazecie - co przyniosło kilka zleceń i sporo zapytań. Za inne sesje stylizowane - dostaje normalne wynagrodzenie choć uważam, że czasem można zrobić coś za darmo jeśli ma to przynieść fajną korzyść w niedługim czasie. :)
Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Dobra karma wraca :)
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Robert Danieluk ta zła też :)
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Katarzyna Pyrchała to częściej ;)
    Odpowiedz
28 lipca 2017
I tu mamy wiele ważnych rzeczy. My jesteśmy starzy :p (ja i mój Seba), głęboko w tradycjach zatem bardzo szanujemy a wręcz namawiamy pary na pielęgnowanie tego wszystkiego co dziś mało modne. Zabawy są ważne (dzisiaj potrafią być na świetnym poziomie), pomagają zbliżyć do siebie ludzi. Wiele par zapomina po co jest ta uroczystość. Ano po to by scalić ze sobą dwie rodziny, by się poznały, przytuliły do siebie, wypiły kielicha. Gdy nie ma zabaw lub czegoś co ośmiela i zbliża (często dba o to wodzirej jeśli para nie ma w sobie odpowiedniej przebojowości) bardzo często robią się grupki i każdy sobie - znamy to tez z pozycji gości. Uwielbiamy fotografować na Opolszczyźnie, bo tam głębokie tradycje rozczulają nas. Piękno tego człowieka normalnego, codziennego oraz tradycje bram, wykupin czy modlitwy przed obiadem jest czymś charakterystycznym dla kraju lub rejonu i dla fotografa, który rejestruje historię nie ma nic ważniejszego jak zatrzymywanie tego, co może przeminąć.
Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Ewa Miketa podpisuję się pod tym sercem <3
    Odpowiedz
28 lipca 2017
Piszę oczywiście z mojego punktu widzenia, i wiem, faktycznie nie wszyscy tak myślą ale mam ogromną intuicję, że jest w tym trochę 'racji' i warto to napisać, a więc: Jacku! Wielka prośba ode mnie - nie unikaj tematów trudnych... Nie spadnie 'słuchalność' dlatego, że ktoś powie coś bardziej kontrowersyjnego, że ktoś rzuci tezę, z którą nie wszyscy się zgodzą, czy, (tu i tu przecinek?) że ktoś opowie historię z życia, którą trudno przełknąć przy porannej kawie albo podzieli się refleksją od której komuś zrobi się przykro/głupio/nieswojo/źle - wiem, że to Twój program (swoją drogą kapitalny i brawo za inicjatywę) i Twój na to pomysł ale zwyczajnie zachęcam z całego serca aby nie ograniczać się tylko do 'przyjemnych i lekkich' i nie kończyć jak tylko robi się 'niebezpiecznie', pozwolić powiedzieć ludziom 'coś więcej', zapytać ich o doświadczenia, również te przykre, o trudności, o problemy - i mnie np. dużo mniej interesuje dla przykładu jaki aparat ma Izabella czy Magda (które uwielbiam za to co tworzą!) czy co tam robią w wolnym czasie, nie mówię, że to jest nudne, czy niepotrzebne - bo potrzebne i fajne ale dużo bardziej mnie interesuje co one tak naprawdę myślą o branży, co myślą o samej fotografii, czym dla nich są zdjęcia, co czują w kontakcie z innymi ludźmi, czego nienawidzą w swojej pracy a co nie pozwala im przestać fotografować - itd itp - zapraszasz tu pięknych i ciekawych ludzi, którzy często kryją w sobie niezwykłe historie, myśli i emocje, które w szerszym spektrum mogą pokazać słuchaczom PRAWDZIWE oblicze tego zawodu. Wiem, starasz się wyważyć całość i moderować 'nastroje' ale myślę, że śmiało możesz przesunąć granicę 'ok, zmieńmy może temat' na jakieś 5 minut rozmowy później ;) Ot taka zachęta, nic więcej.
Odpowiedz
    28 lipca 2017
    czego nienawidzą to si dowiesz na kwadracie przy wódce hihih ;)
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Ewa tak, ale nie każdy z grupy ma taką możliwość ;-)
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    myślę, że dziś każdy ma z tyłu głowy marketing i świadomość, że coś może przeczytać/usłyszeć/zobaczyć nasz klient i zachowuje w tym delikatnym temacie jednak pewną ostrożność. Wszak i my wspólnie dla siebie bywamy klientami :).
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Grzegorz fajnie napisane ! Podzielam zdanie Warto byłoby wjechać z takimi tematami :)
    Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Grzegorz Kowalewski - oj jak dobrze napisałeś.
    Odpowiedz
    30 lipca 2017
    Grzegorz, takie kuluarowe rozmowy, na serio, to na zlotach. Zgadzam się z Ewa Miketa że w necie trzeba być wyważonym, bo znamy przypadki przecieków, które nie wyszły na dobre.
    Odpowiedz
    30 lipca 2017
    Sławomir chyba źle zrozumiałeś co napisałem.
    Odpowiedz
    30 lipca 2017
    Grzegorz - trafione w punkt!
    Odpowiedz
28 lipca 2017
Kompletnie nie fotograficznie ❤️❤️❤️ za wzmiankę o kawie Michała, bo catering jest zawsze zasługą wszystkich
Odpowiedz
28 lipca 2017
Fotograficznie, to mam niedosyt, ale może będzie okazja na żywo rozwinąć kilka tematów
Odpowiedz
    28 lipca 2017
    Ty wiesz o mnie wszystko przecież (fotograficznie) ;). Sporo było o fotografowaniu, moim zdaniem :).
    Odpowiedz
29 lipca 2017
Przesłuche podczas biegu...
Odpowiedz
30 lipca 2017
Przyjemnie się słuchało :)
Odpowiedz
    30 lipca 2017
    dzięki, miło mi ;)
    Odpowiedz
    30 lipca 2017
    Jeden z fajniejszych odcinków z tych co słuchałem :)
    Odpowiedz
31 lipca 2017
Grzesiek Grzegorz Kowalewski wspomniał o trudnych tematach. Miałam trudny ubiegły rok i chyba związane to było z utratą sensu tego, co się robi. Dlaczego? Trudno powiedzieć. Może dlatego, że w którymś momencie branża ślubna zaczęła mi się kojarzyć z niesłuchanie piękną i zdobną wydmuszką, ale bez życiodajnego białka z żółtkiem w środku. Miałam wrażenie, że śluby już trochę przestały być ślubami, że to są wypasione inscenizacje (bo też w wielu przypadkach tak było), że wszystko nastawione jest na szokowanie, zaskoczenie, że wszystko może jeszcze dziwniej, bardziej, modniej, dalej, na końcu świata. A pary? Czasem zwykłe pary nie nadają się do tego, by budować z nich portfolio, a najważniejszy jest marketing i to, ile i za ile się sprzedaje, więc trzeba sięgnąć po modeli i wtedy będzie prawdziwy szał, bo ładne przyciąga ładne. Taki miałam mniej więcej obrazek w głowie pod koniec 2016 roku, kiedy to stwierdziłam, że zamieniam aparat na pędzle i farby. Uznałam, że moje ideały związane z prawdą reportażu (choć w ślubach wiadomo, że zawsze jest element stylizacji, bo nie może być inaczej), ale mam na myśli prawdziwe rodziny, emocje, w naszej zwykłej Polsce - że to jest zdaje się passe. Nawet jeśli zrobię świetne zdjęcia w zwykłym miejscu, jeśli to będzie po prostu zwykła bazylika w Wadowicach, to nic to kompletnie nie znaczy, bo to tylko kolejny przeciętny ślub. Tak sobie myślałam. A potem ktoś na Way up North (w kwietniu) powiedział coś, co wcale nie było odkrywcze, ale jednak dało mi z liścia w twarz: "Pamiętajcie: śluby są głupie. To LUDZIE są NAJWAŻNIEJSI". Przywołałam w pamięci tych kilka emocjonalnych zdjęć z mojego własnego portfolio, o których wiem, że to były ostatnie zdjęcia tych ludzi, którzy na nich są. Zdjęcia rodzin w komplecie, które chwilę później już tak nie wyglądały i dotarło do mnie, jak to jest CHOLERNIE ważne, co robimy. Taka myśl na poniedziałek. Dziękuję Wam, że słuchaliście tego podcastu! <3
Odpowiedz
    31 lipca 2017
    "branża ślubna zaczęła mi się kojarzyć z niesłuchanie piękną i zdobną wydmuszką" - mam dokładnie tak samo... szczególnie jak widzę te wszechobecne kolaże z milionem detali gdzie emocje uciekają na 15sty plan. fotograficzna dokumentacja w stylu archipelago ;) dobrze, że pędzle nie zamieniły aparatu ;)
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    Andy Gaines ⚡️⚡️⚡️
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    Mark Pacura WŁAŚNIE!!!
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    Dla mnie mistrz repo.
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    W sobotę spedziłem tylko 2 godziny z parą, miałem zrobić jedynie mini plener w dniu ślubu, na ceremonii była telewizja, fotoreporterowie z gazet, ja miałem tylko zrobić mini plener, cóż się okazało, z tym ślubem wiązała się piękna historia, ona z wieczoru panieńskiego zabrana ambulansem do szpitala, diagnoza, nowotwór, lekarze nie wiedzieli jaki to nowotwór, 30pct szans na to że z tego wyjdzie, chemia i zakwalifikowanie do przeszczepu szpiku, nie zgodziła się, dowiedziała się o nowatorskiej metodzie w meksyku, lawina ruszyła, gazety, telewizje, zbiórka pieniędzy,udało się, leczenie udane, ślub miał się odbyć rok wcześniej, narzeczony pokazał że nadaje się w pełni na meża, no i w końcu upragniony dzień. Mimo że miałem zrobić tylko mini plener tuż przy lokalu zostałem jeszcze trochę na weselu, jakoś czułem że muszę, cholera miałem wrażenie że znam ich od miliona lat. Teraz wiem że to co robię ma sens, dali mi takiego kopa że mój kryzys który miałem jeszcze tydzień temu umknął, nie ma go.
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    Izabella dzięki! Mam wrażenie, że dla ludzi, którzy angażują się w to co robią i nie traktują ślubów tylko jako swojej pracy prawie każdy kryzys, każde potknięcie, gorszy ślub, gorszy sezon, poważniejszy konflikt z parą to, zwłaszcza na początku przygody, często osobista porażka, klęska, nie nadaję się i www.allegro.pl I dla mnie to jest symetryczna sprawa do tego co piszesz - że patrząc na zdjęcia jakimi obecnie branża często żyje (bo blogi, magazyny i insta głównie takie 'sprzedają') możemy odnieść wrażenie że to 'wypasione inscenizacje' itd A czytając, słuchając, obserwując w mediach innych fotografów możemy odnieść wrażenie że wszystko jest osom, że kocham wszystkie moje pary, to najlepsi moi przyjaciele (serio?) i totalnie nie wiadomo jak ktoś może nie chcieć rzucić wszystkiego i zostać jednym z nas, wybrańców... No ale tak nie jest - i wydaje mi się, że z punktu widzenia kogoś kto ma 1 czy 2 sezony za sobą to słuchanie również o słabościach i kryzysach, problemach i dramatach i rzucaniu tej roboty kilka razy w roku przez tych, którymi się inspiruje w takim miejscu jak to jest ważniejsze i bardziej wartościowe niż - 'bądź sobą, uwierz w siebie a wszystko będzie Ci dane'.
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    ...to ludzie są najważniejsi – świetne słowa i chyba w każdej dziedzinie mają sens. Piękno - piękniej się fotografuje, hmm szczerze mówiąc niekoniecznie. Może czasem łatwiej, ale na pewno inaczej. A coś o tym wiem ;). Czasem fotografuję ślub, później umawiam się na sesję plenerową, a moją parę nie mógłbym nazwać "stworzeni na okładkę". Ale jeśli tylko odnajduję w nich pewną chęć i chyba jeszcze coś co mogę nazwać „ciekawością” to wykonujemy razem bardzo piękny materiał. Ja już to wiem podczas sesji i wiem, że im też się spodoba. To buduje. Za to często mam opory uwikłać się się w ten pęd marketingowy jakiemu teraz podlega fotografia ślubna. Izabella, świetny wywiad :)
    Odpowiedz
31 lipca 2017
Musze przyznac iz nigdy nie rozumialem tych zdjec z bezdomnymi/ zebrakami w kadrze. Moze i sa to super kadry na konkursy fotograficzne ale sam nie wiem czy oddalbym taka fote parze. Mimo wszystko to ich slub, wydali mnostwo kasy 1 dzien by to uczccic ze swoja rodzina i najlblizszymi. Takie zdjecie z ludzkimi nieszczesciem w tle nie do konca gra z tematyka slubu.
Odpowiedz
    31 lipca 2017
    "I've noticed that some of your photographs are out of focus, do you think that's acceptable?" "Yes" "I'm sure your clients wouldn't be too happy about that" "They're completely fine with it" "Well I wouldn't be" "Well you're not my client" www.ianweldon.com
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    Grzegorz zdjecia w jakims stopniu "out of focus" zupelnie mi nie przeszkadzaja :)
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    Ale nad czym tu dyskutować? Każdy jest inny i każdemu może podobać się coś innego. Ty nie rozumiesz inny marzy o takim.
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    Mam jedno takie zdjęcie w portfolio. Bardzo je lubię. Ale to jest JEDNO zdjęcie, a nie jakaś maniera. To konkretne zdjęcie jest socjologiczne, zrobiłam je z myślą o sobie, nie o parze młodej. Nie twierdzę, że pasuje do ślubnego zestawu, ale ponieważ wybrałam je dla siebie, to i oddałam parze. Był to dla nich mocny obrazek, mocny miejski kontekst, chcieli je wśród swoich głównych zdjęć. Ale w pełni rozumiem, że nie każdy chciałby. Dla mnie to istotne zdjęcie, dla nich akurat też było.
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    Izabella znam to zdjecie i jest to mocna fota, taka "siekiera" o ktorej wspominalas.. Sam lubie to zdjecie, choc bardziej to dla mnie street (zrobiony wlasnie dla siebie) niz fota slubna, nawet jesli te style sa ze soba bardzo dzis powiazane (i dobrze). Osobiscie nie wiem czy oddlabym je parze.
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    Dominik Imielski Tzn fotograf marzy o takim zdjeciu czy para?
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    Greg ale to się niczym nie różni - to ta sama pułapka w którą wpadamy - od pewnego momentu (w którym zaczynamy szanować twórcę) w odbiorze dzieł innych ludzi trzeba, złe słowo, warto odrzucić 'gatunki' i przestać słuchać tylko jednego typu muzyki :P a tak bardziej na przykładzie - mi się zdjęcia Górskich w sumie do końca nie 'podobają', ale zawsze oglądam każdy ich materiał i sprawia mi to bardzo dużą przyjemność, na wielu płaszczyznach, traktuje to jako formę doświadczenia i obcowania z ogólnie pojętą sztuką (czy imo lepiej: twórczością) Co więcej zdjęcia Górskich są dla mnie ważniejsze niż zdjęcia innych fotografów, których fotografie często 'podobają' mi się bardziej ;) Nie wiem czy ma to sens i czy to możliwe ale chodzi mi o pewien rozdział upodobań i cech naszej subiektywnej percepcji od takiego całościowego pojmowania i obcowania z tym co wokół... A już martwienie się czy jakieś tam zdjęcie (1 czy 2 czy 15 z kilkuset) jakie się oddaje parze im się spodoba uważam za absolutnie zbędne - jak się nie podoba to sobie skasują.
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    Pewnie masz racje. Mi nawet nie chodzi o podobanie sie czy nie. Chcialbym chyba ze moje foty raczej nie wywolywaly negatywnych uczuc/emocji u moich par. Pamietam, kiedys zrobilem zdjecie ktore uznalem sam za smieszne w sumie (nadal tak uwzam). W czasie ceremoni , podczas przysiegi,poszedlem "na chor" i zdrobilem zdjecie gosci siedzacych w ostatniej lawce. Wszyscy (jakies 8 osob) byli na telefonach. Puscilem to na FB. 2 dni pozniej dostalem telefon od jednego z tych gosci z prosba o usuniecie foty z FB bo wywolalo wielka klotnie w rodzinie. Pani mloda oburzona byla ich zachowaniem 😂
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    wydaje mi się, że nie można się martwić tym, że jakieś zdjęcie wywoła negatywne emocje - granica jest bardzo płynna i na różne rzeczy odbiorcy mogą źle zareagować. Kontrowersyjne mogą być nawet tak popularne ostatnio sesje intymne - dla niektórych to jest już zbytnie epatowanie takim fizycznym okazywaniem uczuć. Nie da się dogodzić wszystkim to po pierwsze, a po drugie - my jako fotografowie nie jesteśmy i chyba nawet nie chcemy być przeźroczyści - widać nas w kadrze i selekcji. Więc moim zdaniem pokazywanie takich nietypowych zdjęć w ślubnym portfolio ma spory sens - mówi coś o nas.
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    Greg ja mam taki 'miernik' zaczerpnięty dawno temu od TT - do póki nie jesteś w swojej fotografii cyniczny to moim zdaniem jest ok. Kiedy pojawia się cynizm - ale w takim znaczeniu wywyższenia się, wyśmiania czy prowokowania jedynie pod pozorem zrozumienia czy zainteresowania, ukrytej pogardy to imo trzeba się zastanowić 1000 razy czy warto dalej robić co robimy. Jak się jest szczerym i prawdziwie zainteresowanym drugim człowiekiem - to będąc choć trochę rozsądnym raczej krzywdy nikomu nie wyrządzimy. A kłótnia o telefony w rodzinie to dobra rzecz!
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    Grzegorz hahah nie pomyslalem o tym ze zrobilem cos dobrego dla tej rodziny :)
    Odpowiedz
    31 lipca 2017
    Jadnak fajnie podyskutować, super wnioski się pojawiły 😍
    Odpowiedz
31 lipca 2017
No to Izabella słuchamy :)
Odpowiedz
5 sierpnia 2017
Bardzo przyjemnie się słucha! Fajna dawka inspiracji przed dzisiejszym ślubem
Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    Ty spać idź :D
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    Łukasz Popielarz w drodze do Łodzi na ślub jestem, ślub o 12:00 prawie jak na Śląsku 😞 Ps. Sen jest dla słabych 23/46 - dziś magiczna połowa ślubów w tym sezonie! I jeszcze ogarniam 😀
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    U mnie połówka tydzień temu pykła :P ja do stilonu jade gdzie ponoć psy dupką szczekają ! O 12 też zaczynam
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    Łukasz Popielarz ja zaczynam o 10 ale przyjęcie do 19 🙂 uroczo! Powodzenia ❤️
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    No to ja standard polski do 00 30 a potem TSR i piwko pod chmurką z franczykiem😅
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    Łukasz Popielarz pozdrów! 🙂
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    Wiadomix 👋
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    46 ślubów?? O fuck, umarłbym 😱
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    Weselnictwo to nie rurki z kremem Adamie:)
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    Adam Kozłowski miałam zbierać na okna do mieszkania ale zmieniliśmy zdanie i zbieram na budowę domu ❤️ a tak serio - to ja nie robię praktycznie nic innego poza fotografowaniem ślubów i targami 🙂 i wierz mi - nie umarłbyś 🙂
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    Krzysztof Krzemiński Ciebie i tak nie pobije w ilości Krzysiu ❤️
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    Ej No! Katarzyna! W jakości też mnie nie przebijesz:) zasadniczo dlatego, że za rok będę pracował na najbardziej epickim weselu ever:)
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    Krzysztof Krzemiński czekaj aż Ci wyślemy playliste z zicpolkami do pobrania 🦍💨 (żarcik)
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    Katarzyna nie fotigrafujesz nic innego? Tzn nie koniecznie zarobkowo już. Po 25 ślubach jesteśmy wypruci :) Chyba powinnas ceny podnieść dom byłby gotowy szybciej ;)
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    Adam ty fotografujesz brzydkich ludzi na ulicach Gdyni:)
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    Krzysztof wszyscy ludzie są piękni ;)
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    Adam Kozłowski podniosłam i to o sporo i im mam wyższe ceny tym więcej mam chętnych par 🙂 zarobkowo nie fotografuje nic innego, ale fotografuje od 10 lat praktycznie codziennie więc szuflada pęka w szwach 🙂 A dla przyjemności robię analogiem 🙂
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    ILE ŚLUBÓW???? omg!! 😨😵😱 ja bym umarła razem z Adamem Adam Kozłowski.
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    Jak miałbym kiedyś umierać, to tylko z Adam Kozłowski!
    Odpowiedz
    5 sierpnia 2017
    Krzysztof ❤️
    Odpowiedz
    6 sierpnia 2017
    Izabella Górska nie wiem ile macie ale cieszę się, że nie umieracie ❤️ ja uwielbiam swoją pracę i ilość mnie nie zabija 🙂 nie mam opóźnień z obróbką, projektami albumów, zmieniłam system pracy w tym roku i wszystko idzie sprawnie i bezbolesnie 🙂 ale są osoby w branży, które robią dużo więcej i też żyją 😀
    Odpowiedz
5 sierpnia 2017
Dzięki Kasiu!
Odpowiedz
9 sierpnia 2017
Ja w końcu nadrabiam ostatnie nagrania :) Z reguły słucham ich podczas biegania, bo łatwiej jest mi się na nich skupić i wyciągnąć jakieś tam wnioski, ale głos Izy jest tak przyjemny, że dawno tak mi szybko obróbka sesji nie poszła jak dzisiaj :D takiego dostałam "flow" :) A co do "treści podcastu" 1) pierwszy stres jest zawsze najgorszy, ale myślę, że każdy z nas, angażując się całym sercem w zlecenia, zawsze gdzieś go odczuwa :) to chyba po prostu kwestia emocjonalnego angażowania się :) 2) A co do ślubów z remizy- pozory naprawdę mogą mylić! Przecież równie dobrze może trafić się piękny, gustowny ślub z ludźmi, którzy tylko siedzą przy stole i czekają kiedy mogą wyjść, myślę, że dla nas fotografów to jest najgorszy strzał. Owszem, będziemy mieli piękne zdjęcia otoczenia i całego wystroju, co doda naszym publikacjom +1000 do bycia super, ale myślę, że para już by była średnio zadowolona z braku dynamicznych, świetnie bawiących się i uśmiechniętych gości. Publikacja, publikacją, ale też nie możemy w 100% stawiać jej jako priorytet, bo klient to może wyczuć, a to chyba będzie dla niego mało przyjemne, że ma nieco "nieładne" wesele 3) Wynurzanie nosa znad komputera oraz grona fotografów, ejst bardzo, ale to bardzo ważne! Po prostu, żeby nie zwariować ;) Super nagranie! :) czekam na jutrzejsze :)
Odpowiedz
11 sierpnia 2017
Dzięki wielkie, Olu, Aleksandra Siwierska, za przesłuchanie i komentarz! Cieszę się, że się podobało. Co do punktu 2). - oczywiście! To w ludziach jest największy potencjał dobrego materiału, nie w miejscach. Miejsca wiele ułatwiają, uprzyjemniają, ale nie możemy dopuścić do sytuacji, kiedy estetyka i klimat miejsc przysłonią ludzi i zdominują historię. Jeszcze jedna rzecz przy okazji przyszła mi do głowy - konkretnie podczas spotkania LLF Katowice (pozdrowienia dla Maciej Suwalowski i całego teamu) po rozmowach z wieloma fotografami. Mianowicie to, że wiele świetnych reportaży, gęstych, mięsnych i treściwych, wykonanych przez świetnych fotografów, stygnie na dyskach, bo w tych fotografach jest obawa, że może miejsce nie tak piękne, jak na innych blogach, że może panna młoda większych gabarytów albo trochę starsza, więc odbiega od standardu urodowego młodej i delikatnej sarenki - no i w ogóle TAKIE RZECZY (którymi tak naprawdę nie powinniśmy się przejmować!). Może jednak trzeba by bardziej się otworzyć - pokazywać swoje prace, jeśli faktycznie w nie wierzymy albo jeśli szukamy szczerej opinii (o reportażu, nie o miejscach), a ich odbiorcy może też się otworzą i nie będą patrzyć tylko przez pryzmat ładnego obrazka, ale zobaczą w tym coś więcej. Taka myśl na piątek, przed jutrem - czyli epicentrum długiego weekendu, który dla niektórych zaczął się już wczoraj :D. Hawk!
Odpowiedz
    11 sierpnia 2017
    Otóż to ;) zresztą myślę, że można dzięki ukrywaniu tej szczerości i prawdziwości reportaży stracić naprawdę świetnych ludzi, z którymi realizacja może przebić te najbardziej dystyngowane :)
    Odpowiedz
5 września 2017
Świetny i niesamowicie inspirujący wywiad, dobrze posłuchać kogoś mądrego i sięgnąć do źródeł fotografii.
Odpowiedz

+ 4 = 11